
To się porobiło, a dokładnie nasmażyło z Basią i Moniką, każda w swojej kuchni, ale relacje i zdjęcia na gorąco słałyśmy sobie na @

Moje to trochę nie do końca Mrowiska raczej wyszło jedno Mrowisko, jeden Kopiec i jedno Pobojowisko, tak, tak miałam trzy bo smażyłam z 600g mąki(trochę nawet więcej) i 6 jajek, ach jak to była ciężka praca ,ale zacznę może od początku.
Jakiś czas temu na blogu przyznałam się ,że marzy mi się smażenie Mrowiska,a wszystko za sprawą tego filmiku, wkrótce się okazało,że Basia to zna, ba więcej jadła je na spływie kajakowym i to z trzech różnych miejsc.Jeszcze później dowiedziałam,że i Monika to zna i ma ochotę smażyć....
To smażymy!!!
Każdy z swojego wybranego przepisu
Ja postanowiłam być wierna przepisowi Pani Biruty, hm ,ale ta Pani smażyła z 10 jajek i 1,5 kg mąki. Na szczęście zdałam sobie w porę sprawę ,że może to być bardzo ale to bardzo duża porcja.
Postanowiłam zrobić z połowy, minimalnie zmieniając przepis tzn na 750g wziąć 6 jajek , bo te co posiadam są wspaniałe w smaku(wiejskie) ale niezbyt wielkie rozmiarowo, w trakcie okazało się ,że nie dam rady wgnieść w te 6 jajek 750g mąki, wgniotłam 600g z kawałkiem i miałam straszny kit,a nie ciasto faworkowe
Hm , co z tym zrobić? Wyrzucić?Dobić jajko?
A już wiem wyrobię to ciasto w maszynce do makaronów jak te z przepisu Moniki z blogu Na grabinie
Po pewnym czasie ciasto było jak plastelina, gładziutkie , elastyczne,ale ja nadal korzystałam z usług maszynki i nią wałkowałam na przezroczyste wstęgi, które rwałam i smażyłam, i smażyłam oraz smażyłam ...trwało to wieki ,a dokładnie cały wieczór:DDD
Takim sposobem miałam trzy Mrowiska, hm najpierw wydawało się to bardzo dużo, okazało się ,że to jest sporo, ale z pomocą rodziny dało się to zjeść w ciągu trzech dni i czwartego wszyscy zaczęli tęsknic za mrowiskiem
Bo to jest-cytuję prawie Siedemnastolatka, co to podjadł sobie już dobrych faworków- ,,Ciociu to jest poezja chruścikowa "
Ot co.

Przepis jest Pani Biruty, zmieniony ciut, min. zmniejszona porcja ciasta, choć polewy nagotowałam z całej porcji :D
Mrowisko
Ciasto:
- 600g mąki
- 6 jaj
- 1/2 łyżeczka soli
- 2 łyżki rumu 80%
- olej rzepakowy
Ubić jajka z solą oraz rumem na puszystą masę i dodawać po łyżce przesianą mąkę, jak już będzie trudno ubijać wsypać resztę mąki.
Składniki ciasta należy starannie wyrobić: gdy będzie zwarte i przestanie kleić się do rąk należy ciastem wielokrotnie rzucić o stolnicę, albo tak jak ja wyrobić maszynką do makaronu po prostu przepuszczając ciasto miedzy jej wałkami . Odstawić na pół godziny, by odpoczęło. Na stolnicy rozwałkowywać cieniutkie płaty ciasta (lub wałkować maszynka do makaronu ustawioną na najcieńszą grubość)i rzucać na bardzo rozgrzany olej. Ciasto natychmiast spuchnie i powiększy się: należy je przerzucić na drugą stronę za pomocą dwóch widelców i dosmażyć przez chwilę. Całe smażenie jednego kawałka ciasta nie powinno trwać dłużej jak 30-40 sekund. Usmażone kawałki należy osączyć na papierze.
Syrop miodowy:
- 1 szklanka wody
- ½ kostki masła
- 5 łyżek cukru
- ½ litra miodu
Składniki syropu umieść w garnku i zagotuj. Gotuj jeszcze 10 minut, po czym lekko wystudź.
Pozostałe dodatki:
- 1 i 1/2 szklanki rodzynek
- ½ szklanki maku
Wykonanie:
na dużej paterze rozpocznij budowę mrowiska: ułóż warstwę usmażonego ciasta, polej nieco syropem i sypnij makiem oraz rodzynkami. Mak i rodzynek mają być suche, ponieważ wchłoną nadmiar wilgoci, utrzymując odpowiednią kruchość mrowiska. ułóż kolejną warstwę o nieco mniejszej średnicy, polej syropem, daj mak i rodzynki. czynności te powtarzaj budując mrowisko z coraz mniejszych warstw, aż powstanie konstrukcja co najmniej 50 cm wysokości(hm u mnie jedn prawie taką osiągnęł, 2 pozostałe nie , jeden bardzo rozlazł się na boki:D.

Basiu ,Moniko smażenie z wami Mrowiska to była wielka przyjemność, dziękuję Wam
na koniec jeszcze :
Mrowisko

Kopiec

Pobojowisko










































