środa, 18 października 2017

„Spektrum” – Dr Dean Ornish



Chcielibyście być zdrowi i sprawni do późnych swoich lat? Być szczupli i nie łatać po lekarzach(ach te kolejki, strajki) A może już macie zbyt duży poziom złego cholesterol lub cukrzycę typu 2 i chcielibyście coś z tym zrobić? Jest taka książka „Spektrum” – Dr Dean Ornish i tam można znaleźć receptę na te wszystkie pytania.

Książkę tą napisał doktora Ornisha, który jest nie tylko uznanym autorem bestsellerowych książek o zdrowym żywieniu, ale również lekarzem kardiologiem, który od ponad trzydziestu lat prowadzi badania kliniczne. Na ich podstawie udowadnia, że odżywianie ma decydujący wpływ na rozwój większości chorób, a z pomocą jego programu zmian stylu życia można nawet cofnąć pewne chorobowe procesy. Możemy dzięki jego programowi znacznie poprawić swoje zdrowie i samopoczucie, w tym powstrzymać rozwój, a nawet cofnąć choroby serca , unormować ciśnienie czy pozbyć się nowotworu prostaty, bez konieczności sięgania po leki czy interwencje chirurgiczne.

Ba w USA 2010 r. program Ornisha uzyskał aprobatę Amerykańskiego Ministerstwa Zdrowia i jest refundowany(tak , tak) jako opcja terapeutyczna dla pacjentów z niedokrwienną chorobą serca, dla pacjentów kwalifikowanych do wszczepienia by-passów lub angioplastyki oraz dla pacjentów po zawale. Autor opisuje też przypadki kiedy osoby oczekujące na przeszczep serca po jego programie już takiej operacji nie potrzebowały, bo tak poprawił się ich stan zdrowia.

W tej książce udowadnia, że geny to nie wszystko, a ważniejszy jest styl żywienia, plus odpowiednie ćwiczenia oraz nauka radzenia sobie ze stresem

W pierwszej części możemy przeczytać wszystko o spektrum żywienia, gdzie autor dzieli żywność na 5 grup spektrum , od najzdrowszych do tych najmniej. Opisuje też jak ważne są ćwiczenia oraz jak radzić sobie ze stresem.

Tu też dr Ornish. pokazuje jak w konkretnych schorzeniach (przy nadwadze, chorobie niedokrwiennej serca, cukrzycy typu II, nowotworze prostaty i piersi) za pomocą Spektrum przywrócić zdrowie. Podaje wskazówki zarówno żywieniowe jak i te odnośnie ćwiczeń czy radzeniu sobie z codziennym stresem.

Druga część to 100 przepisów słynnego kucharza Arta Smitha, osobistego szefa kuchni Oprah Winfrey. Wszystkie zgodne ze Spektrum, z nieprzetworzonych, niskotłuszczowych produktów Na końcu są podane różne warianty podania potrawy od tych najzdrowszych do takich mniej, ale raz na jakiś czas wszystko dozwolone)

Tu też można poczytać o praktycznych radach jak prowadzić taką kuchnie, jak kompletować zdrową spiżarnie.

Książka jest dość obszerna, ale napisana bardzo przystępnym językiem i czyta się ja bardzo dobrze. Polecam tą książkę każdemu kto chce mieć realny wpływ na swoje zdrowie.

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Druga Strona
Tytuł: Spektrum. Czuj się lepiej, żyj dłużej i zdrowiej schudnij
Autor: dr Dean Ornish
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Druga Strona
Ilość stron: 560


czwartek, 5 października 2017

Kopytka


Uwielbiam wszelakie kluchy, ostatnio były kopytka, jedne dyniowe –jaglane, a na drugi raz z fioletowych ziemniaków.

Pierwszy przepis jest autorstwa Mai Sobczak i pochodzi Magazynu Kuchnia. Przepyszne kopytka z wszechobecnej teraz dyni i pysznej i zdrowej kaszy jaglanej. Bardzo polecam.
Kopytka dyniowo-jaglane

dla 2 osób - przygotowanie: 35 minut

Składniki
2 ząbki czosnku
szczypta czarnej soli
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1/2 szklanki podduszonej dyni bezłupinowej lub hokkaido (ja miałam inna, nawet nie wiem jak odmiana)
2 łyżki odwaru z siemienia lnianego.
szczypta czarnego pieprzu
5 łyżek mąki orkiszowej (typ 700) –u mnie typ 630

Sposób przygotowania

Czosnek obieramy, zgniatamy płaską stroną szerokiego nożna i drobno szatkujemy. Posypujemy czarną solą i rozcieramy go na drewnianej desce. Do miski przekładamy ugotowaną kaszę jaglaną, podduszoną i rozgniecioną dynię, odwar z siemienia lnianego, przyprawy i roztarty czosnek. Delikatnie, ale niezbyt dokładnie miksujemy blenderem. Całość mieszamy, dodając mąkę orkiszową. Dzięki niej ciasto będzie delikatniejsze i odrobinę lepiące. Nastawiamy wodę w garnku. Na podsypany mąką blat lub stolnicę wykładamy kawałek ciasta i rolujemy z niego podłużne kawałki. Kroimy je po skosie i wrzucamy do gotującej się wody na kilka minut. Kopytka serwujemy z masłem klarowanym i świeżymi ziołami.

Drugi to przepis Ani ,,Truskawki”, moje ziemniaki były z Lidla i niestety nie były tak pięknie fioletowe jak te Ani, ale smak wspaniały, do tego pesto pietruszkowe też wg przepisu Anki. Całość przepyszna

FIOLETOWE KOPYTKA Z PESTO
500 g mączystych ziemniaków fioletowych
1 małe jajko lub 1 duże żółtko
150 g mąki pszennej + mąka do podsypania
sól

do podania: zielone pesto ( tu u Ani przepis)

opcjonalnie: kilka suszonych pomidorów, pokrojone w paseczki;

Ziemniaki gotuję w mundurkach do miękkości. Odcedzam, odstawiam do lekkiego ostygnięcia, po przeciskam przez praskę do ziemniaków. Dodaję mąkę, jajko, szczyptę soli, wyrabiam ciasto. Formuję z ciasta kulę, z której odrywam mniejsze kawałki i formuję z nich wałeczki. Wałeczki tnę na kawałki o szerokości ok. 3 cm, po czym robię na każdym wzorek z widelca.

W dużym garnku zagotowuję wodę z solą, gotuję partiami kopytka. Gotuję je do miękkości (sprawdzam jedno – przekrawam i patrzę, czy nie jest surowe), około 2-3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Gotowe podaję z pesto, pysznie wkroić do nich jeszcze suszone pomidory.

czwartek, 28 września 2017

Smakowite drzewa Małgorzata Kalemba-Drożdż, rewelacja!!!


Smakowite drzewa Małgorzaty Kalemba-Drożdż wydane przez wydawnictwo Pascal to chyba najbardziej zaskakująca książka Gosi, a myślałam, że nic już mnie zdziwi po kwiatowej, tej o chwastach czy różanej. A tu niby o drzewach i wiadomo mamy owoce i orzechy, i tu też takie są ale na te mniej znane, bardziej dzikie gatunki, ale to tu dowiemy się jak zrobić dżem z sosny czy krem czekoladowy z orzeszkami buka. Cała książka jest pełna przepisów, że Wow i Och to były najczęstsze moje słowa jak ją oglądałam pierwszy raz, drugi, trzeci….

Na początku poczytamy prawie filozoficznych przemyśleń Gosi na temat drzew min, jak myślicie drzewa mają duszę?
Potem jest rzetelny opis co można pozyskać z drzew i opisane konkretne drzewa


A dalej jest to co mnie kreci najbardziej przepisy i to jakie min.
-dżem z szyszek sosny
-powidła śliwkowo-bzowe
-ocet na gałęziach
-mąki z żołędziowa, z podkorza, z czeremchy czy z głogu
-kiszone pąki kwiatowe lipy
-smażone kotki
-dolmades klonowe
-zupa grzybowa z żołędziami
-czarna zupa z czarnego bzu
-podpłomyki żołędziowe
-boskie ciasto
- ciasteczka głogowe
- pierniczki z amarantusem i żołędziami
-bukella
-lody lipowe z czekoladą
I tak dalej dalej

Wszystkie przepisy są bardzo zaskakujące i człowiek przeciera oczy z wrażenia i podziwia zdjęcia, bo książka jest pięknie wydana, proste, apetyczne zdjęcia, przejrzysty układ , twarda oprawa i urocza wstążeczka- zakładka, a jakże w kolorze zielonym

Dziękuję Wydawnictwu Pascal za tą książkę, bo jest to jedna z najfajniejszych książek a na pewno najbardziej zaskakująca pozycja jaka została wydana w ostatnim czasie. Bardzo polecam. Warto ją mieć i z niej korzystać, ja zacznę od pierniczków.


Smakowite drzewa 
Małgorzata Kalemba-Drożdż
Liczba stron:
352
Format:
165mm x 238mm
Typ oprawy:
twarda
Wydawnictwo Pascal 


poniedziałek, 25 września 2017

Krokiety z kiszoną kapustą i pieczarkami


W mojej rodzinie krokiety z kiszona kapusta i grzybami, najczęściej z pieczarkami zawsze są witane z entuzjazmem. Znajomi też nie pogardza krokietem. Od czasu jak część rodziny nie je żadnych produktów odzwierzęcych robie wersje wegańskie, które smakują normalnie i pysznie. Korzystam z przepisu Magdy z Hello Morning., który jest doskonały (tylko mi naleśników wychodzi więcej), ale się przyznam, że jeszcze lepsze do krokietów są elastyczne, cieniutkie naleśniki wg przepisu Asi.

Krokiety z kiszoną kapustą i pieczarkami

Składniki na farsz na około 6-7 krokietów:
1 cebula, pokrojona w kostkę
500 g kiszonej kapusty
200 g pieczarek ( jeszcze lepiej z 300-400g)
2 łyżki oleju
sól
pieprz
słodka paprykę

Cebulę posiekaj w kostkę, pieczarki pokrój w cienkie plastry. Kapustę drobniutko posiekaj. W rondlu rozgrzej 2 łyżki oleju. Wsyp cebulę i zeszklij. Dodaj pieczarki, wymieszaj i smaż na małym ogniu przez 5 minut. Dodaj posiekaną kapustę. Dopraw do smaku solą, pieprzem oraz odrobiną papryki. Duś pod przykrywką na małym ogniu przez około 30 minut, aż całkiem zmięknie. Od czasu do czasu przemieszaj, ew. dolej odrobinę wody, jakby zaczęła przywierać. Na końcu ewentualnie dopraw do smaku.

Składniki na naleśniki 7-8 sztuk:
2 szklanki mąki pszennej
szklanka mleka roślinnego bez cukru – u mnie ryżowe
szklanka gazowanej wody mineralnej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia lub 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
3 łyżki dobrej jakości oleju
szczypta soli
olej do smażenia

W większej misce wymieszaj mleko, wodę, olej. W mniejszej mąkę, proszek i sól. Zawartość mniejszej miski przesiej do większej i połącz, aby powstało nam gładkie ciasto konsystencji śmietany – ręcznie przy pomocy trzepaczki lub mikserem. Jeżeli jest za gęste dodaj jeszcze odrobinę płynu, a jak za rzadkie mąki, ale powinno być w sam raz.
Na patelni rozgrzej łyżeczkę oleju i smażmy cienkie naleśniki na styl francuski. Przed każdym kolejnym dodaj łyżeczkę oleju na patelnię. Wyjedzie ok. 7-8 sztuk.
Na wystudzone naleśniki nakładaj chłodny farsz i zwijaj je w krokiety.

Do panierowania:
1/2 szklanki mąki z ciecierzycy lub kukurydzianej
1 szklanka wody
1 szklanka bułki tartej
olej do smażenia

Wymieszaj wodę z mogą z ciecierzycy. Bułkę tartą przesyp na talerz. Obtaczaj zwinięta w krokiety naleśniki z roztworze z mąki z ciecierzycy, następnie w bułce tartej i smaż na złoto w obu stron. Gotowe.

Uwaga

-Ja robię farsz z podwójnej ilości i zamiast ciasta na naleśniki wg Magdy najczęściej są wg przepisu Asi z Sojaturobie, Bo te mi się najlepiej w krokietach sprawują, są bardzo elastyczne, są też cieniutkie tak jak lubię. Cytuje Asię,,

Składniki

(na ok 15 sztuk)
3 szklanki mąki pszennej (u mnie pół na pół razowa i typ 650)
1/2 szklanki mąki z brązowego ryżu
ok 5 szklanek mleka sojowego (z ryżowym też wyjdą) i wody (u mnie przewaga mleka- 3 szklanki i ok 2 szklanek wody, ale możecie zrobić na samym mleku)
płaska łyżka soli
olej

Wykonanie

W misce mieszam mąki i sól, dolewam mleko i energicznie mieszam do uzyskania jednolitego ciasta bez grudek (mikser zrobi to oczywiście lepiej), dolewam wodę (możecie na początek dolać szklankę, a potem uzupełnić płyn) oraz 2-3 łyżki oleju, mieszam. Ciasto może się wydawać za rzadkie, ale po odstaniu nabierze odpowiedniej konsystencji. Odstawiam na ok 30 minut do lodówki. W zależności od tego jakich mąk użyliście- dolewacie odpowiednią ilość wody, tak by ciasto swobodnie spływało z chochli i dało się szybko swobodnie rozprowadzić po patelni. Ilość dodanego płynu uzależniona jest też od tego czy wolicie cieńsze czy grubsze placki, ja wolę te pierwsze.
Na palniku rozgrzewam patelnię, wylewam odrobinę oleju, który rozprowadzam ręcznikiem papierowym, pędzelkiem lub kromkę chleba. Wylewam porcję ciasta, manewrując patelnią tak by pokryło całą powierzchnię, trzymam na średnim ogniu do czasu aż ciasto się zetnie, przekładam na drugą stronę i trzymam chwilę do podpieczenia. Patelnię smaruję olejem co 2 - 3 sztuki, warto też pamiętać, by co jakiś czas zamieszać masę w misce. Gotowe placki wykładam na duży talerz, następnie smaruję przygotowanym wcześniej farszem.”

- jeśli robimy farsz z podwójnej porcji to i ciasto do panierowania podwajamy, ja zawsze robię z mąki kukurydzianej lub 1:1 kukurydzianej i ciecierzycy.


czwartek, 21 września 2017

Jeżynowe( i trochę malinowe) knedle z tofu i ziemniaków



Uwielbiam knedle , moim ulubionym przepisem są knedle z śliwkami czy morelami wg przepisu Magdy z Am mniam (tu moja wersja). Ale tej jesieni mam jeszcze jeden ulubiony przepis też Magdy, ale z bloga Hello Morning. Przepis bardzo prosty, przyjemny w lepieniu, a efekt smakowy przepyszny. Teraz ma dwa ulubione przepisy na knedle. Może jutro zrobię śliwkowe?! Oba bardzo polecam.
 Przepis cytuję za Magdą, bo robiłam dokładnie wg przepisu jedynie oprócz jeżyn dołożyłam jeszcze maliny. Bardzo polecam.

Jeżynowe( i trochę malinowe) knedle z tofu i ziemniaków


Składniki na około 30 knedli:
ok. 1 kg ziemniaków
250 g mąki ziemniaczanej plus garść przy wyrabianiu ciasta i lepieniu knedli
180 g tofu
około 300 g jeżyn( u mnie jeżyny i maliny, wkładałam po 2 jeżyny i po 1 malinie)
1/2 łyżeczki soli

Ziemniaki obrać, ugotować i razem z odsączonym tofu przepuścić przez maszynkę „do mięsa” lub praskę. Względnie można je dokładnie utłuc drewnianym tłuczkiem. Posolić do smaku i wsypać ok. 250 g mąki ziemniaczanej. Wyrabiać ciasto. Gotowe ciasto rozwałkować na oprószonej mąką ziemniaczaną stolnicy. Wycinać szklaną krążki o średnicy 5-7 cm. Nakładać jeżyny: 2-3 sztuki w zależności od wielkości i zalepiamy starannie, ponownie formując kulkę. Jeżeli ciasto przykleja nam się za bardzo do rąk możemy podsypać odrobinę mąki ziemniaczanej.

Gotujemy w partiami w osolonej wodzie z łyżką oleju przez około 2-3 minuty od czasu wypłynięcia. Następnie podajemy z ulubionymi dodatkami: śmietanką roślinną i słodkim syropem np. klonowym, daktylowy. Możecie też skusić się na wersję z cukrem i smażoną bułką tartą lub jogurtem roślinnym.