środa, 22 maja 2013

Magdalenki . 3 rodzaje





Magdalenki to jedne z ulubionych moich ciasteczek.
Dziś mam trzy różne rodzaje, przepyszne.
Pierwszy przepis na te magiczne ciasteczka dostałam od Anoushki właścicielki pięknego blogu
Anoushka bardzo dziękuję
Cytuję przepis
,,Na początek kilka uwag:
1. magdalenki niekoniecznie trzeba piec w specjalnej formie, choć to prawda, że akurat takie muszelki mają najwięcej uroku. Możesz wykorzystać np. formy do muffinek, w kształcie serduszek lub do małych babeczek. Z magdalenkowego ciast robiłam też keksy J
2. ciasto przed włożeniem do piekarnika należy mocno schłodzić w lodówce, aby przy wkładaniu do piekarnika wytworzył się szok termiczny i powstał tak charakterystyczny „magdalenkowy garb"
3. imho w tych przepisach jest za dużo cukru i masła. Często zmniejszam ich ilość.
4. magdalenki wytrawne najlepsze są jeszcze ciepłe, natomiast słodkie najlepiej, imho smakują następnego dnia... oczywiście jak uda im się tyle przetrwać ;)
5. z podanych proporcji wychodzi około 16 magdalenek średniej wielkości
Magdalenki-Cappuccino
(raz już je piekłam)

* 3 jajka
* 150gr rozpuszczonego masła (w przepisie jest „demi-sel", czyli masło średnio słone – można je zastąpi masłem zwykłym dodając 2 szczypty soli)
* 2 łyżki mleka
* 150gr mąki
* 1 plaska łyżeczka proszku do pieczenia (dodaję nawet mniej)
* 150gr cukru
* 2 łyżki kawy rozpuszczalnej (np. Nesscafe)
* 1 łyżka gorącej wody
*(dodałam  1 łyżkę  domowej nalewki kawowej)
*(dodałam  2 łyżki mąki  kasztanowej)
Wymieszać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Kawę rozpuścić w łyżce wody. Dodać mleko. Wymieszać. Jajka utrzeć z cukrem (powinien powstać biały krem). Dodać mąkę z proszkiem, kawę i masło. Bardzo dokładnie wymieszać. Wstawić do lodówki na minimum godzinę.( ja zostawiłam na noc)

Piekarnik nagrzać do 270°C stopni. Wypełnić w 2/3 natłuszczoną formę do magdalenek (lub inną). Piec przez 4 minuty i następnie obniżyć temperaturę do 210°C i piec jeszcze około 6 minut, lub do momentu, aż magdalenki nabiorą złotego koloru. Wyjąc je z piekarnika. Odczekać kilka minut, aż ostygną i wyjąc je z formy."
Uwagi
-ja dałam 120g cukru palmowego
-piekłam w formie silikonowej
-mój piekarni rozgrzewa się do 250 stopni maksymalnie
-magdalenki są fajnie wilgotne, aromatyczne i pyszne

Drugie są czekoladowe z blogu  Lo Pistachio,  ja tylko zmieniłam cytrynę na pomarańczę.

Czekoladowo pomarańczowe magdalenki.

1/2 szklanki + 1 łyżka (70 g) mąki pszennej
3 1/2 łyżki gorzkiego kakao dobrej jakości
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 szklanki + 2 łyżki (90 g) cukru
szczypta soli
skórka starta z 1/2 pomarańczy + 1 łyżka nalewki pomarańczowej
2 duże jajka w temperaturze pokojowej
6 1/2 łyżki (100 g) miękkiego masła

Do miski przesiać mąkę, kakao i proszek do pieczenia.  Do drugiej miski dodać cukier, sól i skórkę z cytryny. Wymieszać wszystko razem. Najlepiej zrobić to palcami, żeby ze skórki wydobyć więcej aromatu. Dodać do cukrowej mieszaniny jajka i wymieszać wszystko trzepaczką. Dodać masło i ponownie wszystko wymieszać. PH ponownie radzi zrobić to palcami, przepuszczając przez nie masło. Moje masło było tak miękkie, ze świetnie wymieszało się trzepaczką. Dodać mąkę z pozostałymi składnikami i wszystko wymieszać razem (trzepaczką) do połączenia. Przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki. Najlepiej na noc, a przynajmniej na 1 godzinę. Nastawić piekarnik na 200 stopni. Napełnić foremki ciastem (metalowe posmarować masłem i wysypać mąką). Wstawić je do piekarnika i jednocześnie włożyć między drzwiczki piekarnika trzonek drewnianej łyżki (żeby była szpara) i zmniejszyć temperaturę pieczenia do 180 stopni. Piec 13 - 15 minut. Wystudzić. 


A trzecie to przepis Dorotus z Moich wypieków
Kokosowe magdalenki
Składniki:
115 g masła, roztopionego, wystudzonego
3 duże jajka
pół szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 szklanka mąki
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1/3 szklanki wiórków kokosowych
1 łyżka Malibu (opcjonalnie)
( dodałam jeszcze skórkę startą z jednej limonki)

Mikserem ubić jajka (nie ma potrzeby oddzielania białek), cukier, wanilię, przez 3 minuty, aż masa będzie jasna i gładka. Dodać masło, zmiksować. Wsypać mąkę, mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia, sól, (alkohol), wszystko delikatnie zmiksować, do dobrego połączenia składników. Wsypać wiórki, wymieszać.
Masę nakładać do foremek, tak, by muszelka była nie do końca pełna.
Piec około 10 - 12 minut w temperaturze 180ºC, aż magdalenki będą rumiane. Wyjąć na kratkę, przestudzić.
Można posypać cukrem pudrem przed podaniem, ja posypałam delikatnie wiórkami kokosowymi.
Z przepisu wychodzi kopiasty talerz magdalenek.


p.s W  swoim życiu trochę już tych ciasteczek upiekłam min. dwa rodzaje herbacianych-pycha
i niesamowite jabłkowe, dodatkowo polewałam je roztopioną mleczną czekoladą.
Oczywiście na blogu mam jeszcze dwa kwiatowe.
Były jeszcze inne, ale  nie pamiętam z  jakich przepisów.

22 komentarze:

  1. Alciu, moje imienniczki zrobiłaś :).
    Piękne są i takie smakowite!
    Nigdy nie piekłam, nawet nie pamiętam, czy jadłam.
    Wszystkich bym chętnie skosztowała.
    Pozdrowienia Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajeczne, nie potrafię się zdecydować które mi najbardziej smakują :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracuś! :) Jak wchodzę do Ciebie to zaczynam mieć problemy z silną wolą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Madziu , tak tak , masz rację twoje imienniczki , wiesz ja się w nich zakochałam jak zrobiłam z takiego przepisu z Filipinki , w foremkach do babeczek bo tylko takie maiłam , muszę odszukać przepis i zrobić te kultowe dla mnie
    Madziu to proste , pyszne, delikatne ciasteczka , bardzo polecam
    buziaki

    Kamilka , wszystkie są pyszne , te co linki dałam też :D trzeba po kolei wszystko piec:D
    buziaki

    Patrycja , hi hi, no co tylko inni maja kusić:D a ciasteczka magdalenki oprócz formy , smaku są takie magiczne z lekka :D
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz o wytrawnych magdalenkach, a gdzież one? Wszystkie z cukrem :(, nawet w czekoladowych - gdzie w skłądnikach cukru nie podajesz, występuje on w opisie wykonania...
    qd kapryśna

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty magdalenkowa Alu!
    A gdzie przepis na te wytrawne?
    Ostrzę sobie na nie zęby...

    OdpowiedzUsuń
  7. Klara, eee to tylko ogólne rady od Żaby,a wytrawne magdalenki jeszcze nie robiłam :(
    może kiedyś się skuszę
    A w tych czekoladowych jest cukier i w składnikach:D-1/3 szklanki + 2 łyżki (90 g) cukru
    pozdrawiam kapryśna qd

    Aniu, ja na słowo magdalenki i chałki oraz pierniczki już jestem na tak:D
    Jeszcze nie piekłam , to są takie ogólne rady magdalenkowe
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Och Alu, jakie one śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  9. co za wybór! no na jednym ciastku to by się na pewno nie skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko, dziękuję
    buziaki

    Kaś, dziękuję i w sekrecie tobie napiszę ,że jedno ciasteczko to grzech :D trzeba z każdego po jednym, a lepiej po dwa zjeść:D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. kusisz... a ja na diecie jak na złość

    OdpowiedzUsuń
  12. Robiłam chyba tylko raz, przynajmniej tyle pamiętam. Były różane. Może czas na powtórkę? Cappuccino?

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy ja bym tam mogła po jednym z każdego rodzaju? :)))))
    Kusisz Alcia, kusisz :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Joanno , 3 małe ciasteczka to na dietę się nadają :D
    pozdrawiam

    Karolina , raz to za mało , o tak te Cappuccino to jedne z naj naj
    pozdrawiam

    Ewelinka , nooooooo, koniecznie po każdym
    Oj tam kuszę, nie nie , ja rozkazuję piec natychmiast :D
    buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmm pycha te magdalenki, uwielbiam te ciasteczka, są takie delikatne !

    OdpowiedzUsuń
  16. Claudia u, dziękuję i przyznaje ,ze mam takie same zdanie o tych ciasteczkach
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne są ! Też mam foremkę, muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Grażyna, to trzeba wykorzystać je praktycznie , te formy
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Alcia, u Ciebie to jedne nei wystarcza, Ty kochany tytanie pracy :* A wiesz, ze ja to chyba nigdy magdalenek nei jadlam... takie cappucino, mmm :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Basia , bo jednych by nie starczyło, bo to na dwie rodziny i jeszcze 2 spore porcje na wynos maiły być:D
    Hm , to trzeba piec , to proste ciasteczka ,a ja je zawsze lubiłam (mam taki stary przepis z Filipiuki) ,ale miłość do nich mi Żaba zaczepiła :D
    buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
  21. Kawowe to bym chciała....Oj, ty to masz zacięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kawowy i mój faworyt ,a z dodatkiem tej mąki kasztanowej to podwójny faworyt :D

    OdpowiedzUsuń