wtorek, 29 czerwca 2010

Już są !!!! Kurki i bób

A jak są to wiadomo ,że trzeba je jeść i jeść, i ja na pierwszy raz w tym roku dla kurków wyciągnęłam stary ulubiony sposób Ady z Niebieskich Migdałów pt,, Kurki w śmietanie takie, że dech zapiera!" I ja się tu zgadzam



Kurki w śmietanie takie, że dech zapiera!

duża miska kurek,
1/2 cebule,
1/2 litra śmietanki 30%
1/2 kostki rosołowej warzywnej
sól, pieprz,
masło, odrobina oliwy.

Śmietanę wylać na patelnię, zagotować i odparować. Mieszać od czasu do czasu. Odparować mniej więcej do połowy objętości albo do konsystencji rzadkiego budyniu.

Kurki dokładnie umyć z piachu, masło z oliwą rozgrzać na patelni. Cebule pokroić w drobną kostkę, zeszklić na średnim ogniu. Zwiększyć ogień, wrzucić grzyby. Małe kurki smażyć w całości, duże pokroić. Kurki najpierw puszczą dużo wody, odparować ją prawie do zera na ostrym ogniu. W trakcie odparowywania grzybów, dodać pół kostki rosołowej Lekko popieprzyć, ewentualnie dosolić, tylko z solą uwaga, bo przyprawa lubi być słona! Gdy woda z grzybów odparuje, dodać gęstą już śmietanę i zamieszać.
I podawać na gorąco. „
Przepis prosty ,ale efekt przepyszny




A teraz bób –kupiłam pół kg bobu i pół kg groszku zielonego i zrobiłam taką jakby sałatkę.
Proporcje bardzo na oko, bo to taka sałatka improwizacja



Sałatka zielona z dodatkami

1/ 2 kg bobu-ugotować w wodzie z sola i gałązkami koperku
1/ 2 kg zielonego groszku-ugotować
10dag łuskanego słonecznika -uprażyć na suchej patelni
2 garście płatków migdałowych –zarumienić na suchej patelni

2-3łyzki oleju z pestek winogron,
2 posiekane ząbki czosnku ,
trochę soku z limonki
sól , pieprz
mielony kminek i kumin

Warzywa osobno ugotować w osolonej wodzie –ale tak ,żeby ich nie przegotować , ostudzić, bób obrać . Polać olejem, który prędzej podgrzać na malutkim ogniu w rondelku z posiekanym czosnkiem , przecedzi, wymieszanym z sokiem cytryny .Doprawić sola , pieprzem , kminkiem i kuminem. Wymieszać, przełożyć do salaterki , posypać najpierw słonecznikiem ,potem migdałami i schłodzić

niedziela, 27 czerwca 2010

Przepyszne wafle i kredowe ciasteczka



W jednym zostały zrobione domu i w tym samym domu zjedzone.
Jedne natychmiast po zrobienie , drugie przez tydzień dojrzewały w puszce.

Wafle są wspaniałe, zrobiłam je wg przepisu Kass i bardzo polecam , bardzo , bardzo…

Ciasteczka , znalazłam tu , są przepiękne , bardzo chciałam je upiec
Przemiła Poleczka mi przetłumaczyła sposób wykonania.
Ja upiekłam , pierwszy kęs i szok !!!
Ciastka o smaku kredy, śliczne ale niezbyt smaczne.
Zapakowałam do puszek i postały tydzień
Po tygodniu wyciągnęłam puszki i …ciasteczka zostały zjedzone.
Są trochę dziwne ,ale jeśli ktoś chce piec to nie odradzam .



ANDRUTY POMARAŃCZOWO-CZEKOLADOWE Kass

* 1 paczka okrągłych andrutów (7 plastrów) moje miały 5

na krem pomarańczowy:

* 200g masła miękkiego
* słoik smażonej skórki pomarańczowej (ok 3/4 szkl.)-u mnie pomarańczowo-limonkowa
* łyżka cukru z wanilią-dałam zamiast cukru łyżeczkę domowej esencji

na krem czekoladowy wg mojego pomysłu:
* 100g masła miękkiego
* 100g czekolady gorzkiej –takiej co najmniej 70% kakao
*1 łyżeczka kawy Neski

Masa pomarańczowa:
Skórkę pomarańczową zmiksować na gładką masę, (najlepiej blenderem-żyrafą).
Masło utrzeć na puszystą masę ( ręcznie lub mikserem) , dodać skórkę i cukier waniliowy(esencję).

Masa czekoladowa:
W rondelku rozpuścić masło. Zdjąć z gazu i dodać pokruszona czekoladę i kawę .
Przestudzić
Smarować kremami wafle
Całość zawinąć w folię spożywczą, obciążyć deseczką i włożyć na godzinę do lodówki. Kroić jak tort lub w paski, a potem w skośne romby.






KUIH BANGKIT ~ czyli ciasteczka o smaku kredowym z tapioki

450 gram mąki z tapioki
60 gram Planty
130 gram cukru pudru
2 żółtka
150 - 200 ml mleka kokosowego (użyłam 200 ml)


1. Mąkę wysypujemy na blachę i pieczemy w 160stC przez godzinę
2. Plantę ubijamy z cukrem i żółtkami na puch i powoli dodajemy 100ml mleka kokosowego i ubijamy
3. . przesiewamy tapiokę (mąkę) dodajemy szczyptę soli i dodajemy to do tego ubitego wcześniej. Dodajemy połowę z reszty mleka kokosowego, mieszamy i dodajemy resztę mleka. Mieszamy aż wszystko połączy się razem. Przykryć wilgotną ściereczką i zostawić na 30 minut
4. . Foremki dobrze omączyć, brać po kwałku ciasta i wylepiać foremki. Uderzyć foremką w blachę by ciasteczko wypadło
5. jeśli się nie ma foremek można ciasto rozwałkować i wyciąć ciastka foremką
6. piec przez 20 minut w 170-180 st C
– te pieczone dłużej te cieniutkie są o wiele smaczniejsze

Lavender Biscuits czyli moje najukochańsze ciasteczka z lawendą



Dawno, dawno temu Tatter zamieściła pewien przepis najpierw na jednym z forów kulinarnych, później na swoim blogu
i od tego czasu trwa u mnie miłość do tych ciasteczek . Piekę je co rok w sezonie świeżej lawendy ,ale zdarza się raz na rok to za mało i piekę jeszcze raz i jeszcze… Pusia dziękuje za przepis.



Ciasteczka z lawendą czyli Lavender Biscuits Tatter

z ksiazki Mary Berry "Foolproof Cakes"

175g miękkiego masła
2 łyżki świeżych kwiatów i liści lawendy, drobno posiekanych (lub jedna niepełna łyżka suszonych kwiatów)
100g miałkiego cukru (caster)
225g zwykłej maki
25g demerary -ja obtoczyłam w cukrze perłowym


Przygotować 3 duże blachy do pieczenia ciastek smarując je niewielka ilością oleju .Ubić masło z lawenda, dodać cukier, nadal ubijając. Potem mąkę...wszystko wymieszać, zagnieść krotko, aż ciasto stanie się gładkie. Podzielić ciasto na dwie części i z każdej formując wałek...ok 15cm długi. Rozsypać demerare na tacce i obtoczyć wałki w cukrze. Zawinąć walki w folie i chłodzić , aż stwardnieją. Rozgrzać piec do 160-170C. Każdy wałek podzielić na 20 plastrów, które układać na blachach. Piec 15-20min, aż będą delikatnie brązowe na brzegach.



I oto następny do kolekcji Kwiatożercy

sobota, 26 czerwca 2010

Ciasteczka z różą



Z różą jest tak ,że jak się z nią zacznie to przestać nie można ….W każdym bądź razie ja tak mam
Wczoraj upiekłam przepyszne ciastka. Takie co jedno na jeden raz nie starczy. Bo chce się sięgnąć jeszcze po jedno ,albo i po trzecie



Kto upiecze to zobaczy, że tak z nimi jest.
Przepis znaleziony tu i tu



Ciasteczka z różą

20 sztuk

Cukier puder / / 50g
Masła / / 100g
Soli / / 1 / 4 łyżeczki
Mąki tortowej / / 180g
Sody oczyszczonej / / 1 / 4 łyżeczki
Suszone płatki róży / / 1 szklanka-ja dałam trzy czubate łyżeczki utartych z cukrem płatków
Żurawina suszona , posiekaną / / 1 / 3 szklanki
Wody, ostudzonej / / 1 łyżka


1. Utrzeć masło , cukier .Płatki zalać wodą i zostawić na 10 minut.
2. Do masła dodać mąkę , sodę, sól . Teraz dodaj płatki , żurawinę
3. Rozwałkować na prostokąt. Schłodzić przez 20 minut w lodówce( ja ok. 2 godziny). Pociąć na 20 równych części.
4. Piec w 165C 20 minut, obniżył temperaturę do 155C i piec 10 minut (30 minut w sumie)- ja piekłam tylko 20 minut




Oczywiście jestem Strasznym Kwiatożercą


p.s to nie były jedyne ciasteczka z kwiatkami jakie upiekłam , juto pokażę te drugie, moje chyba najukochańsze

czwartek, 24 czerwca 2010

A to było tak….. Karmelowy figowiec z chilli



A to było tak …. ChilliBite upiekła karmelowe figowe ciasto i je nam pokazała
Ja figi bardzo lubię, karmel też ,a z dodatkami chilli to dopiero mogło być pyszne. Tak sobie pomyślałam i upiekłam.
I ciasto okazało się takie jak myślałam czyli pyszne i proste, i szybko znikające….
Polecam!!!



Ale , ale to nie koniec bo w zamian za pieczenie dostałam od ChilliBite słoiczek suszonych pomidorów
Wiecie co ? To się nazywa mieć szczęście , bo jak to nazwać ,że miałam pyszne ciasto do zjedzenia i jeszcze w nagrodę za nie dostałam słoiczek smakołyku , który wkrótce wypróbuję –czekam na Siostrzenicę - by mi nie wybaczyła jakbym degustacje pomidorową bez niej rozpoczęła.






Przepis podaje za autorką


Karmelowy figowiec z chilli


130g miękkiego masła
50g cukru demerara
200g mąki
1 żółtko

Masło utrzyj z cukrem na puszysty krem, wmieszaj mąkę, a na końcu dodaj żółtko. Ciasto wyłóż na dno blaszki wyłożonej papierem o rozmiarze ok 16x22 cm, nakłuj widelcem i piecz 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 190°C. Odstaw do lekkiego przestudzenia.

400g suszonych fig
150g cukru demerara
300g wrzątku
cała papryczka chilli


Obetnij figom twarde ogonki i przełóż do garnka razem z chilli i cukrem. Zalej wrzątkiem i gotuj ok 20 minut - figi zmiękną, napuchną, a z wody i cukru powstanie gęsty karmel. Przełóż całość do blendera (bez chilli!) i zmiksuj na gładką masę. Wyłóż ją na upieczony spód, wyrównaj wierzch mokrą łyżką i wstaw jeszcze na 5 minut do piekarnika. Krój po wystudzeniu.

p.s takie ciasto z całą pewnością może grac rolę pysznego mazurka wielkanocnego


środa, 23 czerwca 2010

Dwie pyszne sałatki

Imieninowe zresztą, obie smakowały wspaniale , szybko zostały zjedzone przez gości

Quinoamatorce i Wegetarince dziękuje za kreatywność i prowadzenie blogów , z których mam najlepsze przepisy na warzywne dania jakie tylko są.

Pierwsza pochodzi z blogu Kasza Prodżekt



Cytuję „

Sałatka z kalafiora z kaparami i rodzynkami

1 ugotowany na parze (około 10 minut) i wystudzony kalafior
2 łyżki kaparów (użyłam kaparów konserwowanych w soli, dlatego nie dodawałam już soli do sosu)
2 łyżki rodzynek
skórka otarta z 1 cytryny
sok z połowy cytryny
kilka łyżek oliwy
grubo zmielony czarny pieprz
pół pęczka szczypiorku


Kalafior przełożyć do miski i podzielić na różyczki. Wymieszać wszystkie składniki sosu, polać nim kalafior. Obsypać szczypiorkiem. Zajadać z dobrym pieczywem.”



Druga z blogu KUCHNIA WEGETARIAŃSKA


Cytuję ,,
WEGAŃSKA SAŁATKA GYROS

kostka wędzonego tofu
8 średnich kwaszonych ogórków*
2 średnie czerwone cebule
puszka kukurydzy
mała kapusta pekińska
3 łyżki oliwy z oliwek
3 łyżki sosu sojowego
spora łyżka mieszanki przypraw gyros


MAJONEZ WEGAŃSKI


szklanka utłuczonych ugotowanych ziemniaków
4 łyżki sosu sojowego
5 łyżek oliwy z oliwek
łyżka octu lub więcej- wg upodobań (ja użyłam ryżowego)
2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
1/2 szklanki przegotowanej wody
można też wkroić zieleninę- koperek czy natkę pietruszki


Tofu kroję w plasterki (mogą być również paski lub kostka), z oliwy, sosu sojowego i przyprawy robię marynatę, polewam nią ser przekładając go na talerzyk tak by wszystkie plasterki były dobrze pokryte. Wstawiam na kilka godzin do lodówki, co jakiś czas mieszam ser z marynatą.
Majonez: do blendera wrzucam ziemniaki, sos sojowy (jeśli zależy Wam na jaśniejszym kolorze można przyprawić solą), oliwę, czosnek, ocet i miksuję na jednolitą masę, stopniowo dolewam wodę- taką ilość by uzyskać odpowiednią konsystencję- gęstą, ale smarowną.
W przeźroczystej misce układam warstwy sałatki: tofu (wlewam również marynatę)**, na to ogórki pokrojone w kostkę (należy z nich wytrząsnąć sok by sałatka nie pociekła), następnie obraną i pokrojoną w kostkę cebulę, na to odsączona z zalewy kukurydza. Wyrównuję warstwy warzyw łopatką, na kukurydzę wylewam majonez (nie musi być idealnie rozsmarowany, polewam po prostu po całości ostatniej warstwy łyżką), na wierzch wrzucam poszatkowaną kapustę***.
* mogą być korniszony
** zamarynowane tofu można podsmażyć na patelni( ja podsmażałam)
*** można ją wcześniej nieco przemacerować
**** jeśli używacie ketchupu, można go również dodać między warstwy warzyw
Wstawiam na kilka godzin do lodówki. Gotowe"

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Weekendowa Cukiernia Poleczki czyli słynne WC






Oto tarta , oto pyszna tarta , oto ( nie jestem skromna ,ale takie są fakty :PPP) piękna tarta.
Ten przepis znalazła i zaproponowała nam w swoim WC do pieczenia Polka Zawszepolka ***
Ja się skusiłam i jestem bardzo zadowolona z wyboru Poleczki i z moich efektów piekarniczych
Bo tarta jeszcze jest pyszna jakby jej było mało innych zalet . Bardzo polecam!!!



Migdałowa tarta z truskawkami

Na formę o średnicy 26.5cm-moja miała 28 cm i tak ledwo masę zmieściłam , trochę wykipiało
Spód tarty I

350g mąki pszennej(krupczatki i mąki semoliny w stosunku 1:1)
225g zimnego masła, podzielonego na kostki
100g drobnego cukru do wypieków
żółtka z 3 dużych jajek

Mąkę przesiać do miski.
Dodać cukier, wymieszać i dodać zimne masło pokrojone na kawałki.
Wetrzeć masło w mąkę, aż do powstania dużych okruchów.
Dodać żółtka i szybko zagnieść ciasto, zlepić w kulę, owinąć folią spożywczą i schować do lodówki na minimum 40 minut.
Po tym czasie ciasto cienko rozwałkować, wyłożyć nim formę do tarty i ponownie schować do lodówki na 40 minut.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180C (termoobieg 160, gaz 4), wyłożoną ciastem formę przykryć kawałkiem papieru do pieczenia, obciążyć ceramicznymi groszkami i piec przez 15 minut.
Zdjąć groszki, papier i dopiekać kolejne 5 minut, aż ciasto będzie złoto-brązowe.
Wystudzić.

Nadzienie tarty

350g niesolonego masła
175g cukru
350g mielonych migdałów
4 duże jajka

Masło ubijamy z cukrem na puszystą masę (tak jak na masę do tortów).
Dodajemy mielone migdały i miksujemy.
Dodajemy po jednym jajku i miksujemy na gładką masę.
Masę przekładamy do upieczonego spodu i pieczemy przez 35 minut w piekarniku nagrzanym do 160C (termoobieg 140, gaz 3).
Studzimy na kratce.

Wierzch tarty


1kg dojrzałych truskawek
cukier puder
opcjonalnie kilka kropli ulubionego alkoholu


Truskawki kroimy wzdłuż na ćwiartki( ja na plastry),
(jeśli używamy alkoholu to przekładamy je do miski i delikatnie mieszamy z alkoholem).
Układamy je na wierzchu wystudzonej tarty i posypujemy cukrem pudrem.



A kroiłam takim przydaniem

niedziela, 20 czerwca 2010

Dwie Piekarnie i dwa chleby

Tak na szybko relacja.







Pierwszy chleb upiekłam z Weekendowej Piekarni edycja 78, gospodyni Amarantka, wybrała znakomity chleb pod nazwą New York Deli Rye

Chleb jest niekłopotliwy i taki z cyklu-pewniak , mój choć przykleił się do kosza okropnie (robiłam tysiąc rzeczy na raz :D) i na łopacie wyglądał jak naleśnik, w piecu( bez kamienia bo piekłam miedzy chlebem ciasta) wystrzelił pod niebiosa. Polecam ! Oczywiście jest też przepyszny


Cytuje przepis tak jak podała Amarantka,

New York Deli Rye
Ilość: bochenek o wadze 800g
Źródło: “The Bread Bible” Rose Levy Beranbaum

Sponge
117 g mąki chlebowej
95 g mąki żytniej
1/2 łyżeczki [1.6 g] drożdży instant
19 g cukru
10.5 g miodu (można użyć: 4.6 g słodu w proszku albo 6g cukru)
354 g wody w temperaturze pokojowej


Ciasto chlebowe:

351 g mąki chlebowej
2 g drożdży instant
2 łyżeczki kminku, można użyć mielonego, jeśli nie lubimy ziaren kminku w chlebie
10.5 g soli
1/2 łyżki oleju roślinnego
2 łyżeczki semoliny do podsypania (w oryginale cornmeal)


Przygotowanie: Łączymy składniki sponge w dużej misce i mieszamy przez 2 minuty, można za pomocą miksera, tak żeby dobrze je napowietrzyć. Odstawiamy na bok.
W drugiej misce mieszamy składniki na ciasto chlebowe – mąkę, drożdże, kminek, sól. Delikatnie przekładamy je do miski ze sponge tak, żeby dokładnie przykryć sponge mąką z kminkiem. Przykrywamy szczelnie miskę folią i odstawiamy do wyrośnięcia na 1 do 4 godzin w temperaturze pokojowej. Sponge będzie sobie bulgotać przez kołderkę z mąki, co jest jak najbardziej w porządku.
Po 4 godzinach dodajemy olej i mieszamy – za pomocą lub bez miksera. Za pomocą miksera najpierw przez minutę na niskich obrotach, potem przez kolejne 10 minut na średnich obrotach. Jeśli wyrabiamy ręcznie – dolewamy olej i najpierw mieszamy drewnianą łyżką do momentu wchłonięcia się oleju. Potem wyrabiamy ciasto ręcznie przez około 5 minut. Na tym etapie ciasto będzie jeszcze lepkie. Przykrywamy ciasto odwróconą miską i zostawiamy na 20 minut. Po 20 minutach wracamy do wyrabiania przez kolejne 5 do 10 minut. W razie potrzeby można użyć trochę więcej mąki. Na końcu powinniśmy uzyskać elastyczne i gładkie ciasto, które lekko naciśnięte - będzie wracać.
Umieszczamy ciasto w lekko naoliwionej misce. Naoliwiamy również górę ciasta. Odstawiamy ciasto do wyrośnięcia – powinno podwoić objętość – na około 1,5 do 2 godzin. Po tym czasie odwracamy miskę na lekko obsypany mąką blat i pozwalamy ciastu powoli wypaść. Lekko je spłaszczamy, składamy, kształtujemy kulę i przekładamy z powrotem do naszej naoliwionej miski. Przykrywamy miskę folią i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 45 minut.
Po tym czasie znowu przerzucamy ciasto na lekko obsypany mąką blat, znowu delikatnie spłaszczamy. Formujemy w kulę i umieszczamy na lekko podsypanym semoliną blacie (na przykład na papierze do pieczenia). Przykrywamy naoliwioną miską i zostawiamy znowu na 1 godzinę i 15 minut. Naciśnięte lekko palcem ciasto powinno powoli wracać do swojego poprzedniego kształtu.
Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 230°C. Autorka sugeruje włączenie piekarnika na godzinę przed pieczeniem. Na najniższej półce umieszczamy kamień (najlepiej) lub blachę. Piekarnik ma być naparowany.
Nacinamy ciasto, wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 15 minut w temperaturze 230°C, potem obniżamy temperaturę do 210°C i pieczemy przez kolejne 30 do 40 minut do momentu, aż nasz chleb uzyska piękny złoto-brązowy kolor. R.L. Beranbaum sugeruje sprawdzenie chleba szpikulcem – powinien wyjść czysty. Jeśli mamy szpikulec z termometrem – chleb powinien mieć temperaturę 190°C. Studzimy chleb na kratce.




Pokaże też jak u mnie wyglądał chleb JTs Landbrot à la zorra tzn wiejski chleb z górnej półeczki

Ten chleb to moja propozycja na jedenaste zadanie Weekendowej Piekarni po godzinach



JTs Landbrot à la zorra

przepis stąd


Biga
85 g maki (typ -550)
20 g maki pszennej razowej
60 g wody
0,2 g świeżych drożdży( ja odważyłam 1g i podzieliłam na 5 części-jedną tu dałam , drugą niżej)
0,2 g soli


Poolish
105 g maki (typ 550)
115 g wody
0,2 g świeżych drożdży
0,2 g soli


Zakwas
170 g maki (typ 550)
40 g maki pszennej razowej
115 g wody
105 g odświeżonego gęstego zakwasu *


Ciasto

540 g maki pszennej (typ 550)-ja dałam chlebową
40 g maki pszennej razowej
320 g wody
5 g świeżych drożdży
22 g soli
biga, poolish i zakwas - całość


Wieczorem przygotować bige, poolish i zakwas i odstawić przy 25 st. na 10 -12 godz.( u mnie było chłodniej ciut)
Następnego dnia, drożdże rozpuścić w 20 g wody.
Maki, rozpuszczone drożdże, 230 g wody i poolish dać do miski z robota kuchennego i zagniatać, aż połączą się składniki (ok. 3-4 min.)
Przykryć i odstawić na 30 min.
Po autolizie, dodać bige, zakwas, sol i pozostałą wodę, i zagniatać 5 min.
Ciasto jest miękkie i lekko klejące.
Przykryć i odstawić na 1 i 1/2 godz. Po 20 i 40 min. odgazować -zagnieść.

Ciasto uformować w kule i przełożyć do omączonego koszyka, przykryć i odstawić w temp. 25 st. na 1 i 1/2 godz.
Piekarnik z blacha rozgrzać do 240 st. ciasto ostrożnie przełożyć na blachę, przeciąć i natychmiast włożyć do piekarnika.
Piec 20 min. i zmniejszyć temperaturę do 200 st. Otworzyć na chwile drzwiczki z piekarnika, żeby wypuścić parę i piec następne 10 min.
Chleb wyciągnąć z piekarnika. Podwyższyć temperaturę na 230 st. i po 5 min. ( gdy piekarnik jest już rozgrzany do tej temperatury) jeszcze raz włożyć chleb i dopiekać 10 min.
Ostudzić na kratce.



*Odświeżony gesty zakwas przygotowuje się w ten sposób:
Zorra miesza ok. 19.00, a ok. 9.00 zakwas jest przygotowany do pieczenia.

10 g "starego" zakwasu
5 g wody
i 15 g maki
Ok. godz. 23.00 dodaje
20 g wody
40 g maki,
może być, ze trzeba będzie dosypać więcej maki lub dolać więcej wody. Wszystko zależy od wilgoci powietrza, maki.

Jeśli potrzebujemy więcej odświeżonego zakwasu, dobieramy odpowiednia ilość mąki i wody.
Jeśli zostanie nam za dużo, można wlać go z powrotem do "starego" zakwasu.
Moje uwagi
- chleb jest wspaniały , taki mercedes z wyższej półki
-ciasto po rośnięciu podzieliłam na 2 części -jeden rósł w podłużnym , drugi okrągłym koszyku
- okrągły koszyk z chlebem wstawiłam na godzinę do lodówki , bo chciałam każdy chleb piec osobno
- chleb może w koszyku stać w lodowce i cała noc , będzie jeszcze lepszy , choć to trudno sobie wyobrazić

piątek, 18 czerwca 2010

Pierogi ruskie po staropolsku, ale nie do końca ….



Bo kto widział w staropolskiej kuchni tofu? Ale pyszne pierogi wyszły z tym tofu!
Przepis znalazłam u Komarki, ,,trochę” go zmodyfikowałam .
Tofu świetnie nadaje się na pierogi, ja te ruskie z ziemniakami też często robię właśnie z tofu naturalnym zamiast twarogu. Smakują wybornie np robię tak albo tak.
Tu użyłam tofu wędzone bo w przepisie był boczek to pomyślałam, że takie wędzone będzie bardziej pasować.
Bardzo polecam


Przepis podaję za Komarką , w mojej ciut zmienionej wersji

Pierogi ruskie po staropolsku:

nadzienie -
1 szklanka kaszy jaglanej,
300 g tofu wędzonego
1 duża cebula (lub 2 małe),
sól, pieprz, wędzona papryka
olej


ciasto -
500 g mąki pszennej,
1 szklanka zakwasu pszennego jasnego
woda

Kaszę dobrze opłukać na gęstym sicie i przelać wrzątkiem. W garnku zagotować ok. 3 szklanki wody i dodać kaszę. Gotować na bardzo małym ogniu pod przykryciem 20 minut (kasza musi wchłonąć całą wodę i być miękka). Ostudzić.

Na oleju zeszklić posiekaną cebulę. Ostudzić.
Tofu rozdrobnić widelcem. Dodać ostudzoną kaszę jaglaną i cebulkę. Dobrze doprawić do smaku solą i pieprzem oraz papryka .

Mąkę przesiać na stolnicę, dodawać zakwas i dolewać wodę , zagniatając ciasto - musi być miękkie i elastyczne. Rozwałkować i wykrawać krążki. Na środek układać nadzienie, sklejając pierogi.
Gotować kilka minut w osolonej wodzie. Podawać z podsmażoną cebulką. Pyszne.



p.s a oto moje ususzone truskawki na takie jedne bułeczki. Ja po prostu pokroiłam i wsadziłam do suszarki. A jak bez suszarki ususzyć pięknie pisze oraz pokazuje Szarlotka


niedziela, 13 czerwca 2010

Kwiaty, kwiatki i kwiateczki oraz pyszne śniadanie


Klub Kwiatożerców


To mam weekend pod znakiem kwiatowym. A to róże, a to akacje , czasami czarny bez.
Każdy kwiat , kwiatek smakuje inaczej ,ale każdy smakuje wspaniale.
To teraz pokaże co ostatnio zrobiłam.

Utarłam jeszcze słoiczek róży -ta ciut ciemniejsza róża, ale nadal z tych jasnych.





Natarłam też akacji czyli robinii
Przepis z stad , tylko inne u mnie ilości

Konfitura z akacji

150 g płatków akacji
450 g cukru


1. Usuwamy z kwiatów zielone części.
2. Oczyszczone kwiaty wkładamy do miski i dodajemy cukier.
3. Całość ucieramy, aż powstanie jednolita masa.
4. Konfiturę przekładamy do słoików i szczelnie zakręcamy.



Robię też
Syrop z kwiatów czarnego bzu
przepis Fettinii z Galerii Potraw
Trzeba zebrać 30-40 baldachów -najlepiej w słoneczne, suche przedpołudnie.
Zagotować litr wody z 1kg cukru i sokiem z cytryny( dałam ocet jabłkowy )-zrobić syrop.
Zalać kwiaty w dużym słoju lub dzbanie i.. czekać cierpliwie 4 dni. Od czasu do
czasu pomieszać. Po 4 dniach przecedzamy zawartość słoja przez gazę lub czysta
ściereczkę. Wlewamy do słoików lub butelek. Można zapasteryzować tak jak pasteryzuje się dżemy czy kompoty



oraz robię ten (kiedyś już go robiłam i jest pyszny)
Syrop z kwiatów czarnego bzu i cytrusów

przepis Petry

wychodzi 1i1/2 litra
składniki:
900 ml wody
100 ml białego wina
100 ml soku pomarańczowego
sok z 1 cytryny
550 g cukru
1/2 laski wanilii
10 rozkwitłych gron kwiatów czarnego bzu(ja dałam z 16)
2 pomarańcze pokrojone w plastry
2 cytryny pokrojone w plastry


wykonanie
Ugotowałam syrop z wody, wina ,soku pomarańczowego, soku z cytryny, cukru i przepołowionej wanilii
Dodałam kwiaty czarnego bzu, plastry pomarańczy i cytryny i raz zagotowałam
Odstawiłam na 1i 1/2 dnia(w przepisie jest na 2 dni)
Przecedziłam przez sitko i wlałam do słoików i będę pasteryzować .Petra poleca mrozić w małych porcjach




I w końcu dochodzimy do dzisiejszego śniadania czy gofry drożdżowe z płatkami kwiatowymi Małgosiami z cin cin tzn przepis na gofry jest Malgosimi kwiatki to już mój pomysł


Gofry drożdżowe z bzem

na 5-6 gofrów (mi wyszły 4 okrągłe)

3/4 szklanki mleka
4 łyżki najlepszego masła
1 szklanka przesianej mąki (nie wyżej niż 550!)
1 łyżeczka cukru ( ja dałam 3 cukru palmowego)
szczypta soli
2/3 łyżeczki drożdży instant
1 duże jajko

1-2 garści oskubanych z łodyżek kwiatów czarnego bzu


Rozpuścić masło w mleku na małym ogniu - ma być letnie żeby nie zabiło drożdży. Wymieszać suche składniki. Ubić trzepaczką z mlekiem. Dodać jajko jeszcze raz ubić do dobrego połączenia składników. Przykryć folią, wstawić do lodówki na noc (12-24 h). Rano
Ja wkładałam je do gofrownicy na jakieś 7 minut, mają być rumiane i chrupkie! Posypać cukrem pudrem






Gofry drożdżowe z kwiatami akacji

3/4 szklanki mleka kokosowego
4 łyżki najlepszego masła
1 szklanka przesianej mąki (nie wyżej niż 550!)
szczypta soli
2/3 łyżeczki drożdży instant
1 duże jajko
oraz
garść kwiatów akacji (najlepiej z łodyżek obcina się je nożyczkami)
garść cukru perlistego

Rozpuścić masło w mleku na małym ogniu - ma być letnie żeby nie zabiło drożdży. Wymieszać suche składniki .Ubić trzepaczką z mlekiem. Dodać jajko jeszcze raz ubić do dobrego połączenia składników. Przykryć folią, wstawić do lodówki na noc (12-24 h).Rano dodać kwiatki akacji oraz cukier perlisty , wymieszać i piec.
Ja wkładałam je do gofrownicy na jakieś 7 minut, mają być rumiane i chrupkie!
Podawać posypane cukrem pudrem