
Kochani mam zaszczyt zaprosić do wspólnego pieczenia w najbliższy weekend.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie trwa piękne babie lato i choć to podobno już jesień to pogoda jeszcze bardziej letnia, ale na straganach już bardzo widać, że to jednak zaczęła się jesień. Owoców i warzyw jesiennych zatrzęsienie i pomyślałam, że warto to wykorzystać także w
Weekendowej Piekarni.I tak pierwsza moja propozycja to
Rustykalny chleb z gruszkami, przepis pochodzi z pięknej francuskojęzycznej strony
Le Pétrin, a przepis przetłumaczyła mi
Bea- Bea dziękuję :).
Przyznaję, że piekłam już je na próbę i mogę napisać ,że z tej porcji wychodzi bardzo dużo chlebków , niedużych, ale też nie takich bardzo małych. Jeśli kogoś przeraża taka ilości pieczywa można upiec z połowy porcji czy nawet z 1/3. Ciasto w trakcie wyrabiania i już wyrośnięte jest naprawdę bardzo miękkie, ale uformowane już w bochenki dobrze utrzymuje formę, mimo to można zmniejszyć trochę ilość wody np. o 100 g. Chlebki sa bardzo smaczne i pasują właściwie do wszystkiego bo mimo ,że mają w składzie gruszki to nie są to bardzo słodkie, właściwie tylko te kawałki gruszkowe są słodkawe
Rustykalny chleb z gruszkamiChleb ma miękki miąższ, mąka żytnia nadaje mu charakteru a gruszki świetnie dopełniają smak. Chleb pozostaje świeży przez 2 dni, świetnie smakuje lekko tostowany. Idealny np. do serów.
Proporcje na 6 chlebów o wadze 400g
900-950g mąki pszennej T55-tortowa czy chlebowa może być
100g mąki żytniej T130-można dać razową lub biała i razowa pół na pól
25g soli
30g świeżych drożdży
700g wody lub wody zmieszanej z mlekiem
80g miodu
80g masła
1 łyżeczka ziaren wanilii
400g gruszek pokrojonych w kostkęUwaga : ciasto jest dosyć lepkie! Można je wyrobić ręcznie lub robotem (również w maszynie do chleba)
W dużej misce wymieszać 900g mąki pszennej, mąkę żytnią i sól. Zrobić wgłębienie i umieścić w nim pokruszone drożdże oraz wodę i miód (można też wcześniej rozpuścić drożdże w małej ilości wody). Najpierw mieszać ciasto drewnianą łyżką zaczynając od środka, następnie wyrobić ciasto ręką, aż będzie spójne (jeśli ciasto bardzo mocno się klei do rąk, można pozostawić je na 5-10 min, by mąka wchłonęła jak najwięcej wody).
Następnie dodajemy masło w kawałkach i wyrabiamy (najpierw delikatnie, potem mocniej), by wytworzył się gluten. Jeśli wyrabiamy mikserem – najpierw 5-7 min na średniej szybkości, później 7-9 min na wyższej szybkości. Na koniec wyrabiania ciasto ma być jednolite, miękkie i elastyczne, nie klei się do ręki (czuć jego lepkość, jego kawałki jednak nie przyczepiają się do ręki).
Dodać kawałki gruszki oraz wanilię delikatnie wyrabiając ciasto i dodając jak najmniej mąki. Przykryć ściereczką i odstawić na ok. 2 godziny (ciasto ma podwoić objętość).
Przełożyć ciasto na lekko posypaną mąką stolnicę i odgazować składając je 2-3 razy. Podzielić na 6 równych części (ok. 400g każda), lekko ( musiałam podsypać sporo mąki)posypać mąką i lekko uformować w niezbyt ścisłą kulę. Pozostawić na 15 min. Następnie uformować końcowe, ścisłe kule, ułożyć je na papierze do pieczenia pozostawiając min. 5 cm odstępu między nimi. Przykryć ściereczką i odstawić na 1h30.
W tym czasie przygotować szablon *do ozdoby : powiększyć obrazek do potrzebnych nam rozmiarów, wydrukować i wyciąć (najlepiej na sztywnym papierze/kartonie).
Piekarnik nagrzać do 220°C wstawiając małe naczynie z wodą.
Chleby lekko spryskać wodą, przyłożyć szablon i posypać mąką (najlepiej żytnią uprzednio przesianą); zdjąć szablon i ewentualnie pozbyć się nadmiaru mąki.
Piec chleby 30 min, następnie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić chleby jeszcze na 5 min. Studzić na kratce.
*
szablon jest tu , te zakreskowane elementy należy wyciąć , najlepiej chyba zrobić to żyletka
PolecamA druga z propozycji to chleb wręcz nafaszerowany pestkami dyni, przepis znalazłam
na blogu
Wild Yeast , a jest to zmodyfikowany przepis z książki autorstwa
Éric Kayser’s ,,New French Recipes”, przepis przetłumaczyła mi
Izolda z forum cin cin, Izolda dziękuję
Chciałam też podziękować
Tatter, która sprawdziła mi kiedy należy te podprażone pestki dodać do ciasta w swojej książce, bo na blogu o tym zapomniano napisać. I ten chleb, a właściwie dwa bochenki bo tyle wychodzi z przepisu upiekłam. Przyznaję byłam zaskoczona jak szybko urosło w lodówce ciasto. A sam chleb ma bardzo ciekawy smak i jest wyjątkowo zdrowy.
A zakwas myślę ,że może być albo żytni (taki użyłam) albo pszenny
Chleb z nasionami dynina dwa średniej wielkości bochenki
Składniki:
* 330 g nasion dyni
* 175 g mąki np. chlebowej, może być taka wysoko glutenowa
* 250 g mąki pszennej razowej
* 250 g grubo mielonej mąki żytniej –chodzi czyli o z pełnego przemiału , razowa
15 g cukru
* 8 g drożdży instant ( ja dałam 7g, bo tyle maja drożdże w Polsce najczęściej dostępne w jednej torebce)
* 15 g soli
* 150 g dojrzałego zakwasu - hydracja 100%- tu u Tatter jest to wyjaśnione
* 100 g niesolonego masła, pokrojonego w 1 cm kostkę i pozostawionego do zmiękczenia
* 525 g wody
Wykonanie:
1. Na suchej patelni i średnim ogniu prażyć pestki dyni ciągle mieszając, do momentu aż zaczną podskakiwać. Przełożyć je na talerz i odstawić aby całkowicie wystygły
2. Połączyć wszystkie składniki z wyjątkiem dyni w misce.. Wymieszać z grubsza ręką.
3. Wyłożyć ciastko na blat wysypany mąką i zagniatać rękoma około 10 minut, aż otrzymamy ciasto o średnio rozwiniętym glutenie. Pod koniec wyrabiania dodać pestki dyni. Zagnieść, aż równomiernie rozłożą się w cieście.
4. Umieścić chleb w natłuszczonym pojemniku np. misce. Przykryć i umieścić w lodówce na 2,5 godziny, po tym czasie powinno zwiększyć objętość dwukrotnie.
5. Lekko natłuścić dwie blaszki i wyłożyć papierem..
6. Wyłożyć ciasto na blat lekko oprószony mąką. Podzielić na dwie części, uformować bochenki i umieścić w blaszkach.
7. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę i 50* minut, do momentu aż chleby wyrosną do brzegu foremki i zrobić test palca.
8. W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 190 stopni C.
9. Przed samym pieczeniem naciąć bochenki, trzymając ostrze prostopadle do ciasta.
10. Piec przez pierwsze 8 minut z parą i przez następne 37 minut bez pary.**
11. Wyciągnąć bochenki z foremek i ostudzić na drucianej siateczce.
*-ja już go piekłam i mój bochenki potrzebowały mniej czasu, wystarczyło im 1 godzina i 30 minut
** ja musiałam piec ok. 10 minut dłużej
Zapraszamp.s osoby ,które będą piekły bardzo proszę o przesyłanie linków z swoimi postami tu w komentarzach lub na adres margot11@gazeta.pl