sobota, 27 lutego 2010

KOTLETY Z AWOKADO I CIECIERZYCY



Wegetarinka i jej blog KUCHNIA WEGETARIAŃSKA to dla mnie kopalnia pysznych przepisów, kilka dni temu znalazłam przepis na kotlety i to jakie z dodatkiem awokado, tak, tak kotlety z awokado okazały się rewelacyjne!

U mnie były na obiad z dodatkiem kaszy jaglanej na sypko i z buraczkami na ciepło (pieczone czy ugotowane starte buraczki z dodatkiem cebulki duszonej , świeżego imbiru, przypraw. Ja buraczki robię ,, na oko”, ale Adrijah na swoim blogu zamieściła bardziej szczegółowy przepis.
A następne kotlety jakie mam w planie to te Poleczki -Kotlety z kapusty, szpinaku i mąki gryczanej



Przepis cytuje za Wegetarianką , bo robiłam dokładnie tak jak ona

KOTLETY Z AWOKADO I CIECIERZYCY

1 szklanka ciecierzycy
3 awokado
1 mała papryka
4 łyżki soku z cytryny
łyżeczka soli, pieprz
1 łyżka curry w proszku
1/2 szklanki płatków owsianych górskich
3 ząbki czosnku
1 cebula
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
olej do smażenia

Ciecierzycę moczę na noc, płuczę i miksuję drobno w blenderze. Awokado obieram, kroję na kawałki i miksuję z dodatkiem soku z cytryny na pastę(ja jedno awokado miałam mało dojrzałe i kiepsko się zmiksowało to co zostało nie zmiksowane to posiekałam), mieszam z ciecierzycą. Dodaję pokrojoną drobno cebulę, paprykę, natkę, płatki, przyprawiam solą, pieprzem, dodaję curry, wciskam przez praskę czosnek. Mieszam dokładnie, wstawiam masę do lodówki (min. godzina).
Z masy formuję niezbyt duże kotleciki, smażę na złoto z obu stron.

czwartek, 25 lutego 2010

Dwa słody , moje Mistrzynie i ich doskonałe przepisy



Ostatnio dostałam dwa wspaniałe prezenty od dwóch wspaniałych moich Mistrzyń domowego piekarnictwa. Dzięki temu mogłam upiec wyjątkowe bułki i niezwykły chleb.Dziękuję !!!!



Przepis na bułki znalazłam u Tatter , królowej nie tylko wypieków ale i apetycznych zdjęć , przepis cytuje za Mistrzynią ,,


Bułeczki słodowe
( przepis Petry z Chilli und Ciabatta)

1kg białej mąki pszennej chlebowej
600g letniej wody
20g świeżych drożdży
1 łyżka ciemnego słodu jęczmiennego w proszku (w kolorze jasnego kakao)
150g zaczynu zakwasowego białego pszennego 100% hydracji
4 łyżeczki soli


Do miski wsypałam cala mąkę i słód, dobrze zamieszałam i zrobiłam wgłębienie, do którego wlałam trochę wody, wkruszyłam drożdże, wmieszałam odrobinę mąki. Miskę przykryłam ściereczką i zostawiłam ja w cieplnym miejscu na 15 minut. Gdy drożdże się uaktywniły, dolałam resztę wody, zaczyn i dokładnie wymieszałam. Wyjęłam ciasto na stół i wyrabiałam je przez 5 minut, następnie dodałam sól i zagniatałam jeszcze przez 5-7 minut, aż ciasto stało się gładkie, elastyczne i miękkie. Miskę wysmarowałam olejem i umieściłam w niej kule ciasta. Zostawiłam szczelnie przykryte folia na 1 1/2 godziny. Po tym czasie ciasto odgazowałam i podzieliłam na dwie części. Jedna cześć zapakowałam z powrotem do miski i wsunęłam do lodówki. Zostawiłam na 12 godzin, odgazowując raz.

Z drugiej części zrobiłam 12 bułeczek. Ułożyłam je na naoliwionej blasze i zostawiłam do wyrośnięcia na 1 godzinę. Piekłam z parą w piecu rozgrzanym do 250C przez 10 minut, 10 minut w 230. Dopiekałam w 210c przez 5 minut.
Podobnie postąpiłam z częścią ciasta dojrzewającą w chłodzie. Przed podzieleniem na części, ciasto zostawiłam na godzinę na kuchennym stole.”






A drugi przepis jest na Żytni chleb ryski chleb, który znalazłam na stronie Chleb-moja domowa piekarnia. Mirabbelka jest moja niedościgłym mistrzem, podziwiam nie tylko jej wypieki ,ale też ogromną wiedzę.


Przepis cytuję za mistrzynią Mirabelką


Chleb Ryski ( z książki prof. Ajermana)


tłumaczenie qd

ciasto przygotowuje się w 3 etapach zaparka>zaczyn>ciasto chlebowe
Wykonanie:
Zaparka – 1,5 dnia
Zaczyn – 6 godzin
I. wyrastanie ciasta – 1-1, 5 godzin
II.wyrastanie w formie – 30 minut - 1 godz.

Składniki na zaparkę 500g:

150g maki żytniej grubej 2000
350g gorącej wody
4g mielonego kminku (1 łyżka)
25g słodu żytniego

Make, słód I kminek wymieszać, zalać wrzątkiem I wyrobić do uzyskania jednolitej masy. Przez pierwsze 2 godziny mieszać co 3-5 minut (przez ten czas masa powinna ochłodzić się do ok. 30 stopni przy temperaturze pomieszczenia 15-38 C) a potem zostawić na 20-30 godzin. (1,5 dnia)

Składniki na zaczyn 550g:


500g zaparki jw.
50g aktywnego zakwasu żytniego (użyłam zakwasu o konsystencji 100g maki: 100g wody)

Zakwas rozprowadzić równomiernie w całej zaparce. Fermentacja zaczynu ok. 6 godzin w cieple. Po tym czasie mój zaczyn powiększył swoja objętość dwukrotnie.

Składniki ciasta chlebowego ok. 900g:

550g zaczynu jw.
250g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
50g maki pszennej chlebowej (typ 650
7g soli (2 płaskie łyżeczki)
25g melasy ( w oryginale patoka, czyli płynny miód *)
5g drożdży świeżych

Do zaczynu dodać make i wyrobić ciasto, odstawić do wyrośnięcia na 1-1, 5 godziny.
Formować podłużne bochenki i pozostawić je na 15-20 min, nie dopuścić do utworzenia się suchej skorki, spryskać woda. Wkładając do pieca bochenek lekko poprawić mokrymi rekami.

Temperatura pieczenia tego chleba jest przewidziana dla pieca chlebowego, takiego, w którym na początku jest 320-340 stopni – potem chleb się dopieka w 240-250 stopniach
Przy wyciąganiu chleba bochenki należy posmarować gorącym krochmalem z maki ziemniaczanej, co daje gładką błyszczącą powierzchnie.
------
Uwagi Mirabbelki:
- W oryginale do ciasta lub zaczynu dodaje się drożdże – ja dodałam maleńką ilość (ok. 4g) do ciasta, ale myślę ze można zrobić i bez.
- Ciasto wyrastało najpierw w misce. Po uformowaniu z grubsza bochenka włożyłam go do formy, gdzie szczelnie przykryty wyrastał około godzinę. Lekko go nacięłam i włożyłam do zaparowanego piekarnika nagrzanego do 250⁰C (wyższej temperatury nie mam). Po 20 minutach obniżyłam temperaturę na 230 i dopiekałam jeszcze około 20 minut.
- Nie smarowałam go krochmalem, bo podoba mi się taki rustykalny. Pewnie jeszcze ładniejszy byłby gdyby go nakłuć zamiast nacinać.
- Chleb jest przepyszny!”

Weekendowa Cukiernia i czekoladowe, pyszne babeczki Olcik





Weekendowa Cukiernia Polki została powierzona w tym miesięcy Olcik i jej Internetowej cukierence , a gospodyni zaproponowała trzy smakowite przepisy.
Ja zrobiłam brownies w formie babeczek, upiekłam z ½ porcji i miałam 8 przepysznych babeczek. Ciasto jest niezwykle pyszne –delikatne, mokre , rozpływające się w ustach.Pyszne!
Polecam !!!



Przepis podaję za Gospodynią Olcik ,ale jak już pisałam zrobiłam babeczki , bez truskawek bo nie miałam , dałam za to po kawałku białej czekolady, zimne polałam też resztkami czekolady białej i gorzkiej

Czekoladowe bezmączne brownies z truskawkami( a u mnie bez truskawek, a z kostką białej czekolady i płatkami kokosowymi)

(przepis pochodzi z magazynu The Australian Women's Weekly' - flourless hazelnut chocolate cake
Składniki:
- 35 g kakao
- 80 ml gorącej wody
- 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej
- 150 g masła, roztopionego
- 230 g ciemnego brązowego cukru
- 100 g zmielonych orzechów laskowych
- 4 jajka
- 100 g truskawek (mogą być mrożone)- nie dałam , dałam za to do każdej babeczki po kostce białej czekolady i posypałam płatkami kokosowymi ,ale to średni pomysł bo płatki bardzo się zapiekły)


Dodatkowo:

- 1 łyżka kakao, do dekoracji( ja użyłam resztki czekolady i płatki kokosowe)

1. Kakao wymieszać z gorącą wodą do gładkości. Wlać do niego roztopioną czekoladę, masło, wsypać cukier, orzechy i dodać żółtka. Zmiksować. Dodać truskawki.( nie dałam)
2. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z czekoladowym ciastem.
3. Blaszkę o boku 19 - 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.( ja wlałam do takich jednorazowych foremek do babeczek) Przelać do niej czekoladową miksturę. Piec w temperaturze 180ºC przez 60 - 70 minut. ( ja piekłam ok. 25 minut)Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao, pokroić na kwadraty.
4. Z przepisu wychodzi 1 nieduża blaszka - 9 sycących porcji. ( mi wyszło 8 małych babeczek)

wtorek, 23 lutego 2010

Weekendowa Piekarnia oddana w bardzo dobre ręce , hura!!!!



Kochani Weekendowa Piekarnia właśnie znalazła nowych bardzo kochanych opiekunów .
Tilianara i Gospodarna Narzeczona zgodziły się zaopiekować Weekendową Piekarnią.
Ba więcej na jej potrzeby założyły nawet blog Gospodarne Szczęście

Zapraszamy do pieczenia

Podsumowanie Weekendowej Piekarni # 63



W miniony weekend piekliśmy propozycje Gospodarnej Narzeczonej. Gospodyni 63 edycji Weekendowej Piekarni oraz blogu Na kruchym spodzie zaproponowała nam do upieczenia

Pain Breton
oraz przy okazji jako efekt uboczny, można było upiec przepyszne Flamiche

A oto lista piekarzy

Szarlotka, Cukiernicze kreacje Charlotte
i tu
Gospodarna Narzeczona, Na kruchym spodzie
Lu, Na tropie smaku i tu
Kass, Smaki i aromaty
Atina, Tak sobie pichcę i tu
Olciaky, O chlebie i nie tylko
Ptasia , Coś niecoś
Beata, Forum Cin cin
Kornasia, Forum Cin cin i tu
Bea, Bea w kuchni
Poleczka,Around The Kitchen Table
Joanna, Notatki kulinarne i tu
Tatter, Palce lizać
Kinga, Kinga w kuchni i tu
Muffingirl, Muffingirl i tu
Margot, Kuchnia Alicji

Bardzo dziękuję Gospodarnej Narzeczonej za gospodarzenie i zaproponowanie wyjątkowych przepisów, a wszystkim piekącym za wspólne pieczenie .Dziękuję

*************************************************************************************

Kochani na razie jest to ostanie wydanie Weekendowej Piekarni , niestety wolny weekend to dla mnie luksus raz w miesiącu i niestety mam zbyt mało czasu na regularne i czynne opiekowanie się Weekendową Piekarnią .
Dziękuję za tysiące upieczonych bochenków i bułeczek, wspólne pieczenie z Wami to była wspaniała przyjemność. Dziękuję !

Oczywiście nie zostawiam Was bez niczego mamy wspaniałą Weekendową Piekarnie po godzinach.

niedziela, 21 lutego 2010

Zadanie nr 3 czyli Chleb z pieczonymi ziemniakami na Pâte Fermentée





Weekendowa Piekarnia po godzinach i zadanie nr 3-ja ten chleb znam już od dawna , bo jest u Tatter na blogu Palce lizać. Bardzo go lubię piec oraz jeść , to jeden z moich ulubieńców.
A teraz upiekłam go specjalnie ,żeby odrobić lekcje w WP po godzinach.
Moje wnioski
- chleb jest przepyszny
-chleb jest łatwy do zrobienia, nie mam z nim żadnych problemów
-na pieczonych ziemniakach jest jeszcze pyszniejszy niż na takich gotowanych
-jak na chleb drożdżowy to wyjątkowo długo jest świeży, świetnie się sprawdza jako chleb świąteczny
- wszystkim smakuje



Przepis podaję za Tatter i Polką –piekłam z ½ porcji


Chleb z pieczonymi ziemniakami na Pâte Fermentée

Pâte Fermentée:

300g białej pszennej mąki chlebowej
195g wody
6g soli
0.6g świeżych drożdży (1/8 łyżeczki instant lub 1/6 łyżeczki suszonych, ja Polka używam suszone**)


Ciasto właściwe:


550g białej pszennej mąki chlebowej
150g mąki pszennej razowej
415g wody
18g soli
12g świeżych drożdży (1 1/4 łyżeczki drożdży instant lub 2 łyżeczki suszonych)
250g pieczonych ziemniaków
całe Pâte Fermentée


1. Zaczyn

Drożdże rozmieszać w wodzie i dodać mąkę z solą. Wymieszać dokładnie aż powstanie gładkie ciasto. Przykryć naczynie szczelnie folią i zostawić na 12-16 godz. w temp. 21C.

2. Mieszanie

Wszystkie składniki (oprócz pate) włożyć do miski i wymieszać aby wszystko dobrze się połączyło. Następnie nadal mieszając dodawać po kawałku pate fermentee. Po dodaniu całości pate należy poprawić hydrację ( jeśli zachodzi taka potrzeba) - ciasto ma być raczej gęste - warto w tym momencie zaznaczyć, że dodatki do ciasta tak jak tutaj - ziemniaki - nadają pieczywu sporo wilgoci i należy uważać, aby nie dodać zbyt wiele wody.
Teraz należy wyłożyć ciasto na stół i zagniatać przez 5-6 minut. Ciasto powinno być spoiste, plastyczne, a gluten średnio rozwinięty. Temp. ciasta 24C.

3. Pierwsza fermentacja i składanie: 1 1/2 godz., złożyć po 45min.

4. Dzielenie i formowanie

Ciasto wyjąć z miski i podzielić na dwie części. Z każdej utoczyć lekko kulę, ułożyć na omączonej powierzchni złączeniem w górę, przykryć i zostawić na 15min. Po tym czasie uformować bochenki, włożyć do koszyków złączeniami w górę (można ułożyć bochenki pomiędzy fałdami płótna piekarskiego) lub w foremkach.

5. Ostatnia fermentacja


Nie powinna trwać dłużej niż 1 1/4 godziny w temp 24C.

6. Pieczenie


Wyrośnięte bochenki przełożyć na omączoną łopatę/płaską blachę, naciąć i zsunąć do naparowanego pieca. Piec z parą na kamieniu w temperaturze 230C. Drzwi pieca lekko uchylić (aby wypuścić parę), gdy bochenki zaczną nabierać koloru. Piec ogółem 40 minut.

Gdyby bochenki zbyt szybko się rumieniły, trzeba obniżyć temperaturę pieca o 5-10 stopni, nie skracając czasu pieczenia.

sobota, 20 lutego 2010

Ciasteczka i Czekoladowy Weekend








Zaczął się Czekoladowy Weekend Bei i oczywiście zapragnęłam też się przyłączyć i upiekłam ciasteczka, jedne są prawdziwie czekoladowe , do drugich użyłam taki zamiennik czekolady –karob. Hm , niby nie czekolada ,ale kolor ma iście czekoladowy
Mam nadzieję ,że nie naruszam zbyt bardzo regulaminu :D czekoladowego weekendu tymi ciasteczkami
Bea dziękuję za pyszna zabawę
Oba przepisy są autorstwa Joli Słomy i Mirka Trymbulaka




Czekoladowe kółka

Przepis z książki ,,Nakarmić duszę"

20 dag polewy z mlecznej czekolady-ja wzięłam dwie gorzkie czekolady 70 % kakao
30 dag mąki
20 dag masła
10 dag cukru pudru
Szczypta soli
1łyżeczka zmielonego cynamonu
¼ łyżeczki mielonego kardamonu
5 dag zmielonych migdałów


Polowe polewy roztopić i przestudzić .Mąkę , zagnieść z masłem cukrem, solą, kardamonem, cynamonem, migdałami , dodać czekoladę roztopiona i zagnieść ciasto. Utworzyć wałek ( ja zrobiłam dwa krótsze) zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodowce 30 minut ( ja na pewno dłużej chłodziłam tak z 2 godziny).Ciasto pokroić w plasterki, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia( uwaga mi bardzo się rozlały ciasteczka wiec watro robić duże odstępy) i piec 1 175 stopniach c( moja druga blaszka z ciasteczkami piekła się 200stopniach i ta temperatura mi bardziej odpowiada) ok. 10-15 minut. Wystudzić , polać do polowy roztopioną polewą (czekoladą) i jak zastygnie przełożyć do puszki lub jeść







Ciasteczka z karobem i orzeszkami pinii

Przepis z książki ,,Ubrać duszę”

20 dag maki
5 dag karobu (mączki z chleba świętojańskiego )
100g masła
kilka łyżek śmietany(dałam ok. 100-120 g)
3 łyżki miodu
Posiekane orzeszki pinii do udekorowania


Mieszamy mąkę i karob, dodajemy masło, rozcieramy palcami, następnie dodajemy miód o śmietanę w takiej ilości, żeby składniki się połączyły. Rozwałkujemy ciasto na placek o grubości 1 i1/2 cm ( ja wałkowałam cieniuteńko , bo takie mi bardziej smakowały)
Posypujemy ciasto pokruszonymi orzeszkami, dociskamy wałkiem do ciasta. Wykrawamy ciasteczka o dowolnym kształcie .Pieczemy w 180 stopniach c ok. 15 minut

piątek, 19 lutego 2010

Pain Breton i Flamiche czy Weekendowa Piekarnia # 63





W ten weekend pieczemy propozycje Gospodarnej Narzeczonej. A Gospodyni 63 edycji Weekendowej Piekarni wybrała na bardzo ciekawy chleb z dodatkiem mąki gryczanej Pain Breton, a przy okazji można upiec jako efekt uboczny pyszne Flamiche
Przyznaję mój Pain Breton, przykleił mi się do ściereczki która wyłożyłam koszyk, nie dał się naciąć i jest trochę plaskaty, skórka ma z lekka wygląd jak księżycowy krajobraz, ale smak ma pyszny i w środku wygląda bardzo, bardzo ładnie.
Ciasto bardzo ładnie mi się zagniotło , było wprawdzie bardzo miękkie ale nic a nic klejące , bardzo tez ładnie rosło , super dało się złożyć w kulę. I jak rosło to się przyczepiło do tej nieszczęsnej ścierki , na łopacie jeszcze rozpłaszczyło i efekt z lekka kosmiczny jest końcowy
Chleb ma wg mnie bardzo wyraźny smak gryczany i taki fajnie wilgotny miąższ, po prostu jest pyszny .
Bardzo polecam!



Przepis podaje za Gospodarną Narzeczoną


Pain Breton
R. Bertinet

Proporcje na dwa duże bochenki. Proponuje upiec z połowy porcji.( zrobiła z połowy)

Pate fermentee

Przepis na około 900g, czyli dużo więcej niż potrzebujemy. Resztę zużyłam na Flamiche
-10g świeżych drożdży
-500g mąki
-10g soli zwykłej
-350g wody


W misce mieszamy mąke i drożdże, dodajemy sól i wodę. Wyrabiamy ciasto metodą Bertineta. Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy do wyrastania w temperaturze pokojowej na 6 godzin lub w lodówce na noc (maksymalnie na 48 godzin). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jeśli ciasto dojrzewało w lodówce należy je wyjąć na godzinę przed wyrabianiem chleba.

Ciasto na chleb
-15g szarej soli
-700g wody
-750g mąki pszennej chlebowej
-200g mąki gryczanej (do kupienia w sklepach eko, można tez zmielić kaszę krakowską lub inna niepaloną gryczaną)
-50g mąki żytniej razowej
-300g pate fermentee
-10 świeżych drożdży
-semolina do wysypania łopaty i biała mąka do podsypywania



Grubą sól rozpuszczamy w odrobinie wody (z tej uprzednio odmierzonej). Gdy sól się rozpuści, w dużej misce mieszamy wszystkie składniki. Kiedy ciasto będzie jednolite, wykładamy je na suchy blat i wyrabiamy metodą Bertineta (można też wyrabiać po swojemu). Gdy ciasto będzie wyrobione (gładkie, elastyczne, z dobrze rozwiniętym glutenem) wykładamy je na oprószony mąka blat i formujemy kulę. Ponownie wkładamy do miski i przykrywamy wilgotną ściereczką, odstawiamy na 45 minut. Ponownie wykładamy ciasto na oprószony mąka blat, odgazowujemy i ponownie formujemy kulę. Odstawiamy i tym razem na 45 minut.
Po tym czasie, jeśli robiliśmy z całej porcji, dzielimy ciasto na pół. Formujemy okrągłe bochenki. I wkładamy, złaczeniami do góry, do omączonych koszyków. Zostawiamy do wyrastania na 90 minut. Chleb powinien podwoić objętość.
W tym czasie, praktycznie, rozgrzewamy piekarnik do 250 st. C.
Łopatę obsypujemy semoliną. Wykładamy wyrośnięty chleb, nacinamy w kratkę. Wlewamy wrzątek na naczynia wstawione na sam dół piekarnika (u nas jest tam blacha z żeliwną fajerką, która ładnie wytwarza parę, aż bucha). Wkładamy chleb. Po pięciu minutach obniżamy temperaturę do 210 st. C i pieczemy kolejne 15-20 minut.
Początkowo miałam zastrzeżenia do krótkiego czasu pieczenia, ale spróbowałam. Chleb wyszedł co prawda z dość miękka skorka, ale upieczony. Hamelman chleby o tej wadze piecze około 35-40 minut.( piekłam 40 minut)
Studzimy na kratce.



A z reszty upiekłam wczoraj Flamiche, przepyszna biała pizza czy placek drożdżowy, jedno zdjęcie tylko bo zostawiłam kawałek na dziś rano ,żeby pokazać jak wygląda w środku, ale w nocy kawałek znikł…

Flamiche
R. Bertinet

600g ciasta powinno nam starczyć na wielki placek, którym pożywi się osiem osób.

Dużą formę do pizzy lub formę do tarty (minimum 35 cm średnicy) smarujemy oliwą. Ciasto spłaszczamy i wykładamy nim formę . Na wierzch wykładamy przygotowane z przepisu poniżej nadzienie, zostawiając wolne brzegi. Pieczemy w temperaturze 230 st.C przez 15-20 minut. Można w trakcie obrócić formę o 18o stopni. Ciepły wykładamy na kratkę, chwile studzimy. Kroimy i jemy.

Nadzienie:
-1 łyżka oliwy
-100g boczku lub pancetty w plasterkach(pominęłam)
-2 średnie pory
-2 jajka
-200g gęstej śmietany
-sol, pieprz, gałka muszkatołowa
- ewentualnie starty gruyere na wierzch(pominęłam)
-od siebie dałam kilka upieczonych ziemniaków i kilka upieczonych ząbków czosnku


Pory kroimy na cienkie plasterki. W rondlu rozgrzewamy oliwę i wrzucamy pory, kiedy nabiorą koloru i zmiękną, zdejmujemy z ognia. W misce roztrzepujemy jajka ze śmietaną, dodajemy przestudzony pory. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Wykładamy na ciasto ziemniaki i wyciskamy czosnek , zalewamy polewa ,posypujemy po wierzchu tartym gruyerem

środa, 17 lutego 2010

Chleb pszenny z prażoną mąką kukurydzianą



To prawda ,ze razem Tatter zaczęłyśmy hodować nowy zakwas w ramach Weekendowej Piekarni po godzinach , żeby zobaczyć jak to jest na początku….
Tak pracuje młodzik

Mój staruszek a właściwie dwa staruszki maja już kilka lat –mam zakwas pszenny i żytni oba wyhodowane od postaw i są w świetnej formie , ale i młodzik ma się dobrze oto jaki chleb mi pomógł upiec


Przepis na ten bardzo smaczny, trochę inny chleb w smaku, dzięki dodatkowi mąki kukurydzianej w dwóch postaciach znalazłam u Agnieszki na jej blogu Kuchnia nad Atlantykiem


Chleb pszenny z prażoną mąką kukurydzianą

Starter:
120 g ( 1/2 szkl ) płynnego żytniego zakwasu (150% hydratacji)*( mój był 100% hydracji)
80 ml letniej wody
60 g mąki pszennej


Ciasto chlebowe:
250 ml letniej wody
45 g (ok. 2 łyżki ) melasy
30 g (ok. 2 łyżki ) miękkiego masła
430 g mąki pszennej
65 g żółtej mąki kukurydzianej prażonej**( ja zrobiłam sama taka mąkę )
65 g żółtej mąki kukurydzianej
1 i 1/3 łyżeczki soli
1 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży


Starter:
Zakwas wymieszać z wodą i mąką pszenną i zostawić na 8-12 godz.

Ciasto chlebowe:
Po tym czasie aktywny i bąbelkujący starter wymieszać z 250 ml wody. Melasę i masło roztopić na małym ogniu lub w mikrofalówce. Dodać do zakwasu z wodą. Płyny wlać do reszty wymieszanych ze sobą suchych składników i wyrobić ciasto. Dla wygody można odżywiony zakwas ze wszystkimi składnikami dodać do maszyny do chleba (zazwyczaj najpierw płyny, a potem sypkie składniki) i nastawić na program "wyrabianie ciasta".

Zostawić do wyrośnięcia do podwojenia objętości ( to zajmuje zwykle ok. 1 godz). Wyłożyć ciasto na wysypany mąką blat i uformować bochenek. Przykryty zostawić do drugiego rośnięcia, ponownie do podwojenia objętości, to trwa zwykle ok. 30-40 min. Ja zostawiam uformowany bochenek w koszyku do wyrastania chleba, dobrze wysypanym mąką. Można też użyć zwykłego durszlaka wyłożonego wysypanym mąką płócienkiem.

W czasie drugiego rośnięcia nagrzać piekarnik do 240ºC (najlepiej z kamieniem do pieczenia w środku). Tuż przed pieczeniem na blaszkę położoną na samym dnie piekarnika (poniżej kamienia) wlać ok. 2/3 szkl wrzącej wody. Włożyć chleb do pieca, spryskać wodą (kilka pisknięć spray'em do kwiatów). Piec w opadającej temperaturze przez ok. 35 min (15 min w 240ºC, 10 min w 220ºC i 10 min w 200º).

* 150% hydratacji oznacza zakwas płynny, zrobiony z 1 części wagowej mąki żytniej na 1.5 części wagowej wody (czyli np. 100 g mąki na 150 g wody). W przybliżeniu powinien mieć konsystencję gęstej kwaśnej śmietany

** Jeśli nie zdobędziecie prażonej mąki kukurydzianej łatwo ją zrobić samemu. Wystarczy wrzucić zwykłą żółtą mąkę kukurydzianą na suchą ogrzaną patelnię i prażyć ją na niej do uzyskania beżowego koloru i ładnego zapachu.





PS , a z moim młodym zakwasem smażyłam też bliny
oraz robiłam ciasto na pierogi










wtorek, 16 lutego 2010

Zaproszenie do weekendowej Piekarni # 63



W tym tygodniu wspólnie z Gospodarną Narzeczoną , gospodynią 53 edycji zapraszamy do pieczenia Pain Breton

Gospodarna Narzeczona wybrała chleb z dodatkiem mąki gryczanej .
Na ten chleb potrzebne będzie też zrobienie ciasta zwanego Pate fermentem, które może służyć nie tylko do chleba ,ale też można z niego upiec Flamiche
Przepisy oraz inne informacje znajdziecie u Gospodarnej Narzeczonej na jej blogu Na kruchym spodzie

Zapraszamy do pieczenia !

p.s przypominam ,że linki do wpisów zamieszczane tu w komentarzach lub wysyłane na margot11@gazeta.pl bardzo mi ułatwiają późniejsze posumowanie

poniedziałek, 15 lutego 2010

Podsumowanie Weekendowej Piekarni # 62



I oto nastał czas podsumowania 62 edycji. WP. Gospodyni, Lu z blogu Na tropie smaku przygotowała nam do wyboru dwa przepisy-Aksamitny chleb koperkowy i Codzienny chleb Lu
Lu wybrała przepisy na przepyszne chleby
A oto wypieki

Aksamitny chleb koperkowy

Beata, Forum Cin cin
Kasiaaaa, Gotuję bo lubię
Szarlotka, Cukiernicze kreacje Charlotte
Karola, Świat moich smaków
Kuchasia, KuchAsia
Kornasia, Forum Cin cin
Atina, Tak sobie pichcę
Samanta, Forum Cin cin
Gwiazdka w kuchni, Gwiazdka w kuchni
Lu, Na tropie smaku
Edysia, Przy kuchennym stole
Magoldie, Kopalnia Smaków
Amber , Forum cin cin
Paproszek, Paproszkowe smaki
Caritka, forum cin cin
Margot, kuchnia Alicji


Codzienny chleb Lu

Ewelosa, Mój mały świat

Lu , Na tropie smaku
Szarlotka, Cukiernicze kreacje Charlotte
Bea, Bea w kuchni
Kornasia, Forum Cin cin
Samanta, Forum cin cin
Białoczarna, Cukrem i miodem
Karola, Świat moich smaków
An-na, Waniliowo
Amber, Forum cin cin
Joanna, Notatki kulinarne
Gucio, forum cin cin
Kuba, Kuba pichci
Kasja, Forum Cin cin
Iis111, Zachciało się mi słodyczy
Tatter, Palce lizać
Kass, Smaki i aromaty
Katasz ,Smaki Południa
Mariaanna, Forum cin cin
Olciaky, O chlebie i nie tylko
Ania, Moja mała kuchnia
Oliwia,Cynamon i oliwka
Kinga, Kinga w kuchni
Margot, Kuchnia Alicji


Lu dziękuję za wspaniałe gospodarzenie WP, a wszystkim piekącym za wspólną zabawę.


A zaproszenie wkrótce do nowej edycji

p.s jeśli ktoś piekł , a został pominięty proszę o informacje tu w komentarzach lu na margot11@gazeta.pl

sobota, 13 lutego 2010

Kotlety z kartofli na Festiwal Kuchni Rosyjskiej



Nie raz , nie dwa już się przyznałam ,że bardzo lubię takie różne kotlety warzywne, kaszkowe czy inne wegetariańskie. Dziś zrobiłam z kartofli. Proste , tanie i niezwykle smaczne
A przepis jest z książki o kuchni rosyjskiej i bierze udział w festiwalu kuchni rosyjskiej zorganizowanego przez Joannę , znawczynie kuchni rosyjskiej , ciasta drożdżowego(mistrzyni prawdziwa) i królowej serników



Kotlety z kartofli


Przepis z książki ,, Kuchnia rosyjska- encyklopedia kulinarna”

1kg kartofli(ja tyle miałam już ugotowanych)
2-3 łyżki maki (dałam krupczatkę )
3 jajka( dałam jako i 2 żółtka)
1 cebula(dałam średnia czerwoną )
2 łyżki masła ( nie dałam bo zapomniałam)
Sól , pieprz
Pęczek koperku siekanego ( dałam domowy mrożony)
Bułka tarta do panierowania

Kartofle obrać, umyć i ugotować, najlepiej na parze. Ostudzić i zmielić lub utłuc jeszcze ciepłe i wystudzić .Cebule obrać , drobno posiekać( ja posypałam ja odrobiną soli i tak lekko zgniotłam)
Dodać wszystkie składniki do masy ziemniaczanej , wymieszać i formować kotlety , obtoczyć w bułce tartej i smażyć na dość silnie rozgrzanym tłuszczu. Podać posypane koperkiem i sosem grzybowym
p.s my zjedliśmy je z kasza i, surówka i sosem pieczarkowym , pycha

piątek, 12 lutego 2010

Mój chleb codzienny –chleb Lu





Tak , tak upiekłam dziś też drugi chleb zaproponowany przez Lu do pieczenia w ten weekend w WP. Gospodyni 62 edycji WP i właścicielka blogu Na tropie smaku opracowała swój autorski chleb na podstawie wizyt u mistrzyni domowego chleba- Tatter

Chleb miałam piec z ½ porcji ,ale później pomyślałam ,że wypróbuje swój nowy koszyk do wyrastania - bliźniak I dobrze bo przylepka , która odkroiłam do zdjęć ( chleb jest na jutro dziś jemy aksamitny z koperkiem) smakuje wspaniale, taki normalny , pyszny chleb do wszystkiego. Polecam



Przepis podaję za Lu


Mój chleb codzienny –chleb Lu

Zaczyn:
100 g zakwasu żytniego razowego
100 g mąki pszennej (typ 650)
150 g letniej wody


Wymieszać w misce i odstawić na noc (albo na 8-12 godz.)

Ciasto właściwe:
zaczyn
300 g wody
1 łyżeczka miodu
1 łyżka soli
kulka świeżych drożdży wielkości dużego laskowego orzecha
600-650 g mąki pszennej (typ 650)


Do miski wlać wodę, rozpuścić w niej miód, drożdże, dodać zaczyn, sól i wymieszać na jednolitą masę.
Wsypać mąkę, wyrobić gładkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na ok 2,5 godziny ( z tym czasem może być różnie, w każdym razie ciasto powinno podwoić objętość). Po tym czasie wyjąć ciasto na stolnicę albo blat. Podzielić na pół, uformować dwa podłużne bochenki(tak robię ja, ale można też jeden olbrzymi okrągły). Włożyć do koszyków i pozwolić wyrosnąć (ok 1 1/2 godz.). Ostrożnie przełożyć z koszy na blachę. Można naciąć (chociaż mi to jakoś nie chce ładnie wyjść). Piec najpierw przez 10 min w naparowanym piekarniku, nagrzanym do 250 st. Później zmniejszyć temperaturę do 220 st i piec kolejne 10 min. Na końcu zmniejszyć temp do 200 st i dopiekać, aż będzie pięknie rumiany, no i oczywiście postukany od dołu, wyda piękny, głuchy odgłos.



p.s zdjęcia już po ciemku prawie robione :(