czwartek, 28 kwietnia 2011

Chleb orkiszowy z pięcioma ziarnami czyli chleb wielkanocny




Obiecywałam opisać dodatki do pasztetów i oto chyba najważniejszy czyli pyszny chleb

Ja w tym roku upiekłam trzy rodzaje:

- Chleb na białym winie-prosty i bardzo delikatny ,ale wyjątkowo smaczny chleb

- Mieszany z piwem Mirabbelki,rewelacja, mam tylko jedno zdjęcie, pokrojonego, ale kiedyś go jeszcze upiekę i tu opiszę

- Chleb orkiszowy z pięcioma ziarnami Komarki, przepyszny i dziś będzie o nim






Komarka przed świętami zamieściła przepis na taki ziarnkowy chleb , zachwyciłam się najpierw jej pięknymi zdjęciami, a później samym ziarnkowym przepisem.
Chleb bardzo łatwo się robi , nie dostarcza żadnych problemów, a w zamian dostaje się chleb(dwa bochenki), który pachnie cudnie i tak smakuje





Przepis podaję za Komarką , bo nic ,a nic nie zmieniałam, bo po co zmieniać idealny przepis?

Chleb orkiszowy z pięcioma ziarnami:

85 g wody,
42,5 g siemienia lnianego,
42,5 g kaszy jaglanej

zaczyn -

85 g zakwasu,
230 g mąki pszennej chlebowej,
150 g wody


ciasto właściwe -

340 g mąki chlebowej pszennej,
227 g mąki orkiszowej,
415 g wody,
28 g oleju sezamowego prażonego (lub innego oleju o orzechowym posmaku),
12 g soli,
113 g pestek słonecznika,
113 g pestek dyni,
113 g sezamu


Dzień wcześniej zalewamy wodą siemię lniane i kaszę jaglaną i odstawiamy do nasiąknięcia.
Przygotowujemy również zaczyn mieszając w misce mąkę, zakwas i wodę. Szczelnie przykrytą miskę odstawiamy na około 12 godzin.

Następnego dnia rozcieńczyć zakwaszony zaczyn wodą i dodać olej sezamowy. W oddzielnej misce wymieszać mąkę chlebową z orkiszową i solą. Do mąki dodać zaczyn oraz namoczone wcześniej ziarna lnu i prosa oraz pozostałe ziarna - wymieszać, przykryć i odstawić na 20 minut.

Ciasto oprószyć mąką i wyrobić rozciągając i składając. Przykryć i zostawić na 40 minut. Po tym czasie odgazować ciasto ponownie rozciągając i składając i pozostawić do wyrośnięcia na kolejne 40 minut. Jeszcze raz odgazować ciasto i zostawić w przykrytej szczelnie misce aż wyrośnie i prawie podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części i przełożyć do wyłożonych papierem do pieczenia dwóch form keksowych. Szczelnie przykryć i pozostawić do ponownego wyrośnięcia, aż ciasto podejdzie do brzegów formy.

Rozgrzać piekarnik do maksymalnej temperatury i włożyć foremki z chlebami. Po 20 minutach zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i piec kolejne 30-40 minut, aż chleby ładnie zarumienią się. Wyjąć z formy, wystudzić.





Bardzo polecam!

wtorek, 26 kwietnia 2011

Jajka, seler i soczewica czyli trzy składniki na trzy pasztety




Może pasztety nie są najbardziej dekoracyjnymi potrawami ,ale są bardzo smaczne.
Te wegetariańskie na dokładkę robi się bardzo szybko, mało jest zmywania po pracy.
A taki pasztet plus domowy chleb , plus domowa ćwikła, plus domowe masło ziołowe , plus gomasio to po prostu palce lizać. O dodatkach napiszę kiedy indziej , choć dwa przepisy na gomasio już są –tu i tu. Dziś tylko o pysznych pasztetach.
I tak od lewej strony do prawej są:





Pasztet jajeczno-pieczarkowy

przepis Andzi

Składniki:

• 10 ugotowanych jajek
• 2 surowe jajka
• 500g pieczarek
• 1 spory pęczek szczypiorku
• 1 pęczek natki pietruszki
• 2 łyżki majonezu
• 1 łyżka gęstej śmietany 18%
• 1 cebula
• 1/2 łyżeczki suszonej bazylii
• 1 łyżeczka ziołowego pieprzu
• 1 łyżeczka suszonego majeranku
• 1/2 szklanki bułki tartej
• łyżeczka słodkiej papryki
• szczypta chili
• trochę masła lub oleju
• sól, pieprz


Ugotowane jajka drobniutko kroimy lub rozdrabniamy widelcem. Surowe pieczarki ścieramy na grubych oczkach tarki. Cebulę drobno kroimy i razem z pieczarkami smażymy na maśle lub oleju dopóki woda całkowicie nie odparuje. Pieczarki mieszamy z jajkami ugotowanymi na twardo, dodajemy posiekaną zieleninę, surowe jajka, majonez, śmietanę, bułkę tartą - bardzo dobrze przyprawiamy. Powstałą masę wykładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia( ja piekę w szklanej keksówce bez papieru do pieczenia) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 st. C, około godziny. Przepyszny.

Pasztet z selera i leśnych grzybów

przepis Oli Dembskiej podany w Pytaniu na śniadanie

Składniki:

½ kg selera (bulwy)
1 cebula
½ kostki masła
garść suszonych podgrzybków
sos sojowy
3 ząbki czosnku
3 jaja
½ szklanki bułki tartej lub mąki pszennej razowej
2 łyżki tartego chrzanu (mój domowy , bardzo mocny:D)
gałka muszkatołowa
świeżo mielony pieprz
suszony lubczyk
majeranek
kilka ziarenek
jałowca


Przepis:

Grzyby zalej szklanką wody i ugotuj. Seler utrzyj na tarce o dużych oczkach, cebulę posiekaj bardzo drobno. Wymieszaj seler z cebulą, dolej ¾ szklanki wywaru z grzybów, a także same grzyby, drobno posiekane. Następnie dodaj 3 posiekane ząbki czosnku, masło i sos sojowy do smaku. Przez ok. 1 godzinę duś pod przykryciem na małym ogniu. Potem wystudź masę. Dodaj przyprawy do smaku, jaja, chrzan (ze słoiczka) i bułkę tartą. Wymieszaj dokładnie i przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i posypanej bułką tartą. Piecz 1 godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Pychota. (dokładnie tak)

Pasztet z soczewicy, warzyw
i słonecznika


przepis z strony Vegavani

(proporcje na foremkę 1kg.)
Do wykonania pasztetu będą nam potrzebne:

Soczewica czerwona- 1 szkl.
Cebula-2 szt.
Marchewka-2szt.
Seler naciowy 3 łodygi lub kawałek zwykłego
Czosnek-2 ząbki
Natka pietruszki- 3łyżki posiekanej
Słonecznik- 1/2 szkl.
Patki owsiane- 1/2 szkl. ( daję trochę więcej tak ¾ szklanki)
Słodka papryka – 1łyżka
Majeranek -1 łyżka
Pieprz ziołowy – 1 łyżeczka
Listek laurowy- 2szt.
Olej-1/4 szkl.
Sól-1łyżeczka
Ja jeszcze dorzucam do duszenia warzyw 1 posiekaną czerwoną lub pomarańczową słodką paprykę , a na samym końcu dodaje jeszcze posiekanych kilka kawałków pomidorów suszonych z oliwy

Soczewice ugotować zalewając gorącą wodą w proporcji 1:2, czyli dwie pełne szklanki wody. Dodać listek laurowy i sól, gotować pod przykryciem na malutkim ogniu 20-25min.(nie mieszać), aż soczewica wchłonie wodę i się rozgotuje. Słonecznik zalać wrzątkiem, odstawić do namoczenia na 10 min, odcedzić. Cebulę posiekać w drobną kostkę, marchewkę utrzeć na grubych oczkach, a selera naciowego drobno pokroić. Jeśli używamy zwykłego selera to utrzeć go na grubych oczkach. Cebulę podsmażyć na ¼ szkl. oleju, dodać marchewkę i selera, (i paprykę jak ktoś chce) dusić pod przykryciem przez 10 min.
Z ugotowanej soczewicy wyjąć listki laurowe. Dodać do niej warzywa, namoczony słonecznik, czosnek, posiekaną natkę, płatki owsiane i przyprawy oraz trochę posiekanych pomidorów suszonych z oliwy. Wymieszać dokładnie.
Wyłożyć do wysmarowanej i wysypanej bułką tartą foremki.
Po wierzchu posypać ziarnami słonecznika lub sezamu.
Piec pasztet w 180 C przez około 1,5 h aż będzie przypieczony z wierzchu ,a boki pasztetu odchodzą od foremki.
Mniam , mniam





O tu kanapka z pasztetem z selera i dodatkami , hm, niebo w gębie

niedziela, 24 kwietnia 2011

Baby -Wielkanoc 2011




Baby były trzy, wszystkie drożdżowe, wszystkie pyszne





Pierwsza to Kulicz , moja najukochańsza chyba , upiekłam z pół porcji







Druga to Elki kolorowa z czekoladą, ja upiekłam wg jej przepisu(tu po polsku, tu po litewsku)tylko zmieniłam proporcje ciasta jasnego do czekoladowego


Baba drożdżowa z czekoladą

250 ml ciepłego mleka
40g świeżych drożdży
100 g masła
600 g mąki + ~ 50 g na czekoladową warstwę
140 g cukru
6 żółtek
2 jajka
szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100 g gorzkiej czekolady
2łyżki masła dla posmarowania formy
2 łyżki brązowego cukru dla posypania formy
2 łyżki płatków migdałowych do posypania formy

Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie z dodatkiem cukru i 2 łyżek mąki. Pozostawić na 15 minut,. Rozpuścić masło (z wyjątkiem tego, do formy) i zamiesić ciasto ze wszystkich produktów (z wyjątkiem mąki dla warstwy czekoladowej, czekolady, i produktów dla formy). Podzielić ciasto na dwie części – większą i mniejszą. Rozpuszczoną ale nie gorącą czekoladę wlać do mniejszej części Zagnieść ciasto. Utworzyć dwie kule i pozostawić do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi objętość, jeszcze raz wymiesić i pozostawić na kolejne 30 do 40 minut. Kule rozwałkować na równiej wielkości prostokąty i zwinąć w rulonik. Formę wysmarować obficie masłem, wysypać brązowym cukrem i płatkami, umieścić w formie, a następnie pozostawić do wyrośnięcia na około 45 minut. Piec w temperaturze 170 ° C przez 40 minut. sprawdzić drewnianym patyczkiem. Studzić 5-7 minut w formie, następnie wyjąć.

Moje uwagi

- wyszła mi jedna bardzo ogromna baba plus jedna taka raczej malutka, która sprezentowałam zaraz po pieczeniu. Trzeba mieć albo naprawdę wielką formę lub upiec dwie takie średniej wielkości.








I trzecia Pandoro bez składania , przepis dostałam od Mary, mój siostrzeniec twierdzi ,że najlepsza, to koneser babek :D




Pandoro bez składania

Biga:

100 g Maki Manitoba,
20 g świeżych drożdży,
50ml mleka (można dodać odrobinę więcej jeżeli ciasto jest zbyt twarde i nie daje się zagnieść)

Przygotować bigę, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 12 godzin.

Składniki:


280 g maki Manitoba,
70 g mąki pszennej,
3 żółtka,
2 jajka,
170 g cukru,
50 g masła,
5 g drożdży,
50 ml wody,
6 g soli,
1 laska wanilii, ew smażona skórka z pomarańczy
4 kostki białej czekolady
15 g płynnego miodu
120 g miękkiego masła


Czekoladę roztopiłam w kąpieli wodnej, lekko przestudziłam i dodałam do niej miękkie masło i miód. Wymieszałam dokładnie wszystkie składniki i zostawiłam je w pokojowej temperaturze.


Przygotowanie ciasta:

Do miski przełożyłam bigę, dodałam żółtka i 5 g drożdży, dokładnie wymieszałam mikserem ( ciasto powinno mieć jednolitą konsystencję). Nie przerywając wyrabiania ( teraz już ręcznego:), dodawałam porcjami mąkę, cukier i wodę, a kiedy składniki się połączyły dodałam jajka, wanilię i sól.
Wyrabiałam ciasto do momentu, kiedy zaczęło odstawać od miski i ręki, na koniec dodałam jeszcze 50 g miękkiego masła i wyrobiłam ponownie.
Z ciasta uformowałam kulę i ułożyłam ją w lekko naoliwionej misce, przykryłam folią spożywczą i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, no może nawet potroiło;)
Do wyrośniętego ciast dodawałam porcjami przygotowaną wcześniej mieszankę masła, czekolady i miodu i ponownie wyrobiłam ciasto.

Formę ( 3 litry pojemności) wysmarowałam masłem i ułożyłam w niej ciasto, odstawiłam w ciepłe miejsce na kolejne wyrastanie. Trwało to ok. 6 godzin, ciasto musi wypełnić formę po brzeg.
Piekłam w piekarniku nagrzanym do 170*C przez 40 min. Po 25 min odwróciłam formę, żeby ciasto równo się zrumieniło ze wszystkich stron.
Jeżeli ciasto zacznie się zbyt szybko rumienić to można przykryć je folią aluminiową.
Ciasto wyjęłam z formy po całkowity ostudzeniu i posypałam cukrem pudrem.
Ja polałam roztopioną białą czekoladą z odrobiną kremówki i obsypałam skórką pomarańczowa smażona w cukrze


sobota, 23 kwietnia 2011

Mazurki –Wielkanoc 2011




Kochani to popiekłam wszystko co chciałam, pogotowałam, aż nadto i mogę spokojnie poprzeglądać co ciekawego na te święta popiekliście, pogotowaliście.
I pokazać trochę co napiekłam.

A oto moje tegoroczne ukochane mazurki






mazurek kajmakowy(puszkę gotowałam 7 godzin!!!)







mazurek kajmakowy z mlekiem w proszku







mazurki z mlekiem w proszku i białej czekolady ( z masą miałam sporo kłopotów, coś nie tak na początku wyszła), ciasto posmarowane utartymi z cukrem płatkami róży
wersja polana białą czekoladą








i wersja polana mleczną czekoladą







A na deser najładniejsze ,,mazureczki ”:D

Kizia




Pyza




Stokrotka




Dobranoc


Edit
Dopisuje przepisy na te co nie mam na blogu , bo oba pyszne

Wielkanocny Mazurek Kajmakowy

(ten,z moimi zmianami)

Ciasto
mąka razowa lub krupczatka-1szkl.
mąka biała-1szkl.
śmietana 3-4 łyżki
masło ½ kostki
cukier brązowy-1/2 szkl.
cukier waniliowy-1łyżka
proszek do pieczenia-1łyżeczka

do przełożenia:

powidła śliwkowe-4łyżki
mleko słodzone skondensowane-1puszka
masło-1/2 kostki

do ozdoby:

co dusza zapragnie

Puszkę mleka gotujemy co najmniej 4 godziny , ja gotowałam 7
Z podanych składników zagnieść ciasto, schłodzić , rozwałkować i wyciąć dwa takie same kształty , upiec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia na rumiano w temperaturze 190-200stopniC
Wystudzić
Masło utrzeć z kilkoma łyżkami kajmaku zimnego z puszki(tak do smaku )
Cisto pierwsze posmarować powidłami i wyłożyć na to masę z masła i kajmaku , nałożyć druga część ciasta, leciutko posmarować powidłami i wyłożyć resztę kajmaku z puszki, udekorować jak dusza zapragnie , zostawić na dzień lub dwa ,żeby się ,,przegryzło”

Mazurek ,,mleczne cukierki”


Przepis autorski tzn spód to znane ogólnie ciasto jako,, piwoszek „, masa z InStyle, nr 4 2010, przepis Ireny Eris
Z masa maiłam kłopot, nie wiem czy coś pokręciłam czy coś jest źle w przepisie ,ale mi się zważyła i musiałam dolać odrobinę wody i pogrzać na ogniu

Ciasto

• 2 szklanki maki pszennej
• 1/2 szklanki piwa
• 1 kostka masła(200g)

Mąkę przesiewamy na stolnicę, na nią ścieramy (lub drobno siekamy) zimne masło, wlewamy piwo – i zagniatamy, schładzamy przez kilka godzin w lodówce. rozwałkowujemy, tniemy na wybrane kształty i pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w temperaturze ok. 200 stopni C do zarumienienia , studzimy. Wyjdą dwa nieduże blaty mazurkowe

oraz

trochę tartych płatków róży z cukrem
wystudzone blaty smaruje róża , niedbale i bardzo cienko

Masa

400g mleka w proszku(takie pełne , nie granulowane)
200g masła
200g białej czekolady
100g wody

Wodę z masłem zagotować, wsypać przesiane przez sitko mleko w proszku , cały czas mieszając ,aż mleko się rozpuści. Odstawić , na parze roztopić czekoladę i dodać do masy mlecznej , wymieszać wylać na mazurki. Mi się masa zważyła, musiałam dolać z 100 g wody o silnie pogrzać na ogniu

Polewa

100 g białej czekolady
100g mlecznej czekolady
śmietanka/ śmietana 36% kilka łyżek


Osobno na parze roztopić każdą czekoladę z 2-4 łyżkami śmietanki /śmietany
Jeden mazurek polewamy biała czekolada ,drugi mleczną
Dekorujemy wg własnego pomysłu

Wesołych Świąt, a na deser malutka pascha




Wszystkim znajomym i nieznajomym, zaglądającym tu i nie zaglądającym życzę zdrowych, radosnych, słonecznych Świąt.

Margot







A na deser polecam malutką Paschę, przepis z rosyjsko forum , przetłumaczony przez kochaną Krysię




Pascha z forum Carina

*500 g twarogu (u mnie taki wiejski )
* 1 puszka mleka skondensowanego ( dałam tak 2/3 puszki z Gostynia)
* 100 g masła
* 1 opakowanie cukru wanilii ( (dałam taki z ziarenkami wanilii)


Miękkie masło utrzeć z mlekiem skondensowanym i wanilią. Twaróg przetrzeć przez sitko i dodać do masy maślano-mlecznej. Dokładnie wymieszać, aż do otrzymania jednorodnej, gładkiej masy. Formę wyścielić gazą/etaminą i włożyć masę serową. Nakryć talerzykiem i obciążyć. Wstawić na noc do lodówki.
Formę z masą serową ostrożnie przewrócić na talerz i zdjąć. Zdjąć również gazę/etaminę.
Ona przybrała marmoladą o kandyzowanymi ananasami( ja tylko płatkami róży)

Uwagi autorki

• Brała formę z dnem dziurkowanym na wylot i ustawiła ją na talerzu. Gazę lub etaminę złożyła kilkakrotnie i dopiero wyściełała nią formę, ale tak aby brzegi wystawały poza nią. Po włożeniu masy serowej do środka, brzegi etaminy/gazy mocno zawiązała (na krzyż), i obowiązkowo te końce muszą zwisać na zewnątrz. Dopiero wtedy obciążyła
To wszystko widać na zdjęciach niżej





Uwagi moje

• Porcja jest góra 4 osobowa
• Jest dość słodka ,ale bardzo smaczna


niedziela, 17 kwietnia 2011

Trzy fajne baby




Nie będę ukrywać, że baby drożdżowe to ja lubię piec, a nawet więcej uwielbiam je nie tylko piec ale i jeść. I jeden kawałek to mało, dwa też nie zawsze są wystarczające.
A formy do bab to uwielbiam kupować tak samo jak foremki do pierniczków.
Mam kilka fajnych, ale też marzę o kilku nowych formach.
Ciągle tez wypróbowuje nowe przepisy na baby, ale mam swoją ukochana trójkę.

Baba Limby


Baba Rosyjska czyli Kulicz


Baba Pandoro di Verona

Każda inna, każda znakomita . Baby piekłam dawno, w tamtym roku.

W tym upiekę jedną z nich i zupełnie nową z warstwą czekoladową wg przepisu Elki





Baba Limby( najprostsza)

Cytuję za Limbą-a tu link do przepisu podanego przez Limbę

,,Trudno będzie odtworzyć taki przepis sprzed lat, ale ja też mam swoje sposoby i
chętnie je Ci je przekazuję.
Jeśli chodzi o wypróbowane przepisy na ciasta drożdżowe zachowujące długo
wilgotność, to mogę przekazać Ci taką radę, którą ja stosuję bezwarunkowo!
1. Nie wolno używać zbyt dużo drożdży - dotyczy to też wszystkich innych
środków spulchniających. Ciasto wprawdzie szybko rośnie i bardzo powiększa
swoją objętość, ale niestety wysuszają one ciasto. Ja jestem na to bardzo
wyczulona. I nie ma to nic wspólnego z alergią, po prostu gdy jest zbyt dużo
spulchniaczy, przy jedzeniu takiego ciasta [moje znajome tak pieką] smak tych
środków też bardzo wyraźny.
2. Ważny jest też czas wyrastania ciasta [najlepiej w temperaturze pokojowej,
przykryte ściereczką, żeby nie wysychało – trzeba też uważać żeby nie było
przeciągów], bo im dłużej ono rośnie, tym delikatniejszą ma strukturę,
dziureczki w cieście są bardzo drobniutkie i równe – ponieważ powietrze
wtłaczane jest równomiernie przez rosnące drożdże i wszystkie składniki ciasta
mają czas, aby się odpowiednio powiązać.
3. To samo dotyczy czasu wyrabiania - im dłużej tym lepiej, bo wtłacza się
więcej powietrza do ciasta.
4. Najlepszy tłuszcz to sklarowane masło i dodatek niewielkiej ilości oleju
słonecznikowego.
5. I jeszcze jedna tajemnica, zasłyszana od pewnej wiejskiej gospodyni: żeby
ciasto drożdżowe zachowało długo wilgotność, należy do podanej niżej porcji
dodać 3 średnie ugotowane ziemniaki, przetarte przez drobne sitko. Mnie też się
wydawało to nieprawdopodobne, ale sprawdziłam i twierdzę, że jest efekt -
ziemniaki działają tak jak polepszacze dodawane w cukierniach.
6. Ponadto ciasto drożdżowe, gdy jest jeszcze nie całkiem wystygnie [jest
letnie], wkładam w torebki plastikowe i tak je przechowuję do świąt – wtedy nie
wysycha. Gdyby torebka zrobiła się wilgotna [ciasto zbyt ciepłe] trzeba ją
zmienić, gdyż ciasto może rozmięknąć.”

A oto proporcje wg Margot , bo ja robię z połowy proporcji tych co podała Limba

° 500g mąki tortowej ( w tym ½-1 szklanka maki krupczatki)-przesianej
° 30 g drożdży
° 10 żółtek
° ok. 1 szklanki mleka
° 100 g sklarowanego masła extra
° 1/4 szklanki oleju słonecznikowego
° 1-2 ugotowane ziemniaki
° 75- 80 g - tj. ok. 1/2 szklanki. cukru pudru [babka jest bardzo delikatnie słodka]
° aromat taki jaki najbardziej lubisz – ja daje startą skórkę z pomarańczy lub cytryny , czasami i to i to
° śliwki kalifornijskie(tak 100-150g) i kandyzowana skórka pomarańczowa( z garść)
° nie zaszkodzi też alkohol 60- – 80 ml [spirytus, czysta wódka,
rum]
Wykonanie - jak każde ciasto drożdżowe, czyli do mąki dodaję kolejno:
° rozczyn z drożdży , odrobiny cukru , mąki i mleka i zostawić aż wyrośnie
° żółtka utarte z cukrem pudrem [koniecznie bo ma delikatniejszą
konsystencję i ciasto z jego dodatkiem też],
° mleko, ziemniaki
° masło i olej, aromaty, pokrojone bakalie


Wyrabiam i od razu wkładam ciasto do foremek.. A więc, dobrze
wyrobionym ciastem napełniam od razu foremki – mniej niż do połowy ich
wysokości - i odstawiam do wyrośnięcia. Gdy ciasto wypełni foremki [tzn.
uniesie się aż brzegów] smaruję je delikatnie [żeby nie opadło] pędzelkiem
moczonym w roztrzepanym żółtku.
Piekę ok. 30 - 35 min(ja te duże baby piekę trochę dłużej tak z 40-45 minut) w temperaturze nie wyższej niż 160 st. [bez termoobiegu,
bo ciasto wysusza się]. Gdy ciasto zarumieni się, sprawdzam patyczkiem - jeśli
jest suchy to ciasto jest gotowe. Wystawiam je i po kilku minutach wyrzucam do
wystygnięcia."

Moje uwagi

Żółtek daję tyle co Limba podała na całą porcję czyli na 500g daję 10 sztuk
Ja foremki smaruję sklarowanym masłem i wysypuje przesianą mąką
A upieczoną babkę , jeszcze ciepła smaruję też klarowanym masłem i posypuję grubo cukrem pudrem .Pycha
Tu w formie takich mniejszych babeczek









Baba Rosyjska czyli Kulicz ( ciut więcej pracy ,ale jaki efekt smakowy)

Wiem ,że kulicz ma inny kształt niż ta moja z tamtego roku ,ale czy taka też nie jest piękna?
Przepis wyszukała tu i nam przetłumaczyła droga Joanna
(to ten drugi przepis)

Cytuje Joannę,,
przepis podała na Izbushce Rosa Rugosa


Przygotować dwie kilogramowe puszki po kawie. Dna puszek wyłożyć posmarowanym masłem papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i wysypać tartą bułką. Kulicze przygotowywać w ciepłym pomieszczeniu, najlepiej - w temperaturze 25 stopni.

Składniki:

1 kg mąki
50 g drożdży
1 - 1,5 szklanki mleka
10 żółtek
3 białka
250 g cukru
200 g masła
100 g rodzynek
25 g koniaku
25 g kandyzowanych owoców
3 łyżki otartej skórki cytrynowej lub 1 łyżeczka mielonego kardamonu i 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka nalewki szafranowej (jak nie mamy nie dajemy i jeśli mamy, ale nie lubimy też nie dajemy)
2 - 4 łyżeczki cukru waniliowego
1 g soli


Wykonanie:

1. Zaparzyć 100 g mąki 1/2 szklanki wrzącego mleka i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką do uzyskania jednorodnej konsystencji.
2. W tym samym czasie rozpuścić drożdże w 1/2 szklanki ciepłego mleka, wymieszać z 100 g mąki i odstawić na 10 minut.
3. Połączyć obie przygotowane wcześniej mieszaniny, nakryć i odstawić do wyrośnięcia na co najmniej godzinę.
4. Przygotować masę jajeczną - żółtka, białka, cukier i sól utrzeć na jednolitą masę i ubić do białości.
5. Połowę masy jajecznej wlać do mieszaniny drożdżowej, dodać 250 g mąki, dokładnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
6. Dodać drugą połowę masy jajecznej oraz 500 g mąki, zagnieść ciasto. Zagniatać tak długo, aż ciasto będzie się odklejać od rąk. Wówczas dodawać do niego niewielkimi porcjami roztopione, ciepłe masło, cały czas mieszając, a następnie dodać koniak i przyprawy. Wyrobione ciasto odstawić ponownie do wyrośnięcia.
7. Po drugim wyrastaniu odgazować ciasto, dodać do niego 3/4 rodzynek i kandyzowanych owoców, wcześniej oprószonych mąką, wymieszać i znów odstawić do wyrośnięcia.
8. Podzielić ciasto na dwie części. Przełożyć do przygotowanych wcześniej form do połowy ich wysokości, posypać pozostałymi bakaliami. Odstawić do wyrośnięcia do 3/4 wysokości form, posmarować żółtkiem i piec w średnio nagrzanym piekarniku około 45 minut."

Uwagi
-wychodzą dwie duże baby
-często robię z połowy porcji
-jest świeżutka przez kilka dni






I baba bardzo pracochłonna ,ale leciutka jak piórko, z przepyszna skórką ,ten przepis znalazła, przetłumaczyła i rozpowszechniła Joanna, znawczyni najlepszych bab na świecie i rewelacyjnych serników.
Tu na forum cin cin Joanna zamieściła nie tylko przepis, ale też niezwykłą fotorelację z etapów przygotowania tej niesamowitej baby.
Przepis cytuję za Joanną,,





Pandoro di Verona

Niezwykle puszysta, wyjątkowa w smaku bożonarodzeniowa baba drożdżowa rodem z Werony.
W oryginale pieczona w charakterystycznej formie (mającej w przekroju kształt gwiazdy).

Przepis podała na Izbushce Bella


Wszystkie potrzebne składniki:

450 g mąki manitoba (lub innej wysokoglutenowej mąki pszennej)
135 g cukru
170 g masła
4 jajka
18 g świeżych drożdży
woda
1 łyżeczka soli
1 strąk wanilii
masło + cukier do formy
cukier puder do posypania


Starter:

15 g świeżych drożdży
60 g ciepłej wody
50 g mąki
1 łyżka cukru (około 10 g)
1 żółtko

W rondelku wymieszać wszystkie składniki za pomocą trzepaczki (rózgi). Ciasto ma być rzadkie, bez grudek, o jednorodnej konsystencji.

Odstawić je odkryte na godzinę w ciepłe miejsce, dopóki nie podwoi objętości.

I etap:

Do startera dodać:
200 g mąki
3 g drożdży ( rozpuszczonych w 2 łyżkach wody)
25 g cukru
30 g masła
1 jajko

Wyrabiać ciasto najpierw w rondlu, potem – na stolnicy, dodając masło i mieszając do uzyskania jednorodnej konsystencji. Przełożyć do rondla, zostawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 45 minut.

II etap:

Oprócz ciasta z I etapu potrzeba:
200 g mąki
100 g cukru
2 jajka
1 łyżeczkę soli
zawartość strączka wanilii ( lub cukier waniliowy)
140 g masła w pokojowej temperaturze


Najpierw do ciasta z I etapu dodać jajka, cukier, mąkę, sól i wanilię. Wyrabiać ciasto 10 – 15 minut do uzyskania jednorodnej konsystencji. Włożyć je do rondla i odstawić do wyrośnięcia na 1 – 1,5 godziny ( do podwojenia objętości).
Następnie wstawić do lodówki na 30 – 40 minut.
Po tym czasie wyłożyć je na stolnicę i lekko wyrobić. Uformować z niego kwadrat.
Na wierzchu położyć masło, założyć boki jak kopertę i przewałkować.
Potrójnie złożyć.
Włożyć do lodówki na około 20 minut.
WAŁKOWANIE I CHŁODZENIE POWTÓRZYĆ JESZCZE DWA RAZY.
Z uzyskanego ciasta zrobić kulkę, włożyć do specjalnej formy na pandoro posmarowanej masłem i posypanej cukrem. (mogą być babkowe)
Zostawić na 4,5 godziny w ciepłym miejscu.
Piec najpierw 10 minut w 170 stopniach, potem – 20 minut w 160 stopniach.
Po ostudzeniu posypać cukrem – pudrem.
Ponieważ ciasto bardzo rośnie, wskazane jest pieczenie w dwóch foremkach.


niedziela, 10 kwietnia 2011

CUKIERNIA u Polki i Sernik pieczony z ciastkami Oreo








Kochani -Moja Polcia reaktywowała swoją cukiernię i pierwszą edycję po przerwie powierzyła Moniazo.
Gospodyni kwietniowej edycji wybrała nam do zrobienia różne, bardzo ciekawe serniki.
Ja wybrałam ten pieczony z ciasteczkami Oreo. Sernik fajnie wygląda i świetnie smakuje.
Może być pyszną ozdobą wielkanocnego stołu
Bardzo polecam





przepis cytuję za blogiem Trzy pomidory, przepis pierwotnie pochodzi z strony Moje wypieki

Sernik pieczony z ciastkami oreo

Składniki na spód:

• 160 g ciastek Oreo (bez masy)
• 60 g masła, roztopionego


Ciastka pokruszyć na piasek, wymieszać z roztopionym masłem. Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Masę ciastkową wysypać na spód, wyrównać.

Składniki na masę serową:

• 600 g twarogu (zmielonego przynajmniej dwukrotnie) lub twarogu śmietankowego
• 1 szklanka (250 ml) creme fraiche (można kremówkę zakwasić maślanką)-ja dałam śmietanę 36% , taką leciutko ukwaszoną
• 3 jajka
• 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
• 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
• 3/4 szklanki cukru
• 70 g ciastek Oreo, pokruszonych, do posypania (bez masy)


Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę (jajka dodajemy w całości). Wylać na ciasteczkowy spód.
Piec w temperaturze 180ºC przez 60 minut. Sernik powinien być ścięty na środku (nie pieczemy do tzw. suchego patyczka).
Wystudzić, schłodzić przez noc w lodówce. Na górę wysypać pokruszone ciastka.

p.s te kwiatki to są marcepanowe , były pyszne, jedynie pręciki były niejadalne:D


czwartek, 7 kwietnia 2011

Mazurek kajmakowy z mlekiem w proszku.




Pewnie mylicie, że już piekę mazurki. Ależ skąd!
Ten mazurek na zdjęciach upiekłam 2 lata temu na Wielkanoc czyli na Wielkanoc 2009 roku :D
Wtedy to na Forum : Forum Polonii w Szwajcarii znalazłam ciekawy przepis na mazurek, a właściwie na bardzo ciekawą masę , spód wyszukałam w książce ,, Demon jednego danka, Filipinka -Przepisy czytelniczek"
I oto powstał słodki, ale jakże pyszny mazurek.Rodzina była nim zachwycona.
W tamtym roku też go piekłam (tu dowód i tu) i w tym też upiekę, bo nie ma świąt wielkanocnych u Margot bez tego mazurka :D
Pokazuję archiwalne(no tak, bo mają już 2 lata :D) zdjęcia bo mazurki u mnie będą pieczone przed samymi świętami i trudno wtedy dzielić się przepisem, a może ktoś się skusi i upiecze na Wielkanoc? Bardzo polecam.





Przepis wstawiłam też na forum cin cin -2 lata temu.




Mazurek kajmakowy z mlekiem w proszku

wyjdą 2 nieduże mazurki

ciasto:

400g mąki
250 g masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150 g tartej na drobnych oczkach tarki marchwi
ja dodatkowo dodaję 3 łyżki zimnej(wręcz lodowatej) wody


Mąkę z proszkiem siekamy z masłem ,dodajemy tarta marchew i zagniatamy ciasto ochłodzić, wałkować, przełożyć na formy wyłożone papierem do pieczenia i piec w temperaturze ok 180-200stopni C ok 15-20 minut

Składniki na kajmak:


3 szklanki cukru,
2 szklanki mleka 3,2%- ja dałam mleko skondensowane nie słodzone
1,5 szklanki mleka w proszku(takie zwykłe, kiedyś zwane niebieskim)
250g masła
laska wanilii


Mleko gotować przynajmniej godzinę na małym ogniu z cukrem i wanilią. Do przestudzonej masy dodać mleko w proszku i dokładnie zmiksować. Utrzeć masło na tzw. pianę i dodać stopniowo masę mleczną.
Masę wylać na przygotowane, upieczone spody i dekorować czym dusza zapragnie.





A tu inne archiwalne u Alci wpisy mazurkowe

1
2
3