niedziela, 30 maja 2010

Ślimaczki z Gwatemali



I znowu spotkałam się w wirtualnej kuchni na wspólnym pieczeniu z Atiną i Majaną. Tym razem upiekłyśmy bułeczki wg przepisu Mirabbelki.
Och jakie to pyszne bułeczki , puszyste, mięciutkie ,o pysznej chrupiącej skórce. Leciutko słodkie i dlatego wręcz stworzone do różnych dżemów
Ja je podałam z konfiturą bananowo-czekoladowa i dżemem rabarbarowo-żurawinowym *
Prawdziwa uczta.
Dziękuję dziewczyny za wspólne pieczenie



Ślimaczki z Gwatemali

(przepis pochodzi ze strony www.petras-brotkasten.de)

15 g drożdży
120g cieplej wody
450g maki pszennej
60g cukru pudru
120 ml mleka kokosowego
pól łyżeczki anyżku( nie dałam , bo zapomniałam)
szczypta soli
8 kropli ekstraktu z wanilii
1 jajko
3 łyżki oleju kukurydzianego( ja ryżowego)


Drożdże rozpuścić z wodą, wymieszać.
Mleko z dodatkami wymieszać z jajkiem, drożdżami i mąką, wygniatać około 10 minut, aż powstanie lśniące, elastyczne, jednolite ciasto.
Włożyć do miski wysmarowanej masłem, przewrócić tak, aby wierzch był pokryty masłem, pozostawić w ciepłym miejscu, aż podwoi objętość.
Zostawiłam ciasto szczelnie okryte folia na noc w lodowce. Rano wyjęłam i po pół godzinie formowałam.
Podzielić ciasto na 8 części. Z każdego kawałka uformować wałek długości około 40cm i zwijać go od środka na okrągło w formie ślimaczka. Koniec walka mocno podwinąć pod spod.
Uformowane odstawić ponownie do wyrośnięcia na 30-45 minut.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C ok 15-20 minut do zbrązowienia. Wystudzić na kratce.






* nie dałam gorczycy, rodzynek, pieprzu , zamiast octu trochę mocnego rumu i zrobiłam z 3 porcji, a i tak już go nie ma

piątek, 21 maja 2010

Pyszna kolacja czyli owsianka i chleb z sezamem oraz mąką jaglaną





Ale dziś zrobiłam pyszną kolację czyli owsiankę wg swojego pomysłu(jeśli można coś jeszcze wymyślić w tym temacie), którą podałam z jeszcze ciepławym , świeży chlebem z masłem
Mniam



Owsianka

200 g płatków owsianych –zwykłych
1 litr wody
1 litr mleka
trochę skórki z cytryny
szczypta imbiru, kardamony , soli

Wszystko razem gotować ok. 10-15 minut, zmiksować i dodać
dużą garść rodzynek
1 łyżkę masła i trochę brązowego cukru trzcinowego




Przepis od Tatter -zmieniłam tylko słonecznik , na sezam
Chleb jest więcej niż pyszny , przepyszny

Chleb z sezamem i mąką jaglaną

400g białej pszennej maki chlebowej
100g mąki jaglanej( zmieliłam ziarno proso w swoim młynku do zboża)
200g pszennego zaczynu zakwasowego 100% hydracji
230g wody temp. 25C
3 łyżki płynnego miodu
1 łyżka soli
100g uprażonych nasion sezamu

Obie maki, zaczyn i wodę wymieszać w misce i zostawić na 20 minut. Dodać resztę składników i zagnieść sprężyste ciasto, o dobrze rozwiniętym glutenie. Zostawić, szczelnie przykryte, w ciepłym miejscu na 2 godziny, składając ciasto raz po godzinie.
Uformować bochenek i włożyć go do kosza, złączeniem w górę. Ciasto przykryć płótnem i wsadzić do foliowego worka. Włożyć na noc do lodówki (4C).
Następnego dnia wyjąć ciasto z chłodu, zostawić na stole, a w tym czasie rozgrzać kamień
Bochenek przełożyć na łopatę, naciąć i wsunąć do gorącego pieca. Piec z parą 5 minut w 250C, 10 minut w 240 i dopiekać przez kolejne 15 minut w 200C.



Owsianka to moja propozycja na trwający Festiwal płatków owsianych Joanny

czwartek, 20 maja 2010

Zachwycające ciasto z rabarbarem *



Proste ciasto i na dokładkę bez produktów zwierzęcych, wiec nada się i dla alergików, i dla wegan . Robi się je podobnie jak muffiny czyli miesza się mokre z sypkim i do foremki, potem do pieca , gotowe!
Ja zrobiłam kruszonkę jak w przepisie, ale od Bei dowiedziałam się, że kruszonka może być na oliwie i następną taką zrobię (no może zamiast oliwy dam olej z pestek winogron lub ryżowy , są bardziej delikatne)



Zachwycające ciasto z rabarbarem *
przepis z blogu seitan is my motor
Podgrzej piekarnik do 170 C.

nadzienie:
200g rabarbaru, pokroić
1 / 4 szklanki cukru ( brązowy)
2 łyżeczki skrobi kukurydzianej (dałam ziemniaczanej)


Na ciasto:
2 szklanki mąki ( jadałam 1 szklankę tortowej i 1 szklankę z pełnego przemiału)
1 1 / 2 łyżki mąki ciecierzycy lub mąki sojowej ( dałam tą z ciecierzycy)
1 / 2 łyżki proszku do pieczenia
1 / 2 łyżeczki sody
1 / 2 łyżeczki soli
3 / 4 łyżeczki cynamonu
1 / 2 szklanki cukru
3 łyżki oleju( ja dałam z pestek winogron)
1 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 / 4 szklanki jogurtu sojowego
3 / 4 szklanki mleko sojowego
( ja zamiast ¼ szklanki jogurtu sojowego dałam jeszcze tyle samo mleka sojowego wymieszanego z 1 łyżeczka octu jabłkowego)


Kruszonka:
3 / 4 szklanki mąki ( dałam z pełnego przemiału)
1 / 4 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru trzcinowego brązowego
2 1 / 2 łyżki margaryny wegańskiej
1 / 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1 / 2 - 3 / 4 łyżki mleka sojowe (jest to konieczne)


Aby przygotować nadzienie:
wmieszać wszystko razem

Aby przygotować ciasto:
W jednej misce wymieszać wszystkie sypkie składniki (mąki dobrze jest przesiać). W drugiej misce wymieszać resztę mokrych składników. Wsypać suche składniki do mokrych i szybko wymieszać .wyłożyć ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy lub małej blaszki
Wyłożyć na wierzch rabarbar
Kruszonka W misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i cukier. Dodać margarynę i wanilię. Rozetrzeć na kruszonkę , ew dodać mleko sojowe. Kruszonką posypać ciasto
Piec przez 35 - 40 minut . Wystudzić , kroić ostudzone
* taki tytuł bo tak mi przetłumaczył automat – translator tytuł przepisu ,ale szczerze ciasto jest naprawdę pyszne

Dodatki warzywne…....



Bardzo lubię książki kucharskie i ciągle je kupuję i kupuję ….
Z niektórych korzystam, z innych nie –służą dla samej przyjemności posiadania
Książka Katarzyny Rozmysłowicz ,,Kuchnia wegetariańska" jest tą co służy jako praktyczny podręcznik w mojej kuchni , chociaż bardzo przyjemnie jest ją posiadać.
Przepisy w niej bardzo smakowite , ja ostatnio np. wypróbowałam trzy i wszystkie przepyszne



Pieczarki w sosie sojowym- pychota

1kg pieczarek
¼ kostki masła
5 łyżek sosu sojowego
Sol, pieprz
4 łyżki śmietanki( ja nie daję )
pęczek szczypiorku

Pokrojone pieczarki smażymy na maśle na zloty kolor ,ciągle mieszając. Pod koniec dajemy sos sojowy i dusimy pod przykryciem jeszcze 5 minut. Doprawiamy do smaku sola i pieprzem. Polewamy śmietanką i mieszamy z posiekanym szczypiorkiem






Seler naciowy w śmietanie ( u mnie w mleczku kokosowym)

2 selery naciowe ( ja dałam taki jeden cały co miał chyba z 7-8 łodyg)
0,5 l bulionu warzywnego( mój był domowy z różnych warzyw)
1 szklanka śmietanki(dałam mleczko kokosowe, było takie geste )


Łodyżki obieramy i kroimy na 1 cm plastry. Gotujemy w bulionie ok. 3 minuty. Wyławiamy łyżka cedzakową i osączamy. W oddzielnym garnku gotujemy seler ze śmietanką (mleczkiem) przez ok. 5 minut. Przyprawiamy solą i pieprzem .Podajemy ciepły







Marchewka z pomarańczami i imbirem

8 marchewek
2 pomarańcze
kawałek świeżego imbiru
sól, pieprz oraz od siebie dodałam 2 szczypty mielonego kardamonu
4 łyżki oliwy
2 łyżki płatków migdałowych( nie dałam)

Obrane marchewki kroimy w cienkie wstążki. Pomarańcze obieramy i zdejmujemy wewnętrzną białą skórkę , kroimy w kostkę . Na patelni rozgrzewamy oliwę , wrzucamy marchewkę , solimy i smażymy 5 minut, dodajemy pomarańcze , starty imbir , przyprawy , przykrywamy dusimy ok. 15 minut, podajemy ciepłe posypane płatkami migdałów ( nie posypałam)

Kofty z buraków i naleśniki mandaryńskie oraz wspólne pitraszenie z Poleczką



A było to tak . Quinoamatorka jakiś czas temu zamieściła przepis na Malai Kofta w wersji wegańskiej (zrobię je niebawem , jak tylko kupie tofu na mojej ukochanej prowincji) i w komentarzach dowiedziałam się ,że Poleczka ma przepis na kofty buraczkowe i dalej poszło już gładko . Poleczka przepisem podzieliła się ze mną i jeszcze była tak kochana ,że zadeklarowała się razem ze mną je zrobić No dobrze ja je robiłam u siebie, ona u siebie ,ale łącza skype były aż gorące od relacji na żywo
Ja wprawdzie przez nieuważne czytanie przepisu zrobiłam kofty buraczkowo- szczypiorkowe, ale Koftom to nie zaszkodziło i były znakomite , przepyszne
A Kofty podałam z rewelacyjnymi naleśnikami Anoushki. Ach te naleśniki to nowa moje odkrycie-maja same zalety – robi się migiem i bez problemu(jak je się fajnie wałkuje ), a smak jaki fajny. Będą powtórki , oj będą
Anoushka dziękuję za przepis-tu może zobaczyć przepis oryginalny i pooglądać niezwykle ,,smaczniutkie” zdjęcia



Podaję przepis za Poleczką , której dziękuję za wspólne , niezwykle smakowite pitraszenie


Kofty z buraków

200g ugotowanych buraków, obranych i startych na tarce o dużych oczkach
2 szczypiory pokrojone w kawałki( ja dałam dwa pęczki , na szczęście były to naprawdę małe pęczki )
50g parmezanu startego
50g sera feta startego
1 jajko ubite( dałam 2 tak jak Poleczka)
2 łyżki posiekanego koperku
2 łyżki posiekanej mięty lub natki pietruszki lub po 1 łyżce tego i tamtego
85g bułki tartej( dałam 60 g)
85g mąki pszennej (dałam 20 g pszennej razowe- w reszcie okulałam Kofty)
olej do smażenia
1 cytryna ( nie wiedziałam do czego i trochę soku z cytryny dałam do smaku , do masy)


Mieszamy razem buraczki, szczypior, oba sery, jajko i zioła.
Doprawiamy solą , pieprzem i czym tam chcemy( ja dałam 2 ząbki czosnku i paprykę wędzoną ) i dodajemy tyle bułki tartej żeby połączyć całość. Przykrywamy i chowamy do lodówki na godzinę.
Wyjmujemy i formujemy kulki wielkości piłki golfowej dodając mąkę, jeśli masa jest za mokra.
Resztę mąki przyprawiamy i obtaczamy w niej gotowe kulki.
Olej rozgrzewamy dobrze na patelni i smażymy kofty partiami przez 2-3 minuty aż się zrumienią.
Wyjmujemy za pomocą łyżki cedzakowej i odsączamy z oleju na ręczniku papierowym. Podajemy z tatziki buraczkowym –ja z lenistwa wymieszałam tylko jogurt grecki z 2 ząbkami przetartego czosnku i dużym pęczkiem koperku oraz trochę soli do smaku



I podałam z rewelacyjnymi naleśnikami mandaryńskimi Anoushki


Naleśniki mandaryńskie- po prostu rewelacja

z podanych składników wychodzi 8 podwójnych naleśników

240 g mąki pszennej
około 250 ml wrzącej wody
łyżeczka brązowego cukru
olej sezamowy


Przygotowanie:
Mąkę przesiać do miski, dodać cukier i zalać wrzącą wodą. Wyrabiać przy pomocy robota do czasu, aż ciasto stanie się elestyczne i błyszczące. Wyrabiać można też ręcznie, pod warunkiem że nie boicie się poparzeń ;) Uformować kulkę, przełożyć ją do miski i przykryć folią spożywczą. Odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce.
Ciasto podzielić na części i uformować 16 kulek. Przykryć je ściereczką, żeby nie wysychały. Wyjmować po dwie kulki. Każdą spłaszczać i formować niewielkie placki. Obydwa placki smarować olejem sezamowym i sklejać posmarowanymi powierzchniami. Na oprószonej mąką powierzchni rozwałkować sklejone placki na jeden bardzo cienki placek o średnicy około 12-14 cm. Piec na suchej, bardzo mocno rozgrzanej patelni. Naleśnik powinien był mocno przypieczony. Odłożyć na talerz i przykrywać ściereczką. Postąpić w ten sam sposób ze wszystkimi naleśnikami.

poniedziałek, 17 maja 2010

New York Deli Rye i Chleb-wieniec słonecznikowy czyli Weekendowe chleby po godzinach





U mnie dziś chleb z Weekendowej Piekarni, # 73, której w ten weekend gospodarzy Kasiac oraz chleb z Weekendowej Piekarni po godzinach –zadanie ósme
Oba znakomite , oba krojone na ciepło, oba bardzo polecam



Cytuję za Tatter - ja robiłam ½ porcji



New York Deli Rye
Przepis na ten chleb zaczerpnęłam z książki P. Reinharta "The Bread Baker's Apprentice"

Dzień wcześniej przygotowałam "sponge":

200g dojrzałego zakwasu żytniego
127g białej maki żytniej (ja użyłam żytniej razowej)
115g letniej wody
200g posiekanej cebulki
2 łyżki oliwy z oliwek


W misce połączyłam ze sobą zakwas, mąkę i wodę.
Szczelnie zakryta miskę odstawiłam na bok i zabrałam się za smażenie cebulki na maleńkim ogniu.
Miękką przełożyłam do wystygnięcia i jeszcze delikatnie ciepłą dodałam do zaczynu.
Przykryłam i zostawiłam na 4 godziny fermentacji...zakwas ma się spienić i bąblować
Miskę z tak przefermentowanym zakwasem wsunęłam do lodówki i zostawiłam na noc.

Następnego dnia, na godzinę przed planowanym wyrobieniem chleba, wyciągnęłam sponge z lodówki i zostawiłam na kuchennym stole.

Ciasto chlebowe:

452g białej maki pszennej wysokoglutenowej
127g białej maki żytniej (użyłam żytniej razowej)
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki drożdży instant
2 łyżki nasion kminku (opcjonalnie)
2 łyżki oleju roślinnego
230g maślanki
60-115g wody o temperaturze pokojowej

trochę semoliny do podsypania
1 białko jaja ubite na pianę


W dużej misce wymieszałam mąki, cukier, sól, drożdże, ocieplony starter, olej i maślankę.
Mieszałam, aż utworzyła się kula, dodając tylko tyle wody (ok 60g) ile potrzeba, aby wszystkie składniki się dobrze połączyły, a otrzymana masa była miękka. Normalnie, nie powinna być nawet klejąca, ale moje ciasto było lepkie ze względu na użycie maki żytniej razowej.
Całość przykryłam i zostawiłam na 5-10 min, aby gluten się zrelaksował nieco.
Potem zagniatałam ok. 6 min.
Dobrze wyrobione ciasto umieściłam w naoliwionej misce i zostawiłam do przefermentowania na 1 1/2 - 2 godziny.
Podzieliłam następnie ciasto na dwie części i z jednej uformowałam batard (podłużny bochenek), a drugi zwinęłam i umieściłam w foremce chlebowej.
Zostawiłam na kuchennym stole do wyrośnięcia, co trwało ok. 1 1/2 godziny.
Bochenek w foremce powinien utworzyć kopule wystającą ok 2. 5 cm nad brzeg blaszki.
Batard wyrósł szybciej, nacięty i posmarowany białkiem wsadziłam do pieca nagrzanego do 210 C.
Piekłam ok. 30 minut, obracając go o 180 stopni w połowie pieczenia.
Bochenek w foremce wymagał nieco niższej temperatury pieca - 180C i piekłam go podobnie, przez ok. 30 min.
Po wyjęciu z pieca, chleb dobrze wystudziłam, ok 1 godz.

*zwróćcie, proszę, uwagę, że zakwasowy "sponge" przygotowany jest z dodatkiem smażonej cebulki. Przygotowanie zaczynu również różni się od hamelmanowego - 4 godziny w cieple, a potem noc w chłodzie.



**************************


Cytuję za Kasiac


Chleb-wieniec słonecznikowy

z przepisu Mirabbelki

składniki:

150g żytniego zakwasu
300g maki pszennej
70g maki żytniej z pełnego przemiału
30g maki pszennej z pełnego przemiału
200g letniej wody
100g ziaren słonecznika wcześniej podprażonego na suchej patelni
1 łyżka oliwy
1 łyżka miodu
½ łyżeczki drożdży instant
1 łyżeczka soli



Mąkę wymieszać z wodą, tylko żeby się z grubsza połączyły – odstawić na 20 minut. Wymieszać zakwas, miód i drożdże, dodać do mieszaniny maki, na końcu dodać sól. Wyrabiać 10-15 sekund – odstawić na 10 minut.

Dodać oliwę, wyrabiać krotko – odstawić na 10 minut.

Dodać ziarno słonecznika, krótko wyrobić – odstawić na 1 godzinę w misce wysmarowanej oliwą.

Wyjąć z miski, krótko wyrobić, uformować kulę. Dać ciastu odpocząć parę minut. Następnie w kuli ciasta zrobić zagłębienie. Najlepiej robi się je za pomocą własnego łokcia. Tak to podobno formują zawodowi piekarze. Żeby otwór nie zasklepił się w trakcie wyrastania, można go zabezpieczyć zrolowaną ścierką wysypana mąką. Całość ułożyć na blasze wyłożonej papierem, bądź wysypanej mąką desce (jeśli mamy zamiar piec chleb na kamieniu). Odstawić do wyrośnięcia. Chleb Mirabbelki wyrastał 3,5 godziny.

Przed włożeniem do piekarnika naciąć dowolnie. Piekarnik podgrzać do temperatury 230°C, piec około 10 min, zredukować temperaturę do 210°C i piec jeszcze ok. 20 min do zbrązowienia skorki.

piątek, 14 maja 2010

Ciasto z rabarbarem na cieście francuskim czyli WC w maju





Ciasto dawno już zjedzone i czas najwyższy ,żeby się pochwalić ,że upiekłam
Ewelosa w tym miesiącu gospodarzy Weekendowej Cukierni Poleczki
Wybrała dwa fajne przepisy- ja zrobiłam te z rabarbarem i pyszne było , takie tortowe, z lekka wykwintne, polecam
Pierwszego dnia( i z tego dnia są zdjęcia) ciut kiepsko się kroiło , na drugi dzień idealnie Ciasto jest mało słodkie, kwaskowe , po prostu pyszne

Przepis podaję za Ewelosą


Ciasto z rabarbarem na cieście francuskim
Składniki:

450 g ciasta francuskiego
180 g mąki
100 g masła
130 g cukru
1 jajko
¼ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
350 g soku pomarańczowego
750 g rabarbaru
2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
400 g śmietany kremówki
2 opakowania zagęstnika do śmietany – ja używam śmietan fixa


Sposób przygotowania:

Ciasto francuskie dzielimy na dwie takie same porcje.
Jedną połowę smarujemy lekko roztrzepanym białkiem i pieczemy 12-15 minut w 200’C.

Mąkę mieszamy z roztopionym masłem, 80 g cukru, cynamonem, szczyptą soli. Zagniatamy kruszonkę.

Rabarbar obieramy, kroimy na kawałki. Proszek budyniowy mieszamy z 50 ml soku.
Resztę soku i cukru gotujemy z rabarbarem przez około 7 minut. Pod koniec gotowania dodajemy sok z budyniem. Mieszamy chwilę aż się nam masa zagotuje a następnie studzimy.

Masę rabarbarową rozsmarowujemy na upieczonym blacie. Schładzamy w lodówce.

Drugą surową część ciasta francuskiego smarujemy roztrzepanym żółtkiem i posypujemy kruszonką. Pieczemy 20 minut w 200’C. Studzimy i kroimy na 12 porcji – ja radziłabym pokroić ciasto przed pieczeniem.

Kremówkę ubijamy z śmietan fixem – możecie dodać 2 łyżki cukru pudru. Wykładamy na rabarbar i przykrywamy blatem z kruszonką. Całość posypujemy cukrem pudrem.

niedziela, 9 maja 2010

Bułeczki z pomidorami (sun-dried tomato rolls) i wspólne pieczenie





Bułeczki z pomidorami (sun-dried tomato rolls) i wspólne pieczenie z
Majaną i Atiną.
Już jakiś czas temu umówiłyśmy się ,że wspólnie upieczemy bułeczki.
Pewne okoliczności spowodowały, że dopiero teraz się nam to udało
Atinka wybrała nam pyszny bułeczki z przepisu Dorotus
Bułeczki są wyjątkowe -bardzo pomidorowe, przepyszne, takie inne. Ale zrobienie tych bułeczek to po prostu ,,bułka z masłem „ –są bardzo proste
Atinko , Majanko dziękuję za wspólne pieczenie –pieczenie z Paniami ,choćby tylko wirtualnie , na odległość to sama przyjemność!
Przepis cytuje za blogiem Dorotus- Moje wypieki



Bułeczki z pomidorami (sun-dried tomato rolls)

Składniki na 10 bułek:
• 350 ml wody
• 2 łyżki oliwy ze słoiczka z pomidorami
• 500 g mąki pszennej chlebowej
• 1 łyżeczka soli
• 1 łyżeczka cukru
• 1 łyżeczka suchych drożdży (4 g) lub 8 g drożdży świeżych
• 115 g suszonych pomidorów w oliwie (sun-dried tomatoes in oil), posiekanych

Dodatkowo:
• mleko, do glazury
Wszystkie składniki na bułeczki wyrobić* (najlepiej mikserem, ciasto jest dość klejące). Pod koniec wyrabiania dodać pomidory, wyrobić. Ciasto uformować w kulę i odłożyć przykryte, w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Po tym czasie ciasto krótko wyrobić, podzielić na 10 równych części. Z każdej uformować bułeczkę i układać na blaszce oprószonej mąką. Przykryć, odłożyć do napuszenia na 30 minut. Przed samym pieczeniem posmarować mlekiem.
Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 minut. Studzić na kratce.
Dla maszynistów:
Wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po skończeniu programu (1,5 h), ciasto wyjąć, krótko wyrobić, uformować bułeczki. Dalej postępować według powyższego przepisu.
* z drożdży świeżych należy wcześniej zrobić rozczyn



Przepis bierze udział w zabawie blogowej Mico- Śniadanie majowe 2

poniedziałek, 3 maja 2010

Chleb z orzeszkami ziemnymi -doskonały



O jeszcze jeden chleb, który warto upiec, oj warto. Przepis znalazłam na blogu Kornik w kuchni , przyznaję ,że Marta ma wyjątkowy dar do znajdowania takich przepisów, co ja bym zaraz chciała je wypróbować w swojej kuchni.
I tak było z tym chlebem-chleb jest bardzo ,ale bardzo smaczny i cudnie pachnie .Jak na chleb drożdżowy długo trzyma świeżość –przyznaję ciasto w trakcie robienia jest bardzo klejące i raczej bardzo mięciutkie, to jedyny minus , reszta to samo przyjemność.



Przepis cytuję za Kornikiem


Chleb z orzeszkami ziemnymi

przepis z bread cetera(ojej jakie tam są chleby!)
Składniki an 2 bochenki

Składniki na zaczyn:
20 g mąki pszennej (dałam chlebową)
165 g mąki pszennej razowej
120 g cieplej wody
1/8 łyżeczki drożdży instant


Składniki na ciasto właściwe

365 g maki pszennej (dałam chlebową)
345 g cieplej wody
10 g soli
½ łyżeczki drożdży instant
cały zaczyn
30 g orzeszków ziemnych (już bez łupinek i niesolonych)


Wieczorem przed pieczeniem mieszamy wszystkie składniki zaczynu, przykrywamy folią i odstawiamy na blat kuchenny na około 12 godzin.

Następnego dnia na patelni podprażamy orzeszki i lub wstawiamy je na blaszce do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na około 10 minut. Odstawiamy do wystygnięcia i mielimy je na proszek.

W misce przy pomocy miksera mieszamy wszystkie składniki ciasta właściwego z wyłączeniem wody i orzeszków. Dodajemy 80% ilości wody i na prędkości 2 mieszamy 3 minuty, by składniki połączyły się. Przełączamy na prędkość 3 i miksujemy kolejne 10 minut - ciasto będzie odchodziło od ścianek miski. Dodajemy resztę wody, miksując jeszcze 5 minut. Redukujemy prędkość miksera na 2, wsypujemy zmielone orzeszki i miksujemy, by dobrze wmieszały się w ciasto - około 3 minuty.
Przekładamy ciasto do lekko naoliwionej miski, przykrywamy folią i ostawiamy w ciepłe miejsce na 2 godziny do podwojenia objętości.
Po tym czasie dzielimy ciasto na cztery części, po 225 g każda, formujemy je w luźne kulki i zostawiamy pod przykryciem na 20 minut.
Każdą kulkę formujemy w mały, owalny bochenek i ponownie zostawiamy na 20 minut. Kolejnym krokiem jest uformowanie bochenków w fendu - potrzebny nam będzie okrągły gładki patyczek lub np. drewniana łyżka, by wzdłuż bochenka wałkując zrobić w bochenku szerokie wgłębienie (tu instrukcja obrazkowa jak uformować fendu).
Powstałe 2 "wzniesienia" składamy do środka, odwracamy bochenek "do góry nogami" i łączymy dwa końce, tworząc coś na kształt łezki. Z kolejnym bochenkiem postępujemy tak samo, ale końcówek ciasta nie łączymy, a jeden umieszczamy na a drugi pod złączeniem pierwszego uformowanego bochenka.
Formowanie powtarzamy z pozostałymi 2 porcjami ciasta i powstałe 2 bochenki odstawiamy w ciepłe miejsce na około 45 minut.
Piekarnik rozgrzewamy do 240 stopni. Tuż przed włożeniem wyrośniętych bochenków do pieca, odwracamy je złączeniem do góry (czyli odwracamy, by strona, na której leżały, była teraz na wierzchu, mi się niestety tylko z jednym udało). Pieczemy 25 minut, przez pierwszych 10 w naparowanym piekarniku. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Pain de Martin-mistrzowski przepis



Są takie chleby co niby nic takiego trochę mąki , zakwas i....mistrzowski chleb gotowy. To właśnie taki typ.
Przepis znalazłam u Petry ,a Caritka mi go przetłumaczyła
Bardzo polecam ten mistrzowski chleb



Przepis cytuję za Caritką


Pain de Martin
przepis stąd

Wieczorem:

50 g zakwasu żytniego (100 % hydracji)
100 ml wody
60 g mąki żytniej


Rano:

300 g wody
480 g Rågsikt hmm...- Petra przywiozła se na pewno make, nie wiadomo skąd w każdym razie to ( mieszanka z 60 % maki pszennej i 40% przesianej maki żytniej) alternatywnie
290 g maki pszennej -typ 1050 (Petra użyła 550) i
190 g maki żytniej 1150 ( ja dałam razowa 2000 i 720 po połowie)
12 g soli


Wieczorem wymieszać zakwas z wodą i mąką. Przykryć i odstawić na cala noc w pokojowej temperaturze
Rano, obie maki (pszenna i żytnia) wsypać do miski i wymieszać razem z solą.
Dodać wodę i zakwas i wszystko wymieszać. Petra użyła drewnianej łyżki, ciasto dało sie dobrze wymieszać- było jak ciasto na Spätzle po krótkim czasie było gładkie.
Ciasto przykryć i odstawić na 45 min. w misce, zwilżonymi rękoma odgazować,
przykryć.
Znowu odstawić na 45 min. i odgazować, i poraz trzeci po 45 min. powtórzyć.
Ciasto przykryć i odstawić na 1 godzin do wyrośnięcia.
Koszyk na 1kg ciasta oprószyć mąką żytnią lub odpowiednia miskę, na którą wyłożyć ręcznik kuchenny i oprószyć go mąką.
Ciasto przełożyć na oproszony blat i rozciągnąć na ok. 30x30 cm, boki złożyć razem tak, aby otrzymać małą paczuszkę , która mieści się w ręce.
Ciasto przełożyć do wcześniej przygotowanego koszyka -złączeniem do dołu, przykryć i odstawić na ok. 1 godz.
Zrobić próbę palca - jeśli ciasto od razu się podniesie, zostawić jeszcze, do wyrośnięcia (Petra zostawiła na 2 godzin)
W miedzy czasie rozgrzać piekarnik z kamieniem na środkowej półce do 250 st.
Chleb przełożyć ostrożnie na łopatę wysypana grysikiem (Martin przełożył na deskę, złączeniem do góry ) i wsunąć go do piekarnika.
(Petra- natychmiast wlała filiżankę wody, aby zaparować piekarnik i trochę popsikała wodą)
Petra - po 15 min. z temp. 250 st. zmniejszyła na 220, po następnych 15 min. zmniejszyła na 200 st. i później jeszcze 15 min. piekła.
Ogólny czas pieczenia to 45 min.. (piekłam tak jak Petra)
Martin poleca po 15 min. zmniejszyć temperaturę na 200 st. bo chleb będzie ciemny, w innym wypadku temperaturę zachować, Martin piekl 40 min.
Uwagi Petry:
Chleb jest wyśmienity, ma mocna chrupiąca skorka i elastyczny miąższ z dziurami.
Ja się zgadzam z uwagami Petry

niedziela, 2 maja 2010

Boczniaki w migdałach



Bardzo lubię boczniaki i często robię z nich takie kotlety panierowane w jaku i bułce tartej , czasami robię takie niby flaczki u mnie w domu nazywane strzępkami. A dziś zrobiłam boczniaki w migdałach. Przepis podpatrzony u Maddy, właścicielki blogu -Hello Morning!!! COOKING &BOOKING. Takie boczniaki są przepyszne bardzo polecam.
Przepis cytują za Maddy ,,

BOCZNIAKI W MIGDAŁACH

• ok. 250 g boczniaków
• 200 g mąki razowej
• 0,5 litra wody
• 3 łyżki oliwy
• 100 g migdałów w słupkach
• 1 łyżeczka soli morskiej ziołowej
• 1 łyżeczka ostrej papryki
• 1 łyżeczka słodkiej papryki
• 2 łyżki bułki tartej
• 2 łyżki płatków migdałowych( dałam więcej)
• olej do smażenia

Wszystkie składniki poza boczniakami i płatkami migdałowymi mieszamy ze sobą w takiej kolejności, w jakiej podane są powyżej. W tak przygotowanej panierce obtaczamy ostrożnie boczniaki ( trzeba to zrobić sposobem, przyklejając masę do grzybów, bo nie zawsze chce się ładnie lepić) i wrzucamy ( również ostrożnie na gorący olej). Smażymy na złoty kolor z obydwu stron. Jeżeli nie jemy ich natychmiast, to układamy w naczyniu żaroodpornym i odgrzewamy w piekarniku przed podaniem.
Płatki migdałowe prażymy na suchej patelni i i posypujemy nimi boczniaki przed podaniem."