piątek, 11 grudnia 2009

Kanelbullar (Szwedzkie bułeczki cynamonowe)





W ten weekend pieczemy z gospodynią Polką i są wyjątkowe świąteczne propozycje.
Zrobiłam szwedzkie bułeczki i co ja mogę o nich napisać? Są tak pyszne ,że nie potrafię tego określić. Aromatyczne, pachnące, niezwykłe. A wykonanie bardzo proste.
Ja wczoraj przed pójściem do pracy ( na noc) zagniotłam ciasto i siup do lodówki, rano po pracy rozwałkowałam i po jakieś półtorej godzinie miałam już te niebo w gębie.
Polecam



Przepis podaje za Poleczką –ja zrobiłam ½ porcji


Kanelbullar (Szwedzkie bułeczki cynamonowe)
Z przepisu wychodzi ok 60 bułek!

Ciasto

50g świeżych drożdży
1/2 litra mleka "ciepłego na palec"
150-200g niesolonego masła o pokojowej temperaturze
1 decylitr cukru (100-120g)
malutka łyżeczka soli (na złamanie smaku)
1-2 łyżeczki mielonego lub utłuczonego w moździerzu kardamonu
14 decylitrów pszennej mąki dobrego gatunku (800-850g)


Nadzienie

200-300g masła (patrz wyżej)
1,5 decylitra cukru (150g)
4-6 łyżek cynamonu

Jeśli chcemy mieć wersję troszkę bardziej luksusową to można zetrzeć trochę masy migdałowej na to nadzienie.... mmmmmmmmmmm.... takie dobre!!!!( ja zrobiłam podstawową wersje)

Do posmarowania


jajka rozbełtane (zaczynam od 2, jak trzeba "dobijam")
perłowy cukier (taki gruby)
ew. lukier co by było bardziej świątecznie (przyp. Polki)


Rozpuścić drożdże w mleku z roztopionym masłem, dodać cukier, sól, kardamon i prawie całą mąkę - na wyczucie...
Wyrobić ciasto, aż się będzie błyszczało i będzie elastyczne.
Zostawić do wyrośnięcia na około 30-60 min (czasem mi się "zapomni" i ono sobie tak rośnie i rośnie.... )
Po wyrośnięciu delikatnie wyrobić, podzielić na dwie części, uformować w duże buły i dać im odpocząć minutkę lub dwie.

W międzyczasie wymieszać nadzienie.

Każdy kawałek ciasta rozwałkować na prostokąty z raczej prostymi brzegami :-)) (c:a 60X25 cm). Podnieść ciasto od czasu do czasu i podsypać mąką -nie będzie sie kleiło do stołu.
Rozprowadzić nadzienie - po prostu posmarować każdy prostokąt tą cynamonową masą (im jej więcej tym lepsze buły).
Każdy z rulonów podzielić na 30 kawałków - czyli jak zwiniemy z tej długiej strony to około 2cm każdy kawałek powinien mieć.
Niech sobie teraz buły rosną pół godziny...
Piekarnik nagrzać do temp. 250 st.C.
Można "macnąć" bułę, jak się ciasto szybko podnosi to wyrosło dostatecznie.
Posmarować rozbełtanym jajem i posypać perłowym cukrem.
Piec około 5-8 min, ale zerkać na ciasto!
Niech sobie ciut przestygną pod ściereczką...

29 komentarzy:

  1. Alu jesteś bohaterka, po pracy nocnej jeszcze masz siłę w kuchni działać...podziwiam!
    Bułeczki równiutkie Ci wyszły, piękne! że dobre to wiem, u mnie juz śladu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Alus a robilas z marcepanem? Ciekawa jestem jak smakuja :)
    Kurcze jestes bardzo parcowita! Chcialabym do Ciebie na takie sniadanie i kawe z mlekiem :))))

    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow Alu,jakie one cudne! Pyszności, aż mi przez monitor pachną...mmm...

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kass, mam jeden wolny weekend w miesiącu , szkoda spać :)

    Polka, nie bez marcepana zrobiłam bo w piątek z marcepanem byłaby rozpusta już chyba :DDD
    To zapraszam , ale będzie najpierw obiad ,a bułki na podwieczorek

    Majana, och pachną i smakują wspaniale

    OdpowiedzUsuń
  5. ŚLiczne aż chce się wziąc jedną ;-) też bede piekła, a co ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No wlasnie Ala, ja za kass powtorze - Ty gigantko! Niedospana i juz piecze ;-)
    Buly sliczne, tak je sobie wyobrazalam z opisu - piekna ta cukrowa posypka, mniammm.
    A tekst "Mozna "macnac bule" wspaniale Ci sie udal!

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli wyszlo ok.30??? tez wlasnie sie nad polowa porcji zastanawialam,jakby co....
    Wspaniale wygladaja!!! zaslinilam sie okrutnie!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow. A ja chyba ich nie zdążę już zrobić, ale może w karnawale. Ala, a ja myślałam, że ty nie pracujesz, tyle tych wypieków...A tu proszę. Szacun jak mawiają moi młodzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam! Alu, wygladaja super!
    Bez gadania, jutro sie za nie zabieram:) musze poznac ich smak, skoro tak zachwalasz:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Margot wyglądają pysznie i bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ja też myślalam, że nie pracujesz:))podziwiam Cię:)
    piękne te Twoje bułeczki:)ja swoje jutro zamierzam upiec:))
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Alu,jakie ładne te Twoje ślimaczki! Nie wiem czy w ten weekend dam radę się przyłączyć, ale sobie chociaż popatrzę :-))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne i na pewno pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A u mnie ciągle posucha. Alu przygarnij mnie do siebie. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie pyszności, a u mnie awaria robota kuchennego :( A ręcznie ciasta wyrabiać mi się nie chce i czasu brak
    Zrobię pewnie po terminie

    OdpowiedzUsuń
  16. Alu, piękne zawijaski. Ja cynamon uwielbiam! A dziś tak zmarzłam, że zjadłabym takie cieplutkie bułeczki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Aklat, to bierz :D, ale upiec tez warto :)

    Basiu dziękuje ,ale tekst to Poleczki :D

    Gosia , mi wyszło 25 sztuk

    Gospodarna narzeczona, nie , nie chodzę do pracy :)))A bułki polecam

    Ola , to czekam na twoje

    Atino , mam nadzieje ,że się skusisz

    Andzie , dziękuje i czekam na twoje

    Lisko , bardzo smakują, sa pyszne

    Małgosia , to przygarnę ciebie ***

    Beata, szkoda robota że zachorował :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kasiu, proszę częstuj się , wiesz one są tak pyszne , że dziś już musiałam koleżance dać przepis

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne! Moje właśnie rosną:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicze, zachwycają!
    Gatuluję i cieplutko pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  21. Alicjo, piekne! To jeden z moich ulubionych wypiekow :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Paproszek , i jak smakowały , będą na blogu?

    Monika , **** aż się rumienie

    Oczko , ****

    Bea, o tak to bułki warte pieczenia i jedzenia

    OdpowiedzUsuń
  23. Margotko, upieklam!
    jakims cudem znalazlam chwilke :)
    http://kingawkuchni.blogspot.com/2009/12/kanelbullar-wp-55.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Już tylko do jutra będę czekać na te wspaniałości :) Alviu, ale kusisz tymi pysznościami - mogę uśmiechnąć się po jedną bułeczkę? :)
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Kinga***
    Tili , to ja jutro do ciebie na kawę się wybiorę , a dziś się częstuj moimi

    OdpowiedzUsuń
  26. mega! ostatnio byłam na imprezie i obżerałam się tymi ślimakami :D

    OdpowiedzUsuń
  27. LRK, o tak ślimaczki te są besciaki

    OdpowiedzUsuń