

To upiekłam i trochę za mocno przyrumieniłam :DDD, jeszcze z dwie minuty i bym wierzch spaliła ,ups

Ciasto zaproponowała nam Mafilka gospodyni obecnej edycji Weekendowej Cukierni Zawszepolki
Jabłecznik jest bardzo łatwy, tylko trzeba pilnować czasu pieczenia ,a nie czytać w tym czasie…..
Mimo to, że trochę go przypiekłam i tak jest pyszny . Bardzo polecam!
Przepis podaje za Mafilką, bo tak piekłam ,w nawiasie dałam tylko moje małe zmiany

Jabłecznik Francuski
• 75 g miękkiego masła
• 150 g cukru
• 2 łyżki cukru waniliowego-(dałam 2 łyżeczki esencji domowej)
• szczypta soli
• 4 jaja
• 100 g mąki pszennej tortowej( dałam chlebowa ,bo tortowej nie miałam )
• 50 g maki ziemniaczanej
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• dowolne jabłka pokrojone w 'szesnastki' ok 3-5 średnich sztuk( dałam 5 dość dużych i kwaśnych)
• 150 g creme fraiche lub gęstej śmietany (dałam 22% kwaśną śmietanę )
Tortownicę o średnicy 24 cm delikatnie wysmarować masłem, piekarnik nagrzać do 170 stopni C. (z teromoobiegiem- u mnie bez bo nie mam ).
W misce utrzeć masło ze 100 gramami cukru i 1 łyżką cukru waniliowego, dosypać wymieszane mąki z proszkiem do pieczenia i wbić 2 jaja. Ucierać aż masa będzie puszysta. Wyłożyć do tortownicy, wygładzić powierzchnię. Obrane i pokrojone w szesnastki jabłka wyłożyć na ciasto i lekko docisnąć. Piec 35 minut na środkowej półce piekarnika.
Śmietanę rozmieszać z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym oraz jajami i wylać na podpieczone ciasto z jabłkami. Piec dalej jeszcze ok 25-30 minut( tu się zaczytałam i trochę za bardzo mi się przypiekła-25 minut byłoby w sam raz :P) . Po wyjęciu z piekarnika można oprószyć cukrem pudrem.( oprószyłam ,żeby nie było widać przypieczenia ,ale i tak widać :D)







































