

Weekendowa Piekarnia #16 –gospodyni Atina wybrała nam chleb z blogu AgusiH
Chleb rośnie jak szalony, jest bardzo smaczny i pulchny. Ja użyłam 1 ugotowanego ziemniaka i 150 g maki z pełnego przemiału , a resztę chlebowej czyli 375 g. Ciasto było po pierwszym rośnięciu bardzo mięciutkie i trochę za mało go odgazowałam, i mam dość duże dziurki w miąższu i niezbyt regularne. A i ma bardzo zarumieniona skórkę, 5 minut krócej byłoby w sam raz.
Bardzo polecam

Chleb jajeczno - maślany na zakwasie z purée ziemniaczanym
Składniki:
• 3 kopiaste łyżki płatków ziemniaczanych (purée w proszku) - Agnieszka podaje, że jeżeli ktoś nie chce używać puree w proszku, to można je zastąpić puree z 1 średniego ugotowanego ziemniaka
• 100 ml wody
• 150 ml mleka
• 150g (około ½ szklanki) żytniego zakwasu
• 35g (2 łyżki) masła, roztopionego
• 1 jajko, lekko roztrzepane
• 275g mąki pszennej 65
• 250g mąki pszennej 80
• 1 łyżeczka soli
• 1 2/3 łyżeczki drożdży
Płatki ziemniaczane rozrabiamy w gorącej wodzie i w mleku. Mieszamy z zakwasem i wlewamy do pojemnika w maszynie do chleba. Dodajemy jajko i masło, a następnie resztę suchych składników. Wyrabiamy na programie "Dough" i pozostawiamy w maszynie do końca pierwszego rośnięcia.
Po tym czasie , gdy ciasto podwoi objętość, odgazowujemy je i formujemy okrągły bochenek. Ponieważ jest dość luźne najlepiej jest pozostawić je do drugiego rośnięcia w koszyku do wyrastania chleba wyłożonym grubo posypanym mąką płócienkiem (zamiast koszyka świetnie sprawdza się durszlak ;) ). Koszyk przykrywamy i odstawiamy do ponownego podwojenia objętości, u mnie zabrało to ok. 40-45 min.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 240ºC. Ostrożnie obracamy ciasto i wykładamy na papier do pieczenia, nacinamy i następnie przenosimy je do piekarnika na kamień do pieczenia. Spryskujemy piekarnik i chleb wodą (kłania się niezawodny zraszacz do kwiatów) i pieczemy w opadającej temperaturze przez 30-35min (pierwsze 10 min w 240ºC, następne 10 min w 220ºC i ostatnie 10-15 min w 200ºC) .

Margot, śliczny jest Twój chlebek! :)) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńMajana ,dziękuję
OdpowiedzUsuńAleż ten środek wygląda smakowicie! W ten weekend chyba się pokuszę tylko na grissini, ale i ten chleb zapamiętam na niedaleką piekarską przyszłość ;)
OdpowiedzUsuńpozdrówka!
a co Ty chcesz od swojego chlebka! idealny! no i środka z dziurkami zazdroszczę
OdpowiedzUsuńno ja 5 minut krócej piekłam :)
Margot a wiesz moze, czemu mój chleb z jednej strony tak dziwnie wyrósł?
Wyglada na chrupiacy. Az mi sie chleba upiec zachcialo :D
OdpowiedzUsuńżemfiroczka , bardzo dobry ten chleb,upiecz kiedyś nie będziesz żałować
OdpowiedzUsuńAga-aa, ja tak dumam dlaczego tak chleb się zachował i mam pytanie a nacinałaś go przed pieczeniem?
Ewa chrupiący on jest mało ,skórka jest cienka, a chleb bardzo puszysty ,mięciutki
Margot on jest piękny:) ja moje chleby prawie zawsze nakrywam folią w trakcie pieczenia, bo ja osobiście wole mało przypieczone:) A chlebek bardzo mi smakował:)
OdpowiedzUsuńMArgot powinnas dostac nagrode:) Jestes najszybsza:D
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie miazsz wyglada ja bede piekla jutro.
Piękne te dziurki:) Ja uwielbiam chleby z dużymi dziurkami!
OdpowiedzUsuńno ten tego właśnie, ze zapomniałam naciąć;)
OdpowiedzUsuńale Tilia mówi że jej czasem też tak się dzieje
dziękuje :)
OdpowiedzUsuńAga -aa i tak jest piękny twój chleb ,a taki drobiazg ,że z jednej strony bardziej wyrośnięty....
Margot chleb dodany do wpisu blogowego :)) Pieknie pachnie! I sama zmodyfikowalam przepis:D
OdpowiedzUsuńPrzepiękny bochenek, mój tak ładnie nie wyglądał, ale to dopiero moje początki w pieczeniu chlebka ;)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę ,że wziełam udział w tym wydaniu WP, fajnie oglądać te same chlebki w różnych wykonaniach:)
Margot, chleb Ci się udał wspaniale. Aż chciałoby się schrupać... Dziękuję za wypróbowanie mojego przepisu. Pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńOjojoj chyba przespałam taki wspaniały weekend, właśnie nastawiłam ulubiony chleb Liski, ale jak tylko zacznie znikać koniecznie muszę wypróbować chleb z tego przepisu, bo jeszcze na jajku i ziemniakach nie piekłam a ten wygląda naprawdę obłędnie!
OdpowiedzUsuńTak ,chleb jest bardzo ,bardzo smaczny ,dziękuje wszystkim wspólnie piekącym oraz chwalącym ciut za mocno zapieczone moje dzieło :D
OdpowiedzUsuńA dla Agnieszki jeszcze podziękowania za podzielenie się przepisem na blogu
Osobiście bardzo lubię jak są ciut za mocno zapieczone :D czy masz jakiś patent na taką skórkę, specjalną glazurę, nie wiem może wodę z cukrem??
OdpowiedzUsuńU mnie taka wychodzi w Liskowym, jak posmaruje olejem.
Zapiecek ,ja tak w środku pieczenia wierzch pryskam woda zraszaczem (czasami raz ,czasami po kilku minutach jeszcze raz) i chyba to powoduje ,ze mi tak świecące wychodzą
OdpowiedzUsuńciekawa jestem co bedzie do upieczenia w tym tygodniu ;)
OdpowiedzUsuń