czwartek, 28 stycznia 2010

Chleb ukraiński czyli weekendowa piekarnia #60





Olciaky, gospodyni aktualnej edycji WP wybrała nam do pieczenia przepis Tatter na pyszny chleb.
Chleb jest na zakwasie, który po upieczeniu jest leciutki, jakby aksamitny. A skorka niezwykle chrupiąca. Ja taki chleb mogę jeść codziennie. Taki chleb warto piec!!!!
Dziękuję Olciaky za doskonały wybór , a Tatter, za znalezienie, przetłumaczenie i podzielenie się z innymi tym przepisem






Chleb ukraiński

Znalazła i przetłumaczyła przepis Tatter

Zaczyn zakwasowy:

190g zakwasu żytniego razowego 150% (coś więcej o hydracji )
220g maki żytniej średniej (sitkowej)( ja daje pełnoziarnistą i chlebową żytnia w proporcji 1:1)
160g wody

Składniki wymieszać dokładnie i zostawić na 4 godziny w 32C.

Ciasto właściwe:

570g zaczynu
300g wody
400g białej pszennej maki chlebowej
95g maki pszennej razowej
0.5 - 4g drożdży (opcjonalnie i ja nie daję)
12g soli


Zagnieść luźne i lepkie ciasto (polecam metoda Bertineta ). Gdy gluten był już dobrze rozwinięty ciasto włożyć do naoliwionej miski i zostawić do wyrośnięcia na 1 1/2 godziny w 25C. Podzielić ciasto na dwie części, a następnie każdy kawałek rozłożyć na naoliwionym blacie w cienki prostokąt i naoliwionymi (lub mokrymi) rękoma zwinąć w rulon. Włożyć do przygotowanych blaszek i zostawić do wyrośnięcia na 60 - 90 minut. W tym czasie rozgrzać piec do 260C (max moc pieca). Wyrośnięte bochenki spryskać wodą i wsunąć do pieca Piec 20 min w 260C, 20 minut w 240 i ok 20 minut w 220C.Wyjąć z pieca , blaszek i wystudzić . Można gorący posmarować cienkim krochmalem (woda i odrobina maki ziemniaczanej zagotowane)




środa, 27 stycznia 2010

Shortbread na Dni Kuchni Brytyjskiej





Tatter postanowiła nam przybliżyć kuchnie brytyjską i zorganizowała Dni Kuchni Brytyjskiej. Nie znam zbyt dobrze tej kuchni* i tak dumałam co tu zrobić….Z pomocą przyszła mi sama Szefowa zabawy i podrzuciła znakomity przepis na pyszne Shortbread


Przy okazji mogłam wypróbować w końcu moją piękną formę specjalnie zrobiona do Shortbread



Shortbread

przepis Tatter

225 g masła –ja dałam takie leciutko słonawe
130 g miałkiego cukru -użyłam taki specjalny do wypieków
350 g mąki


Cukier, masło i make posiekać na stolnicy drobniutko i szybko zagnieść – nie dodawać płynów!!! Moje ciasto nie bardzo chciało się zagnieść , było trochę takie kruszonkowe.
Ciasto wyłożyć do foremki , ja bardzo dokładnie je uklepałam.
Jeśli nie mamy takiej foremki specjalnej to można nakłuć widelcem ciasto, zaznaczyć nożem porcje. Piec w 180 stopniach C ok. 40-45 minut( ja piekłam ok. 35 minut)
Wyjąc z piekarnika , zostawić w foremce 10-15 minut, wyjąc z foremki(ja po prostu wyjęłam przewracając foremkę na dużą blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pocięłam na porcje)
Można posypać cukrem pudrem


* tradycyjnej kuchni brytyjskiej , za to jest mi bliska kuchnia brytyjska w wydaniu wegetariańskim , a to za sprawą kilku książek, a zwłaszcza ukochanej ,,Kuchni wegetariańskiej" Sarah Brown

Weekendowa Piekarnia # 60- Zaproszenie




Tak , tak , to już 60 edycja i tą edycję poprowadzi Olciaky z blogu Internetowa cukierenka Olcik.
Nasza gospodyni Olciaky wybrała nam do pieczenia Chleb ukraiński, przepis na ten chleb znalazła u Tatter na blogi Tatter o chlebie

Przepis i inne informacje można znaleźć na blogu u Ociaky

Zapraszamy do pieczenia

p.s bardzo proszę osoby piekące o zamieszczanie tu w komentarzach linków do wypieków
lub wysyłanie na margot11@gazeta.pl

p.s2 przypominam ,że PW po godzinach uczymy się piec chleby, bułki i na dniach będziemy się uczyć jak zrobić zakwas.

wtorek, 26 stycznia 2010

Podsumowanie Weekendowej Piekarni # 59



W ostatni weekend piekliśmy szachownicę drożdżową - ten wypiek do wspólnego pieczenia wybrała nam Andzia z blogu Pyszne jedzonko, gospodyni 59 edycji Weekendowej Piekarni.

Szachownica to proste, bardzo dekoracyjne ciasto drożdżowe w postaci bułeczek.

A oto piekarze z tej edycji

Beata, Forum cin cin
Wiosenka, Eksplozja smaku
Ewelosa, Mój mały świat
Andzia, Pyszne jedzonko
Mariaanna, Forum cin cin
Kasja, Forum cin cin
Zielona Truskawka, Forum cin cin
Grażyna, Grażyna gotuje
Majana, Majanowe pieczenia
Szarlotek, Cukiernicze kreacje Charlotte
Duende, Forum cin cin
Amber, forum cin cin
Olciaky, Internetowa cukierenka Olcik
Atina, Tak sobie pichcę
Margot, Kuchnia Alicji

Bardzo dziękuję Andzi za poprowadzenie piekarni oraz wszystkim piekącym
Zapraszam do wspólnego pieczenia już wkrótce.

p.s jeśli ktoś piekł ,a nie został wymieniony proszę o informację tu w komentarzach lub na margot11@gazeta.pl

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Torcik marchewkowy - Weekendowa Cukiernia






Weekendową Cukiernią Polki
w tym miesiącu rządzi Goś z Sweet art. i wybrała nam trzy przepisy , ja upiekłam torcik marchewkowy, który znika w zastraszającym tempie. Biedaczek nawet nie posiedziałam po zrobieniu przypisową godzinę w lodówce tylko, był od razu krojony, bo goście nie mieli czasu czekać ( za chwilę mieli autobus) i zdjęcia robiłam po ciemku(prawie) i w wielkim pospiechu. Na jutro zostało 1/3 torcika. Ciasto jest łatwe do zrobienia i bardzo smaczne chociaż i bardzo słodkie( ja w cieście zmniejszyłam ilość cukru o 50g)


Przepis przytaczam w postaci jaki podała Goś, a w nawiasach maleńkie zmiany


Torcik marchewkowy

Składniki na ciasto:

• 250 g mąki pszennej
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 200 g cukru( dałam 150g)
• 1 cukier waniliowy;(dałam taki z prawdziwą wanilią )
• 400 g startej marchewki
• 1 płaska łyżeczka soli
• 3 łyżeczki cynamonu
• 200 ml oleju ( dałam ryżowy)
• 4 jaja
• kilka kropli aromatu migdałowego;( nie dałam)
• 100 g rodzynek( dałam suszone żurawiny)


Składniki na masę serową:

• 500 g twarożku śmietankowego lub białego sera
• 100 g cukru pudru
• 200 g masła
• kilka kropli aromatu waniliowego( nie dałam)
• skórka otarta z 1 cytryny


Opcjonalnie:

• około 100 g czekolady do dekoracji( nie dałam)

Wykonanie:

Ciasto: Wymieszać w misce mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cukier waniliowy, cynamon i sól. Dodać olej i ucierać mikserem, dodając do ciasta kolejno po jednym całym jajku. Dodać startą na drobnej tarce marchewkę, rodzynki i aromat migdałowy. Dokładnie wymieszać. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 24 cm (formę należy wyłożyć papierem do pieczenia). Piec około 60 minut w temperaturze 170oC. Po upieczeniu ciasto dobrze wystudzić.
Masa serowa: Stopić masło i wystudzić. Zmielić ser i utrzeć razem z cukrem pudrem. Dodać skórkę cytrynową i aromat waniliowy. Nie przerywając miksowania powolutku, cieniutkim strumieniem wlewać masło.
Ciasto (wystudzone) przekroić na pół. Gotową masą serową przełożyć torcik, Wierzch i boki tortu również obsmarować masą serową.
Wierzch tortu można dodatkowo udekorować startą czekoladą. Gotowy torcik wstawić na co najmniej godzinę do lodówki.( mój był krojony zaraz po zrobieniu, co widać na zdjęciu)

piątek, 22 stycznia 2010

Szachownica drożdżowa czyli WP # 59





Andzia właścicielka blogu Pyszne jedzonko i nasza gospodyni aktualnej edycji Weekendowej Piekarni zaproponowała nam przepis na kolorowe bułeczki. Upiekłam i muszę napisać, że są bardzo smaczne i kolorowe. Ja każda bułeczkę dodatkowo nadziałam ½ kostki czekolady-jasne ciemną czekoladą, a ciemne białą czekoladą Ciasto ciemne po dodaniu kakao rozmieszanego z śmietanka zrobiło się pulchniejsze i było go więcej, myślę ,że nie zaszkodziłoby do jasnego ciasta dodać dodatkowo też te 3 łyżki śmietanki i z 2-3 łyżki maki, bułeczki byłyby równe
Oto moja szachownica



Przepis podaję za Andzią w nawiasach moje maleńkie modyfikacje


Szachownica drożdżowa
Przepis pochodzi z książeczki z przepisami "Ciasta na różne okazje", wydawnictwa Prószyński i spółka

Składniki:
30 g drożdży ( dałam 15g)
5 łyżek cukru
1/3 szklanki ciepłego mleka
1 jajko
szczypta soli
1,5 szklanki mąki
3 łyżki kakao
3 łyżki śmietanki kremówki
( ja dodatkowo dałam 6 kostek białej i 6 kostek gorzkiej czekolady)

Wykonanie:
Drożdże wymieszać z łyżką cukru, dodać mleko, pozostały cukier, jajko i sól. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i wlać do przesianej mąki. Zagnieść ciasto, starannie je wyrobić (przez około 15 minut) i podzielić na 2 części. Do jednej części dodać kakao wymieszane ze śmietanką kremówką. Oba ciasta przykryć ściereczkami i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około 2 godziny).
Uformować taką samą ilość jasnych i ciemnych kulek.( ja podzieliłam każde ciasto na 12 malutkich kulek i do każdej włożyłam po ½ kostki czekolady-te z kakaowe nadziałam białą a te jasne ciasto gorzką czekoladą ) Małą formę wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą wyłożyć na przemian jasnymi i ciemnymi kulkami. Odstawić do wyrośnięcia (około 45 minut).
Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec przez około 20-25 minut. Jasne kulki posypać kakao a ciemne cukrem pudrem.(tylko białe posypałam odrobiną cukru pudru)

środa, 20 stycznia 2010

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 59



W nadchodzący weekend mamy przyjemność zaprosić z Andzią z Pysznego jedzonka
do wspólnego pieczenia Szachownicy drożdżowej
Szachownica drożdżowa zapowiada się nie tylko smakowicie, ale i bardzo dekoracyjnie

Przepis i inne informacje znajdziemy u Andzi na blogu Pyszne jedzonko
Zapraszamy

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Weekendowa Piekarnia Po Godzinach-lekcja nr1





Weekendowa Piekarnia Po Godzinach-lekcja nr 1 czyli chlebki francuskie/ bagietki .
To mam pierwszą lekcje za sobą i mnóstwo pysznego pieczywa do zjedzenia :D

Jak przystało na pilną uczennicę zrobiłam dokładnie wg przepisu chociaż….wczoraj wszystkie składniki z przepisu podzieliłam na pół i z połowy zagniotłam ciasto, które po pierwszym podrośnięciu wstawiłam do lodówki, 2 razy odgazowałam -składając i tak sobie stało do dziś. Z drugiej części składników zrobiłam dziś drugie ciasto już bez leżakowania w lodówce.

Kilka wniosków co mi tak szybko nasunęły w trakcie pracy i konsumpcji

1 przyznaję z wyrobieniem ciasta i pieczeniem mnie miałam żadnych trudności
2 Mi łatwiej formowało ciasto lodówkowe i zachowało kształt wręcz w przekroju koła
3 Dziurki mają podobne , chociaż ciasto od razu pieczone , ciut rozeszło się na boki i chyba ma odrobinkę większe dziurki
4 W smaku oba –bo są jeszcze ciepłe- są pyszne, ale smak tego lodówkowego jest lepszy, a ten pieczony na świeżo ma bardziej chrupiącą skórkę
5 Piekłam na blasze rozgrzanej bo chciałam upiec wszystkie razem i jak już wspomniałam piękniej kształt zachowały lodówkowe bagietki i te też przed pieczeniem łatwiej mi się nacięły , na pieczonych od razu nacięcia znikły prawie

Przepis kopiuję z blogu Weekendowa Piekarnia Po Godzinach

,,Pieczemy chlebki francuskie/ bagietki ze zwykłego (prostego) ciasta. Jak już wspomniałyśmy, wystarczy dobra mąka, lekkie mieszanie, lekko rozwinięty gluten, a ciasto
nabierze mocy poprzez 2-3 złożenia w trakcie głównej fermentacji (GF).
Oto przepis podstawowy (ciasto 70% hydracji):

1 kg białej pszennej mąki chlebowej (ok. 12g białka)
12g drożdży świeżych (lub 1 1/4 łyżeczki drożdży instant lub suszonych)
18g soli
700g wody

1. Mieszanie i zagniatanie

Do dużej miski wsypać mąkę, w kruszyć do niej drożdże (drożdże suszone należy rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody i odstawić na 10 minut - aktywacja drożdży)*, przemieszać dłonią. Wsypać sól, przemieszać raz jeszcze. W mące zrobić dołek i wlewając do niego ciurkiem wodę mieszać łyżką zbierając coraz więcej mąki. Gdy składniki są już dobrze połączone, za pomocą łopatki wyłożyć ciasto na stół. Ciasto ma być delikatnie luźne. W przypadku luźnych ciast polecam metodę Bertineta. Powierzchni stołu nie należy posypywać mąką, ani smarować olejem. Wyrabiać ciasto ok. 10 minut, w mikserze 3(1)-5(1)-2(2). Gluten powinien być lekko rozwinięty. Temperatura ciasta powinna wynosić ok. 24C (przyda się tutaj termometr kuchenny).

2. Fermentacja główna

Miskę z ciastem umieścić w temperaturze pokojowej i zostawić na 2 1/2 - 3 godz.

3. Składanie ciasta

W trakcie fermentacji głównej (aby nadać ciastu mocy) należy je kilkakrotnie złożyć. Najlepiej zastosować technikę "rozciągania i składania" (stretch and fold). Dwa złożenia powinny wystarczyć. Jeśli ciasto jest bardzo słabe po wyrobieniu - rozlewa się i jest bardzo luźne (gluten ledwo rozwinięty) można dodać 3 złożenia i wydłużyć czas fermentacji.

Fermentacja 3 godzinna -złożenia co 1 godz, fermentacja 2 1/2 godzinna - złożenia co 50 minut.

Uwaga: po pierwszych 50 minutach - 1 godz ciasto należy podzielić na dwie równe części o wadze ok. 850g. Z jedną częścią postąpić jak wyżej, a drugą odgazować, złożyć, ułożyć w lekko omączonej misce i wstawić do lodówki na 10-12 godzin (w czasie pierwszych kilku godzin ciasto trzeba odgazować 2-3 razy - w przeciwnym razie będziemy mieć wieeeeeeelkie dziury!).

4. Dzielenie i kształtowanie ciasta

Ciasto wyjąć z miski. Można zostawić je w całości i ukształtować jeden okrągły lub podłużny bochenek. Można je również podzielić na polowy (ok. 425g każda) lub ćwiartki (ok. 210g) i uformować bagietki. Tak czy owak, podzielone ciasto należy zostawić (przykryte, bo nam wyschnie) na 15-20 minut i dopiero po tym czasie zabrać się za jego formowanie. Ta przerwa pozwoli glutenowi się zrelaksować, a co z tym się wiąże, ciasto będzie łatwiejsze w obróbce (w tym miejscu ja Pola proponuję Wam zrobić mały eksperyment - przyjrzyjcie się ciastu przed i po odpoczynku, zobaczycie jak wspaniale zmienia się jego struktura!). Ukształtowane bochenki wyłożyć do omączonego kosza (ja kiedyś nie miałam koszyków i używałam koszyka z suszarki do sałaty lub plastikowego durszlaka) złączeniem w górę, lub w przypadku bagietek, ułożyć je pomiędzy fałdami piekarskiego płótna (lniane zwykle/szare płótno) złączeniem w gore, szczelnie przykryć (duże foliowe torby sprawdzają się tu idealnie) i zostawić.

Ciasto fermentujące w chłodzie wyjąć i zostawić na godzinę/dwie na kuchennym stole. Następnie podzielić jak wyżej.

5. Ostatnia fermentacja


W temperaturze 24C, ciasto powinno wyrastać 1 1/2 -2 godziny. Gdyby temperatura otoczenia była niższa, ciasto może wyrastać dłużej. I odwrotnie.

6. Pieczenie

Z parą, w 240C przez ok 20 - 25 minut (bagietki), a 35-40 minut (chleb).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na omączoną** łopatę (płaską blachę), szybko naciąć ostrym narzędziem (świetnie sprawdza się żyletka) wtrysnąć parę*** (ok .15 wtryśnięć), zsunąć na gorący kamień, raz jeszcze spryskać ścianki i podłogę pieca i szybko go zamknąć. Wtrysk pary można powtórzyć po 5 minutach. Po upłynięciu połowy czasu pieczenia, chleb/ki obrócić o 180 stopni, pod koniec pieczenia wypuścić parę (a otrzymamy chrrrupiącą skórkę). Chleb dobrze wystudzić na kratce kuchennej. A potem już tylko się nim delektować :D

*aby rozkruszyć dobrze drożdże wystarczy odmierzoną ich ilość ułożyć na dłoni, połączyć je z odrobiną mąki i potrzeć pomiędzy dłońmi - drożdże natychmiast pokruszą się na drobinki.
** najlepiej użyć grubo mielonej mąki (semolina, polenta)
*** najzwyklejszy zraszacz jest narzędziem niezbędnym

• Receptury i podstawowe instrukcje: Jeffrey Hamelman z "Bread: A Baker's Book of Techniques and Recipes"
• Rady i dodatkowe instrukcje: Polka i Tatter"


Pieczone od razu









Pieczone po leżakowaniu w lodówce






niedziela, 17 stycznia 2010

Chleb anadama –dwie odsłony



U Kornika na blogu Kornik w kuchni znalazłam przepis na ciekawy chleb( namaczanka z mąki kukurydzianej) i już byłam skuszona na pieczenie tego chleba, w ciągu kilku dni upiekłam go dwa razy , raz wg przepisu drugi raz na zakwasie(przepis raczej na oko, ale też podam :D) Oba maja ciekawy smak (mąka kukurydziana daje im słodycz , melasa słodycz i taki trochę dymny smak-taka miałam melasę ), ale nie ukrywam ,że ten na zakwasie był pyszniejszy.

Przepis cytuje za Kornikiem



Chleb anadama
Przepis Petera Reinharta

Składniki na 1 bochenek z keksówki 23x9 cm
Składniki na namoczkę:
83 g mąki kukurydzianej
118 g wody w temperaturze pokojowej


Składniki na ciasto właściwe:
285 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka drożdży instant dałam 15 g świeżych
118 g ciepłej wody
3/4 łyżeczki soli
3 łyżki melasy
1 łyżka miękkiego masła


Wieczorem, dzień przed pieczeniem przygotowujemy namoczkę - mieszamy mąkę z wodą, przykrywamy folią i zostawiamy na noc na blacie kuchennym.

Następnego dnia w dużej misce mieszamy połowę ilości mąki, drożdże, wodę i gotową namoczkę. Mieszamy, przykrywamy folią i odstawiamy na godzinę, aż pojawią się bąbelki na powierzchni. Następnie dodajemy pozostałą mąkę, sól, masło i melasę. Mieszamy składniki ręcznie lub mikserem, jeśli trzeba, dodajemy trochę wody, by uzyskać miękką, niezbyt lepiącą się masę. Przekładamy ciasto na oprószony mąką blat i wyrabiamy około 10 minut - ciasto ma być elastyczne. Gotowe przekładamy do naoliwionej miski, przykrywamy folią i odstawiamy na 1 1/2 godziny, do podwojenia objętości.
Wyrośnięte ciasto przekładamy do keksówki wysmarowanej olejem. Odstawiamy ponownie na około godzinę do rośnięcia-chleb powinien urosnąć na wysokość keksówki. Trzeba kontrolować, jak chleb rośnie, bo rośnie bardzo szybko i może się okazać, że godzina to będzie za dużo.( o tak po 30 minutach już było gotowe do pieczenia)

Po tym czasie wstawiamy keksówkę do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni, lekko spryskujemy wierzch wodą, posypujemy mąką kukurydzianą i pieczemy około 40 minut, do czasu, aż bochenek zezłoci się na wierzchu. Studzimy na kratce.







I wersja na zakwasie

Namaczanke zrobiłam wg przepisu

Nastawiłam tez zakwas z łyżki pszennego zakwasu i po 50g maki chlebowej i 50g wody
Wody dałam mniej- 60g, nie dałam drożdży
A dalej jak w przepisie u góry na ciasto właściwe – tylko że oprócz namaczanki był tez zakwas , a nie było drożdży
Chleb na zakwasie z kolei już w keksówce rósł dłużej –ok. 2 godzin

sobota, 16 stycznia 2010

KLUSKI Z MAKIEM I ORZECHAMI



Kluski z makiem i orzechami kojarzą się z słodką potrawą, ale te nie są takie, te są obiadowe, wytrawne i pyszne, pomysł na ta przepyszna potrawę znalazłam na blogu KUCHNIA WEGETARIAŃSKA
Wegetarinka, ma bardzo ciekawe pomysły na bardzo smakowite potrawy , a już kluski z makiem i orzechami to prawdziwie mistrzowski przepis jest.

Bardzo polecam


Przepis podaje za Wegetarinką , bo robiłam dokładnie wg przepisu
KLUSKI Z MAKIEM I ORZECHAMI

Ciasto na kluski

1,5 szklanki mąki pszennej zwykłej
3/4 szklanki mąki żytniej razowej typ 2000
(typy mąki można mieszać, w zależności od upodobań)
2 pełne łyżki oliwy z oliwek
szklanka gorącej wody
łyżeczka grubej soli
4 łyżki maku


Ponadto

5 łyżek oliwy z oliwek
2 szklanki orzechów
kilka łyżek posiekanej natki pietruszki (jeżeli dostępna)
3 łyżki sosu sojowego
2 średnie cebule


Wykonanie
Mieszam mąki, mak i sól. Dolewam stopniowo wodę (ważne jest by była gorąca, jeśli macie problem- w początkowej fazie ciasto można siekać nożem), wyrabiając ciasto. Nie należy nigdy się trzymać proporcji mąki do wody, tylko zakończyć dozowanie jednego lub drugiego składnika aż ciasto nabierze odpowiedniej- plastycznej konsystencji. Gdy ciasto elastyczne, dolewam oliwę i jeszcze chwilę wyrabiam.
Na patelni rozgrzewam oliwę, dodaję pokrojoną dość drobną cebulę i smażę chwilę, następnie dodaję posiekaną natkę i orzechy , smażę kolejne 2-3 minuty, dolewam sos sojowy, mieszam i wyłączam gaz. Powstałym sosem należy przekładać w żaroodpornym naczyniu kluski.
Z ciasta, na podsypanym mąką blacie, wałkuję cienkie arkusze i wycinam dowolne kształty: mogą to być trójkąty, romby, kwadraty, nitki, wstążki. W garnku zagotowuję wodę, solę i wrzucam po kilka sztuk gotując kilka minut od wypłynięcia. Po wyjęciu wrzucam na sitko i przelewam zimną wodą, przekładam do przygotowanych w międzyczasie orzechów z oliwą. Każdą dodaną porcję należy wmieszać w orzechy, by się nie posklejały w trakcie przygotowania posiłku. Gdy całość już gotowa, wstawiam naczynie na kilka minut do piekarnika by podgrzać przed podaniem.

piątek, 15 stycznia 2010

Pierogi z fasolą



Quinoamatorka, właścicielka świetnego blogu Kasza Prodżekt jakiś czas temu pokazała przepis na pierogi z fasolą , zapragnęłam też je mieć.
Bardzo smakowita to wersja pierogów i bardzo tania. Polecam

p.s na Forum cin cin mamy właśnie taki Weekend makowy i takie pierogi pasują jak ulał z tej okazji bo do ciasta dałam mak



Pierogi z fasolą
Składniki na około 60 sztuk.

ciasto:

350 g mąki
1 łyżeczka kurkumy
szczypta kozieradki
1 łyżeczka ostrej papryki w proszku ( ja dałam wędzona )
0,5 łyżeczki soli
około 200 ml gorącej wody
2 łyżeczki czarnego sezamu albo maku ( u mnie mak)
dodatkowa mąka do podsypywania i ewentualnego dodania do ciasta w trakcie zagniatania


farsz:
2 szklanki ugotowanej fasoli (uprzednio namoczonej na noc i ugotowanej w nowej wodzie)
1 duża cebula pokrojona w kostkę
2 ząbki czosnku, posiekane
kawałek papryczki chili, drobno posiekany
1-2 łyżki oleju
pęczek natki pietruszki
ewentualnie trochę soku z cytryny do smaku
sól, pieprz


Plus, do polania np. podsmażona cebula z tofu wędzonym na oleju

Wiadomo - do zrobienia pierogów wystarczy mąka i woda, ale można też zaszaleć i wymieszać mąkę z kurkumą, kozieradką, papryką i solą. Dodać wrzątek i wyrabiać do uzyskania elastycznego ciasta. Wsypać sezam( czy mak) i wyrabiać, aż rozłoży się równomiernie. Ciasto przykryć ściereczką i zająć się przyrządzeniem farszu.

Cebulę i chili podsmażyć na oleju, pod koniec dodać czosnek i smażyć jeszcze chwilę. Natkę pietruszki drobno posiekać. Wszystkie składniki farszu wymieszać i zmiksować żyrafą (ja lubię wyczuwać kawałki fasoli więc nie miksuję na jednolitą masę), doprawić do smaku.

Ciasto podzielić na dwie części, jedną część rozwałkować podsypując mąką, drugą część trzymać pod ściereczką. Wykrawać kółka, nakładać na środek każdego małą łyżeczkę farszu, zalepiać i gotować w osolonej wodzie.

Bułeczki z czekoladą i kokosem





Oto moje bułeczki z przepisu jaki zaproponowała Paulina z Chlebek.tv do pieczenia w ramach Weekendowej Piekarni. Bułeczki są prościutkie, chyba już łatwiejsze nie mogłyby być, ale zarazem przepyszne. Bardzo mało pracy ,a efekt końcowy wyjątkowo smakowity. Ja robiłam dokładnie wg przepisu tylko dałam masło krowie, mniej drożdży (ale to przez przypadek)i białą czekoladę , bułeczki są tylko leciutko słodkie , jak ktoś lubi bardzo to lepiej dodać więcej cukru.
Paulina dziękuję za świetna, pyszną propozycje



Przepis cytuje za Pauliną


Bułeczki z czekoladą i kokosem

• 570 g maki pszennej
• 12 g drożdży suchych lub 24 g świeżych ( się pomyliłam i dałam 12 g świeżych, ale i tak rosły pięknie)
• ok 185 ml mleka
• 85 g masła roślinnego( dałam takie zwykłe masło)
• 5 łyżeczek cukru
• 2 jajka
• 1 łyżeczka soli
• 1/2 szklanki wiórków kokosowych( dałam ciut więcej ale płatków czyli takie grube wióry)
• 2 rządki czekolady (6-8 kostek)( dałam białą)
• plus jajko do smarowania (posmarowałam mlekiem skondensowanym niesłodzonym)

Drożdże rozpuszczam w mleku z dodatkiem cukru. Odstawiam.
Czekoladę siekam w drobne kawałki, takie duże okruszki.
Do miski z mąką wrzucam wszystkie składniki. Mieszam. Następnie przekładam na blat i wyrabiam kilka minut, aż ciasto będzie puszyste i gładkie.
Ciasto lekko smaruje olejem i wkładam do miski. Przykrywam i odstawiam na 1 h wyrastania.
Wyrośnięte ciasto wyjmuję, chwilkę wyrabiam. Dzielę na 8-9 części i formuję owalne bułeczki. One sporo urosną, więc lepiej moim zdaniem, zrobić ciut dłuższe niż szersze :)
Układam bułeczki na blaszce, w 2 rzędach w 1,5 cm odstępach. Przykrywam i odstawiam znowu na 1h.
Wyrośnięte bułeczki smaruję rozkłóconym jajkiem. Wstawiam do nagrzanego do 190 C piekarnika i piekę bułki ok 15 minut.
Bułeczki będą fajnie lekko złączone ze sobą, sa idealne na drugie śniadanie.

wtorek, 12 stycznia 2010

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 58



W tym tygodniu mamy zaszczyt wspólnie z gospodynią Pauliną zaprosić do pieczenia Weekendowej Piekarni bułeczek z czekoladą i kokosem.
Paulina proponuje słodkawy wypiek bo mamy karnawał, a miała utrudnione zadanie , bo przyzwyczajaliśmy się ,że gospodarz wybiera z dwa przepisy ,a tym razem poprosiłam Paulinę o tylko jeden bo rusza w ten weekend dodatkowa Weekendowa Piekarnia po godzinach

Zaproszenie, przepis i inne szczegóły znajdziemy na blogu u Pauliny Chlebek.tv

Zapraszamy!!!


p.s jak zwykle mam prośbę o przesyłanie linków z wypiekami tu w komentarzach lub na margot11@gazeta.pl