piątek, 30 kwietnia 2010

Bolillos - meksykańskie bułeczki, hm mniam





Bułki , których już nie ma, a upiekłam je zaledwie kilka godzin temu. Ale jak mają być jak były takie pyszne? A u mnie dziś nie zamykały się drzwi i każdy gość chętnie zjadał jedną albo i nie tylko jedną bułeczkę .
Bardzo proste i bardzo smaczne, mi tylko coś nacięcia kiepsko wyszły i jakoś ich nie widać
Te bułki to propozycja Atinki do wspólnego pieczenia w ramach Weekendowej Piekarni
Atina przepis znalazła u Tatter- mistrzyni pieczenia pieczywa. Polecam



Bolillos - meksykańskie bułeczki

Składniki:

• 100g maki pszennej białej chlebowej
• 1 łyżeczka drożdży instant
• 335g letniej wody
• 1 łyżka miodu


Drożdże wsypać do mąki, dodać wodę i miód. Wszystko wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Do gotowego zaczynu dodawać stopniowo:

• 400g maki pszennej białej chlebowej
• 1 1/2 łyżeczki soli
• 1 łyżkę roztopionego tłuszczu - (przepis oryginalny wymienia smalec, Tatter użyła tłuszczu gęsiego, można również innego)- ja ,Margot użyłam klarowanego domowego masła czyli ghee

Wyrobić gładkie, lśniące ciasto, które łatwo odstaje od ścianek miski. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia na minimum 1 godzinę. Następnie odgazować i podzielić na 10 -12 części. Uformować szybko kulki, ułożyć je złączeniami w górę i zostawić na 10 min. Teraz dopiero formować bułeczki - podłużne lub okrągłe. Pozostawić do wyrośnięcia na 45 minut. Wyrośnięte bułki nacinam wzdłuż. Piec w piecu rozgrzanym do temperatury 190ºC (z parą), przez około 30-35 minut.

środa, 28 kwietnia 2010

40% żytni z kminkiem po godzinach





I oto odrobiona lekcję z Piekarni po godzinach. Prosty chleb na zakwasie z dodatkiem drożdży i kminku. Ja połowę ciasta chlebowego użyłam na mini chlebki –takie większe bułki.
I te pokazuję bo chleb jeszcze stygnie
Mini chlebki są pyszne . Polecam
Przepis cytuje tak jak podała Tatter



40% żytni z kminkiem

Zaczyn:
400g maki żytniej razowej (lub średniej)
332g wody
20g (2 łyżki) zakwasu (żytniego razowego najlepiej)


Ciasto chlebowe:
600g maki pszennej chlebowej wysokoglutenowej (użyłam kilka razy Manitoby i kilka razy maki zwykle przeze mnie używanej do wypieku chleba 12,5g....nie zauważyłam istotnych różnic)- ja dałam mąkę krupczatkę
348g wody
2 1/2 łyżeczki kminku
1 łyżkę soli
12g świeżych drożdży lub 1 łyżkę instant (dałam 5 g świeżych )
plus cale ciasto zakwaszone minus 2 łyżki


Składniki zakwasu wymieszać i zostawić na 14-16g w 21C.
Wymieszać dokładnie składniki ciasta chlebowego wraz z zakwasem ok 3 min, sprawdzić hydracje i znów wyrabiać, aż do utworzenia się silnego glutenu ok 3-4 min. Ciasto jest gęste i lepkie.
Zostawić do wyrośnięcia 1 godz.
Podzielić i ukształtować dwa bochenki.( ja zrobiłam jeden a z reszty takie mini chlebki-bułki)
Zostawić znów do wyrośnięcia 50-60 min w 25-28C Naciąć i wsadzić do pieca (na kamień) 240C na 15 min, potem temp. obniżyć do 230C i piec kolejne 20-25 min.(Mini chlebki piekłam ok. 20 minut)

Przepis oczywiście od Mistrza Hamelmana.

niedziela, 25 kwietnia 2010

Moje sąsiadki i ich przepyszne dania!

No niestety Wegetarinka i Quinoamatorka nie są moimi sąsiadkami , a szkoda.
Bo uwielbiam ich blogi i ich przepisy.
Wszystkie ich przepisy jakie wypróbowałam to hity , prawdziwe hity.
Niedawno zrobiłam dwa rodzaje curry , każde inne, każde przepyszne. Polecam



Gatta curry

Z blogu Kasza Prodżekt

na wałeczki z mąki z ciecierzycy:
200 g mąki z ciecierzycy
1 łyżka mieszanki przypraw curry albo 1 łyżeczka garam masala (pewnie popełniłam świętokradztwo, ale sypnęłam i to, i to ;-)
kilka nasion kuminu
2-3 szczypty kurkumy
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1 łyżeczka soli
1 szczypta asafetydy (nie jest konieczna, w oryginalnym przepisie jej nie ma, tak samo jak papryki)
2 szczypty proszku do pieczenia
1 łyżka oleju
50 ml wody (dodałam ciut więcej)
liście kolendry lub naci pietruszki (nie miałam, więc nie dodałam)


Mąkę z ciecierzycy wsypać do miski, dodać liście kolendry (lub pietruszki) oraz przyprawy i dokładnie wymieszać. Wlać olej, jeszcze raz wymieszać i stopniowo dodawać wodę - mieszać, aż powstanie twardawe i suche ciasto. Ciasto podzielić na trzy części i dłońmi posmarowanymi olejem uformować z każdej części w miarę równy wałeczek.
Zanurzyć wałki we wrzątku i gotować przez 15 minut, a wodę z gotowania zachować. Ugotowane wałeczki wyjąć i pokroić w równe plastry

na sos:
2 łyżki oleju
2 drobno posiekane duże cebule
1 łyżeczka czarnej gorczycy (do kupienia w sklepach zielarskich)
2-3 szczypty kurkumy
2 starte na tarce ząbki czosnku
kawałek startego na tarce świeżego imbiru
1 łyżka mieszanki curry lub, jeśli ktoś woli, 1 łyżeczka garam masala
2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego (w oryginalnym przepisie jest mniej)
1 łyżka jogurtu lub mleka kokosowego( dałam trochę zmielonych migdałów z odrobina wody)

Na rozgrzanej oliwie smażyć cebulę i gorczycę. Gdy cebula się przyrumieni, dodać czosnek, imbir, kurkumę, mieszankę przypraw curry (lub garam masala), koncentrat pomidorowy i trochę wody z gotowania wałeczków. Gotować 5 minut. Dodać jogurt, 300 ml wody z gotowania wałeczków i gotować dalsze 5 minut na dużym ogniu pod przykryciem. Wrzucić pokrojone wałeczki z ciecierzycy i gotować jeszcze 2-3 minuty na średnim ogniu. Podawać na przykład z czapati. Ja podałam z ryżem






CURRY Z BOCZNIAKAMI I ROSZPONKĄ

Z blogu Kuchnia wegetariańska

500 g boczniaków
kawałek korzenia imbiru (powiedzmy 8cm)
1 łyżka (bardziej czubata niż płaska) przyprawy curry
3 ząbki czosnku
100 g roszponki (jak będziecie mieli pod ręką 200 to też nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie)
1 szklanka (lub około) mleczka kokosowego
gruba sól do smaku lub sos sojowy
opcjonalnie (po 1/2 łyżeczki mielonego kminu i kardamonu + dla zaostrzenia pieprz lub chilli do smaku), niekoniecznie- curry zaczarowuje potrawę wystarczająco
2-3 łyżki oliwy do smażenia

Grzyby czyszczę, kroję niezbyt drobno, roszponkę płuczę, odcinam i odrzucam korzonki.
Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam curry + ewentualnie pozostałe indyjskie przyprawy i obrany, starty na drobnej tarce imbir. Prażę minutkę- dwie na wolnym ogniu mieszając. Dorzucam boczniaki, zwiększam ogień i trzymam od czasu do czasu mieszając około 10 minut, dorzucam listki roszponki, smażę kilka chwil, doprawiam kilkoma szczyptami grubej soli, dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewam mleczko kokosowe, mieszam, podgrzewam chwilę. Teraz należy sprawdzić czy nie wolicie bardziej ostro i doprawić ewentualnie. Gotowe

Szafranowe Brioszki



Jeden zaległy przepis na szafranowe brioszki .
Absolutnie doskonałe-pyszne, proste…..
Przepis przed samą Wielkanocą znalazłam na jednym z ukochanych stron What's for Lunch Honey.
Nie upiekłam wtedy bo nie miałam takich papierków, te kupiłam w wypiekani.pl.
Przepis przetłumaczyła mi Dziunia

Bardzo polecam , jeśli ktoś nie lubi szafranu ( bo podobno są takie osoby :D) to myślę ,że bez tez będą pycha( może z wanilią ?)



Szafranowe Brioszki

425g mocnej białej mąki umieszczonej w zamrażarce na ok. 15-20 minut ( ja dałam włoską Manitobę)
330g zimnego masła pokrojonego na kostki
1 opakowanie drożdży suchych
75g cukru
duża szczypta szafranu
60ml ciepłej wody ok. 30 *C
5 jajek, zimnych
1 łyżka twarożku
szczypta soli
1 jajko


Zimne masło zmiksować na gładką i puszystą masę, odstawić do lodówki.
Rozpuścić drożdże w wodzie z szafranem i łyżeczką cukru. Używając haka do ciasta drożdżowego wymieszaj mikserem z drożdżową miksturą resztę cukru, twarożek, jajka, sól i mąkę. Miksuj wszystko na niskim biegu, aż będzie gładkie. Przestaw mikser na wyższy bieg i kontynuuj miksowanie 6-7 minut. Dodaj zimne masło w kilku porcjach dokładnie wszystko miksując.
Przełóż ciasto do czystej miski nakryj i wstaw do lodówki na 24 godziny.
Natłuść masłem foremki.
Wyjmij ciasto na blat i lekko odgazuj. Będzie trochę klejące. Podziel na 10-12 równych części na brioszki, lub na 2-3 części na bochenki. Formując brioszki oderwij z każdego kawałka małą część, uformuj z obu części kulki i wetknij mniejszą w większą. Nakryj foremki folią i odstaw do wyrośnięcia na 2 godziny w ciepłe miejsce.
Rozkłóć jajko z 1 łyżką wody. Posmaruj ostrożnie brioszki.
Piecz 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180*C, aż się zezłocą. Studź na kratce.

Była jak puch






A i na drugi dzień z marmoladą z cytrusów ( pomarańczę , mandarynki , cytryna , limonki, cukier trzcinowy, trochę świeżego imbiru ) smakowało super

Upiekłam wczoraj trochę ciastek

Wczoraj naszło mnie na pieczenie ciastek to napiekłam – dwie wersje z kardamonem, jedna z imbirem . Ciastka są rewelacyjne, wszystkie . Bardzo polecam!!!! Dziękuję Ani za przetłumaczenie



Arabskie ciasteczka kardamonowe
przepis

1 cup/szklanka mąki pszennej zwykłej
1/2 cup/szklanki ghee
1/2 cup/szklanki cukru pudru
1/2 łyżeczki sody do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1 i 1/2 łyżeczki kardamonu mielonego
25 g blanszowanych przepołowionych migdałów.

W rondlu podgrzewamy ghee. Dodajemy cukier i mieszamy aż do rozpuszczenia. Zdejmujemy z ognia. Kiedy przestygnie dodajemy kardamon, sól, sodę i mąkę i wyrabiamy aż otrzymamy ciasto nie klejące się. Jeśli nadal się lepi dodajemy odrobinę mąki. Ciasto może być nieco kruche ale to nie przeszkadza o ile trzyma kształt.
Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego (2,5 cm średnicy) poprzez ściskanie ciasta w dłoni kilka razy. To ułatwia formowanie kulek. Delikatnie je potem rozpłaszczamy i w środku każdego ciasteczka umieszczamy połówkę migdała. Układamy na natłuszczonej blasze zostawiając nieco miejsca między nimi. Ciasteczka nieco wyrosną przy pieczeniu. Pieczemy w 180 C przez około 20 minut.
Ciasteczka powinny nabrać lekko złocistego koloru, nie powinny jednak zbrązowieć ponieważ staną się wtedy twarde. Studzimy na kratce, trzymamy w szczelnym pojemniku.
Z przepisu powstaje około 15 ciasteczek ok. 5 cm średnicy.
Uwaga!!!
Pachną i smakują obłędnie !!!!






Kruche ciasteczka z kardamonem
przepis stąd
200 g masła w temp pokojowej
1 i 1/4 cup (szklanki) brązowego cukru + 2 łyżki
2 i 1/2 cups (szklanki) mąki pszennej zwykłej
1 łyżeczka kardamonu mielonego

Miksujemy masło i cukier aż stanie się jasne i kremowe. Dodajemy kardamon i mąkę i miksujemy aż się dobrze wymieszają.
Formujemy z ciasta kulę i wkładamy do natłuszczonej prostokątnej formy, ugniatając palcami - ciasto powinno mieć grubość około pół centymetra. Posypujemy po wierzchu dodatkowymi 2 łyżkami cukru i delikatnie wciskamy go do ciasta.
Przykrywamy formę plastikiem i wkładamy do lodówki by ciasto stwardniało (na około 1 godzinę). Nacinamy ciasto nożem by powstały ciasteczka. Ciasto można przechowywać w lodówce do 3 dni. Można też ciasto w całości dać do lodówki i schłodzone rozwałkowywać i wykrawać okrągłe ciasteczka. posypać cukrem, wciskamy go palcami i przenosimy ciasteczka na blachę natłuszczoną.
Pieczemy w 150 C przez 35-40 minut aż będą sztywne przy dotknięciu palcem (lekko naciskamy palcem by sprawdzić). Chłodzimy na kratce. Przechowujemy w szczelnym pojemniku.
Z przepisu powstaje ok. 36 ciasteczek.
moje uwagi
-pyszne
-lekko chrupiące
-bardzo maślane
-bardzo pachnące






Kruche ciasteczka z imbirem
przepis pochodzi stąd

250 g masła w temperatura pokojowej
250g uniwersalne mąki pszennej
60 g cukru pudru
1 łyżeczka imbiru w proszku
75g kandyzowanego imbiru, posiekanego

wykonanie jak wyżej, tylko pocięłam w kwadraty
moje uwagi
-bardzo delikatne
-mega maślane
- ślicznie pachną
- w smaku rewelacja

sobota, 10 kwietnia 2010

.......

,,Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą….”

ks. Jan Twardowski
[*] [*] [*]

piątek, 9 kwietnia 2010

Weekendowa Piekarnia #69





W ten weekend Weekendowej Piekarni gospodarzy Ptasia z Coś niecoś, która wybrała chleb na zaczynie
Chleb ,a właściwie dwa są bardzo łatwe w trakcie pracy i bardzo przyjemne w konsumpcji. Biały pyszny, dziurkowaty chleb o przyjemnie chrupiącej skórce . Pasuje do wszystkiego
Bardzo polecam



Przepis cytuje za Ptasią


chleb wiejski (Country Bread) wg J. Hamelmana

Składniki zaczynu:


454g mąki pszennej chlebowej, 284 g (ok. 1 1/4 amerykańskiego cup) wody, 1/2 łyżki soli, 1/8 łyżeczki drożdży instant/1,2 g drożdży świeżych

Rozpuścić drożdże w wodzie, dodać mąkę i sól, wymieszać na gładką masę. Ciasto będzie miało 60% hydracji i będzie dość gęste. Gdyby wydawało się mocno za suche, tj. trudno byłoby je wyrobić, można delikatnie dolać wody. Nakryć miskę z zaczynem folią, odstawić w temp. pokojowej na 12-16 godzin. Gotowy zaczyn będzie wyrośnięty, zaczynający dopiero się lekko zapadać.

Składniki ciasta chlebowego:

454g mąki pszennej chlebowej, 360 g (1 1/2 amerykańskiego cup) wody, 1/2 łyżki soli, 1/2 łyżeczki drożdży instant/5 g drożdży świeżych, cały zaczyn

Wymieszać (ok. 3 min) mikserem na małych obrotach wszystkie składniki ciasta chlebowego, poza zaczynem. Gdy składniki zaczną się łączyć na jednolitą masę, dodawać zaczyn porwany na kawałki. Jeśli będzie to konieczne, można dodać trochę wody/mąki. Wyrabiać dalej ciasto na wyższych obrotach miksera (ok. 2 1/2 min) lub ręcznie. Ciasto powinno być średnio luźne, elastyczne, gluten średnio rozwinięty. Umieścić w natłuszczonej misce do wyrośnięcia na ok. 2,5 h, w trakcie złożyć dwukrotnie (co 50 min.). Po czasie wyrastania podzielić na 2 części, uformować z grubsza kule, nakryć folią, dać odpocząć 10-20 minut. Po tym czasie uformować właściwe, okrągłe/owalne chleby. Umieścić w koszykach/'kołyskach' ze ściereczek, nakryć folią. Odstawić do podwojenia objętości (1 1/4-1 1/2 h). Piec nacięte bochenki w uprzednio nagrzanym i naparowanym piekarniku, najlepiej na kamieniu, w 230 st. C., ok. 35 minut.

czwartek, 8 kwietnia 2010

Bardzo prosty i pyszny chleb i brzydka, ale przepyszna pasta do chleba



Przepis na ten prosty , razowy , żytni chleb podał Gucio na cin cin, mało pracy a efekt? Przepyszny chleb żytni, bardzo polecam



Przepis cytuje za Guciem


Prosty żytni chleb radzieckiego żołnierza

Oryginalny przepis tu

Składniki na jeden bochenek chleba o wadze ok. 1 kg.

375 g zakwasu z mąki żytniej razowej (co do hydracji nie mam pewności, w oryginale wygląda na 100/100)
450g mąki żytniej razowej
15 g soli

330 bardzo ciepłej wody (ok. 40*C)


Przygotowanie (ilustracje na stronie źródłowej)

Zaczyn
W wodzie, dokładnie, rozpuścić sól. Dodać zakwas i bardzo dobrze wymieszać – ja ubijałem jak białka – aby powstał jednorodny płyn bez grudek z widoczną pianką.

Przygotowanie ciasta
Dodać mąkę, szybko i krótko wyrobić – do uzyskania jednorodnej konsystencji. Zostawić do fermentacji na ok. 2 godziny w temp. 30*C . Ciasto nieznacznie (a może i więcej) urośnie i pojawią się pęcherzyki powietrza.

Przełożyć na mokry stół i mokrymi rękoma uformować bochenek. Można przełożyć do formy (ok. 2/3 pojemności). Ja przełożyłem na papier do pieczenia i umieściłem w koszyku do wyrastania (papier pozwolił następnie na sprawne przełożenie chleba na blachę). Uformowany bochenek przykryć szczelnie folią (umieścić w reklamówce foliowej) i pozostawić do wyrośnięcia w temp. 30*C na 35-50 min.

Przed pieczeniem chleb spryskać wodą lub wygładzić mokrymi rękoma.

Piekarnik nagrzać do 260*C (jeżeli chleb będzie pieczony bez formy rozgrzać mocno blachę i przełożyć razem z papierem). Pieczemy 10-15 min w 260*C a następnie dopiekamy 40 – 45 min. W 200*C.

Natychmiast po wyjęciu z pieca posmarować/spryskać wodą. Jak każdy chleb żytni wymaga cierpliwości – można próbować następnego dnia (najlepiej piec ok. północy bo wtedy bardziej chce się spać niż jeść).

Chleb bardzo prosty (i w miarę szybki) w wykonaniu. Był najbardziej popularnym chlebem w Rosji w 1938-1939 r."
Uwagi moje
- wyciągnięty spryskałam woda
-zawinęłam w płócienna ściereczkę i włożyłam do foliowej torebki i tak stygł





Ta pasta może ma nieciekawy wygląd ale smakuje wspaniale , znalazłam przepis kilka lat temu na portalu poświęconym kuchni wegetariańskiej.Polecam ,a z chlebem żytnim to dopiero palce lizać

Pasta z wędzonego tofu


tu przepis , ja go trochę zmieniłam
około 200 g (1 kostka) tofu wędzonego,

1 duża cebula (niezbyt drobno pokrojona i usmażona),

2- 5 łyżek majonez
2 zmiażdżone ząbki czosnku,

1 łyżka słodkiej czerwonej papryki,

1/ 4 łyżeczki pieprzu ziołowego,


tofu w całości pogotowałam ok. 10-15 minut, wystudziłam , starłam na tarce i dodałam
resztę składników. Pyszne wyszło, dobre do chleba.

Moi domownicy bardzo lubią tą pastę

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

ROLADA SOJOWA



Na wielkanocnym stole oprócz pasztetu z ciecierzycy , pieczonych warzyw i czosnku , różnych past, masła ziołowego, postawiłam taka roladę sojową. Jest naprawdę bardzo smaczna. I bardzo ładnie kroi się w plasterki .Przepis znalazłam na blogu ,,Zdrowi na co dzień”


ROLADA SOJOWA

* soja 30 dag
* 3- 5 jaj
* 2 cebule
* 5 łyki. bułki tartej
* 4 łyżki. kaszy manny
* 4 łyżki. mąki kartoflanej
* przyprawa w płynie do zup
* przyprawy- sól, pieprz ziołowy , Vegeta lub sos sojowy (( do smaku)
* szczypiorek i por ( por udusiłam ,a szczypior nie dałam)
* grzybki suszone 45 gram
* masło 110 gram
* masło do smarowania płótna ( ja użyłam dwie gazy metrowe)
wywar---możemy ugotować na kostkach bulionu warzywnego lub na warzywach ( marchew, pietruszka, por, cebula, seler, ziele angielskie 4 sztuk. , liść laurowy oraz sól i pieprz do smaku, woda z gotowanych grzybków)


WYKONANIE

Soję moczymy na noc, wylewamy wodę, zalewamy drugą i gotujemy ok. 1,5 godz., następnie mielimy w maszynce do mięsa z sitkiem o drobnych oczkach razem z cebulą.( ja cebule udusiłam na odrobinie masła i zmieliłam 3 razy)
Umyte grzybki namoczyć na3 godz. w zimnej wodzie i w tej samej wodzie ugotować, odcedzić i zmielić, dodać wszystkie składni suche , jajka, stopione masło, pokrojony szczypiorek, mocny wywar z grzybów. Składniki możemy zmieniać , dodać różne kolory papryki, ugotowaną marchewkę z groszkiem zielonym, będzie bardzo kolorowo. Nie wolno zmieniać środków wiążących. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, aby uzyskać jednolitą masę. Wcześniej przygotować białe płótno , wyparzyć, posmarować masłem, nałożyć masę , uformować wałek i zawinąć( ja zawinęłam dwie metrowe gazy). Zaszyć lub zasznurować, następnie włożyć do gorącego wywaru. Gotować ok.45 min. na małym ogniu, wyjąć i przestudzić, lekko obciążając deseczką. Zimną roladę odwinąć z płótna, wyporcjować, przybrać nacią pietruszki, i podawać z sosem tatarskim lub galaretką zrobioną na wywarze z grzybów.



Lub z ćwikłą, chrzanem, smażonymi pieczarkami, pesto czerwonym…..

niedziela, 4 kwietnia 2010

Chleb na zakwasie z ziarnami czyli zadanie Nr 6





Chleb z ziarenkami , chleb pyszny, chleb wielkanocny….Ten chleb to propozycja Poleczki w Weekendowej Piekarni po godzinach , chleb jest prosty w pracy ,a smakuje świątecznie, polecam.
Taki chleb i masło ziołowe to prawdziwa poezja….






Przepis cytuję za Poleczką

Chleb na zakwasie z ziarnami (Seeded Multigrain Sourdough)
Źródło: Blog Wild Yeast

Waga: 1000 g (2 bochenki)

Czas przygotowania
Namaczanka: 30 minut
Wyrabianie ciasta: 40 minut (w tym 30 minut na autolizę)
Pierwsze wyrastanie: 2.5 godziny (pierwsze złożenie po 50 minutach, drugie po 100 minutach)
Pierwsze formowanie, odpoczynek i ostatnie formowanie: 35 minut
Wyrastanie finalne: 2 – 2.5godziny
Pieczenie: 40 minut
Wymagana temperatura ciasta: 24C

Namaczanka


100 g mieszanych ziaren (np 40g czarnego sezamu, 30g siemienia lnianego, 30g siemienia lnianego złocistego- to jest jedyne odstępstwo od przepisu )
35 g płatków owsianych (nie instant)
86 g wody


Ciasto chlebowe

240 g mąki pszennej chlebowej
94 g mąki pszennej chlebowej razowej
41 g mąki żytniej
227 g wody
170 g aktywnego zakwasu żytniego (100% hydracji)
9.5 g soli
namaczanka


1.Namaczanka

Ziarna wymieszać w misce, zalać wodą, przykryć i zostawić na 30 minut.

2. Autoliza
W misce (autorka bloga używa miksera z misą) wymieszać mąki, wodę i zakwas. Miksować na niskich obrotach do połączenia się składników, przykryć i zostawić na 30 minut (autoliza).

3. Mieszanie
Dodać sól i ponownie miksować na małych obrotach (jeśli jest taka potrzeba należy można dodać trochę wody - ciasto ma być średnio ścisłe.
Po około 1 minutach dodajemy namaczankę i jeszcze raz miksujemy.
Ja (Polka) będę wyrabiać ciasto ręcznie.

4. Fermentacja główna

Ciasto wyjmujemy na lekko naoliwiony blat, przykrywamy i zostawiamy na 2.5 godziny składając ciasto po pierwszych 50 minutach i drugi raz po 100 minutach.

5. Formowanie

Blat lekko posypujemy mąką, przekładamy na nią ciasto, dzielimy na dwie części. Z każdej części formujemy kulę i zostawiamy do odpoczynku na 30 minut.
Po tym czasie formujemy bochenki i wkładamy je do koszy złączeniami do góry.

5. Ostatnia fermentacja
Ciasto musi wyrastać przez 2-2.5 godziny. Aby sprawdzić czy jest gotowe, lekko naciskamy je palcem - jeśli będzie wracać powoli do pierwotnego kształtu możemy wstawić je do piekarnika.

6. Pieczenie

Piekarnik z kamieniem nagrzewamy do 250C i przygotowujemy spryskiwać z wodą.
Wyrośnięty bochenek zsuwamy na łopatę, szybko nacinamy wzdłuż i zsuwamy na kamień.
Po włożeniu chleba do pieca zmniejszamy jego temperaturę do 230C.
Pieczemy przez 8 minut z parą, kolejne 20 minut bez pary, a na ostatnie 10 minut wyłączamy piec, uchylamy jego drzwiczki i zostawiamy w nim chleb.
Studzimy na kratce do pieczywa.

piątek, 2 kwietnia 2010

Mazurek marchewkowy



Dawno , dawno temu w tygodniku ,,Kobieta i życie" znalazłam przepis na mazurek marchewkowy , to ta karteczka na prawo, ale przepis przewidywał ,że trzeba użyć kandyzowanej marchewki, ale mimo zapewnień ,że jest ona w powszechnej sprzedaży ja jej nie kupiłam.
W innym tygodniku –,,Zwierciadło" kilka lat później znalazłam przepis –ta karteczka po lewej – na taką marchew domowym sposobem, hm a przepis nadal czekał i dopiero teraz w innym wieku zrobiłam mazurek marchewkowy



Jest to zlepek różnych przepisów( z archiwalnej ,,Kobiety i życie" ,,Zwierciadła z ubiegłego wieku) i własnej twórczości



Mazurek marchewkowy

na ciasto
300 g maki
200 g masła
100 g cukru pudru
1 łyżka octu- u mnie jabłkowy
2 łyżki wody


Masa marchewkowa-kandyzowana

ok. 500g marchewki ,
trochę masła
cukier trzcinowy jasno brązowy do smaku –dałam ok. 100g
sok z 1 pomarańczy i skorka z pomarańczy
trochę soku z cytryny


polewa

1 -2czekolady gorzka
1 czekolada biała
do dekoracji bakalie -u mnie pistacje , kandyzowany imbir , skórka pomarańczowa

ciasto
Z podanych składników zrobić ciasto kruche -posiekać mąkę z masłem dodać resztę produktów , zagnieść , owinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce
Marchewka
Obraną marchew zetrzeć na tarce o grubych oczkach, na patelni rozgrzać trochę masła dodać marchewkę , podlać odrobina wody i dusić krótko. Pod koniec jak woda odparuje dodać sok z pomarańczy , cukier i trochę soku z cytryny , chwile dusić. Ostudzić
Ciastem wylepić wyłożoną papierem blaszek , ja zrobiłam dwa malutkie mazurki-jeden prostokątny , drugi prawie okrągły. Nakłuć widelcem i piec na rumiano w 200stopniach C
Wystudzić. Na spód/spody wyłożyć marchewkę-ja dodatkowo jeden posypałam posiekanym imbirem kandyzowanym ,a drugi skorka pomarańczowa .Roztopić w kąpieli wodnej czekolady , polać i ozdobić. Smacznego

p.s nie wiem jak smakuje całość ,ale poszczególne elementy mazurka są bardzo smaczne
To tyle na dziś,, lecę’’ piec inne mazurki i wegetariańskie pasztety coby wyjść z tego ,,pola":D



edit

to jeden posmakowaliśmy i....wyśmienity. Bardzo polecam