środa, 29 czerwca 2011

Tarta cytrynowa z białą czekoladą




Ta tarta ,,chodziła” za mną i kusiła od dnia jak ją zobaczyłam, czyli ponad miesiąc temu.
Upiekłam i…..warto było bo to przepyszna tarta, mocno cytrynowa, rozpływająca się ustach, kusząca smakiem, trudno poprzestać na jednym kawałku.
I jeszcze bardzo prosta, choć trochę brudząca naczyń, ale warto, bardzo warto ją zrobić.
Bardzo polecam

Przepis pochodzi z tego francuskojęzycznego bloga- C’est moi qui l’ai fait !, tłumaczyłam translatorem internetowym.





Tarta cytrynowa z białą czekoladą

Składniki na ciasto

125 g miękkiego masła solonego
125 g cukru
1 jajko
250 g mąki
1/2 łyżeczki do kawy proszku do pieczenia

Jeśli korzystasz z masła nie solonego , nie zapomnij dodać szczyptę soli

Składniki na krem cytrynowy


125 g soku z cytryny (z 3-4 cytryn)
Starta skórka z 1 cytryny
40 g cukru
2 jajka
120 g białej czekolady

Zacznij od przygotowania ciasta.
Z pomocą robota ubij masło, cukier i jajko na krem. Wymieszaj mąkę z proszkiem i dodaj do kremu z masła, cukru i jajka., wymieszaj razem. Wyłóż ciasto na posypana mąka powierzchnie , spłaszcz na kwadrat , owiń folia spożywczą i schłodź w lodówce co najmniej 30 minut.
Rozwałkuj miedzy dwoma kawałkami foli , przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia , przykryj papierem nasyp kulki do pieczenia te ceramiczne (lub fasolkę )
I piecz w 180 stopniach przez 8 minut , usuń kuleczki(fasolkę ), papier do pieczenia z wierzchu i piecz jeszcze 5 minut na zloty kolor.
Wystudź
Krem cytrynowy z białą czekoladą

Umyć cytryny, z jednej zetrzeć skórkę , z wszystkich wycisnąć sok Wlać sok i skórkę do rondla , dodać cukier , jajka( ja całość dodatkowo przecedziłam przez sitko) i podgrzewać na małym ogniu aż zgęstnieje ( trzeba cały czas mieszać albo nawet ubijać rózgową trzepaczką).
W tym czasie stopić na parze biała czekoladę i dodawać do czekolady krem cytrynowo jajeczny w trzech porcjach za każdym razem dobrze wymieszać Mieszać (ubijać robotem?) Az krem będzie zupełnie gładki . Wlać na wystudzone ciasto i zostawić aż stężeję
Można przechowywać dwa dni w lodówce(u mnie ostatnie kawałki trzydniowe tez były pyszne)
Ja przed podaniem posypałam ciemnofioletowymi kandyzowanymi w cukrze fiołkami, niestety na resztkach tarty schowane do lodówki fiolki zamieniły się w szaroniebieskie plamki :D


poniedziałek, 27 czerwca 2011

Dwuwarstwowy sernik truskawkowy




Bardzo pyszny, orzeźwiający , mocno truskawkowy, trochę pracochłonny, ale w sumie bardzo łatwy.

Przepis Marthy Stewart można po angielsku znaleźć tu, ja korzystałam z przepisu zamieszczonego tu na Fuzji Smaku Arvén





Dwuwarstwowy sernik truskawkowy

na podstawie przepisu Marthy Stewart, z magazynu Living/lato 2010

2 jajka
750g truskawek
1/2 szklanki cukru ( ja dałam 2/3 szklanki cukru pudru )
750g kremowego serka (ja użyłam Delficko )
250g serka mascarpone ( u mnie epiu)
nasiona z jednej laski wanilii
225g ciastek Digestive bez czekolady +3 łyżki rozpuszczonego masła
3 łyżki syropu kukurydzianego (zastąpiłam 2 łyżkami zwykłego miodu)

Truskawki umyć, pozbawić szypułek. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć owoce i skropić miodem , wstawić do piekarnika- temperatura 150 stopni . Piec przez około godzinę- półtorej do czasu, gdy nieco zmniejszą swoją objętość i puszczą sok. Wraz z sokiem rozgnieść owoce widelcem w miseczce i odstawić do wystudzenia.
W tym czasie przygotować spód: ciastka rozgnieść wałkiem lub zmiksować blenderem, połączyć z rozpuszczonym, ostudzonym masłem i wyłożyć masą równomiernie tortownicę o średnicy 21-22cm. ( u mnie tortownica ciut większa bo ma chyba 24 cm)
Ciastkami nie pokrywać brzegów tortownicy. Odstawić do lodówki na dłuższą chwilę po czym podpiec, aby się lekko zrumienił, w temperaturze ok. 180 stopni.
Przygotować masę serową : 750g sera zmiksować, aby nabrał kremowej konsystencji. Następnie dodać stopniowo cukier oraz 1/4 łyżeczki soli. Miksować do połączenia, po czym pojedynczo dodać jajka. Potem dodać nasiona wanilii (można użyć kilku kropli ekstraktu waniliowego) oraz serek mascarpone. Miksować jeszcze około trzech minut, do czasu gdy wszystko dokładnie się razem połączy i w masie nie będzie żadnych grudek.
Cztery szklanki masy serowej połączyć mikserem z przestudzonymi truskawkami. Masę truskawkową wylać na podpieczony spód, wygładzić. Na wierzch wykładać białą masę serową tak, aby nie połączyć obu warstw (na początku będzie to dość kłopotliwe, im więcej masy serowej dodacie tym łatwiej będzie wam ją rozprowadzać). Formę dwukrotnie owinąć folią aluminiową i wstawić do naczynia żaroodpornego (lub zwyczajnej blaszki do pieczenia). Zalać do połowy wysokości tortownicy wrzącą wodą i wstawić do piekarnika
Ja nie piekłam w kąpieli, a w opaskach mokrych gazet wg metody co podała Joanna, ale od razu wstawiałam do piekarnika o temperaturze 160 stopni i nie wyciągałam w trakcie, aby jeszcze raz moczyć opaski , tylko, że warstwa mokrych opasek była potrójna.
Piec przez ok. godzinę.
Po tym czasie wyciągnąć sernik z wody, piekarnika , odstawić do ostygnięcia. Gdy przestygnie, wstawić na minimum cztery godziny do lodówki, przy czym najlepiej jest pozostawić go na całą noc.

Ja przed podaniem ozdobiłam odrobiną topionej białej czekolady


sobota, 25 czerwca 2011

Sałatki- imieninowe

Dziś będzie o sałatkach.
W tym roku serwowałam je na imieniny razem z takimi prostymi grzankami z bułki bagietki z duszonymi na maśle z cebulką pieczarkami, zmielone , do tego dużo tartego sera i zapieczone





Sałatki mają różne źródła, jedna jest z fajnej książki, którą przekartkowałam z milion razy, a napisała ją redaktorka rubryki kulinarnej bardzo wiekowych numerów ,,Filipinki”, moje drugie guru w kuchni, pierwszym była moja Babcia.

Następnie sałatka wg przepisy od mojej drogiej kuzynki Justyny, od której mam też przepis na najlepsze ule jakie jadłam i tysiące przegadanych minut przez komórkę.

Później przepis od Quinoamatorki, mistrzyni kuchni wegetariańskiej często wegańskiej,ja uwielbiam blog Marii, a jak go nie kochać jak Maria w opisie ma ,, blog o kuchni wegetariańskiej, pisany dla zabawy i użyteczności oraz dla Ali”*


I prościutka sałatka od Moniki znanej na forum cin cin jako Dziad :D, przyjaźń nasza dawno przekroczyła ramy forum i jest bardzo namacalna, długo bym mogła pisać jakie cuda dostała od Moniki, same rarytasy i unikaty.





Sałatka ryżowa

przepis z książki J. Młynarskiej ,,Nastolatki przyjmują gości”

1 szklanka ryżu
2 ogórki
2 pęczki kopru
2 łyżki oliwy
1 łyżka majonezu
1 ząbek czosnku
pieprz, sól, gałka muszkatołowa
Ryz gotujemy na sypko i schładzamy
Ogórki obieramy i ścieramy na tarce na dużych oczkach lub na cieniutkie plasterki, solimy trochę i odsączamy na sitku z soku.
Ogórki przekładamy do miski, dodajemy przeciśnięty ząbek czosnku, posiekany koperek, ryz ,oliwę, pieprz ,sól i gałkę muszkatołowa do smaku, majonez, mieszamy i schładzamy przed podaniem









Sałatka z uszkami

przepis od mojej kuzynki Justyny

½ kapusty pekińskiej lub mniej zwykłej-poszatkować
1 papryka surowa lub po pół w dwóch kolorach-posiekać
trochę ugotowanych różyczek brokułów
kawałek posiekanego pora
trochę zielonej siekanej pietruszki
1opakowanie pierożków z kapustą i grzybami- mrożone lub włoskie pierożki suszone z grzybami- ugotować i przelać wodą
1łyżka majonezu
1 łyżka jogurtu naturalnego
Przyprawa francuska lub włoska do sałatek Knorra
Połączyć wszystkie składniki , ew. doprawić pieprzem i sola , podawać









Cytrynowa sałatka z orkiszu i kukurydzy (6-8 porcji)

przepis Marii z Kasza Prodżekt

300 g przebranych i umytych ziaren orkiszu
1 puszka kukurydzy
4-5 łyżek oleju
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki przyprawy curry albo colombo (można też dać po pół łyżeczki kurkumy, mielonego kuminu, mielonej kolendry i kozieradki)
świeżo zmielony pieprz do smaku
sok z 3/4 cytryny
skórka otarta z 1 cytryny
dużo posiekanych świeżych ziół - na przykład natka pietruszki, szczypiorek, tymianek( u mnie tez trochę bazylii)

Orkisz namoczyć na noc, następnego dnia ugotować do miękkości w nowej wodzie (zajmie to 1h). Ugotowane ziarna osączyć i wystudzić.
Na rozgrzanym oleju podsmażyć przez kilka sekund przyprawy, dodać orkisz i sól. Wymieszać i smażyć, aż cała kasza dokładnie pokryje się olejem.
Orkisz przełożyć do miski, wymieszać z resztą składników, doprawić do smaku. Najlepiej smakuje po schłodzeniu.( mi bardzo tez smakowała taka gorąca sałatka :D)









Prosta sałatka z pieczarek, jajek i szczypioru

przepis mojej przyjaciółki Moniki

500g pieczarek
5-5 jajek
szczypior ( pęczek ,nawet i dwa j )
majonez
sól , pieprz

cytuję Monikę ,,
pieczarki wrzuca się na chwile na wrzątek, nabierają wtedy fajnego aromatu, kroi się je w kostkę, do tego jajka na twardo również w kostkę i szczypior ten gruby od cebuli i do tego majonez, sol , pieprz. Proste i bardzo dobre.”


środa, 22 czerwca 2011

Pierogi – dwa rodzaje.




A pierogi to ja lubię lepić, tak, tak bardzo lubię, bo to bardzo relaksujące zajęcie.
Słowo honoru!!!
A jaka jest przyjemność w jedzeniu i można nadziać je czym dusza zapragnie.





Mi niedawno się zdarzyło jedne nadziać duszoną botwinką –inspiracja tym przepisem Isadory i tym Antoshkowe Smaczki, ciasta powinno starczyć tylko dla tego nadzienia, ale ja wałkuję cieniutko i została mi połowa ciasta. To na kolację były pierogi min. z koprem włoskim, który miałam dzięki Anicie. Anitka dziękuję:)
Farsz to swobodna inspiracja przepisem Konstni.
Omasta to smażone kapary wg pomysłu Quinoamatorki

To jak skusicie się na pierogi?




Pierogi z botwinką

przepis na ok. 30-40 małych pierożków-mi wyszło 32 z botwinką i 40 z koprem

ciasto:


1/2 kg mąki pszennej orkiszowej ( u mnie szklanka razowej orkiszowej i reszta tortowej ew 40 g mąki można zastąpić taką sama ilością mąki sojowej lub z ciecierzycy)
ok. 200 ml wody

Zagnieść ciasto. Rozwałkować dość cienko i wykrawać kawałki na pierożki. Ułożyć farsz, który przygotowujemy w następujący sposób:

Na 2 łyżkach oliwy zeszklić malutką drobno posiekaną cebulkę.
Dodać do niej drobno pokrojone liście botwinki wraz z łodyżkami(z dwóch pęczków). Dodać garść rodzynek.
Dodać łyżkę octu balsamicznego(niekoniecznie), sól, pieprz i dusić około 10-15 minut. Ja na końcu dałam 1 łyżkę bułki tartej

Skleić pierożki i wrzucać na wrzącą osoloną wodę.

Te pierogi polewałam sklarowanym masłem i posypywałam zieleniną typu koperek i szczypiorek
















Pierogi z koprem włoskim z dodatkami

połowa ciasta jak wyżej
1 cebula
1 koper włoski
kilka suszonych pomidorów zalanych wrzątkiem i zmiksowanych na pastę –tak 2 czubate łyżeczki dałam
150 g startych na tarce pieczarek
trochę oliwy
3 ugotowane ziemniaki
Przyprawy; kurkuma, majeranek , asafetida, pieprz ,sól imbir

Na oleju udusić siekana cebulkę , dodać koper , pieczarki , przyprawy , sól, zmiksowane pomidory suszone, utłuczone ziemniaki i ostudzić

wierzch

duża garść starannie osączonych i osuszonych papierowym ręcznikiem kaparów
2 łyżki oleju

Na małej patelni dobrze rozgrzać 2 łyżki oleju. Wrzucić dobrze osuszone kapary i smażyć, aż napuchną i staną się chrupkie





poniedziałek, 20 czerwca 2011

Mazurki w czerwcu czyli wspólne pieczenie Bab mazurkowych –Mazurek bezowy daktylowo- orzechowy


O tak ja uwielbiam piec mazurki, dekorować i wcinać.

A, że ostatnio nadarzyła się okazja, aby popiec sobie mazurków w doborowym towarzystwie Basi i Moniki, to ja chętnie skorzystałam.






Najpierw wyszukaliśmy przepisy(starczy ich chyba do samego grudnia) potem nastąpiła selekcja i stanęło na tym, że pieczemy mazurek Basi, to autorki przepis Basi inspirowany przepisem znalezionym u Sandtnerove na "datlové hubinky".

Pieczenie wspólnie z takimi Babami mazurkowymi to sama przyjemność,
a było tak:
Umówiłyśmy się na 22, choć trochę zmieniliśmy plany zaczęliśmy trzepać jajka z cukrem wkrótce po godzinie 21.
Ja jeszcze nie miałam dostępu do swojej poczty bo okazało ,że tego dnia wysłałam 100 @, nie wiem jakim cudem to zrobiłam :D i zablokowano mi możliwość wysyłania wiadomości na 24 godziny :D Na szczęście jest jeszcze coś takiego jak skype

Wszystko na gorąco(oj bardzo na gorąco bo Monika sparzyła sobie paluszka jak sparzała cytrynę) relacjonowaliśmy na skype, przy okazji wyszyło na jaw że Basia jest obszarnikiem i posiada 1 hektar lub prawie hektar ziemi :D

Po godzinie z dobrym kawałkiem mięliśmy mazurki, bardzo pachnące i kuszące, ale niestety pieczenie po nocy ma jeden minus bo nie wiem jakby się chciało posmakować to nie wolno bo jak to tak bez zdjęcia wstawiać przepis?
Trzeba było schować mazureczki głęboko w zamykanych na kluczyk lub kłódki szafek i grzecznie iść spać.

Na szczęście rano, szybko porobiliśmy zdjęcia i posypały się wiadomości z zachwytem nad smakiem mazurka .Bo jest czym się zachwycać
Mazurek jest po prostu genialny w smaku, taki mercedes

Monia, Basieńka dziękuję za wspólne pieczenie , mega zabawę, dawkę bardzo zdrowego śmiechu, z takimi Babkami to ja chętnie upiekę mazurka i w lipcu :D





Przepis podaję za Basią z moimi minimalnymi zmianami po myślniku, bo upiekłam dwa mazurki jeden w blaszce o wymiarach 20x20 cm ,a drugi w tortownicy o średnicy 20 cm




Mazurek bezowy z daktylami i orzechami włoskimi

2 większe białka (70g) – na dwa 140 g białka
100g drobnego cukru- na dwa 200g cukru
duża szczypta tartej skórki cytrynowej- na dwa kilka szczypt tej tartej skórki
mała szczypta mielonej wanilii- na dwa duża szczypta
50g daktyli- na dwa 100 g daktyli bez pestek
50g orzechów włoskich- na dwa 100g orzechów włoskich
oraz
daktyle i kandyzowana skorka cytrynowa do przyozdobienia- to Basia , aja użyłam kilka kostek roztopionej gorzkiej czekolady, trochę konfitury z róży i truskawek, ziarenka kawowe z czekolady i garstki niesolonych pistacji i
ociupinę mielonej kawy-ja posypałam nią papier pod jeden mazurek

Ubiłam białka na sztywno, dałam cukier porcjami, potem ubiłam znów. Dodałam skórkę, wanilie, posiekane z grubsza orzechy, posiekane daktyle Rozsmarowałam w formie wyłożonej papierem, kręgi zrobiłam (ciii!) palcem(ja tez !!!), od środka w stronę brzegów nakreślałam spirale. Piekłam pierwsze 10 w 140 st C, potem w 120st 30 minut, następnie 100st jeszcze 30, zostawiłam w piekarniku aż się wychłodził.





sobota, 18 czerwca 2011

Truskawki w słoiczkach czyli o przetworach

Uwielbiam piec chleby, ciasta, ciasteczka, a zaraz po pieczeniu jest robienie przetworów.
Dżemy, nalewki, marmolady, powidła itd. itp.

A czerwiec to przetwory truskawkowe, w tym roku zrobiłam ich kilka rodzajów.

Pierwszy to dżem z kwiatami bzu, przepyszny, wyjątkowy, bardzo polecam.
Przepis jest od Szefowej Kwiatożerców Pincake





Dżem truskawkowo-bzowy

pół kilograma truskawek
200 g cukru
pół opakowania pektyny
3-4 kwiatostany dzikiego bzu czarnego

Truskawki opłukać pokroić w ćwiartki, zasypać cukrem. Kiedy puszczą sok dodać w całości czyste od owadów kwiatostany dzikiego bzu. Dobrze jest je zawinąć w gazę lub w specjalny kulinarny woreczek do przypraw. Gotowałam do uzyskania w miarę gęstej konsystencji. Wyłowić kwiaty bzu i dodać pektynę. Gorący dżem przełożyć do wypieczonych słoików i zakręcić








Drugi to dżem z nutą pomarańczową, posiłkowałam się tym przepisem, ale sporo zmieniłam , w szafce znalazłam zapomnianą fruktozę i postanowiłam ją użyć, gotowałam też znacznie dłużej




Dżem truskawkowy z nutą pomarańczy

Przygotować:
1,3 kg truskawek
0,5 kg cukru fruktozy
1 dużą pomarańczę

Truskawki umyć, oberwać ogonki, pokroić na kawałki. Pomarańczę wyszorować i wyparzyć, cienko obrać skórkę (mniej więcej z połowy) i pokroić w paseczki. Z pomarańczy wycisnąć sok, dodać do truskawek razem z pokrojoną skórką, zasypać wszystko fruktozę i odstawić na kilka godzin. W dużym garnku podgrzewać truskawki aż się zagotują i gotować kilka krotnie po kilka –kilkanaście minut i zostawiać do wystudzenia, dżem do odpowiedniej gęstości Nakładać do wygotowanych słoików do pełna, zakręcić i postawić na kilka minut do góry dnem. Z podanych proporcji wychodzi 4-5 słoików dżemu.

Pomysł na fajne czapeczki znalazłam u Gospodarnej Narzeczonej, te czapeczki to papilotki do muffin.








Dalej to znalezione u Kasi wg przepis z książki Beaty Zatorskiej "Rose Petal Jam".
Przepis podaję za Kasią ,a w nawiasach podaję moje zmiany , bo tak samo jak Kasia użyłam ksylitolu

" TRZYDNIOWE KONFITURY TRUSKAWKOWE:


Konfitury te są bardzo proste do zrobienia, nawet jeśli, ich zrobienie, zajmuje trzy dni! Według tego samego przepisu można zrobić konfitury z malin, jeżyn lub agrestu i przechowywać do dwóch lat. Poza jedzeniem ich na chlebie, 2 łyżeczki tego specyfiku posłużą jako owocowy słodzik w gorącej herbacie (...)

1kg oczyszczonych i pozbawionych ogonków truskawek,
1kg cukru do przetworów - tego drobnego,( 200g ksylitolu)
SKŁADNIKI NA OKOŁO 1.5 KG KONFITURY
( oraz dorzuciłam 2 duże liście laurowe)

Wrzuć owoce do patelni z grubym dnem razem z cukrem(ksylitolem, listkami laurowymi ) i podgrzewaj przez około 20 minut, aż cukier całkowicie się rozpuści, a owoce zaczną mięknąć. Nie mieszaj, lecz raczej potrząsaj patelnia, by zachować owoce w całości. Ostudź, po czym przykryj i zostaw w temperaturze pokojowej na 24 godziny.
Na drugi dzień usuń wszelka piane, która żebrała się na górze owoców. Podgrzewaj delikatnie jak wcześniej przez 20 minut i odstaw na kolejne 24 godziny.
Powtórz cały proces dnia trzeciego i kiedy konfitura jest jeszcze gorącą wlewaj do wysterylizowanych słoików i szczelnie zamknij. Postaw słoje do góry nogami. Po minucie dokręć słoje, podczas gdy są jeszcze do góry nogami (możecie potrzebować rękawicy ochronnej). Odwróć słoje, i kiedy zakrętki ostygną stworzą bardzo szczelne zamkniecie na górze owoców.."








Następne to bardzo klasyczne konfitury, przepis znaleziony w książce Marka Łebkowskiego ,,Wina i przetwory”
Te konfitury to takie całe owoce zawieszone w gęstym syropie, świetny materiał do strojenia mazurków i tortów
Ja zrobiłam z ½ ilości podanej w książce i wyszły mi dwa niezbyt duże słoiczki, użyłam bardzo malutkich truskawek





Konfitury smażone z truskawek

0,5 kg truskawek
300g cukru białego
ja dodatkowo wzięłam trochę domowej wódki żubrówki i umyte , odszypułkowane truskawki maczałam w tym alkoholu i odłożyłam na durszlak do odsączenia.

Na patelnie wsypujemy połowę cukru, na to truskawki i posypujemy reszta cukru. Podgrzewamy na małym ogniu do chwili, gdy owoce puszcza sok. Kiedy sok się zagotuje, wyjmujemy truskawki łyżka cedzakową i kładziemy je na sicie umieszczonym nad miską. Sok z miski wlewamy na patelnię i podgrzewamy , aż odparuje tworząc syrop. Do gorącego syropu wkładamy ponownie truskawki, a gdy zagotują się znowu, wyjmujemy je łyżka cedzakową i odsączamy na sicie z soku. Powtarzamy to kilka razy tj, do chwili, gdy truskawki przestaną puszczać sok. Podczas smażenia nie mieszamy owoców, a jedynie od czasu do czasu wstrząsamy patelnią. Usmażone truskawki przekładamy ostrożnie do wyparzonych słoiczków i zakręcamy je.





I ostatni, który zrobiłam wg przepisu Polci, pomysł ,żeby z połowy cukru zrobić karmel świetnie wpływa na smak dżemu. Dżem jest przepyszny.




Prosty dżem truskawkowy z wanilią

200 - 300g brązowego cukru demerara
ziarenka wyskrobane z jednej dużej i świeżej laski wanilii
skórka otarta z dwóch cytryn
800g dojrzałych truskawek
sok wyciśnięty z dwóch cytryn
1 łyżka octu balsamicznego Aceto di Modena
3 łyżki wódki waniliowej (ja dałam 2 łyżki domowego ekstraktu waniliowego)

Truskawki zasypuję połową cukru, dodaję ziarenka wanilii, skórkę z cytryny i odstawiam na 3 godziny.
Z reszty cukru przygotowuję karmel, wciskam do niego sok z cytryny, mieszam i dodaję owoce wraz z całym sokiem.
Powoli doprowadzam dżem do wrzenia i smażę na dużej mocy palnika przez 15 minut.
Pod koniec gotowania dodaję alkohol i ocet balsamiczny.
Po tym czasie robię próbę talerzyka.
Gdy dżem osiągnie odpowiednią konsystencję przekładam go do wyprażonych słoików. Zakręcam, ustawiam słoiki na zakrętkach i przykrywam ściereczką.
Gdy zupełnie ostygną chowam do spiżarki. Można dżem pasteryzować.


środa, 15 czerwca 2011

Zeytinli ekmek - chleb z oliwkami czyli jak to trzy fajne babki upiekły trzy pyszne chleby.


To się uzależniłam i jeszcze się z tego cieszę, bo ten nałóg to pieczenie wspólne z Anitą i Madzią.

Wprawdzie my pieczemy wspólnie, ale bardzo to jest rozciągnięte w czasie.
Atinka to już chleb miała upieczony miesiąc temu , ja z 2 tygodnie temu ,a Majanka to świeżutko w ten weekend piekła. Ale wiadomo, że nikt nie jest doskonały i nawet takie wspólne wydłużone pieczenie ma plusy bo więcej wysyłamy do siebie @, a to niezwykłe maile, bezcenne, dawka uśmiechu, niesamowitych pomysłów itd.



A wracając do pieczenia to tym razem upiekliśmy chleb z przepisu Szarlotek.
Szarlotek zna się na pieczeniu i tworzy takie cuda, że pewnego dnia przed swoimi drzwiami ujrzy Margot z walizkami(chodzi mi pomyśl przeprowadzki do Szarlot :D),ale na razie upiekłam chleb z jej bloga co to go nam Anita upatrzyła.

Chleb jest przepyszny ,aromatyczny , pachnący , mniam mniam i taki typowo letni. Najlepszy dnia pierwszego, bo na drugi dzień trochę się mi kruszył i ciut stracił na aromacie.

Anita, Madzia dziękuję za dawkę wspólne pieczenie i tysiące bezcennych @, a że nałogu nie chcę się pozbyć to pewnie niedługo znów cos upieczemy co?





Przepis podaje za Szarlotek, bo nic a nic nie zmieniałam w przepisie, bo co zmieniać jak przepis idealny


Zeytinli ekmek - chleb z oliwkami

Oto przepis na 1 bochenek ( większa keksówka)

Składniki:

• 1 opakowanie drożdży instant
• 1 łyżeczka cukru
• ¼ kubka letniej wody

Rozetrzeć drożdże z cukrem i wodą w małej miseczce na jednorodną masę i odstawić około 15 minut.

• 3 ½ kubka mąki
• ½ łyżeczki soli
• ¾ kubka letniej wody
• ½ kubka letniego mleka

Przesiać mąkę i sól w dużej misce. Dodać nasz musujący starter. Wymieszać, podsypywać lekko mąką i wygniatać około 15 minut, aż ciasto stanie się gładkie. Przełożyć ciasto do pojemnika z przykrywką i odstawić na noc do lodówki.

Na następny dzień przygotować następujące składniki:

• ½ kubka przekrojonych na pół, tureckich czarnych oliwek lub innych
• ½ kubka oliwy z oliwek extra virgin
• 1 średniej wielkości cebula, pokrojona na cienkie plasterki
• 1 łyżka oregano
• 1 łyżka startej skórki z cytryny
• 1 łyżeczka słodkiej papryki

Wyjąc ciasto z lodówki, przełożyć z powrotem do miski, dodać w/w składniki i wyrabiać dotąd, aż ciasto wchłonie całą oliwę i nie będzie przywierało do rak. Przełożyć ciasto do formy i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę, aż podwoi swoją objętość. Naciąć chleb na głębokość 1 cm, aby tworząca się para w cieście miała ujście.
Rozgrzać piekarnik do 220 stopni. Wstawić ciasto chlebowe na środkowy poziom i piec 10 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 200 stopni i spryskać pieczywo zimna wodą. Piec kolejne 30 minut.
Można na dnie piekarnika umieścić miseczkę z wodą. Po wyjęciu, studzić na kratce.








sobota, 11 czerwca 2011

Mini panettone z kwiatem bzu czarnego




To nadal jem kwiatki, tym razem kwiaty czarnego bzu, które w stanie surowym pachną mi trochę nie tego :D, ale po ugotowaniu, upieczeniu, usmażeniu zmieniam zdanie i bardzo lubię ich zapach,a smak uwielbiam.

Tym razem upiekłam małe babeczki drożdżowe z znakomitego przepisu Malgosimi zamieszczonego na forum Cin cin, ja tym razem pominęłam rodzynki i skórkę pomarańczową, a w zamian dodałam 10 łyżek oskubanych z łodyżki kwiatków bzu czarnego.

Babki wyszły bardzo puszyste, pyszne, aromatyczne.



Mini panettone z kwiatem bzu czarnego

Dzień wcześniej robimy miksturę
1/4 szklanki mąki,
1/4 szklanki mleka
szczypta drożdży instant

Miksturę foliujemy, odstawiamy na 3 godziny w ciepłe miejsce a potem wkładamy do lodówki.

Następnego dnia
do mikstury dodajemy:
1/4 szklanki wody w której rozpuszczamy
bardzo czubatą łyżkę cukru białego
i bardzo czubatą jasnobrązowego
i 1 łyżeczkę drożdży świeżych.

Dokładnie mieszamy.

Następnie dodajemy :
1 jajko
2 żółtka
szczyptę soli
startą skórką z cytryny
3 łyżki i amaretto
1,5-2 szklanki mąki ( ja dałam pół na pół tortową i krupczatkę )


Wyrabiamy robotem hakami lub recznie. Zostawiamy na 15 minut, żeby odpoczęło.
Następnie dodajemy


140 g masła w temperaturze pokojowej pokrojonego w kosteczki
Wyrabiamy ok 10-15 minut.
Dodajemy następnie
ok 10 łyżek kwiatków czarnego bzu, oderwanych z łodyżek

Przykrywamy folia i zostawiamy na 2 godziny.
Następnie przekładamy do foremek muffinowych i czekamy ze 2 godziny, aż prawie podwoją objętość (czyli dorosną do końca foremki mniej więcej)
Ja nałożyłam i piekłam w takich mini foremkach do panettone
Przed pieczeniem połowe posypałam cukrem perlistym

Pieczemy 30-35 minut w 175 st. Od razu wyjmujemy i stawiamy na kratkę do odparowywania

Smarujemy lukrem z :
ok. 1/2-2/3 szklanki cukru pudru
1łyżki mleka
- utrzeć








Mini panettone z kwiatem czarnego bzu dopisuję do Klubu Kwiatożerców