piątek, 30 grudnia 2011

Szczęśliwego Nowego Roku

 Piernik - miodowy, wilgotny, pyszny, z książki „A Treasury of Jewish Holiday Baking” Marcy Gold


Wszystkim, ale to wszystkim co tu czasami i częściej niż czasami zaglądają, albo wcale nie zaglądają  Szczęśliwego Nowego Roku 

 życzy

Alicja

************************************************************************
A na deser najsłodsze Słodziaki jakie znam, na początku grudnia spędziłam z nimi wspaniały tydzień. Po takiej dawce optymizmu, szczęścia, radości oraz szczerości można przez następny rok przenosić nawet Góry nad Morze.
Buziaki dla wszystkich!
Zdjęcia nie moje, a Mamy Słodziaków
Najsłodsza trójka jaką znam

pracujemy
prawda, że piękne?
będzie  arcydzieło?

tort produkcji Mamy Słodziaków i mój na urodziny najstarszego z Słodziaków


najmłodsza
Piernik - miodowy, wilgotny, pyszny, z książki „A Treasury of Jewish Holiday Baking” Marcy Gold
 Z podanych proporcji wychodzi naprawdę duża porcja: 2 blaszki muffinek (po 12 sztuk każda) oraz jedna keksówka. Można je zmniejszyć o połowę lub nawet więcej. Niemniej jednak warto, bo efekt jest zniewalający – wilgotne, delikatne, niezwykle bogate w smaku ciasto piernikowe, któro rozpływa się w ustach. Mmmm…

składniki:
3 ½ szklanki mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
½ łyżeczki soli
4 łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki goździków*
½ łyżeczki ziela angielskiego**

1 szklanka oleju roślinnego
1 szklanka miodu
1 ½ szklanki cukru
½ szklanki brązowego cukru (opcjonalnie)***
3 jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka kawy lub mocnej herbaty
½ szklanki świeżego soku z pomarańczy
¼ szklanki wódki lub whisky****
½ szklanki płatków migdałowych (opcjonalnie)

* użyłam samych główek rozgniecionych w moździerzu
** około 4-5 ziaren rozgniecionych w moździerzu
*** dla nas wystarczającą ilością słodyczy jest w tym przepisie biały cukier wraz z miodem
**** można zastąpić kawą lub sokiem


sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzać do 175 stopni Celcjusza. Przygotować blaszki. Jeśli chcemy sprawić komuś słodką niespodziankę możemy upiec muffinki w specjalnie do tego przygotowanych papilotkach.

W dużej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawy. Zrobić dołek i dodać olej, miód, cukier, jajka, ekstrakt waniliowy, kawę, sok z pomarańczy oraz alkohol.

Używając mocnej, dużej trzepaczki lub miksera, wymieszać dokładnie wszystkie składniki, upewniając się, że na dnie nie zostały suche składniki. Utworzy się gęsta masa.

Przygotowane wcześniej formy wypełniamy do połowy ciastem, po czym posypujemy migdałami. Muffiny pieczemy około 20-25 minut; ciasto w keksówce 40-45 minut. Ciasto jest gotowe, gdy lekko przyciśnięty wierzch sprężyście powraca do swojej pierwotnej formy.
Po wyjęciu z piekarnika pozostawiamy ciasto na 15 minut do wstępnego wystygnięcia, a następnie wyciągamy je z blaszki i kładziemy na kratce.

piątek, 23 grudnia 2011

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia



życzy


Alicja
 


poniedziałek, 19 grudnia 2011

Pierniczki- dwa przepisy: korzenne i idealne


 ( te  są z tego przepisu tylko dałam masło, miód akacjowy i gryczany w stosunku 1:1,oraz na pół porcji 1kg maki krupczatki i 250g mąki żytniej  jasnej, ale dzis nie  o tych pierniczkach miałam  pisać)*

To  u mnie pierników ciąg dalszy, tym razem jedne upieczone wspólnie z Eweliną i z jej przepisu, a drugie z przepisu Moniki
Jedne i drugie  wyszły pyszne!!! Polecam!!!  I pierniczki  i wspólne pieczenie z kimś, choćby  wirtualnie
A Ewelinie dziękuję  za wspólny czas w kuchni, choć nie w jednej a dwóch.


Przepis Eweliny, tu, ja go trochę zmodyfikowałam bo nie dałam jajka i miód zamieniłam na syrop z buraka cukrowego,  ale takie bezjajeczne   i bez miodu były mi potrzebne.
Przepis podaję  za Polcią, a w nawiasie  moje zmiany


Pierniczki korzenne

250g mąki żytniej jasnej
250g mąki pszennej
2 bardzo płaskie łyżeczki sody (za rada Polci dałam 1 łyżeczkę )
2 łyżki ciemnego kakao
200g miodu ( dałam syrop z buraka cukrowego jak ten )
200g ciemnej melasy
40g masła
1 jajo(pominęłam)
10g przyprawy korzennej
1 łyżka drobno posiekanej skórki pomarańczowej
1 łyżka posiekanej skórki cytrynowej

Mąkę przesiej, dodaj sodę, kakao i wymieszaj.
W rondlu na małym ogniu podgrzej miód, melasę i masło, aż do
połączenia składników.
Ostudź masę i dodaj jajko oraz przyprawę korzenną. Wymieszaj.
W mące zrób wgłębienie, dodaj obie skórki, wlej miód i rękami zacznij
zagniatać ciasto (jak na pierogi).
Wyrabiaj je do momentu, aż będzie lśniące i w przekroju jednolite.
Ciasto rozwałkuj na grubość 0.5cm, Wykrawaj foremką pierniki, układaj
na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i
piecz w dobrze nagrzanym piekarniku (170C) przez około 10 minut.
Dokładnie ostudź i przechowuj w zamkniętym słoju lub metalowej puszce
(pierniczki powinny leżakować przez
minimum tydzień, aż skruszeją).
Przed podanie polukruj i dowolnie je udekoruj.






I  jeszcze jedne znakomite pierniczki, też bez jajka i bez miodu( pewnie Monika da mi za to w ucho, ale zaryzykuję i pokażę :D). Przepis podaję za  Moniką,  a w nawiasie  moje zmiany


Pierniczki idealne  Moniki
1 szklanki miodu( u mnie pół szklanki syropu z agawy i pół szklanki słodu jęczmiennego  w formie  syropu)
1/2 szklanki cukru( dałam palmowy)
1/2 kostki masła
2,5 szklanki  żytniej mąki
1 - 1,5 szklanki mąki pszennej
1 płaska łyżeczka sodu
2 płaskie łyżeczki ulubionej kawy
skórka otarta z jednej cytryny
1 płaska łyżeczka czarnego pieprzu
po 1/2 łyżeczki kardamonu, goździków i cynamonu
po 1/4 łyżeczki zielna angielskiego, gałki muszkatołowej i imbiru
Żytnią mąkę prażę na suchej patelni aż się zrumieni i zacznie pięknie pachnieć orzechami, przesiewam z mąką pszenną, dodaję cytrynową skórkę i łyżeczkę kawy. Z łyżki miodu prażę delikatny karmel, dodaję resztę miodu, cukier, masło, mieszam do rozpuszczenia, pozwalam chwilę się pogotować. Dodaję łyżeczkę kawy, przyprawy, odstawiam do przestygnięcia, dodaję sodę (spieni się i lekko pojaśnieje). Masę miodową dodaję do mąki, mieszam, wyrabiam średnio twarde, lepkie ciasto, chowam na noc do lodówki. Wałkuję cienko, wykrawam pierniczki i piekę do lekkiego zrumienienia (u mnie 6 min. w 180'C). Idealne, świąteczne :-)

Pierniczki ozdabiałam takim   lukrem, przepis stąd

Lukier
½ szklanki  cukru pudru
1 ½ łyżki skrobi kukurydzianej
1 łyżka soku z cytryny
2-3 łyżeczki mleka, mleka sojowego lub wody
ew. barwniki spożywcze

Utrzeć wszystko razem na gesty lukier. Używać do dekoracji  ciasteczek.  
____________________________________
*


PIERNICZKI TEREZA
( przepis Iguany)
500g. cukru
0,5 litra  świeżej , mocnej  kawy
250 g  miodu ( u mnie akacjowy i gryczany w stosunku 1:1)
250 g  masła
25 g kakao
2-3 jajka
1  kg . mąki  krupczatki
250 g maki żytniej
1 łyżeczka amoniaku
2 opakowania przyprawy do pierników
Przygotować karmel z całego cukru ( na dużej patelni), wlać bardzo ostrożnie kawę i mieszać aż się rozpuści. Dodać masło  i miód i wymieszać aż się rozpuści a następnie odstawić do ostygnięcia.
Wymieszać w bardzo dużej misce mąkę, przyprawy, amoniak i kakao. Wlać po trochu ostudzony płyn i rozbełtane jaja bardzo dokładnie wymieszać i pozostawić na noc aby stężało. Następnego dnia rozwałkować na niezbyt cienki placek wykrawać pierniczki piec ok.13 min. W temperaturze ok. 160℃.
Są równie smaczne zaraz po upieczeniu jak po 4 miesiącach leżenia w puszce.

sobota, 17 grudnia 2011

Wspólne pieczenie Panpepato



Anny-Marii blog- Kucharnia należy do tych  co odwiedzam regularnie , ale  nie ma co się dziwić, bo Anna-Maria  nie tylko zamieszcza przepiękne  zdjęcia,  bardzo ciekawe przepisy, ale też pisze tak, że ja      czytając  raz się zaśmiewam, a kiedy indziej wzruszam …
Nie da się ukryć ,że po prostu lubię  bardzo Anię i z wielką ochotą   zabrałam się  z nią do wspólnego pieczenia. Anna-Maria   wyszpera świetny przepis u Moniki i wzięłyśmy się do pracy. Gorąca  linia skype zastała odpalona i bieżące  meldunki brzmiały-ale zapach , ale to  się zapowiada mniam itp. itd
I prawda to ciasto jest jedyne w swoim rodzaju i trzeba je upiec bo zapach-bezcenny i smak-bezcenny. Bardzo polecam  na święta , po świętach i przed świętami..
A Ani  dziękuję za wspólne pieczenie i  mam  nadzieją ,że jeszcze  nie raz sobie razem popieczemy.



Przepis podaję za Moniką , a w nawiasach moje dopiski


Panpepato

 na podstawie przepisu znalezionego u Moniki
200 g orzechów (u mnie włoskie  i migdały)
200 g suszonych lub kandyzowanych owoców (morele, żurawiny , rodzynki, ananas, jabłka )
100 g kandyzowanych skórek owocowych
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki miodu
1/2 szklanki mąki
2-3 łyżki kakao + 1 łyżka do oprószenia ciasta
30 ziaren pieprzu
10 goździków
5 strączków kardamonu
1/2 łyżeczki ziaren kolendry
1/3 łyżeczki mielonego cynamonu
odrobinę startej gałki muszkatołowej
Orzechy obrać z łupek, z grubsza posiekać, posiekać też skórki i owoce (nie za drobno). Do owoców i orzechów dodać mąkę, kakao i przyprawy utarte w moździerzu (zostawić z pół łyżeczki przyprawy do posypania). Miód podgrzać z cukrem ( do rozpuszczenia cukru), dodać do bakalii, dobrze wymieszać, wyłożyć nie za grubą warstwą do tortownicy(tortownica  o średnicy 20 cm , dodatkowo wyłożona papierem do pieczenia) , piec ok. 30 min. w 180'C. Po upieczeniu wyjąc z blachy, ostudzić i oprószyć kakao wymieszanym z resztą przypraw. Jak się ma silną wolę to odczekać te dwa-trzy tygodnie, a jak się nie ma to hmm.. smacznego? :-)( u mnie znikł po tygodniu co do okruszka)

czwartek, 15 grudnia 2011

A ja sobie piekę pierniczki…..




A ja piekę pierniczki…..


Upiekłam :

-Pierniki zaparzane czyli Mary Guinnessowe
-Pierniki Janki
-Pierniczki z przepisu Kaeru





































A w lodówce sporo jeszcze innych ciast piernikowych…..

niedziela, 11 grudnia 2011

Słodkie serduszka na festiwal pierniczkowy





Dziś nam się kończy festiwal pierniczkowy Madzi, ale u mnie w kuchni tak naprawdę to on się dopiero zaczyna. Od jutra w dzień w dzień będę piec i dekorować i pewnie tak aż do około 20 grudnia zejdzie :D.






Ale wracając do słodkich serduszek to takie pierniczki znalazłam u mojej mistrzyni chlebowej, Mirabelki, pierniczki piekłam dla pewnych małych, kochanych Słodziaków .







Przepis cytuję za autorką

serce z piernika

• 300g mąki pszennej jasnej,
• 150 g maki pszennej razowej
• 200g miodu,
• 40g masła,
• 100g cukru,
• 1 jajo,
• 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
• 1-2 łyżki mleka ( dałam kwaśnej śmietany-Margot)
• 2 łyżeczki przyprawy do pierników (lub oddzielnie cynamon, goździki mielone, odrobina pieprzu),
• ½ łyżeczki kakao
• ½ łyżeczki soli
Lukier:
• 1 białko,
• ok. 150g cukru pudru
• ew. kilka kropel soku z cytryny

Miód, cukier. sól i masło podgrzewać aż do rozpuszczenia cukru.
Mąkę przesiać z sodą, kakao i przyprawami do miski.
Dodać lekko przestudzoną masę miodową oraz jajko.
Wymieszać na gładkie ciasto dodając mleko do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Ciasto, które będzie lekko płynne odstawić do lodówki na 8-12 godzin.
Zimne ciasto wyjąć na stolnice dobrze wysypaną mąką i rozwałkować na grubość ok. 1 cm.( ja wałkowałam cieniej, bo miałam mniejsze serduszka) Wycinać za pomocą noża i wcześniej przygotowanego szablonu bądź odpowiedniej formy ( jeśli się ma) duże serca.
Oczywiście z tego ciasta można również wycinać dowolne mniejsze pierniczki.

Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 15-20 minut w temperaturze 175 stopni C.
Wystudzić. Udekorować lukrem*.

*Białko ubić na sztywna pianę, powoli dosypywać do niego partiami przesiany cukier puder. Można dodać kilka kropel soku z cytryny. Z papieru do pieczenia zrobić mały rożek z cienką końcówką. Serce obramować wąską strużką lukru, co pozwoli na dokładniejsze rozsmarowanie lukru na powierzchni. Następnie za pomocą noża lub łyżeczki rozsmarować płynny lukier na całej powierzchni. Po zastygnięciu tej warstwy ponownie rożkiem malować wzory na sercu. Ważne, aby lukier do robienia wzorów był nieco gęściejszy niż ten do rozprowadzania łyżeczką. Możemy to zrobić dosypując trochę koniecznie przesianego cukru pudru, lub w razie potrzeby rozrzedzić kilkoma kroplami soku z cytryny.


sobota, 10 grudnia 2011

Ciasto korzenne z żurawiną , jabłkami i rumem





Nadal festiwalowo…..
Dziś nie piernik, nie pierniczki, ale ciasto które ma tyle korzeni i to tych co zwykle dodaje się do piernika, że pozwoliłam sobie i tą propozycję polecić na trwający jeszcze nam V Festiwal Pierniczków w tym roku prowadzony przez Madzię





Ciasto korzenne z jabłkami, żurawiną i rumem smakuje trochę jak taki bakaliowy baton, luksusowy baton. Ciasto nie jest duże i długo nie poleży bo bardzo przyjemnie zjada się kawałek po kawałku.

Przepis znalazłam tu, przetłumaczyłam translatorem i dostosowałam do swoich potrzeb.







Ciasto korzenne z żurawiną , jabłkami i rumem

(przepis: Ina Garten)

2 duże jabłka, każde innej odmiany (ja 4 mniejsze-2 to szara reneta, 2 to jakieś o czerwonej skórce), obrane, pokrojone w kostkę na małe kawałki
120g świeżej żurawiny ( u mnie ta wielkoowocowa)
1 łyżka startej skórki pomarańczowej
1 / 2 szklanki brązowego cukru (ja dałam klonowy bo jeszcze miałam trochę)
2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 / 2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
3 łyżki ciemnego rumu ( u mnie taki 80%)

1 / 2 szklanki roztopionego masła ( dałam tak z 120g)
2 duże jajka, w temperaturze pokojowej
1/2 szklanki cukru
1 / 4 szklanki kwaśnej śmietany
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii(u mnie domowy)
1 szklanki mąki
1 / 4 łyżeczki soli

Do posypania:

1 łyżka cukru
1 / 4 łyżeczki mielonego cynamonu

Rozgrzej piekarnik do 160 C.
Wymieszać razem posiekane jabłka, przekrojone na pół żurawiny, dodać skórkę , przyprawy, brązowy cukier, polać rumem i wymieszać, odstawić na bok.
Wymieszać mąkę i sól. Odłożyć na bok.
Ubić jajka z cukrem na krem i dodać roztopione, schłodzone masło, ubić , dodać śmietanę i ekstrakt waniliowy , na końcu wolno miksując wsypywać w kilku porcjach mąkę z solą. Jak wszystko się pięknie połączy , dodać jabłka z żurawiną , przyprawami i rumem(wlać całość)
Wymieszać łyżką ( w przepisie było cos ,żeby zostawić trochę tego soku z jabłek i rumu ,ale ja dałam wszystko)

Wlać ciasto do tortownicy lub kwadratowej foremki, wyłożonej papierem moja kwadratowa jest o boku 20cm
Wymieszać 1łyżke cukru z cynamonem i oprószyć wierzch
Piec w temperaturze 160 C tak z 55-60 minut.
Ostudzić , choć pyszne tez ciepłe Ja przed podaniem oprószyłam jeszcze cukrem pudrem



piątek, 9 grudnia 2011

Pepparkakor czyli cieniutkie pierniczki z Szwecji









Nie wiem jak inni, ale ja z wczesnoszkolnego okresu pamiętam najbardziej jedną lekturę, a mianowicie Dzieci z Bullerbyn, czytałam ją nie raz nie dwa, ba nawet nie trzy, a pewnie z 15 razy i nie miałam dość, za każdym razem wydawała się mi coraz fajniejsza, a ja się śmiałam jeszcze głośniej.
Dokładnie pamiętam jak dzieci piekły pierniczki w kształcie świnek-oj marzyłam wtedy o takiej foremce, nawet bardzo i takie świnki oraz kotki, a także karty(hm do pokera chyba :D) upiekłam w końcu i ja.

A okazja nie byle jaka, bo właśnie trwa V Festiwal Pierniczków, w tym roku prowadzony przez jedną z Muszkieterek- Madzię.
Takiej okazji nie można zmarnować i trzeba zwołać wszystkie trzy Muszkieterki- Madzię , Anitkę i Alcię,a potem zakasać rękawy i do roboty.

Przepis znaleźliśmy u Liski(ja z niego korzystam od 4 lat i aż wstyd, że nie chwaliłam się jeszcze na blogu), a same pierniczki poezja, cieniutkie, chrupiące, nie można ich nie upiec.

A pieczenie z Muszkieterkami to jedna z najlepszych rzeczy jaką człowiek może popełnić, słowo honoru, tyle radości ile wnoszą gorące maile trudno sobie wyobrazić. Można naładować akumulatory optymizmu na całą zimę
Madzia , Anitka *** dobrze z Wami mi było piec….

Przepis cytuję za Liską bo rok w rok piekę je tak samo jak ona, a za wyszperanie tego przepisu i pokazanie na blogu Lisce należy się wielki buziak ,albo i 1000 buziaków.







Pepparkakor

Pierniczki imbirowe jak z IKEA

Źródło: Delicious Days

Czas przygotowania: 15min. (plus chłodzenie), pieczenie: 8-10min.

Składniki:

150g melasy (syropu z buraków, syropu z daktyli lub syropu klonowego)
110g masła
100g brązowego cukru (np. demerara)
375g mąki
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki mielonego imbiru (dałam 1,5 łyżeczki, przyp. Liska)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki soli
1 duże jajko
2 łyżeczki przyprawy do pierników (to moja modyfikacja przepisu, przyp. Liska)

W małym garnuszku podgrzej melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Podgotuj lekko do czasu, aż kryształki cukru się rozpuszczą. Zdejmij z ognia i odstaw na pół godziny, by przestygło.

W dużej misce przesiej mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. W środku zrob wgłębienie i dodaj jajko razem z melasą.
Zagnieć przy pomocy miksera - zagniatanie ręczne jest trudne ze względu na fakt, że ciasto jest bardzo klejące. Dodaj odrobinę mąki jeśli ciasto będzie zbyt klejące do tego, by ulepić z niego kulę. Przykryć kulę folią przezroczystą i schłodzić w lodówce ok. 2 godziny.

Piekarnik rozgrzej do temp. 175 st C. Odkrawając małe porcje ciasta, rozwałkuj je (im cieniej, tym lepiej) na oprószonej mąką stolnicy lub na silikonowej macie. Następnie foremkami wytnij dowolne kształty.
Piecz na papierze lub na macie silikonowej przez 8-10 minut - do czasu aż brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Uważaj, im cieńsze są pierniczki, tym krótszy czas pieczenia.

Trzymaj w szczelnie zamkniętej puszce tak długo, jak długo zdołasz im się oprzeć. Z każdym kolejnym dniem stają się smaczniejsze.






Uwagi Alci

- zupełnie ciepłe też przepyszne
- jak upiekę prędzej to znikają i na święta muszę piec jeszcze raz
- te na zdjęciu pojechały ze mną daleko z jednego krańca Polski na drugi i nic, a nic nie straciły na smaku czy urodzie czyli są to świetne ciasteczka podróżne, prezentowe itp.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Piernik z pigwą czyli V Festiwal Pierniczków czas rozpocząć









Dziś zaczął się najsmaczniejszy festiwal czyli pierniczkowy, który w tym roku prowadzi nam Madzia.

Ja jestem uzależniona od pieczenia małych pierniczków w grudniu, ale też piekę większe pierniki i takim ciastem zaczynam dziś festiwal.

Przepis na to ciasto znalazłam na blogu Cukiernicze kreacje charlotte, który ma dokładnie adekwatny tytuł do zawartości, wystarczy tam zajrzeć i się zakochać w tych wszystkich cudeńkach.

Piernik z pigwą jest wyjątkowy -aromatyczny, lekko wilgotny z miłym dodatkiem na wierzchu z pigwą. Od roku się na niego czaiłam i pewnie nadal bym o nim marzyła gdyby nie prezent od Izoldy, która mi przysłała paczkę, a niej była pigwa i pigwowce. Dziękuję *





( ten bukiecik z liści i mchu dostałam od pewnej kochanej Pięciolatki Natalki)

Przepis cytuje za Beatką, bo piekłam dokładnie tak jak ona podała






Piernik z pigwą

Składniki
( na blaszkę 23x14 cm)

Syrop:

• *1 + 1/ 2 szklanki wody (360 g)
• *1 + 3/ 4 szklanki białego cukru (340 g)
• *1/ 2 laski wanilii
• *2 owoce pigwy ( u mnie 1 o wadze 406 g przed obraniem)

Ciasto:


• *1 + 3/ 4 szklanki pszennej mąki (275 g )
• *1 łyżeczka mielonego cynamonu
• *1/ 2 łyżeczki mielonego imbiru
• *1/ 4 łyżeczki mielonych goździków
• *1/ 4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
• *1/ 4 łyżeczki sody oczyszczonej
• *1/ 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• *1/ 4 łyżeczki morskiej soli
• *113 g miękkiego masła ( temperatura pokojowa)
• *3/ 4 szklanki ciemnego brązowego cukru ( 135g )
• *2 duże jaja ( temperatura pokojowa)
• *1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
• *1/ 2 szklanki kwaśnej śmietany ( można użyć maślanki)

Przyrządzamy syrop z wody i cukru. Pigwy obieramy ze skóry, dzielimy na połówki lub ćwiartki i usuwamy twardy rdzeń gniazda nasiennego. Wkładamy owoce do syropu i gotujemy do miękkości ok. 30 minut. Wyjmujemy łyżką cedzakową i przenosimy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym by ostygły i obciekły z nadmiaru syropu. Można też przenieść je na kratkę kuchenną, co wydaje mi się lepszym rozwiązaniem. Pozostały złocisty syrop lekko redukujemy i przelewamy do butelki. Będziemy mogli go wykorzystać do aromatyzowania ciast i deserów.
Piekarnik nagrzewamy do 175-180 stopni C.
Miksujemy w mikserze na puszysty krem cukier z masłem. Dodajemy po jednym jaju.
Mąkę przesiewamy z przyprawami i solą. Wsypujemy 1/ 3 mąki do masy maślano-jajecznej, dodajemy 1/ 2 porcji śmietany i miksujemy na małej prędkości. Czynność powtarzamy, miksując po każdym dodaniu składników. Na końcu wsypujemy pozostałą 1/ 3 porcji mąki, miksujemy, zdejmujemy łopatką cisto ze ścianek miski i jeszcze raz krótko miksujemy.
Formę spryskujemy tłuszczem w spreju lub smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia.
Wylewamy ciasto do formy. Wyrównujemy i układamy na wierzchu ciasta wachlarze z pigwy.
Pieczemy w zależności od wielkości form od 45 do 60 minut. Patyczek wbity w środek ciasta powinien być suchy. Wyjmujemy i pozostawiamy w formie 10 minut. Następnie przenosimy na kratkę i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Uwagi: Formy lub forma do wypieku ciasta nie powinna być mała i wysoka,( typowa keksówka) bo wydłuży nam to czas pieczenia nawet o 20 minut a ciasto nie będzie miało równej powierzchni.