sobota, 18 kwietnia 2015

Tarta ,, poświąteczne resztki”


Same resztki poświąteczne, a tarta pyszna. Odrobina ciasta zamrożonego, trochę domowego  kajmaku z lodówki ponownie pogrzanego, jakaś pyszna konfitura, odrobina roztopionej na parze czekolady.

100g roztopionej gorzkiej czekolady z odrobina oleju 
kilka. czy  kilkanaście  fiołków do ozdoby  i
już


sobota, 11 kwietnia 2015

Pasztety, post zbiorowy. Sześć różnych propozycji



Bardzo lubię piec wegańskie i wegetariańskie pasztety i napiekłam ich mnóstwo, kilkanaście pokazałam nawet na blogu np.:  


To mały ułamek tego co napiekłam .  Dzisiaj  pokażę przepisy jakie użyłam  na pasztety  zrobione na ostatnie dwie Wielkanoce, każdy inny, ale wszystkie bardzo pyszne.

Bardzo aromatyczny, kwaskowy pasztet, wspaniały. Ten tu na zdjęciu upiekła moja Siostrzenica Ada

Pasztet z kiszonej kapusty, suszonych pomidorów i kaszy jaglanej
(przepis Magdy)
Składniki:
1/2 szklanki kaszy jaglanej,
2 cebule,
1 szklanka posiekanej kiszonej kapusty,
1 szklanka pokrojonych suszonych pomidorów odciśniętych z oliwy,
150 ml przecieru pomidorowego,
1/3 łyżeczki mielonego kminku,
1-2 łyżeczki syropu klonowego lub cukru trzcinowego,
sól.

Kaszę jaglaną wypłukać na sitku i przełożyć do rondelka. Zalać 1,5 szklanki wrzątku i gotować na małym ogniu pod przykryciem do momentu, aż kasza wchłonie wodę i będzie miękka. W tym czasie zeszklić na oliwie posiekaną drobno cebulę, dodać kiszoną kapustę, suszone pomidory i przecier pomidorowy, wymieszać i dusić przez około 10-15 minut. Następnie warzywa zdjąć z ognia, zblendować na prawie jednolitą masę i wymieszać (już nie blendować) z ugotowaną kaszą jaglaną. Doprawić kminkiem, sola i syropem klonowym. Gotową masę przełożyć do formy keksówki posmarowanej oliwą i posypanej bułką tartą. Wyrównać wierzch, włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 °C i piec przez około 60 minut. Pasztet jest gotowy gdy zacznie odchodzić od formy. Można go kroić, gdy całkowicie wystygnie. Najlepszy jest na drugi dzień.
Wskazówki:
Ilość przypraw można zwiększyć według własnego smaku.
Jeśli macie bardzo kwaśną kapustę można ją wcześniej przepłukać pod bieżącą wodą.
Gdyby masa była za kwaśna można dodać więcej syropu klonowego lub cukru.
Syrop/cukier można zastąpić startym jabłkiem, które należy dusić wraz z warzywami

Bardzo prosty, przepyszny, bez pieczenia, wiosenny

Pasztet bez pieczenia z zielonego groszku i z zielonym pieprzem
(przepis Asi)

Składniki
2 czubate szklanki mrożonego groszku
3 łyżki oleju
średnia cebula
1 czubata łyżka zielonego pieprzu w ziarnach
3 duże ząbki czosnku
5 czubatych łyżek uprażonego na suchej patelni słonecznika
2 czubate łyżki posiekanego koperku (aktualnie z mrożonki)
sól (ok 1 płaskiej łyżeczki)
3 czubate łyżki kaszy manny lub innej drobnej, ewentualnie mąki
 Wykonanie
Groszek wrzucam na sitko, przelewam wodą. Na patelni rozgrzewam olej, smażę na nim pokrojoną cebulę do zeszklenia, dodaję groszek, podgrzewam chwilę, wlewam 1/4 szklanki wody i podgrzewam 5 minut lub nieco dłużej- sprawdzamy groszek łopatką czy jest miękki.
Do blendera wrzucam słonecznik, miksuję chwilę, dodaję zawartość patelni /patelnię odstawiamy, nie myjemy ;)/ i miksuję, jeśli macie problem można kapnąć odrobinę wody, ale całość nie musi być zmiksowana jakoś ekstra gładko: niedomiksowane kawałki słonecznika przyjemnie chrupią, a kawałki groszku dodają całości uroku :) Zresztą groszek można rozgnieść widelcem, a słonecznik wrzucić do woreczka i ubić nieco wałkiem np.- to na wypadek gdybyście nie mieli blendera :)Na patelnię wrzucam pieprz w całości (można go częściowo rozbić, ale ja wolę w całości) nie bojąc się ilości, podgrzany zielony pieprz jest super :), po chwili dodaję zmiksowaną pastę, płaską łyżeczkę soli, 2 łyżki wody i kaszę, porządnie wszystko mieszam podgrzewając przez kilka minut. Dodaję koperek i przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam, wyłączam gaz i zostawiam na ok 10 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy smakowo wszystko jest ok, wg mnie było, więc zapakowałam masę do przelanej zimną wodą foremki- w tym wypadku szklanki i wstawiam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Masę dorzucam stopniowo, dociskając wkładane warstwy łyżką lub dłonią. Po zastygnięciu wystarczy pasztet obrysować nożem, odwrócić do góry nogami, potrząsnąć i zjadać :) w formie krojonej lub smarowanej.
Bardziej wymagający, trochę kosztuje pracy, ale końcowy efekt  bardzo fajny, ja zrobiłam dwie mniejsze ,,kiełbaski”, ale najlepiej chyba zrobić nawet 3
Kiełbaska z soczewicy

(przepis Joanny Szachowskiej-Tarkowskiej)
surowy burak
1 i 1/2 szklanki ugotowanej na miękko soczewicy (zielona lub czerwona)
5 łyżek sosu sojowego
2-3 łyżki oleju sezamowego
sok z dwóch cytryn
2 usmażone cebule wraz z 5 ząbkami czosnku
3-4 szczypty soli
pieprz do smaku
kilka szczypt papryki wędzonej
kilka szczypt rozgniecionego na drobno jałowca
kilka szczypt majeranku
łyżka suszonej cebuli
łyżka suszonego czosnku
1/2 szklanki wody
łyżka octu ryżowego
szklanka suchej, zmielonej na pył soczewicy
1/3 szklanki zmielonego siemienia
1/2 kostki tofu (może być wędzone)

Buraka drobno kroimy, wrzucamy do blendera wraz ze wszystkimi składnikami poza suchą soczewicą, tofu i mielonym siemieniem. Masę od czasu do czasu zeskrobujemy ze ścianek blendera, a jeśli opornie się miele, dolewamy więcej wody (po kilka łyżek). Kiedy masa będzie już zmielona na gładko, przekładamy ją do miski i wsypujemy zmielone suchą soczewicę i siemię. Próbujemy, doprawiamy według uznania. Do dobrze wymieszanej masy dosypujemy tofu pokrojone w drobną kostkę. Dokładnie mieszamy. Masa powinna mieć konsystencję niezbyt gęstą, ale nie lejącą.

Na blacie rozwijamy folię aluminiową, około 30 cm długości. Na niej, równolegle do siebie układamy folię spożywczą. Na dłuższy brzeg nakładamy masę, zawijamy ją jak roladę podwójną folią, a końce skręcamy tak, żeby forma przypominała cukierek. Roladę układamy w płytkim naczyniu (brytfanka), nalewamy do niej trochę wody i pieczemy ok. 40-45 minut w 170°C. Następnie roladę wyjmujemy, chłodzimy i po przestygnięciu wkładamy do lodówki na noc.


Doskonały , bardzo bogaty w smaku, aromatyczny, mniam

Pasztet z soczewicy i kaszy jaglanej z bakłażanem i orzechami włoskimi
(keksówka ok. 28 cm)

- 2 bakłażany
- 200 g suchej zielonej soczewicy
- 100 g suchej kaszy jaglanej
- 100 ml oleju
- 2 cebule
- 150 g orzechów włoskich uprażonych na suchej patelni
- 2 pęczki natki pietruszki
- 50 g pomidorów suszonych z zalewy (z niej odsączonych)
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki octu winnego
- 2 liście laurowe
- 2 ziarna ziela angielskiego
- 6 łyżek mielonego siemienia lnianego
- 1/2 łyżeczki cząbru
- 1/2 łyżeczki lubczyku
- 2 łyżeczki suszonego tymianku
- szczypta gałki muszkatołowej
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- sól i pieprz
- olej do smażenia
  1. Piekarnik ustawiam na 180 st. C.
  2. Bakłażany myję, nakłuwam widelcem, układam na blaszce i skrapiam oliwą. Tak przygotowane wkładam do piekarnika na ok. 1 h (co jakiś czas je przewracam).
  3. Gotowe wyciągam z piekarnika i pozostawiam by lekko ostygły. Pozbawiam je skóry i cały miąższ przekładam na sitko, by ociekł z nadmiaru soku. 
  4. Cebulę kroję w kostkę i smażę na oleju wraz z liściem laurowym i zielem angielskim. Kiedy się zarumieni, ściągam ją z palnika. Wyjmuję przyprawy i je wyrzucam.
  5. Przysmażoną cebulę wrzucam do blendera. Dodaję ugotowaną wcześniej kaszę jaglaną i soczewicę, odsączone z soku bakłażany, olej, pietruszkę, siemię lniane, sos sojowy, ocet winny, syrop z agawy, 100 g orzechów włoskich oraz przyprawy. Blenduję na gładką masę i próbuję. Jeśli trzeba, solę i pieprzę do smaku.
  6. Do masy dodaję pokrojone w kostkę pomidory i resztę orzechów włoskich (pokrojonych na większe kawałki). Dokładnie mieszam.
  7. Keksówkę wykładam papierem do pieczenia. Przekładam do niej masę i ją wyrównuję.
  8. Piekę ok. 45-60 min w temp. 180 st. C. Po upieczeniu studzę przez min. 12 h w foremce. Po tym czasie wyciągam pasztet z foremki, kroję i zajadam :) 
Co istotne, pasztet wytrzymuje ok. tygodnia. Najlepiej smakuje na 3-4 dzień, więc jeśli robicie go na konkretną okazję, możecie upiec go trochę wcześniej.


Wspaniały, bardzo pachnący, ja tylko zmieniłam  soczewice na łuskany zielony groch, dałam ciut mniej kaszy i dodałam do masy trochę wywaru z warzyw(można wody), bo masa  przed pieczeniem była  trochę za sucha

Pasztet z zielonej soczewicy (grochu), pieczarek i suszonych pomidorów

(przepis Maddy)

Składniki:
  • 1 szklanka zielonej soczewicy ( lub łuskanego grochu )
  • ½ szklanki suszonych pomidorów
  • 7 łyżek sosu sojowego
  • 1 cebula
  • 12 małych pieczarek
  • 3/4 szklanki kaszy kukurydzianej (dałam ½ szklanki)
  • olej
  • woda
  • 7 ziaren jałowca
  • 2 łyżki suszonych warzyw
  • 1 łyżka tymianku
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki majeranku
  • 1 łyżeczka estragonu
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • ½ łyżki gałki muszkatołowej
  • 10 ziaren czarnego pieprzu
  • ew trochę wody czy wywaru z warzyw jeśli masa wyjdzie przy sucha jeśli używamy grochu, a nie soczewicy 
Namoczoną przez noc (min. 6 h) soczewicę gotujemy w 3 szklankach wody do miękkości, czyli około 20-30 minut. Suszone pomidory zalewamy wrzątkiem. Rozgrzewamy ¼ szklanki oleju i dusimy drobno posiekaną cebulkę, dodajemy pokrojone w cienkie paski pieczarki, odcedzone pokrojone, suszone pomidory i dusimy razem około 10-15 minut. Mieszamy z ugotowaną soczewicą i kaszką  kukurydzianą, dodajemy sos sojowy, 5 łyżek oleju i wymieszane w młynku do kawy lub dobrym blenderze z ostrzem S, przyprawy. Wszystko miksujemy przy pomocy blendera ręcznego lub kielichowego na jednolitą masę.( Ja dolałam ½ szklanki wywaru warzywnego bo jakaś sucha mi masa wyszła) „Keksówkę” wykładamy papierem do pieczenia lub, jeżeli używamy silikonowej natłuszczamy olejem, wkładamy do niej gotową masę, smarujemy olejem, posypujemy czarnuszką lub sezamem i pieczemy przez około 40-45 minut w temperaturze 200 st. C.


I na koniec pasztet, który w pełni zasługuje na swoja nazwę, naprawdę wyborny , leciutki
Pasztet warzywny doskonały
Składniki na średnią keksówkę:
  • 1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej / około 3/4 suchej szklanki kaszy 
  • 1 szklanka orzechów laskowych, zmielonych w młynku lub blenderze
  • 100 ml oleju roślinnego
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 por, tylko biała część
  • 2 laski selera naciowego
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • 2 - 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka suszonej pietruszki
  • 1/2 łyżeczki lubczyku
  • 1/2 łyżeczki tymianku
  • spora szczypta gałki muszkatołowej
  • sól i czarny pieprz
Przygotowanie:
1. Pora pokroić na cienkie talarki, na dnie dużego rondla lub garnka rozgrzać olej. Dodać pory, liście laurowe, ziele angielskie i smażyć na niewielkim ogniu do czasu, aż por będzie szklisty i miękki. W tym czasie marchewki oraz pietruszki obrać i zetrzeć na tarce, seler naciowy pokroić w cienką kostkę, a czosnek posiekać. 
2. Kiedy pory będą zeszklone, wyjąć ziele angielskie oraz liście laurowe, dodać przygotowane warzywa, posiekany czosnek i dusić na małym ogniu przez około 10 - 15 minut, czyli do czasu, aż warzywa będą bardzo miękkie. 
3. Miękkie warzywa przełożyć do dużej miski. Dodać ugotowaną kaszę jaglaną, orzechy, olej oraz pozostałe przyprawy i zmielić wszystko na gładką masę. Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem. Przełożyć do keksówki i piec przez 30 - 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Wyjąć, studzić przez całą noc, a rano kroić. 


Wszystkie pasztety są znakomite, wiec gotujcie i pieczcie śmiało

czwartek, 9 kwietnia 2015

Baba drożdżowa cytrynowo-różana z batatami oraz Doskonała wegańska baba drożdżowa z rozmarynem i pomarańczą.



Wiem, wiem musztarda po obiedzie…. Ale  ja tak  za całokształt jestem kiepskim blogierem czy raczej blogierką , ani top  czy trendy i jeszcze okropnie leniwabo przed świętami nie chciało mi się upiec ani jednej baby, ba   jeden przepis  to zeszłoroczny po liftingu , a drugi nowy ale  dość mocno ściągnięty z jednego z najfajniejszych  blogów czyli  z Hello Morning 

Ale wracając do bab to  naprawdę świetne są i smakują  nie tylko weganom, słowo honoru

Pierwsza to ta tylko mocno przerobiona smakowo. Wyszła rewelacyjna i długo zachowująca świeżość. Z tej porcji upiekłam 1 dużą i 1 maluteńką 

Baba drożdżowa cytrynowo-różana  z batatami 
500 g mąki ( 200 g luksusowej z lubelli, 100g krupczatki i 200g semoliny)
20 g drożdży świeżych
100 g brązowego cukru + 1 łyżka cukru z wanilią domowego
szczypta soli
skórka starta z całej cytryny i  połowy limonki
100 g oleju (u mnie mieszanka ryżowego i słonecznikowego )
1/2-2/3 szklanki mleka roślinnego(sojowego, ryżowego , kokosowego, owsianego itd.))
2/3 szklanki pure z pieczonego, obranego i przetartego batata
2 starte drobno, obrane średnie jabłka
2-3 łyżeczki tartej róży
50 g rodzynek(umyte i odsączone)
2 łyżki mocniejszego alkoholu ( np. nalewki z pigwy)
Zmieszać wszystkie suche składniki ciasta. Drożdże, olej, mleko, przecier, starte jabłko wmieszać i dodać do ciasta. W trakcie wyrabiania ręką lub hakami miksera dodać alkohol i tartą  różę oraz rodzynki.
Zostawić ciasto w cieple do podwojenia objętości (około godziny). Lekko wyrobić i przełożyć do wytłuszczonej formy. Odstawić do wyrośnięcia pod ściereczką (ok. 30-40 minut). Piec w 180°C, aż się zrumieni, czyli około 35-45 minut. Sprawdzić patyczkiem czy upieczona, wyjąć z formy i wystudzona posypać cukrem pudrem.



I druga doskonała baba z wspaniałego przepisu Maddy ,  trochę robiąc po swojemu, a mianowicie dla koloru dodałam trochę mąki kukurydzianej, a dla trzymania dłuższej  świeżości tą mąkę zagotowałam z mlekiem roślinnym.

Doskonała wegańska baba drożdżowa z rozmarynem i pomarańczą.

  • 450 g mąki pszennej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • ½ szklanki cukru
  • skórka starta z jednej pomarańczy
  • 2 łyżeczki posiekanego rozmarynu
  • 30 g drożdży
  • 1 laska kandyzowanej anżeliki
  • 1 i 1/3 szklanki mleka roślinnego
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
  • duża  garść żurawiny suszonej
  • duża garść płatków  migdałkowych
  • 1 dojrzały i zmiksowany na mus banan
  • ½ łyżeczka kurkumy
1/3 mleka wymieszać z mąka kukurydzianą , resztę mleka wymieszać z ½ łyżeczki kurkumy, doprowadzić do wrzenia , dodać mąkę z mlekiem  i zagotować, i odstawić na bok.
Drożdże pokruszyć, zasypać cukrem i odstawić na bok na 10 minut. Następnie dodać ciepłe mleko ryżowe i łyżkę mąki. Wymieszać i odstawić na 15 minut przykryte kuchennym ręczniczkiem.
Następnie dodać skórkę pomarańczy, rozmaryn, olej i jednego banana, wymieszać i przesiać mąkę. Wsypać żurawinę. Migdały oraz posiekaną anżelikę Wyrobić gładkie, lśniące ciasto. Odstawić przykryte ręczniczkiem na około 40 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Przełożyć do formy wysmarowanej olejem, polecam  Pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (moja rosła około 40 minut). Następnie piec przez około 45-50 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 st. C.
Wystudzona polać  lukrem. Ja polałam taką niby biała czekoladą  oraz  solonym  karmelem


wtorek, 7 kwietnia 2015

Kruche ciasto z dodatkiem drożdży


Bardzo dobry spód do mazurków, to pierwszy spód jaki piekłam  jako dzieciak do mazurków z 1 z dwóch  książek jakie były w domu rodzinnym. Potem obrosłam w przepisy z gazet i książek jakie sama już kupowałam i o przepisie zapomniałam. Jakiś czas temu o tym przepisie  przypomniała mi Joanna  na forum cin cin . Upiekłam w tym roku prezentowe mazurki   z tego ciasta plus domowy z mlekiem   w proszku. Bardzo polecam .Ciasto  pięknie trzyma kształt oraz jest bardzo kruchutkie, idealne.


Kruche ciasto z dodatkiem drożdży

( mi wyszły 4 spore mazurki)

1 kg mąki (dałam krupczatkę )
60 dag masła
3 żółtka
1 jajko
skórka otarta z cytryny (dałam z dwóch )
cukier waniliowy ( dałam 1 łyżkę domowego cukru waniliowego)
4 dag drożdży (dałam 3 dag czyli 30g)

Drożdże rozetrzeć na sucho z niewielką ilością mąki, dodać do reszty mąki wysypanej na stolnicę, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto nie wyrabiając zbyt długo. Uformować wałek, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę (a można i na tydzień). Po wyjęciu z lodówki kroić w półcentymetrowe plastry, wykładać nimi blaszkę, zgniatając palcami miejsca złączenia. Piec w wysokiej temperaturze -200-220 stopni C




Przepis pochodzi z książki Jadwigi Kłossowskiej "Kuchnia dla wszystkich" Warta 1976
Podobny przepis jest u Ani

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

sobota, 4 kwietnia 2015

Wesołego Alleluja



Wszystkim  znajomym i nieznajomym zdrowych oraz radosnych Świąt Wielkanocnych
życzy
Alicja

I tradycyjnie kilka mazurków, te tu wszystkie  wegańskie, bo kajmakowy  mi dopiero stygnie

Z kremem z  masłem orzechowym, karmelem słonym, czekoladą oraz  dżemem  z czarnej porzeczki

Edit- przepis


Przepyszny mazurek 

Mazurek na kruchym spodzie, z kremem z masła orzechowego, sosem karmelowym, orzeszkami i czekoladą.

Przepis stąd, trochę zmodyfikowany

Składniki na kruche ciasto (na blaszkę o wymiarach 21x21 cm):
  • 110 g mąki pszennej
  • 110 g mąki ziemniaczanej
  • 35 g cukru
  • 110 g masła roślinnego, zimnego ( u mnie Alsan)
W misce wymieszać obie mąki i cukier. Dodać pokrojone na kawałeczki masło roślinne, chwilę posiekać nożem, a następnie rozetrzeć palcami jak kruszonkę. Szybko zagnieść dodając w razie potrzeby odrobinę lodowatej wody. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę. Schłodzone ciasto rozwałkować i wylepić nim dno i brzegi (na wysokość ok. 1,5 cm) wyłożonej papierem do pieczenia blaszki. Włożyć do lodówki na czas nagrzewania piekarnika. Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Wstawić ciasto i podpiekać przez ok. 20 -30minut, aż delikatnie się zrumieni. Wyjąć, wystudzić.
    
Krem z masła orzechowego:
  • 160 g masła orzechowego, najlepiej domowego, z kawałkami orzeszków
  • 50 g masła roślinnego, w temperaturze pokojowej (u mnie Alsan)
  • 1/3 szklanki cukru pudru (lub mniej, do smaku, w zależności od tego czy masło orzechowe było słodzone)
Wszystkie składniki zmiksować dokładnie mikserem do otrzymania gładkiego kremu.

Solony sos karmelowy:
  • 200 g cukru
  • 2 łyżki wody
  • 200 ml mleka roślinnego
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 2 łyżki masła orzechowego
Cukier wsypać do rondelka z grubszym dnem, dodać wodę. Podgrzewać na dość dużym ogniu, nie mieszając, można jedynie poruszać garnuszkiem, by cukier równomiernie się rozpuszczał. Należy bardzo uważać, by go nie przypalić. Po ok. 10 minutach cukier powinien zmienić się w ciemnozłoty karmel. W międzyczasie podgrzać w osobnym rondelku mleko z solą, prawie do zagotowania. Gotowy karmel zdjąć z ognia, ostrożnie wlewać do niego podgrzane mleko (Uwaga! Będzie pryskać!) cały czas mieszając. Postawić z powrotem na ogniu i podgrzewać mieszając, aż wszystkie ewentualne bryłki karmelu zostaną rozpuszczone. Gdy sos będzie miał jednolitą konsystencję dodać masło orzechowe, odstawić z ognia i wymieszać do połączenia.

Dodatkowo:

Posiekanie orzeszki ziemne do posypania (solone lub zwykłe wedle upodobań)
oraz
1 gorzka czekolada i  1 słoik  konfitur/dżemu z czarnej porzeczki, domowy czy taki jak Łowicz 100% owoców

Wykonanie mazurka
- na kruchy, upieczony  spód  wyłożyć
-krem z masłem orzechowym, następnie
- kładziemy dżem/konfitury na to wylewamy większość
- solonego sosu karmelowego, posypujemy orzechami i wylewamy na to
-roztopioną czekoladę i resztę  sosu, ozdabiamy

 Pomarańczowy z imbirem i płatkami migdałowymi

Edit- przepis 



Mazurek pomarańczowy z imbirem i płatki migdałowe  

Przepis  na spód z stąd , reszta mój pomysł posiłkowany tym przepisem

kruchy spód:
1 szklanka mąki orkiszowej
1/2 szklanki skrobi kukurydzianej
5 czubatych łyżek miękkiego oleju kokosowego
2-3 łyżki syropu z agawy
1/4 (lub nieco więcej w razie potrzeby) bardzo zimnej wody
Mąki przesiać do miski, dodać syrop z agawy i olej kokosowy. Rozetrzeć palcami tworząc drobne okruszki.
Wlać zimną wodę i zagnieść gładkie, elastyczne cisto, gdy ciasto nie jest zwarte dolać odrobinę zimnej wody.
Ciasto rozwałkować na grubość około 0,4cm. Wyciąć prostokąt o wymiarach mniej więcej 30×15 cm.
Z pozostałego ciasta, można zrobić ozdobny brzeg mazurka. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Ciasto po nakłuwać widelcem. Piec około 15 minut w temperaturze 200ºC. Ostudzić.

Masa pomarańczowa
4 pomarańcze
1 cytryna
100g cukru
1-2 cm obranego imbiru
100g płatków  migdałowych
Z umytych owoców cieniutko zdjąć  skórkę i bardzo cienko ja pokroić w makaronik, resztę owoców obrać z  białej skorki i błonek , włożyć do rondelka , zasypać cukrem , dodać starty imbir  i ugotować dość gęstą masę , pod  koniec dodać   skorki i gotować kilka minut na końcu dodać płatki migdałowe i wyłożyć  na ciasto , udekorować

Z sezamem jasnym i czarnym ( z problemy bo najpierw  masa była jak sos , ale uratowałam sytuacje i jest dwukolorowy)


Mazurek sezamowy
Spód  ten co wyżej-orkiszowy, wierzch  nie wyszedł z tego przepisu bo był jak sos i odlałam  1/3 do słoiczka , a resztę podzieliłam na 2 części i do każdej dodałam po 2/3 szklanki  zmielonego sezam-do jednej białego , drugiego czarnego , posmakowałam syropem klonowym


Z konfiturą  cytrynową , wegańskim  lemon curd   oraz domową wegańską polewą a’la biała czekolada


Edit- przepis
A to wręcz rewelacyjny mazurek , zlepek kilku przepisów


Mazurek lemon curd z dodatkami

kruchy spód:
1 szklanka mąki kukurydzianej
1 szklanka mąki ryżowej
4 łyżki miękkiego oleju kokosowego
1/2 szklanki + 3 łyżki zimnej wody
1 łyżka cukru trzcinowego
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli morskiej
Zagnieść ciasto, tak jak byśmy robili kruszonkę. Dodać zimną wodę i wyrobić gładkie ciasto.
Z ciasta uformować dowolny kształt mazurka.
Piec 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.
Odstawić do wystudzenia.

  • 300g jedwabistego tofu
  • 1/2 szklanki syropu klonowego lub innego  słodziwa
  • 70 g , roztopionego oleju kokosowego
  • sok z 3-4 cytryn
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 1 łyżeczka waniliowego ekstraktu (domowy np.)
  • ¼ łyżeczki kurkumy  
  • ½ łyżeczki  agaru
  • 2 łyżki  skrobi  kukurydzianej , 2 łyżki wody
Wszystkie składniki oprócz ostatnich dwóch zmiksować ręcznym mikserem w rondlu , mieszając zagotować(ja mieszałam rózgową trzepaczka ) i dodać  skrobię wymieszaną z wodą,  chwile gotować,  przestudzić cały czas mieszając i wylać na mazurek posmarowany konfiturą cytrynową.  Ja użyłam tej  wg przepisu Kamili  - gotowałam kilka dni i na koniec zmiksowałam, użyłam 1 mały słoiczek
Wierzch  mazurka polałam  a’la białą czekoladą , pół porcji z tego przepisu tylko  na oleju kokosowym 

Każdy mazurek ma inny spód, są orkiszowe, kukurydziano- ryżowe ,  prawie klasyczne kruche i z octem

Miałam jeszcze 3 prezentowe wydane wczoraj , ale zapomniałam  o zdjęciach.

Edit1
Mazurek kajmakowy z mlekiem w proszku na kruchym cieście z dodatkiem drożdży -ten jedyny z mlekiem, masłem itp

poniedziałek, 30 marca 2015

Dwa mazurki kokosowe i wspólne pieczenie


Lubię te przed świąteczne mazurki pieczone wspólnie z moimi  blogowymi przyjaciółkami czyli z Anitą, Basią, Madzią i Moniką. To wirtualne wspólne pieczenie  szczególnie mnie motywuje do poszukiwań ciekawych przepisów na  mazurki, czasami są  z bardzo starych książek, czasami  z tych zdrowszych, a w tym roku  są kokosowe i są dwa bo  oba przepisy mi się spodobały. I jeden i drugi mazurek jest  bardzo smaczny  

Przepis  Dorotus z małymi moimi zmianami

Mazurek  z białą czekoladą i kokosem
Składniki na kruche ciasto:
  • 175 g mąki pszennej (może być krupczatka)
  • 50 g cukru pudru
  • 100 g masła, zimnego
  • 1/2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18% (dałam  całą łyżkę 22%)
  • 1 żółtko
Mąkę przesiać, dodać masło i posiekać ostrym nożem. Dodać żółtko, cukier, śmietanę. Szybko zagnieść, uformować kulę, lekko spłaszczyć i owinąć folią. Schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Tortownicę o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Kruche ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować do wymiarów formy, przenieść do niej, dokładnie wylepić palcami, wyrównać. Ponakłuwać widelcem. Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 minut, do jasnozłotego koloru.
Wyjąć, wystudzić na kratce.
  • 150 g  śmietany kremowej 36%
  • 200g białej czekolady + ew .z 50 g białej czekolady do polania jeszcze dodatkowo wierzchu
  • 100g wiórek kokosowych
  • 50g cukru pudru
  • 1 łyżka  likieru kokosowego ( dałam nalewki domowej z pigwy oraz wanilii)
  • do ozdoby wiórki kokosowe  oraz płatki kokosowe plus  to co dusza zapragnie
  • oraz  3-4 łyżki tartej róży
Zagotować  śmietanę , dodać  biała  połamaną czekoladę i zostawić na 2 minuty, dodać   cukier  puder, likier i wiórki , wystudzić w lodowce , gęstniejącą   masę wylać  na  zimne upieczone    ciasto,  posypać wiórkami i ubrać płatkami kokosowymi lub inaczej po swojemu. Ja udekorowałam min. domowym motylkiem z lukru z białka i cukru pudru  oraz wiórkami kokosowymi i migdałowymi, a także roztopiona czekolada białą



Przepis  gazety 101 Porad (wydawanej w latach 90 dwudziestego wieku), w przepisie był  spód kruchy, ja dałam cieniutki biszkoptowy  oraz powidła

Mazurek czekoladowo –kokosowy

Ciasto:
2 jajka-osobno żółtka i biała
2 łyżki cukru
2 łyżki  maki pszennej tortowej

Białka ubić  z cukrem dodać żółtka , roztrzepać lekko, i dodać  przesianą mąkę ,  bardzo delikatnie  wymieszać, wyłożyć masę na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia(bardzo cieniutka warstwa) i można posypać przez sitko  1 łyżeczką  cynamonu i piec około 10 minut w 160-170  stopniach , wyjąć, posmarować powidłami sliwkowymi i wyłożyć na   biszkopt przygotowaną masę  kokosową i wstawić powrotem do piekarnika, teraz w   temperaturze  190 stopni i piec około 20-25 minut, wierzch warto okryć folią aluminiową , by masa zbytnio nie wyschła i nie stwardniała . Wystudzone ciasto polewamy roztopiona czekoladą  i dowolnie udekorować.

Masa kokosowa:
250 g  wiórków kokosowych
1 szklanka śmietanki kremówki 30 lub 36 %
 1 szklanka cukru pudru
3 białka
2 łyżki maki ziemniaczanej
sok  z 1 cytryny  i ew trochę otartej tez skórki
kieliszek brandy czy koniaku

Wiórki kokosowe  wymieszać  najpierw z mąką, a potem z ubitą z 2 łyżkami cukru pudru śmietanką. Resztę cukru ubijamy  z białkami , dodając sok z cytryny i ew. skórkę. Wszystko delikatnie mieszamy , dosmaczając alkoholem..   

Dodatkowo:
2 czekolady( 200g) gorzkie
1 łyżką oleju w neutralnym smaku(dałam ryżowy)
½ czekolady mlecznej
z 6 łyżek domowych powideł śliwkowych
plus  dowolne ozdoby


Dziękuje za wspólne mazurkowanie*