niedziela, 20 stycznia 2013

Makowiec bez jajek i masła

Jestem dzieckiem wychowanym na wspaniałych  makowcach mojej Babci Broni, które piekła   na blachach(były ogromne) w piecu chlebowym opalanym drewnem. Rodzinny przepis  nie zachował się , Babcia  umarła jak byłam jeszcze dość małą dziewczynką :(.
Od dawna piekę  je na  święta Bożego Narodzenia  i wychodzą mi całkiem  fajne, ale czasami popękają, kiedy indziej odstaje  nadzienie od skórki.
 Mam swoje ulubione przepisy na ciasta i farsze.
Kiedyś (chyba będzie 3 lata temu) miałam stworzyć   makowiec idealny , naczytałam się, że należy  ciasto przed nałożeniem letniego farszu posmarować  spienionym białkiem (to robiłam od lat), a do farszu dodać odrobinę ciasta   lub ociupinę drożdży (dałam 1 gram), żeby  i farsz rósł. W zawinięte  makowce w papier  do pieczenia ( w papier zawijam i to kilkakrotnie tez od lat)  należy powtykać kilka słomek  ze słomy, aby  powietrze miało gdzie uchodzi i makowce nie popękały.  Hm, makowce rosły wtedy jak najęte , farsz odchodził od skórki jak nigdy dotąd, nie tylko popękały ,a wręcz rozerwały  częściowo papier, pewnie te  słomki co uszkodziły   papier przy  ich wkładaniu  trochę im w tym pomogły.
A ostatnio piekłam makowiec wegański , w przepisie ani   jajek, ani masła, ba nawet  bez miodu i… Makowce  nie pękły, a  farsz ślicznie  przylegał do skórki .A nie smarowałam ciasta  spienionym białkiem , nie  dawałam  drożdży do farszu, ani  nie wbijałam słomek, które  by odprowadzały  powietrza, jedynie dość ściśle zawinęłam  w papier do pieczenia .
A smakowo? Jak najlepszy makowiec! Polecam.
Przepis Katarzyna Kubiak z Najadacze.pl- w nawiasach moje zmiany

Makowiec bez jajek i masła

CIASTO:
* 0,5 kg mąki ( umie luksusowa z Lubeli)
* 50 g drożdży( dałam 30 g)
* 250 ml ciepłej wody( dałam 2-3 łyżki rozgotowanych jabłek na mus , ok. ½ szklanki mleka sojowego waniliowego i reszta wody ,ale ciut więcej było niż 250ml razem ok. 300 ml)
* 3 łyżki cukru lub słodu
* szczypta soli
* 3 łyżki oleju( dałam z 4 łyżki i jeszcze 3 razy ciasto składam zawsze ciut podlewając olejem , poszło pewnie z 5-6 łyżek w sumie)
* szczypta kurkumy(i jeszcze imbiru i soli)

MASA MAKOWA:
* 0,5 kg maku( u mnie 400g już zmielonego fabrycznie)
* 1/2 szklanki rodzynek lub innych bakalii( u mnie paczka 150 g bardzo drobnych rodzynek oraz siekane migdały z 100g, skórka pomarańczowa kandyzowana -3 łyżki i 3 łyżki powideł śliwkowych domowych )
*( dałam -2 niepełne szklanki mleka roślinnego wrzącego do zalania maku , u mnie sojowe)
* 5 łyżek cukru lub słodu( ok. pół szklanki cukru pudru dałam i 2 łyżki syropu z agawy)
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 4 łyżki kaszy manny
* kilka kropli olejku migdałowego(kieliszek domowego amaretto czyli nalewka na pestkach pigwy)
* starta skórka pomarańczy (oraz  z pół cytry i pół limonki)
*( dałam jeszcze wyskrobane ziarenka wanilii z jednej laski wanilii)

POLEWA:
* roztopiona gorzka czekolada z odrobiną oleju i mleka sojowego( u mnie polewa z cukru pudru-z ½ szklanki i odrobiny mleka sojowego oraz startej skorki z 1 pomarańczy )

Drożdże zalewamy niewielką ilością letniej wody z 1 łyżeczką cukru i pozostawiamy je na 15 minut w ciepłym miejscu. Mąkę łączymy z olejem i dokładnie mieszamy, ugniatając ręką. Dolewamy do ciasta drożdże i dodajemy pozostałe składniki. Ciasto powinno być wilgotne, ale nie może kleić się do rąk. W razie potrzeby można dolać wody lub dodać mąki.
Ciasto ugniatamy, aż pojawią się pęcherzyki powietrza:
Tak powstałą masę pozostawiamy do wyrośnięcia na około jedną godzinę pod przykryciem w ciepłym miejscu.(u mnie rosło ok. 2 godziny w tym czasie było 3 raz składane mocno polanymi olejem rękami w odstępach 30 minutowych) W tym czasie zalewamy wrzątkiem rodzynki i mielimy maszynką do mielenia trzy razy mak( Ja miałam już mak mielony i zalałam go wrzącym mlekiem sojowym, zostawiłam przykryty do napęcznienia) , nie odsączałam. Do maku dodajemy następnie rodzynki i resztę składników masy makowej, dobrze wszystko mieszając.
Ciasto wałkujemy mniej więcej na kształt prostokąta. Następnie na wszystko kładziemy masę makową i zawijamy w rulon. ( ja rulony makowca zawinęłam kilkakrotnie w papier do pieczenia, robie tak od lat polecam)
Z podanych proporcji uzyskamy dwa rulony przyszłego makowca.
(ale lepiej wg mnie zrobić 3 cieńsze)
Gdy już jesteśmy gotowi do pieczenia, smarujemy olejem blachę, kładziemy na niej ciasto, które także smarujemy olejem na wierzchu pędzelkiem. Pieczemy w temperaturze 170 st. C przez około 45( przez ten papier musiałam piec ok. 55minut) min, aż makowiec nabierze pięknego rumianego koloru. Gdy ciasto ostygnie, możemy je udekorować polewą czekoladową(lub polać lukrem z cukru pudru-polałam jeszcze ciepłe).


21 komentarzy:

  1. Makowiec wygląda pięknie!
    Ale przyznam Alu,że bez jajek,masła i miodu sama bym nie upiekła.
    Za bardzo lubię te smaki.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu dziękuję *
    W tym sęk ,że on smakował jakby te jajka , masło i miód miał. A jeszcze na dokładkę nie sprawił problemów , może to ,że nie stosowałam trików co maja pomóc , to się uparł i upiekł jak należy:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny :) Też piekę z kaszą manną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zjadłabym taki makowiec z chęcią :-) Mi się udało z drożdżowego wyeliminować jajka i nie odczuwam ich braku, jeszcze masło zostało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak cudownie że zatrzymał się u Ciebie czas. Nadal świątecznie.
    Usiadłabym z Tobą przy herbacie i tym makowcu.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrycja , widziałam ,że twój jest piękny , może to ta kasza temu ,,winna"?
    pozdrawiam

    Gosiu, dziękuję , był pyszny :)Tu z makiem nie było brak ani jajek, ani masła. Może duża ilość maku w tym pomaga i tak działa na kubki smakowe? Nikt ,a nikt się nie zorientowałam ,że makowiec inny (tylko najbardziej zainteresowana dostała informacje ustna,ze to ciasto tez wegańskie)
    buziaki

    Magda, to tak trochę oszukane zatrzymanie czasu:D
    Ale wiesz , wczoraj znowu kupiłam ten mak mielony , to kto wie:)))
    buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
  7. Aluś wyczarowałaś wspaniałą roladę makową. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kamilka * kochana , ona się tak sama wyczarowała trochę :D
    buziaczki śle

    OdpowiedzUsuń
  9. Aluś, makowiec genialny! I zobacz, wszystkie te pomysły nic a nic nie pomogły, a tu taki czarodziejski, cudowny i idealny makowiec wyszedł:).
    Mnie też czasem pęka, czy skórka odstaje, ale i tak makowca lubię niezmiennie :)
    Ściskam mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Madziu dziękuję*
    A no chyba Madziu jak makowiec uprze się ,że pęknie to pęknie ,a jak mu zechce się odstawać to odstaje masa od skórki :D, taki to typ
    ale w makowcu smak najważniejszy jednak jest wg mię, ma być pyszny ,a reszta ciut miej ważna
    Buziaczki ślę *

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny! wierzyć się nie chce, że bez tych "podstawowych" składników :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam makowce z drożdżowym ciastem :) nawet te popekane ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, dziękuję A no następny z moich stereotypów mi padł , bo ,ze ma wygląd to jeszcze ,ale on smakuje jak naj , najlepszy makowiec
    buziaczki

    Etrala , to jak ja i uwielbiam i w simie smak u mię ważniejszy niż perfekcyjny wygląd
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Alus, Ty jestes kopalnia przepisow ktore trzeba miec, drozowe bez jajek - to mi bylo potrzebne, a nei odwazylam sie zaryzykowac ekseprymnetow!
    Buziak sle :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Basiu , niezłe drożdżowe wychodzą bez jajek , jak tylko bez jajek , to można dać zamiast oleju masło dla smaku ,ale w tym z masa makową tego smaku nie brakowało
    a wiesz dobre jest drożdżowe z dynia tylko teraz o dynie trochę trudno
    Basiu buziaki ślę *

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda idealnie!:)
    Ja jednak zostanę przy tradycyjnym makowcu z jajkami, masłem i miodem. Ten smak uwielbiam, a jak ciasto trochę popęka, cóż to takiego:)
    Chciałabym spróbować makowca Babci Broni z chlebowego pieca.
    Cudowne wspomnienia i smak też z pewnością:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Konwalie w kuchni , dziękuję
    Ja tez uwielbiam tylko bardzo dobry makowiec i ten to wszystko ma , mimo, że może wydawać się inaczej
    Kompletnie nikt nie zauważył braku jajek , masła czy miodu
    Babci makowiec był najlepszy , zawsze wtedy dla mnie piekła z resztek ciasta jeszcze takie bułeczki ptaszki *

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne wspomnienia Alu :) też jestem zdania, że należy łamać stereotypy, bo to, że bez jajek, masła czy nawet glutenu - wcale nie musi oznaczać, że gorzej smakuje. ja makowiec (tradycyjny zresztą) piekłam dopiero raz, i to w takim dziwnym piekarniku, że najpierw się nie chciał dopiec, a później za bardzo się ciasto w nim wysuszło. następnym razem wypróbuję ten przepis!

    OdpowiedzUsuń
  19. A no Olu , myślę tak samo.
    a ten przepis polecam , szczególnie z moimi modyfikacjami bo wychodzi,,normalny" pyszny makowiec
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Swietny przepis, wszyscy chwalili, pieke juz drugi raz

    OdpowiedzUsuń

  21. Beamw , dziękuję , ja tez go upiekłam na te święta

    OdpowiedzUsuń