
Pewnie pomyślicie ,że oszalałam i pewnie macie rację, ale co ja poradzę ,że lubię piec pierniczki i foremek też trochę mam ,to trzeba je używać bo przecież i tak biedaki cały rok leżą.
Ciast nie będę wam pokazywać bo nic ciekawego na razie, leżą sobie w garnkach na balkonie lub w miskach w lodówce
W zamian pokaże kilka moich foremek
Uwaga teraz dalsza część dla ludzi o mocnych nerwach :P
Pierniki zaparzane czyli Mary GuinnessoweCytuję za Marą , która wg mnie jest królowa pierniczków , robi najpiękniejsze pierniczki na świecie, nie wierzycie to pooglądajcie na
cin cin np tu
,,Składniki:
1,25 kg mąki,
300 g cukru,
200 g tłuszczu np masła,
250 g miodu,
4 jajka,
20g amoniaku,
1 łyżeczka sody,
1 szklanki wody(piwa Guinness),
przyprawa do pierników lub 1 łyżeczka cynamonu i 1 łyżeczka goździków zmielone lub utłuczone w moździerzu.
Do garnka wlać wodę, zagrzać, dodać miód, sodę i zrumienić aż nabierze ciemnego koloru. ( nie rumieniłam bo i tak było już ciemne przez dodatek piwa). Następnie dodać cukier i tłuszcz. Zagotować. Mąkę wymieszać z przyprawami do piernika, amoniakiem i zaparzyć gorącym miodem. Starannie wyrobić drewnianą łyżką. Gdy ciasto przestygnie, dodać jajka i wyrobić ponownie ( łatwo nie jest, bo wiesz jak wygląda i jaką ma konsystencję zaparzona mąka, jeden wielki kluch). Przechowywać w zimnym pomieszczeniu, może leżeć przed pieczeniem nawet kilka miesięcy.
U mnie leżało dwa miesiące, z czasem ma coraz fajniejszą, bardziej plastyczną konsystencję. Tak w ogóle to najbardziej przyjemne ciasto piernikowe jakie robiłam, idealnie się wałkuje, jest jak modelina, ładnie odkleja się od wykrawaczek. Fajne do foremek 3D, nie lepi się do wałka ani stolnicy, prawie nie podsypywałam mąką. Trzeba cieniutko wałkować bo bardzo ładnie rośnie."

Ja je zagniotłam dopiero tydzień temu czyli ciut późno ,ale mam nadzieję ,że i tak będą pyszne, jedyna zmiana w przepisie to ,że rodzynki namoczyłam w 3 łyżkach alkoholu-rum 80%, rum biały i koniak Cytuje przepis za
Aganiok
,,Pierniczki AGANIOK ilość porcji: duuuużo!
Ciasto przygotwujemy pod koniec października!!!
500 g miodu naturalnego
2 niepełne szklanki cukru
250 g masła lub margaryny
1 kg + 1 szkl mąki pszennej
3 jaja (niezbyt duże)
3 łyżeczki sody oczyszczonej
125 ml mleka
1 czubata łyżka ciemnego kakao
BAKALIE (przykładowy zestaw)
100 g orzechów laskowych
100 g migdałów
100 g rodzynek
50 g skórki pomarańczowej
PRZYPRAWY (przykładowy zestaw)
2 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
szczypta soli
DO SMAROWANIA: 1 jajo +3 łyżki mleka
Ciasto najlepiej przygotować w melakserze (do mojego wchodzi pół porcji ciasta), ponieważ mieszane są bardzo gorące składniki. Można również mieszać ręcznie, jednak wymaga to sporej siły, więc najlepiej poprosić o pomoc mężczyznę :-).
Rodzynki namoczyć( u mnie w 3 łyżkach alkoholu) i posiekać razem z pozostałymi bakaliami.
Mąkę przesiać.
Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka, powoli podgrzewać stale mieszając, aż wszystkie składniki się połączą, odstawić z gazu i dodać bakalie oraz przyprawy.
Do miski (lub melaksera) wrzucić część przesianej mąki, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, kakao, wymieszać. Po chwili dodać gorącą masę z tłuszczu i miodu, ponownie wymieszać. Na końcu jak masa jest już jednolita dodać pozostałą mąkę i wymieszać.
Ciasto przełożyć do naczynia, owinąć folią spożywczą, którą należy delikatnie po nakłuwać, aby ciasto oddychało, ale nie wyschło. Odstawić na kilka tygodni w chłodne miejsce (spiżarnia, ew. lodówka) aby dojrzewało. Ciasto kiedy odpoczywa powinno zmienić konsystencję z lepkiej i luźnej, na zwięzłą i twardawą.
Po ok. 6 tygodniach można przystąpić do pieczenia pierniczków.
Ciasto wałkować, lekko podsypując mąką, na ok. 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika smarować jajkiem rozmąconym z mlekiem.
Piec pierniki w 160 stopniach przez 9 - 11 minut, w zależności od ich wielkości (zależy również od naszego piekarnika). Kiedy wyjmujemy gotowe pierniczki z piekarnika, ich brzeg powinien być już twardy, a środek pozostawać jeszcze miękki, wtedy powinny zachować miękkość po ostygnięciu. Gdyby jednak były zbyt twarde, to do puszki z piernikami należy włożyć na kilka dni cząstki jabłek i przemieszać kilkakrotnie."

Następne to
pierniki Bakerlady, jedyna zmiana to zamiast smalcu dałam tyle samo kokosowego oleju(jest w formie stałej) z słoiczka
,,Pierniki Bakerlady2 szklanki miodu
1 szklanka cukru
200 g masła
150 g smalcu( ja dałam olej kokosowy z słoiczka)
3 torebki przyprawy piernikowej , dobrej jakościowo
dodatkowo:
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
1/2 łyżeczki mielonego kminku
1 1/2 łyżeczki sody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka
3 1/2 szklanki mąki pszennej ( + 1 szklanka dodatkowo)
1 1/2 szklanki mąki żytniej typ 720
1/2 szklanki śmietany
50 g suszonej żurawiny
50 g posiekanych orzechów włoskich
50 g płatków migdałowych
50 g rodzynek
marmolada wieloowocowa lub powidła śliwkowe
rozbełtane białko
Miód, masło, smalec, cukier oraz wszystkie przyprawy zagotować w garnku. Kiedy cukier się rozpuści, odstawić do przestygnięcia na około 20 minut. Dodać sodę ( masa powinna się spienić ) jajka i obie mąki. Gotowe ciasto powinno mieć luźną konsystencję i lekko spływać z mieszadła miksera. Jesli ciasto jest zbyt lejące - można dodać dodatkową szklankę mąki. Do połowy ciasta dodać bakalie. Odstawić w chłodne miejsce na dowolny okres czasu- od kilku dni nawet do kilku miesięcy. Ciasto przechowywane w chłodzie ( na przykład lodówce) gęstnieje i podsypywane mąką doskonale nadaje się do wałkowania. Pierniki z ciasta bakaliowego najlepiej smakują jeśli są wałkowane dość cienko, nadziewane serduszka powinny być grubsze. Pierniki powinny się piec tylko do momentu lekkiego ze złocenia, przepieczone są twarde ponieważ miód ulega karmelizacji. Można przed pieczeniem posmarować je białkiem dla połysku."
Mam jeszcze ciasta:
Piernik staropolski po mojemu z białymi mąkami
Pierniki Janki z ½ porcji PIERNICZKI TEREZA tez z ½ porcji Z tych ostatnich dwóch zaczynam piec już jutro , reszta jeszcze chwile postoi w chłodzie …..
Pewnie myślicie ,że zwariowałam ,ale pewnie będą jeszcze inne ciasta piernikowe!