wtorek, 22 lipca 2014

Wakacje

Słodziaki przyjechały to mamy prawdziwe wakacje:gotujemy, pieczemy, jemy, śpimy, śmiejemy się itd
Kwiaty Mamy
Naleśniki jaglane dla Julci

Śpiąca Królewna Margotka

Obiad-talerz Ady

Ciasto z jagodami


Porzeczkowe mufinki dla Księżniczki i Księcia
i

I masa innych dobroci kulinarnych i nie tylko co nie załapały się na zdjęcia.

wtorek, 8 lipca 2014

Bajgle w wersji slow czyli Lipcowa Piekarnia Amber

W tym miesiącu   jako zadanie było pieczenie bajgli, były dwie wersje taka szybka i  ta  co robiłam ja -długo wyrastająca. Przepis  jest od Moniki  i nie jest to pierwszy przepis jaki   wykorzystałam od Moniki, min dwa rodzaje przepysznych pączków.
Tak, że  spokojnie robiłam w ciemno dokładnie wg przepisu, zmieniłam tylko suche drożdże na świeże i wszystko szło jak z płatka do momentu obgotowania,  po tym kroku  bajgle się spłaszczyły i mimo, że upiekły  się na pyszne  bułki z dziurką , to bajgli mało przypominają.
To nie były moje pierwsze bajgle czy wypieki uprzednio obgotowywane i zawsze później rosły jeszcze w piecu. Hm dumam jaka przyczyna tego stanu i trochę myślę, że ciut przy rzadkie ciasto, ale pewności nie mam. Mimo połowicznego sukcesu pieczenie i tak było owocne, miałam 16 pysznych bułek z dziurką, które zniknęły  w ciągu doby.

Dziękuję Amber za organizacje  następnej edycji pieczenia , a  wszystkim piekarkom i piekarzom za wspólny czas  przy  piekarniku

Bajgle w wersji slow
150 g mąki typ 750
150 ml wody
szczypta drożdży
2 łyżki zakwasu pszennego (opcjonalnie-ja dałam )
Wszystkie składniki zmieszaj w misce i pozostaw do przefermentowania w ciepłym miejscu na kilka godzin (ok. 8). Następnie do zaczynu dodaj:
600 g mąki
350 g wody
2 łyżki miodu
1 łyżka soli
6,5 g drożdży suszonych ( dałam 12 g drożdży świeżych)
Ze wszystkich składników wyrób gładkie ciasto. Pozostaw je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę, następnie przełóż na blat, rozpłaszcz i złóż na trzy jakbyś składał list a następnie na pół. Włóż ciasto do miski, przykryj ściereczką i umieść w lodówce na przynajmniej osiem godzin.
Po tym czasie podziel ciasto na ok 17( ja dokładnie 16) kawałków, uformuj z nich kulki i pozostaw na dwadzieścia minut. W każdej z kulek zrób palcem dziurkę. Aby ją powiększyć możesz zakręcić ciastem dookoła palca, tak jakbyś kręcił hula – hop. Tak przygotowane ciasto pozostaw do wyrośnięcia na 40 minut.
W dużym garnku zagotuj wodę. Nie musi być jej dużo, ważne żeby bajgle nie dotykały dna i swobodnie mogły się gotować. Do wody dodaj łyżkę miodu, melasy lub golden sirup. Delikatnie wrzuć wyrośnięte bajgle na wrzącą wodę. Gotuj z każdej strony po minucie. Następnie za pomocą łyżki cedzakowej przełóż na kratkę do wypieków lub ściereczkę.
Obgotowane bajgle posmaruj roztrzepanym jajkiem, zanurz z jednej strony w sezamie lub/i maku. Połóż ułóż na blaszce i piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez od 20 – 25 minut do momentu, aż nabiorą złotego koloru.

Mimo,  że  słabo wyrosły  to środek miały  pięknie dziurkowany  




 
Bajgle z lipcowej Piekarni na blogach:
Arnikowa kuchnia
Bajkorada
By było przyjemniej
Fabryka kulinarnych inspiracji
Każdy ma jakiegoś bzika
Konwalie w kuchni
Kuchnia Alicji
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Kulinarne przygody Gatity
Leśny Zakątek
Magia w kuchni
Moje małe czarowanie
Moje domowe kucharzenie
Nieład malutki
Nie tylko na słodko
Ogrody Babilonu
Para w kuchni
Poradniczanka
Smakowity chleb
Ugotujmy to
Zacisze kuchenne
Zakalce mego życia

poniedziałek, 7 lipca 2014

Ja po prostu lubię kaszę jaglaną

 oraz pierogi, knedle i tym podobne. Lubię też łączyć to razem   czyli obłuskane proso i  pierogi czy knedle. Kasze jaglaną  jem od około 24,  a może nawet 25 lat, nie zaczęłam jeść jej bo ktoś  dwa i pół roku temu wydał  książkę z przepisami na kasze. Sama mam książek o kaszach sporo  i to takich z PRL-u  też- 3 czy 4 z tego okresu, mam też bardzo dużo książek o tematyce makrobiotycznej , wegetariańskiej, wegańskiej  czy o pięciu przemian,  w każdej po kilka lub kilkanaście ciekawych przepis na  jaglankę.
Nie zaczęłam też jeść kaszy  razem z modą na  diety  bezglutenowe, choć ta moda w sumie mi się podoba, szczególnie unikanie  pszenicy, może sama spróbuje jak to się żyje    bez pszenicy-lepiej , gorzej , tak samo?
Ponad 20  lat temu kasze kupowała  mi siostra na targu w Gdańsku,  sprzedawcy(pewnie rolnicy) pytali się czy  to dla kanarka, jak słyszeli, że jemy to my i jeszcze dajemy maleńkiemu  dziecku, kręcili głowami z niedowierzania i podziwu.
Ostatnio zrobiłam pierogi  z jagodami i knedle z truskawkami, oba przepisy na pierwszym miejscu w składnikach mają kaszę
Pierwszy pochodzi  z tej strony , tylko zrobiłam  z połowy porcji i tak było sporo pierogów. Ja wybrałam wersję zapiekaną , gotowe polałam też oprócz masła  świeżym miodem  rzepakowym

Jaglane pierożki z jagodami - wersja puszysta
- 1,5 szklanki kaszy jaglanej
- 3 ziemniaki
- 2,5 szklanki  wody
- słoik litrowy jagód
- masło klarowane lub nierafinowany olej
Kaszę uprażyć i ugotować wrzucając na wrzątek (w trakcie gotowania nie mieszać). Ciepłą przepuścić przez maszynkę
Ziemniaki ugotować i ostudzić. Zimne zmielić w maszynce do mielenia Połączyć ze zmieloną ciepłą kaszą. Dokładna proporcja nie jest istotna. Ważne, żeby ziemniaki nie stanowiły więcej jak 30% masy. Dodatek ziemniaków poprawia smak i sprawia że ciasto jest bardziej puszyste i elastyczne. Z powstałej masy odrywać łyżką porcje. Blat oprószyć lekko mąką jaglaną. Formować cienkie placuszki. Nakładać na połowę kawałki truskawek. Lepić pierożki. Następnie ugotować na parze lub podpiec w piekarniku.
Gotowanie na parze: ułożyć na dnie koszyka do parowania natłuszczony papier do pieczenia. Na papierze ułożyć pojedynczą warstwę pierożków. Gotować 5-10 min.
Zapiekane w piekarniku są bardziej zwarte i w przypadku większej ilości pierożków jest to metoda szybsza (na dużej blaszce zmieści się więcej pierogów niż w naczyniu do parowania).
Zapiekanie w piekarniku: układać na nasmarowanej olejem blaszce. Podpiekać a raczej bardziej podgrzewać w rozgrzanym piekarniku 5-10 minut. Pozostałe truskawki zmiksować. Polać gotowe pierogi powstałym sosem i gotowe! Pierogi można tez podawać okraszone bezglutenową (np. jaglaną) bułką tartą z masłem klarowanym lub olejem.

Drugi przepis to jest taki  śląski przepis na  kluski tylko zamiast ziemniaków jest kasza

Knedle z truskawkami na kaszy jaglanej
1 szklanka kaszy jaglanej
3 szklanki wody
mąka ziemniaczana
z pól kilo truskawek
szczypta soli
ulubione dodatki do polania, u mnie palone masło plus syrop klonowy
Kaszę  sparzyć i ugotować  we wrzątku z szczyptą soli, można  zmielić ciepłą lub tylko wystudzić pod przykryciem, tak czy tak  i tak udadzą się knedle.
Wystudzoną kaszę, podzielić w garnku na  4 części , jedną cześć wyjąć na bok ,a tam w dół wsypać mąkę ziemniaczaną, zagnieść ciasto. Truskawki umyć , oberwać szypułki, dokładnie odsączyć.
Ręce maczać w mące  ziemniaczanej urywać  kawałek ciasta  jaglanego i  spłaszczać , kłaść truskawkę , zlepić knedla , odłożyć na stolnice tez cienko posypaną  mąką  ziemniaczaną , gotować w osolonej wodzie, aż wypłyną i chwilę się pogotują , podawać z czym chcemy.

p.s To mój ulubiony bardzo jaglany blog , tu też jaglanka goni jaglankę oraz forum wegedzieciak i posty szczególnie Ani D.

niedziela, 6 lipca 2014

Sałatka z marchewki ryżu


Dziś na obiad same   eksperymentalne dania. Sałatka okazała się bardzo smaczna to się chwalę. Bardzo prosta z   podstawowych składników.
Bardzo polecam

Sałatka z marchewki  ryżu

500g marchewki obranej i pokrojonej w cieniutkie plasterki czy w kostkę
1 łyżeczka przyprawy gros
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez wyciskacz
1 mała łyżeczka oliwy
1 szklanka ryżu ugotowanego na sypko- u mnie pełnoziarnisty
½ pęczka posiekanej natki pietruszki
po  1 garści  słonecznika i orzeszków ziemnych (dałam solone i prażone)
 sól , pieprz , ostra papryka
Sos
olej Kujawski z saszetki z bazylią 
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki wody
szczypta  pieprzu i soli

Marchewkę z czosnkiem, przyprawą oraz solą udusić pod przykryciem na 1 łyżeczce oliwy, ja lubię na wpół twardo. Słonecznik  uprażyć na suchej patelni. Wymieszać w  misce wszystkie składniki i polać sosem,  schłodzić
Sos  robimy po prostu mieszając w  małej miseczce wszystkie składniki

 Sałatka bierze udział w konkursie "Kujawski ze smakiem do sałatek" organizowanym przez ZT Kruszwica SA oraz serwis ZpierwszegoTloczenia.pl na blogu Majanowe Pieczenie. Oświadczam, że akceptuję regulamin konkursu

wtorek, 1 lipca 2014

Sałatka ogórkowa

Bardzo prosta sałatka ogórkowa świeżych i kiszonych. Taka sałatka nadaje się jako dodatek do kanapek lub jako dodatek  obiadu, pysznie komponuje się z  wegetariańskimi kotletami. W zbliżającym  się wielkimi krokami pełnią sezonu  ogórkowego  taki przepis sprawdza się doskonale, bardzo polecam, ja robię ją od ponad 20 lat.

Sałatka ogórkowa
2/3  ogórków kiszonych –tu jest 9 sztuk
1/3 ogórków świeżych – tu  są 3 sztuki gruntowe
kilka pomidorków koktajlowych, daktylowych lub z pół papryki czerwonej
ew. zielenina jak pietruszka, koperek czy bazylia
sos
olej Kujawski z saszetki z bazylią 
1 plaska łyżeczka ulubionej musztardy
1-2 łyżki   wody

Ogórki obrać ze skorki i pokroić na plasterki lub pół plasterki, wrzucić do miseczki,  połać sosem, posypać zieleniną(jeśli dajemy) i przybrać pomidorkami czy   paskami papryki. Podać
Na sos wymieszać składniki w małej  miseczce.



Sałatka bierze udział w konkursie "Kujawski ze smakiem do sałatek" organizowanym przez ZT Kruszwica SA oraz serwis ZpierwszegoTloczenia.pl na blogu Majanowe Pieczenie. Oświadczam, że akceptuję regulamin konkursu.


poniedziałek, 30 czerwca 2014

Pierogi z jagodami czyli otwarcie sezonu jagodowego

Pierogi to ja mogę lepić, wprawdzie teraz mam w tej pracy ,,pomocnicę” w kociej osobie- Margotkę, która uwielbia  surowe, ale gotowanym też nie pogardzi,  ciasto   pierogowe. A jest w dążeniu do celu-ukraść trochę ciasta, pobawić się nim i zjeść,  upierdliwa jak mało kto :D

Ale wracając do pierogów, sezon jagodowy u mnie po prostu musi być z pierogami na samym początku.
W tym roku zaliczyłam pierogi po prostu z jagodami i wersje z jagodami oraz  gotowaną kaszą jaglaną , obie dobre 
Ta pierwsza znana, normalne ciasto tym razem na każde  100g mąki 1 jajko, a ta druga to taka  z ciastem orkiszowo- żytnim, ale z jasnych mąk, a farsz to  jagody wymieszane w stosunku 1:1 z rozgotowaną wręcz kaszą, dosmaczaną  odrobina esencji waniliowej i  świeżej siekanej  mięty. Proporcje jak niżej , tylko ja robię bardzo cienkie ciasto, jak ktoś lepi ciut  grubsze to  można i jagód, i kaszy wziąć   mniej.

W tych pierogach  inspirowałam się dwoma przepisami-jeden z Kwestii smaku-farsz, a drugi  Dorota smakuje-ciasto

Pierogi z jagodami i kasza jaglaną
Ciasto
250 g mąki orkiszowej jasnej
250g mąki  żytniej jasnej
1,5 szklanki ciepłej wody
2 łyżki oleju
Nadzienie:
300 g jagód
300 g ugotowanej kaszy jaglanej, roztartej na ciepło łyżką
2 łyżki drobno posiekanej mięty
2 łyżki domowej esencji waniliowej
Nadzienie: Jagody szybko opłukać pod delikatnym strumieniem wody. Osuszyć na papierowych ręcznikach, wymieszać kaszą jaglaną , posiekaną miętą i esencją waniliową.
Ciasto: Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy olej i ciepłą wodę. Zagniatamy na elastyczne ciasto (dodając więcej wody lub mąki w zależności od wilgotności mąki). Ciasto cienko rozwałkowujemy, szklanką wycinamy kółka. Na każde kółko nakładamy łyżeczkę nadzienia, zlepiamy brzegi. Pierogi wrzucać na wrzącą, lekko osoloną wodę i gotować do miękkości, przez około 2 minuty, od czasu ponownego zagotowania się wody. Odsączyć i zaraz podawać polane np. miodem , syropem klonowym czy syropem z agawy itp.


piątek, 27 czerwca 2014

Naleśniki, dwie wersje

Bardzo lubię naleśniki i to od zawsze, najpierw smażyła  mi  je ukochana  Babcia, potem  najukochańsza Mama, a w końcu ja sama.
Smażę je z przeróżnych przepisów np.
oraz

Bei  smażę ostatnio średnio raz na  tydzień może na dwa  tygodnie, ale okazało  się mają zdjęcia tylko z lutego i tylko dwa, a dziś usmażyłam po raz pierwszy te Magdy i już wiem, że będą powtórki bo są rewelacyjne.
Bardzo polecam, te  poniżej i te z linków  też, warto co jedne to lepsze.

Te Bei są wyjątkowo delikatne, bezproblemowo się smażą i pasują do każdego nadzienia na słodko, choć ja je najbardziej lubię solo. Przepis podaję za Beą

Naleśniki (bez jajek i nabiału)

szklanka = 250 ml
proporcje na 4-5 dużych naleśników (najczęściej przygotowuję je z 1,5 porcji)

1 szklanka mąki
(używam 40 g maizeny czyli skrobi kukurydzianej + 90 – 100 g mąki od tortowej do typu 750)
spora szczypta soli
opcjonalnie – szczypta cynamonu / kardamonu lub ok. ¼ otartej tonki
otarta skórka z 1 małej pomarańczy
1 szklanka mleka (u mnie migdałowe-koniecznie te, choć z innymi tez smaczne to z migdałowym delicja)
1/3 szklanki wody gazowanej (+ ewentualnie ok. 50 – 80 ml wody do późniejszego użycia)
1,5 – 2 łyżki oleju / oliwy
2 łyżki syropu klonowego (lub płynnego miodu / syropu z agawy)
 ew. trochę kurkumy dla koloru- 1-3 szczypty

Mąkę wymieszać z solą, otartą skórką z pomarańczy i (ewentualnie) przyprawami. Wymieszać mleko i wodę i partiami dodawać płyn do mąki energicznie mieszając, tak by otrzymać gładką, jednolitą masę. Następnie dodać oliwę / olej oraz syrop klonowy / miód, ponownie wymieszać, przykryć i odstawić ciasto w chłodne miejsce na minimum godzinę.
Jeśli ciasto jest dosyć gęste, dodać do niego jeszcze ok. 1/3 szklanki wody gazowanej (więcej lub mniej, w zależności od typu użytej mąki i od waszych preferencji; im rzadsze ciasto, tym cieńsze naleśniki) i dobrze wymieszać.
Smażyć naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni, przewracając je delikatnie na drugą stronę po ok. minucie. Usmażone naleśniki możemy układać w lekko nagrzanym piekarniku (ok. 30 – 50°) – dobrze jest przełożyć je papierem do pieczenia, by się nie skleiły.
Podawać np. z ulubionym dżemem
Madzi są zaskakujące z składu, a smakują  wyśmienicie, pasują i do słodkich i słonych dodatków, same też są całkiem całkiem. Ja dziś dałam mleko sojowe, bo tylko takie miałam na stanie. Robiłam tak jak robi je Magda, a Madzia przepis ma z tego bloga

Gryczane naleśniki
Składniki:

2 szklanki niepalonej kaszy gryczanej,
około 1 szklanki ulubionego mleka roślinnego np. migdałowego albo kokosowego lub wody (można użyć gazowanej),
olej ryżowy do smażenia.

Kaszę gryczaną wypłukać, zalać dużą ilością wody i odstawić na 8-12 godzin. Następnie odlać wodę, przepłukać i wsypać do blendera. Dolać około 1 szklanki mleka roślinnego lub wody i zmiksować na gładkie ciasto naleśnikowe. W razie konieczności można dodać jeszcze nieco mleka/ wody. Następnie  smażyć cienkie naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni. Podawać z ulubionym farszem.