sobota, 28 lutego 2009

Kruche pierożki z suszonymi morelami





Festiwal Kuchni Rosyjskiej trwa
Ja już zrobiłam Kurnik –wersja Popielcowa (bez kury) i Pieróg
Dziś przyszła kolej na pierożki ale w wersji pieczonej i na słodko pyszne bez dwóch zdań
Są bardzo kruchutkie, a nadzienie smakowite
Przepis znalazła i przetłumaczyła Joanna z Cin cin
Polecam

Kruche pierożki z suszonymi morelami




Przepis z książki L. Łagutinoj „Pirożki. Watruszki. Pączki” podała na Izbushce Miraż tu

Ciasto:
200 g zimnego masła lub margaryny
1/2 szklanki cukru pudru
2 szklanki mąki
1/2 szklanki skrobi ziemniaczanej
1 jajko
1/2 łyżeczki sody gaszonej octem – ja wlałam tak z 1/2 łyżeczki

Nadzienie:
250 g suszonych moreli, cukier do smaku, rodzynki.- cukru nie dałam



Morele posypać cukrem, zalać niewielką ilością wody i gotować na małym ogniu do miękkości. Pokroić w julienne, dodać garść sparzonych rodzynek.
Posiekać masło z przesianą mąką i skrobią, wymieszać z cukrem, a potem z lekko ubitym jajem*. Zagnieść kruche ciasto i wstawić ja na pół godziny do zamrażarki lub na godzinę do lodówki. Ze schłodzonego ciasta odrywać kawałeczki, formować z nich kulki i rozwałkować je na placuszki. Na środek kłaść przygotowane nadzienie i lepić pierożki. Rozmiar – dowolny, wg upodobania. Gotowe ciastka układać na suchej blasze i smarować je mieszaniną jajka i mleka- ja smarowałam skondensowanym mlekiem niesłodzonym . Piec w temperaturze 200 stopni do uzyskania złotego koloru.
Po przestudzeniu można posypać cukrem pudrem.

piątek, 27 lutego 2009

Dwa chleby -Weekendowa Piekarnia # 21

To upiekłam- oba upiekłam

Chleb z dodatkiem selera i sezamu



Zamiast razowej pszennej dałam razową orkiszową
Bardzo smaczny, inny chleb –ja bardzo wyczuwam ten seler i bardzo mi to odpowiada
Świetnie zachowuje kształt podczas wyrastania – a w piecu stał się wręcz olbrzymi







Ciemny wiejski chleb







Co tu pisać, jest przepyszny
Piekłam z ½ porcji ,ale chyba trzeba było piec z całości
Robiłam dokładnie wg przepisu –przebiegało bez jakichkolwiek niespodzianek, chleb jest wyjątkowo łatwy, bardzo przyjemny w robieniu i przepyszny po upieczeniu



środa, 25 lutego 2009

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 21 –dwa chleby Petry

W ten Weekend Piekarnia ma zaszczyt zaprosić po raz 21.





Dawno, dawno temu odkryłam stronę Petry ,trochę później jej blog , byłam nim zafascynowana i do dziś mi nie przeszła ta fascynacja. Ciągle tu znajduje chleby, bułki, które muszę upiec.
Och jak ja męczyłam Mirabbelke, Dziada i Caritke o tłumaczenie i robię to do dziś :D czasami korzystam z automatycznego tłumacza, ale na Petrę często to nie wystarcza
W ostatnich dniach znalazłam u Petry dwa chleby, które bardzo pięknie wyglądają i zapowiadają się bardzo smacznie .Jeden z nich przetłumaczyła mi Caritka - dziękuję
Jeden to na zakwasie z dodatkiem drożdży, a drugi na maślance z… selerem jako dodatkiem.
Oto przepisy do wyboru, a może ktoś się skusi na oba. Zapraszam

Ciemny wiejski chleb- tłumaczyła Caritka
tu jest u Petry
1 duży bochenek lub 2 mniejsze

20 g świeżych drożdży
10 g cukru pudru
25 ml wody
500 g mąki pszennej typ 812 *
250 g mąki żytniej typ 1370 **
1 łyżeczka słodu piekarskiego ( według uznania)
500 g wody
15 g miodu
10 g miękkiego masła
18 g soli
65 g mocnego zakwasu – pewnie chodzi o taki odświeżony, żywotny

W 25 ml wody, rozpuścić drożdże z cukrem pudrem.
250 g maki pszennej i 125 g żytniej dąć do miski robota kuchennego, dodać 500 g wody, wymieszać aż się połączy wszystko i zostawić na 30 min. (autoliza)
Dodać rozpuszczone drożdże, pozostałą mąkę pszenną i żytnią oraz
miód, masło i zakwas.
Wszystko zagnieść na pierwszym biegu ok. 4 min. - aż utworzy się kula z ciasta. Następnie dodać sól i wyrabiać na 3 biegu ok. 5 min.
Ciasto przełożyć do lekko naoliwionej miski, przykryć ( najlepiej wkładając do foliowej torebki) i odstawić na 45 min.
I teraz zależy czy wybieramy jeden wielki bochenek czy dwa mniejsze –jeśli wybraliśmy dwa mniejsze to dzielimy ciasto równe części dwie części.
Ciasto uformować w kulę- lub 2 kule ( przykryć i odstawić na 5-10 min).
Po tym czasie, uformować bochenek ( bochenki ) i ułożyć złączeniem do góry,
w dobrze omączonym koszyku (dla jednego bochenka, użyć koszyczka na 1,5 kg)
Jeszcze raz odstawić do rośnięcia ( w oryginale jest na 20 min., Petra - 25 min, a następnym razem przedłuży na 45 min.)
Jednocześnie rozgrzać piekarnik z kamieniem do 240 st.
Chleb naciąć według upodobania i piec z para przy spadającej temperaturze. Petra nic nie pisze jak ma spadać ta temperatura, a ni nie pisze ile minut piec.
Wydaje się mi ,że po 15 minutach można ustawić temperaturę na 220-210 stopni po następnych
15 minutach na 200-190 stopni C i piec jeszcze tak 25-30minut –czyli w sumie piec ok. 55-60 minut, Wystudzić

* taka mąka jest raczej w Polsce nieosiągalna , ale Tatter (Tatter chyba nic nie pokręciłam co?) radzi
żeby otrzymać mąkę pszenna typ 812 brać na każde
100g mąki-80g mąki typ 550 lub 650 i 20 g mąki typ 2000

**na każde 200g maki żytniej brać 140g razowej typ 2000 i 60 g białej typ 720

p.s. Petra piekła w swoim kamiennym piekarniku –,,zazdroszczę" jej takiego pieca


Oraz


Chleb z dodatkiem selera i sezamu

tu jest u Petry
1 bochenek 1kg

20 g drożdży
350 g maślanki
12 g soli
250 g mąki pszennej typ 550
250 g mąki pszennej z pełnego przemiału typ 2000
20 g masła
200 g selera , obranego i startego na wióry
50 g sezamu –uprażonego
Oraz jajko do posmarowania i sezam do posypania

Sezam uprażyć na suchej patelni.
W maślance rozpuścić drożdże, dodać mąkę i na najmniejszym poziomie robota wyrabiać 5 minut, dodać sezam, seler, sól oraz masło pokrojone w płatki, wyrabiać następne 5 minut na szybszym poziomie robota.
Ciasto jest elastyczne , włożyć je do miski posmarowanej olejem, włożyć do torebki foliowej i zostawić na 1 godzinę aż podwoi objętość.
Ciasto lekko odgazować i ukształtować kulisty bochenek, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać sezamem, odstawić na 20-30 minut do rośnięcia.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 220 stopni C.
Naciąć chleb wg własnego uznania i piec z parą ( 2-3 psiknięcia na ścianki piekarnika w pierwszych chwilach pieczenia) 20 minut w 220 stopniach C, zmniejszyć do 200 stopni C i piec 20minut , następnie zmniejszyć do 180 stopni C i piec dalsze 20minut w sumie piec 60 minut.
Chleb ostudzić.

wtorek, 24 lutego 2009

Podsumowanie Weekendowej Piekarni # 20

Tak , nasze jubileuszowe 20 wydanie to już historia , pyszna historia
Nasza gospodyni Tatter wybrała chleb z charakterem - Miche z mąki mieszanej,
uśmiechał się, chodził po piekarniku ,rozlewał ,przypiekał się zbyt mocno, ale u wszystkich smakował wyśmienicie. Bo to już taki typ .
U mnie ten chleb ma już stale miejsce i pewnie nie tylko u mnie.
Wspólnie piekły:
Aga9999 - Zapiecek
Aklat - Ucztując ….
An-na Waniliowo
AtinaTak sobie pichcę ….
Bea - Moja kuchnia
Gospodarna Narzeczona Na kruchym spodzie
Hazo forum Cin Cin
KasiacPokrojone doprawione
KassSmaki i aromaty
Mafilka - Zaczynam kucharzenie
Mirabelka Kuchenne pogawędki (chleb można obejrzeć tu –Mirabbelka przeprowadza blog)
OlaszPrzy dużym stole
PtasiaCoś niecoś
Szkrabeka Nice and Smooth
Tatter - Palce lizać i Tatter o chlebie
Tilianara Kuchnia Szczęścia
ZawszepolkaAroundt the kitchen table…
MargotKuchnia Alicji

Jeśli kogoś pominęłam to przepraszam i proszę o kontakt na margot11@gazeta.pl
Wszystkim piekącym bardzo dziękuję i już jutro zaproszę do pieczenia w przyszły weekend


p.s Poszukuję gospodarzy do następnych edycji Weekendowej Piekarni, informacje można zamieścić w komentarzach lub wysłać na adres podany powyżej, bardzo zachęcam.

poniedziałek, 23 lutego 2009

Brioszki de la Riviera na jabłkowym zakwasie


Pod koniec października ucięłam sobie pogawędki z Kasiac (blog Pokrojone doprawione)
wyniku, której otrzymałam przepis na bardzo ciekawe brioszki Marthy , upiekłam je natychmiast.

A wczoraj piekłam je po raz drugi razem z Kasiac. Ach , jak fajnie się piecze z kimś ,,obok”
Bo niby Kasiac była 100km dalej, ale ciągle się kontaktowałyśmy i pocieszałyśmy, jak coś nam się wydawało nie tak .
A piec warto, bo są takie puszyste –aż ciężko je ładnie ukroić, pachnące, przepyszne.
Ja mam je zamiar upiec tez na Wielkanoc w formie malutkich babeczek
Przepis sobie kopiuję z blogu Kasiac , bo dokładnie robiłam tak samo i w tym samym czasie
i też zrobiłam z ½ porcji ,wyszły mi 5 torebek i jednorazowych 110 mm z Przydasiowni
przepis jest na całą porcje



Brioszki de la Riviera na jabłkowym zakwasie
*
Zakwas
100 g (1 średnie) jabłko ze skórą (użyłam szarą renetę) pokrojone na kawałki
140 g (niepełne 3/4 szklanki) ciepłej wody (temp. 38°C)
750 g wysokoglutenowej mąki (użyłam typ 650 z Lidla , bo takiej jak Manitoba Molino, było mi szkoda )


Ciasto - Sponge

114 g (1/2 szklanki + 1 łyżka) cukru
170 g (12 łyżek) zimnego masła pokrojonego na kawałki
100 g (około 6 szt.) zimnych żółtek
400 g (3,1/4 szklanki) mąki wysokoglutenowejn- dałam Manitoba Molino
114 g zakwasu


Ciasto - Dough
250g (18 łyżek) masła
40 g (5 łyżeczek) miodu
20ml (4 łyżeczki) ekstraktu waniliowego
20ml (4 łyżeczki) olejku cytrynowego-dałam otarta skórkę z 1 cytryny
20ml (4 łyżeczki) olejku pomarańczowego-dałam otarta skórkę z pomarańczy
140 g (1/2 szklanki + 1,1/2 łyżeczki) wysokoglutenowej mąki-dałam Manitoba Molino
100 g (6 dużych) zimnych żółtek
220 g (1,1/2 szklanki) złotych rodzynek
220 g (1,1/2 szklanki) kandyzowanej skórki pomarańczowej
olej z pestek winogron do posmarowania blatu
114g (1/2 +1 łyżka) cukru
8 g (1 łyżeczka) soli


glazura
15 g (2 łyżeczki) oleju z pestek winogron
15 g (4 łyżeczki) mąki zwykłej
200 g (1,3/4 szklanki) cukru pudru
100 g (3/4 szklanki) całych migdałów ( użyłam gotowe już zmielone)+ trochę do dekoracji (ja nie zostawiłam do dekoracji)
90 g białek
cukier perłowy do posypania


Wykonanie

Zakwas:
1. W litrowym naczyniu zmieszaj jabłko z wodą. Zmiksuj. Mikserem z końcówką do zagniatania połącz puree jabłkowe z 300g mąki. Mieszaj na małych lub średnich obrotach około 3 min aż składniki się połączą.
2. Przełóż zakwas do czystego pojemnika. Dokładnie przykryj i zostaw w ciepłym miejscu (26°C) na 24-48 godzin. Ciasto powinno potroić objętość i często potem opada.
3. Wziąć 150 g zakwasu ze środka ciasta, a resztę wyrzucić. W misce zmiksować zakwas z 150 g mąki i 1/3 szkl. ciepłej wody, aż się zrobi spójne ciasto. Przełożyć na blat i wyrabiać ręcznie (ja wyrabiałam mikserem). Uformować kulę, włożyć do miski i przykryć. Odłożyć w ciepłe miejsce aż potroi objętość (około 4 godziny). Proces ten powtórzyć jeszcze dwa razy. Zakwas jest teraz gotowy do użytku. Zawsze brać zakwas ze środka ciasta, bo tam jest największa koncentracja dzikich drożdży.

Ciasto - sponge
4. W naczyniu wymieszaj cukier z niecałą szklanką wody. Pomieszać, aby się cukier rozpuścił. W misce wymieszaj mikserem mąkę razem z mieszanką wody z cukrem i z przygotowanym zakwasem. Zacząć na małych obrotach, a później, gdy mąka się już wmiesza, zwiększyć obroty i miksować aż będzie gładkie ciasto. Powinno to trwać około 6 min.
5. Po trochu dodawać masło i miksować na małych obrotach około 1 min. Zwiększyć obroty do średnich i miksować aż ciasto będzie gładkie 6-8 min. Dodać żółtka i miksować na małych obrotach aż składniki się połączą. Zwiększyć obroty na średnie i miksować aż ciasto będzie błyszczące, elastyczne i będzie odchodzić od brzegów miski. Przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce (26°C) na 12 godz. Ciasto powinno potroić objętość.

Ciasto - dough

6. W misce ubić mikserem masło i miód na gładką masę przez około 1 min. Odstawić. W innym naczyniu wymieszać 80 ml wody (niecałe pół szkl.), cukier, sól, ekstrakt waniliowy, olejek cytrynowy i pomarańczowy. Pomieszać, aby składniki się połączyły.
Wyrośnięte ciasto sponge posypać mąką. Miksować na małych obrotach, aż mąka się wmiesza
około 3 min.
7. Na średnich obrotach stopniowo dodawać płynne składniki (z punktu 6). Jeśli ciasto się rozwarstwia, zakończyć na chwilę dodawanie płynów i zwiększyć obroty miksera do momentu, aż ciasto znowu stworzy jedną całość. Zmniejszyć obroty i kontynuować dodawanie płynów. Wlanie całości powinno trwać około 4 min. Zwiększyć trochę obroty miksera i miksować aż ciasto będzie gładkie, błyszczące i elastyczne, jeszcze około 5 min.
8. Na średnich obrotach dodaj do ciasta zmiksowane masło z miodem (wszystko od razu). Miksuj, aż się połączy około 4 min. Dodaj żółtka i miksuj na średnich obrotach aż składniki się połączą i ciasto będzie błyszczące i elastyczne - około 4 min. Dodaj rodzynki i skórkę pomarańczową i miksuj tylko tyle, żeby się połączyły - około 2 min.
9. Blat, gdzie będzie się wyrabiać brioszki lekko natłuścić olejem. Wyjąć ciasto na blat i podzielić na 6 części po 190 g i 4 części po 250 g. Każdy kawałek ciasta zagnieść w kulę. Umieścić kule w torebkach z papieru do pieczenia.** Postawić wypełnione torebki na papierze do pieczenia. Włożyć każdą torebkę do dużego plastikowego worka i zamknąć.
10. Zostawić w ciepłym miejscu (26°) na 6-8 godz. aż potroją objętość.
11. Piekarnik nagrzać do 190°C. Zrobić glazurę: do miski malaksera włożyć migdały, mąkę i cukier puder i zmielić na puder. Przełożyć do zwykłej miski i dodać olej i białka. Pomieszać, aby się połączyło. Glazura powinna być gęsta.
12. Ostrożnie posmaruj każdą brioszkę około dwoma łyżkami glazury. Połóż na każdej sześć całych migdałów. Obficie posyp cukrem perłowym. Piecz aż będą złotobrązowe 25-30 min mniejsze i 30-35 min. większe.

*moje rozplanowanie pracy
czwartek południe - nastawiłam zakwas
sobota godz. 8.00 - pierwsze dokarmienie zakwasu
sobota godz. 12.00 - drugie dokarmienie zakwasu
sobota godz. 16.00 - trzecie dokarmienie zakwasu
sobota godz. 20.00 - wyrobienie ciasta sponge (punkty 4 i 5)
niedziela godz. 9.00 - wyrobienie ciasta dough (punkty 6-9)
niedziela godz. 16.00 - pieczenie


** tak jak Kasiac ,nie bawiłam się ważenie, nałożyłam tak do ok.1/4- 1/3 wysokości formy

niedziela, 22 lutego 2009

Ciasto czekoladowe na piwie





Ach ,jak ja się cieszyłam na ten Weekend Czekoladowy Bey.
I z ochotą wzięłam się za pieczenie i ….Jedno z zakalcem i zważoną polewą, drugie z polewa w kropki maślane :D
Ale czy ciasto które nie wygląda tak jak trzeba , ale smakuje pysznie to porażka?
A może sukces?
W każdym bądź razie samo ciasto bardzo polecam, a polewę proszę robić na własną odpowiedzialność
Przepis z tej strony
Ja mierzyłam cup miarką z Lidla i ma ona ok. 240 ml




Ciasto czekoladowe na piwie

1 cup piwa ciemnego
1 cup masła –dałam 225g
3 / 4 cup i niesłodzonego kakao
2 cup mąki
2 cup cukru
1 1 / 2 łyżeczki sody spożywczej
3 / 4 łyżeczki soli
2 duże jajka
2 / 3 cup kwaśnej śmietany –dałam taka 30%

Na polewę
170 g czekolady –ja dałam taka 70 i 85 % kakao
6 łyżek śmietanki wysokoprocentowej –ja dałam 30%
3 / 4 łyżeczki kawy instant


Piekarnik rozgrzać do 170-180 stopni C
W garnku mocno podgrzać piwo z masłem, do gorącego wsypać kakao i trzepaczka dokładnie ubić, przestudzić.
W misce wymieszać razem mąkę ,cukier ,sodę i sól . W drugiej misce ubić jajka z
śmietaną, wlać mieszankę piwa, masła i kakao ,chwile ubijać i wsypać mąkę z dodatkami i dokładnie ubić.
Wlać do formy czy tortownicy –ja piekłam w kwadratowej tortownicy o boku 22cm
i piec ok. 35 minut
Wyjąc i wystudzić ,zimne polać polewa
Polewa
Wszystkie składniki włożyć do rondelka i podgrzać mieszając aż powstanie gładka masą

piątek, 20 lutego 2009

Miche z maki mieszanej Jeffreya Hamelmana




to są kromki mojego wczorajszego chlebka tj z 21 lutego 2009 roku


Mały jubileusz Weekendowej Piekarni , gospodyni Tatter to mój autorytet i mistrz chlebowy (tu można zobaczyć jaki jej piękny bochen wyszedł), przepis na chleb taki z najwyższej półki-Miche z maki mieszanej Jeffreya Hamelmana i ja przekonana , że już tyle fajnych chlebów upiekłam to teraz upiekę cudowny bochenek….A tu klapa! A właściwie nie klapa –bo forma to może nie ta co miała być, ale treść czyli smak i zapach cudowny
Uf, co ja miałam z tym chlebem.
Na początku wszystko szło jak z płatka, pierwsze schody się zaczęły się jak miałam uformować chleb w kulę, ale jakoś poszło i sobie rósł w największym durszlaku wyłożonym ściereczką. Później wpadłam na ,, pomysł" ,że nie będę przekładać na łopatę (bo mała) ani na płaską blachę ( bo może się przykleić) i od razu wyłożę na kamień i…..
Chleb zaczął wędrować, poszedł sobie na całą blachę co stał na niej kamień , ba miał zamiar pójść dalej i kawałki zaczęły dotykać drzwiczek piekarnika. Przyznam się, że myślałam że przez miesiąc nie domyje piekarnika, a ,,chleb” trzeba będzie wyrzucić. A tu niespodzianka , mój podpłomyk wielkości dna piekarnika z kółkiem odciśniętym od kamienia nie tylko się pięknie upiekł, dał się bez problemu wyjąć z piekarnika, pachniał pięknie, ale okazało się jak wystygł, że jest płaski , bo jest :D ale też to ,że jest pyszny. Kroimy go w kwadraty , przekrawamy na pół i zjadamy z wielkim apetytem
A dlaczego tak się zachował? Po konsultacji z Tatter wiem, że albo mąka była słaba(za mało wiązała wodę ), albo w domu było gorąco (smażyłam pączki) i mi ciut przerósł. Ja w każdym bądź razie upiekę chociaż jeszcze raz i myślę, że teraz bogatsza o doświadczenia nie popełnię błędów i oprócz smaku(bo ten jest cudowny) uzyskam i piękna formę
dopisek
upiekłam drugi raz i teraz wyszedł pięknie
na drugim zdjęciu powyżej kromka tego wczorajszego chleba
Przepis cytuje za Tatter



Mixed-Flour Miche

Zaczyn:
100g maki pszennejT85*
100g maki żytniej razowej
140g wody
3 łyżki aktywnego zakwasu żytniego


Składniki zaczynu wymieszałam w misce, zakryłam szczelnie folia i zostawiłam na 12 godzin w temperaturze 21C.

Ciasto właściwe:
500g maki pszennej T85*
100g maki żytniej razowej
200g białej pszennej maki chlebowej
690g wody, temp. 26C
1 łyżka soli
340g zaczynu (wszystko minus 3 łyżki)


Do dużej (dużej!!!)miski wsypałam maki, zalałam je woda, wymieszałam wszystko dokładnie. Miskę szczelnie przykryłam folia i zostawiłam na godzinne autolizy.
Następnie wierzch ciasta posypałam sola i dodałam zaczyn podzielony na kawałki. Wyrabiałam ciasto ręcznie (metoda bertineta) przez ok. 6 minut. Ciasto jest mokre, dość luźne, a gluten średnio rozwinięty. Po wybronieniu temperatura ciasta wynosiła 24C.

Zostawiłam ciasto do wyrośnięcia na 2 1/2 godziny, składając ciasto w tym czasie 3 razy, co 40 minut. Gotowe ciasto odgazowałam lekko i ukształtowałam z niego kule. Włożyłam ja do dużej drewnianej misy wyłożonej omączonym płótnem piekarskim. Zostawiłam do wyrośnięcia na
2 - 2 1/2 godziny w temp. 24C.

Piec z kamieniem rozgrzałam do 240C. Piekłam z para przez 45 minut. Potem dopiekałam jeszcze przez 15 minut w temperaturze 215C. Po upieczeniu chleb należy dobrze wystudzić na kratce i unikać pokusy pokrojenia go przed upływem 12 godzin



A tu w całości w kadrze nie chciał się zmieścić :D

czwartek, 19 lutego 2009

Pączki pyszne i łatwe



Te paczki to efekt wczorajszej pogawędki z Joanną z Cin cin, wspólnymi siłami udało się nam stworzyć bardzo fajny przepis. Joanna zebrała to wszystko do kupy i bardzo dokładnie tu opisała cały przepis. Bardzo polecam te paczki.
Ja nadziewałam powidłami śliwkowymi,już po upieczeniu, po prostu powidła dodatkowo zmiksowałam i pięknie się wyciskało, a część takim kremem z budyniu(1 budyń ,1 szklanka mleka, trochę cukru, 2 jaka zagotować, ostudzić) i ajerkoniaku do smaku
Podaje przepis tak jak Joanna go wstawiła na forum



Pączki pyszne i łatwe
Proporcje na 25 sztuk:
600 g mąki
szczypta soli
40 g ( Joanna ,ja dałam 30g) świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru do drożdży
250 ml letniego mleka
8 żółtek
30 g cukru do żółtek
100 g ( Joanna ,ja dałam 125 g)stopionego masła
1 łyżka spirytusu
1 łyżka esencji waniliowej lub rumu
1 łyżka soku z cytryny
otarta skórka z 1 cytryny
1 łyżka oleju z pestek winogron
konfitura z róży ,powidła do nadziewania
cukier puder do posypania lub lukier (cytrynowy albo różany)
olej do smażenia


Mąkę przesiać ze szczyptą soli.
Rozpuścić drożdże w ciepłym mleku z dodatkiem łyżeczki cukru i łyżki mąki. Odstawić do wyrośnięcia.
Żółtka utrzeć z cukrem, masłem, skórką, sokiem z cytryny i alkoholem. Wymieszać z drożdżami, dodać do mąki, wyrobić gładkie ciasto na nie omączonym blacie rękami posmarowanymi olejem (metodą Bertineta wyrabiała Joanna ,ja 30 minut taka bez metody ). Włożyć ciasto do miski wysmarowanej olejem, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na godzinę. Po wyrośnięciu lekko wyrobić i odgazować ciasto i urywając z niego kawałki, formować kulki wielkości mandarynki. Układać je na leciutko oprószonej mąką stolnicy, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na co najmniej 30 minut.
Rozgrzać większość tłuszczu w szerokim naczyniu o grubym dnie. Sprawdzić temperaturę drewnianą łyżką - jeśli wokół zanurzonego trzonka pojawią się pęcherzyki powietrza, można smażyć. Wkładać po kilka pączków wyrośniętą stroną do tłuszczu. Smażyć po 2 minuty z każdej strony. Pilnować, by tłuszcz nie nagrzewał się za bardzo – na jego powierzchni nie powinno być widać bulgotania, tylko niewielkie unoszące się od spodu pęcherzyki. W przypadku nadmiernego ogrzania tłuszczu, dodawać do niego po kawałku pozostałego smalcu lub dolewać oleju.
Pączki przewracać patyczkami na szaszłyki. Usmażone odkładać siatkową łyżką na ażurowe podstawki wyłożone papierowymi ręcznikami. Po ostudzeniu nadziewać konfiturą za pomocą szprycy i posypywać cukrem – pudrem z odrobiną wanilii.
Ciasto z tego przepisu jest bardzo przyjemne do wyrabiania. Przy formowaniu pączków nie trzeba podsypywać mąką, co przekłada się na komfort przy smażeniu (brak dymu i zapachu spalonej mąki). Pączki pięknie rosną i mają białe obrączki nawet bez przykrywania garnka.




w tłusty czwartek z chęcią się dołączyłam do pączkowej zabawy
Zwegowani

środa, 18 lutego 2009

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 20



W ten weekend będziemy wspólnie piec już 20 raz – taki mały jubileusz!
Poprosiłam o gospodarzenie Tatter i w najbliższy weekend pieczemy niezwykły Chleb Miche z maki mieszanej Jeffreya Hamelmana
Tu na blogu Palce lizać znajdziemy wszelkie szczegóły
Gospodyni Tatter i ja serdecznie zapraszamy

wtorek, 17 lutego 2009

Podsumowanie Weekendowej Piekarni # 19

Dana ,gospodyni minionej Weekendowej Piekarni zapowiedziała, że jej chleb może upiec każdy bez wyjątku i to jest prawda, tylko trzeba mieć zakwas, reszta to sama przyjemność.
A zakwas też może mieć każdy, wyhodowanie go jest łatwe , a sam proces przynosi wiele frajdy.
Ale wracając do ostatniego wspólnego pieczenia to Weekendowy chlebek Dany
upiekły
Atina z Tak sobie pichcę …
Dana z Leśnego zakątka
Kasiac z Pokrojone doprawione
Kass z Smaki i aromaty
Mafilka z Zaczynam kucharzenie
Olasz z Przy dużym stole
Tilianara -- Kuchnia Szczęścia
Zawszepolka z Around the kitchen table
i Margot z Kuchni Alicji
Ewentualnie pominięte piekarki proszę o informacje na margot11@gazeta.pl

piątek, 13 lutego 2009

Weekendowy chlebek Dany





Nasza gospodyni Dana z Leśnego zakątka zaproponowała na ten weekend swój autorski przepis.


Już upieczony i ledwo przestygnięty ,a już ukroiłam 2 kromki.
Wygląda pięknie, a jeszcze ładniej pachnie, trudno opisać ten zapach –mi kojarzy się tak świątecznie:)
A jak smakuje, hm jak prawdziwy chleb żytni z nutą orzechową, czyli pysznie.
Ja zrobiłam jeden bochenek, soli dałam czubata łyżeczkę, a foremkę smarowałam masłem
reszta tak jak w przepisie Dany
A Danie dziękuję za tak udaną recepturę, na pyszny żytni chleb



,, Weekendowy chlebek Dany
Ciasto zakwaszone: metoda trzystopniowa
1. Dzień poprzedzający pieczenie, u mnie godz. 16.30
• 100g aktywnego zakwasu z mąki razowej typ 2000
• 150g mąki żytniej białej typ 720
• 150ml wody

Wszystkie składniki mieszamy tak do ich połączenia i pozostawiamy przykryte folią na 6 godzin, czyli do 22.30
2. Ten sam dzień godz. 22.30
• 200g mąki żytniej białej typ 720
• 150ml wody

Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na min 8 godz.
3. Następny dzień rano, u mnie godz. 8.40
100g mąki żytniej białej typ 720
• 100ml wody

Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na max 3 godz. U mnie 2 godz.
4. W międzyczasie tych 2 -3 godzin
• 100 g pestek dyni mielimy na mąkę
• 200ml wrzącej wody
• 1 łyżka miodu gryczanego / ma bardzo intensywny zapach /
• 2 łyżki octu balsamicznego
• Sól morska do smaku


Wrzątkiem zalewamy mąkę z pestek dyni, mieszamy i dodajemy pozostałe składniki.
Zanim minie te 2-3 godziny, papka ostygnie. Ma dziwny, taki trochę brzydki kolor, nie przejmujmy się tym, w cieście wszystko się wymiesza. Dynia i miód da chlebkowi piękny zapach a ocet balsamiczny strukturę i moc wzrostu.

5. Czas minął, możemy zabrać się do robienia właściwego ciasta chlebowego.

Zużyłam całe ciasto zakwaszone czyli, przepis na chlebek wygląda następująco:
• 950g ciasta zakwaszonego z mąki żytniej białej typ 720
• 400g mąki żytniej białej typ 720
• 100ml wody / jeśli będzie to konieczne, możemy całej nie zużyć /
• Papka, czyli punkt 4

Najpierw do ciasta zakwaszonego dodajemy papkę, mieszamy, następnie mąkę i ewentualnie te 100 ml wody. Ciasto mieszamy jakieś 3 minuty aby wszystkie składniki się połączyły.
Zostawmy je w spokoju tylko na taki czas aby przygotować 2 foremki.
Użyłam foremek w rozmiarze: 30 x 11
Mam takie rozsuwane, więc mogłam regulować ich długość. Posmarowałam smalcem, niedużo i wysypałam mąką razową.
Ciasto wykładamy łyżką, maczaną w ciepłej wodzie. Konsystencja nie za luźna ale też nie może być za ścisła. Dużo luźniejsza od dobrze wyrobionej plasteliny.
Ciasto w foremkach wypełnionych do połowy, wygładźmy na mokro, popryskajmy wodą i od razu posypmy pestkami dyni, aby po wyrośnięciu, tylko jeszcze spryskać wodą z dodatkiem odrobiny cukru i włożyć do piekarnika. Przykryjmy go folią spożywczą.
Teraz musimy uważać aby nam nie przerosło. W odpowiednim czasie nagrzejmy piekarnik do 210st / u mnie termo obieg /
Musi podwoić swoją objętość ale lepiej jak ciut mniej.
Rośnie jak szalone, w ostatniej chwili włożyłam go do piekarnika, spryskując wodą z cukrem.
Zmniejszyłam tem po 10 min. z 210st do 200-190 i piekłam jeszcze 30-40 min.
Przykryłam pod koniec pieczenia papierem i przełączyłam na termo obieg dół, aby spód chlebka był rumiany. Włożyłam 2 x po kilka kostek lodu na dno piekarnika w trakcie pieczenia.
Pozostawiłam chwilę w wyłączonym piekarniku aby gwałtownie nie wyjmować chlebków."

środa, 11 lutego 2009

Wieniec chlebowy z żurawina i orzeszkami pinii



W weekend upiekłam chleb wieniec, coś tak miedzy chlebem a ciastem. Przepis pochodzi z Wild Yeast ,bardzo lubię ten blog i namiętnie piekę z tej strony tłumacząc sobie automatycznie
Chleb super smakował z samym masłem oraz z dżemami, koper włoski daje mu specyficzny smak trochę anyżkowy więc musicie sami zdecydować czy go użyć czy nie.



Wieniec chlebowy z żurawina i orzeszkami pinii
* 170 g mąki
* 170 g mąki semoliny (grubszej)
* 190 g wody
* 2,7 g (7 / 8 łyżeczki.) drożdży instant
* 8,5 g (ledwo 1,5 łyżeczki.) soli
* 150 g dojrzałego zakwasu100% hydracji –ja dałam pszenny
* 17 g oliwy z oliwek
* ewentualnie 7 g (4 łyżeczki.) całych i nasion kopru (ja dałam włoski i mniej tak z 2 łyżeczki)
* 85 g suszonej żurawiny
* 54 g orzechów pinii

1.W misce robotem z hakami przez ok. 4-5 minut na małych obrotach połączyć
Mąkę , semolinę, wodę ,drożdże, sól, zakwas, oliwę.
2 Zwiększyć prędkość robota na średni i wyrabiać jeszcze tak z 4-5 minut.
3 Dodać żurawinę ,orzeszki i ewentualnie nasiona kopru, wyrabiać robotem na małej prędkości aż wszystko ładnie się połączy
4 Przełożyć ciasto do natłuszczonej miski, miskę włożyć do woreczka foliowego i zostawić na ok. 1 godzinę i 30 minut.
5 Delikatnie z ciasta zrobić kule i przykrytą zostawić na 15 minut
6 Ukształtować okrągły bochenek ,bardzo taki naciągnięty ,nakryty zostawić na 15 minut
7 Zrobić w środku dziurę(ręka zrobiłam) i ja rozciągnąć na około 5 cm
8 Ułożyć przygotowaną koronę złączeniem do góry w wyłożonym ściereczką koszyku(w środku koszyka kładziemy odwróconą góry nogami salaterkę, przykrywamy ściereczka i wysypujemy mąką )
Ja zrobiłam ciut inaczej bo do tortownicy włożyłam taką małą salaterkę, nakryłam salaterkę
I całą tortownice (spód ,boki) kawałami folii spożywczej ,posypałam mąką
9.Zostawić nakryte na 1 godzinę i 15 minut lub na 30 minut w temperaturze pokojowej a później na 2-12 godzin w lodówce, wyłożyć na wysypaną mąka łopatę złączeniem na spód
10 Naciąć i włożyć do piekarnika o temperaturze 240 stopni C, naparować i zmniejszyć temperaturę do 220 stopni C i piec 35 minut, wyłączyć piekarnik i zostawić na 5 minut w uchylonym piekarniku
11Wystudzic na kratce

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni # 19



Mam zaszczyt wspólnie z gospodynią Daną z ,,Leśnego zakątka" zaprosić do
pieczenia w najbliższy weekend
Propozycja na nadchodzący weekend to Weekendowy chlebek Dany
Tu znajdziemy przepis i inne wiadomości odnośnie wspólnego pieczenia
Zapraszamy

wtorek, 10 lutego 2009

Podsumowanie Weekendowej Piekarni # 18



Uff ,tak to była już 18 edycja ,a gospodyni Mirabbelka , co wie wszystko o pieczeniu chleba ( tu blog , a tu strona chlebowa) wybrała do wspólnego pieczenia Delikatny pszenno-żytni chleb na zaczynie drożdżowym
Chleb jest bardzo smaczny i mimo to, że pieczony na drożdżach ,nie zakwasie to ma taki prawdziwie razowy smak. Polecam tym co jeszcze nie piekli
A w miniony weekend razem piekły
4szymki- forum Cin cin
Agatka- Twoje & Moje
Atina- Tak sobie pichcę …
Krokodyl Pomarańcza i imbir
LiskaWhite plate (bez wpisu)
Mafilka Zaczynam kucharzenie
Marianna- forum Cin cin
Mirabbelka - Kuchenne pogawędki i tu
Olasz- Przy dużym stole
PtasiaCoś niecoś
TatterPalce lizać i tu
Tilianara- Kuchnia szczęścia
I MargotKuchnia Alicji
Dziękuje za wspólne pieczenie, osoby pominięte bardzo przepraszam i proszę o informacje
na margot11@gazeta.pl

poniedziałek, 9 lutego 2009

Chleb z bananem



Przepis znalazłam u Dany na blogu Leśny zakątek Przyznaje najbardziej mnie skusił ten banan jako składnik. Chleb jest wilgotny ,pachnący ,bardzo smaczny .Polecam
Ja zrobiłam z 1/2 porcji ,tylko banana dałam tyle co w całej porcji.



Chleb z bananem
Składniki:
• 340g ciasta zakwaszonego z mąki pszennej razowej (z 2 łyżek zakwasu, maki razowej pszennej i wody ,do konsystencji ciasta racuchowego, zostawić na 8 godzin)
• 150 ml wody
• 150g mąki pszennej
• 100g mąki żytniej razowej
• 1 duży banan, rozgnieciony na papkę
• Sól morska do smaku
• Sezam( ja dałam czarny) lub siemię lniane do posypania

Do zakwaszonego ciasta dodać rozgniecionego banana ,dwa rodzaje mąki i wodę oraz sól do smaku. Wymieszać porządnie ciasto i łyżką wyłożyć do uprzednio wysmarowanej tłuszczem, wysypanej sezamem keksówki , wierzch popryskać woda i posypać sezamem czy lnem. Foremkę włożyć do torby foliowej i zostawić do rośnięcia na ok. 4 godziny. Piec w temperaturze 230 stopni C. Po 10-15 minutach zmniejszyć do 200-180 stopni C i piec jeszcze ok. 40-45 minut ,wyjąc i wystudzić po wyjęciu z foremki

piątek, 6 lutego 2009

Szwedzkie ciasteczka żytnie





To moja, taka mała propozycja na TYDZIEŃ SKANDYNAWSKI i tu zorganizowany przez Kiiri
Ciasteczka znalazłam na bardzo fajnym blogu 101cookboks
Ciasteczka są bardzo smaczne, robi się je błyskawicznie nie licząc czasu jaki muszą przed pieczeniem pobyć w lodówce. Takie ciasteczka też są bardziej zdrowe niż przeciętne, bo są na mące z pełnego przemiału. Ja od siebie dodałam szczyptę imbiru i wyszedł mi przepis zgodny wg Pięciu Przemian. A do odmierzania użyłam miarki z Lidla .



Szwedzkie ciasteczka żytnie

1 cups mąki żytniej z pełnego przemiału typ 2000
1 cups maki orkiszowej z pełnego przemiału typ 2000
125 g serka śmietankowego Filadelfii
125 g masła w temperaturze pokojowej
1 /2 cups cukru trzcinowego
Szczypta soli i imbiru


Można dodatkowo użyć grubego cukru do posypania przed pieczeniem
i/lub cukier puder do posypania

Masło utrzeć cukrem na krem, dodać szczyptę imbiru ,później soli ,utrzeć dokładnie dodając
serek. Dodać mąkę orkiszowa ,a następnie żytnią, szybko zagnieść i schowac do lodówki na godzinę lub dłużej.
Wałkować między dwoma warstwami folii spożywczej, wycinać ciasteczka- można posypać grubym cukrem i piec w temperaturze 180 stopni C aż się ładnie zarumienią .
Przestygnięte można posypać cukrem pudrem

Delikatny pszenno-żytni chleb na zaczynie drożdżowym





Zrobiłam, bardzo łatwa praca ,a jaki efekt. Bardzo smaczny, pachnie też pięknie.
Przepis podaje za Mirabbelka ,w nawiasach podaje moje zmiany tzn bardzo malutkie zmiany




Delikatny pszenno-żytni chleb na zaczynie drożdżowym, zainspirowany przepisem Petera Reinharta z książki „ Whole grain Breads”
namaczanka ok. 400g:
• 170g mąka żytnia razowa (typ 2000)
• 55g mąka pszenna razowa (typ 2000)
• 0,5 łyżeczki soli
• ok. 170g jogurtu lub maślanki (dałam maślankę tak z 200g)
Wymieszać, tak żeby cała mąka wchłonęła płyn, a składniki sie połączyły. Przykryć folią i odstawić na 12 do 24 godzin.
zaczyn drożdżowy biga ok. 370g:
• 225g mąka pszenna chlebowa o dużej zawartości białka (typ 550, 650 lub 750)
• 1/4 łyżeczki drożdży instant
• 140g letnia woda

Wymieszać składniki zaczynu, tak żeby ciasto utworzyło dość ścisłą kule. Dać odpocząć 5 min i jeszcze raz zagnieść wilgotnymi rękoma, żeby stało się bardziej elastyczne. Włożyć do miski, przykryć folia i odstawić do lodówki na 6 do 8 godzin. Zaczyn można przechowywać w lodówce do 3 dni. Wyjąć na 2 godziny przed dodaniem do chleba.
ciasto właściwe ok. 825g:

• 400g namoczone składniki jw.
• 370g cały zaczyn jw.
• 30g mąka żytnia razowa
• 0,5 łyżeczki soli
• 2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant (dałam 1 łyżeczkę z czubkiem )
• 1, 5 łyżeczki melasy
• 1 łyżeczka brązowego cukru
• 1 łyżka oleju (opcjonalnie)
• 1 łyżki kminku lub innych ziół ( dałam zmielony na pył kminek )


W dniu wypieku zaczyn i namaczankę rozdrobnić, dodać resztę składników i wymieszać. Najpierw powoli do połączenia wszystkich składników, a po krótkiej przerwie do uzyskania dość gładkiego, elastycznego ciasta. Można dodać na tym etapie odrobinę mąki lub wody, jeśli zachodzi taka potrzeba.
Całość włożyć do miski wysmarowanej olejem i odstawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto odgazować, uformować i przełożyć do formy albo koszyka do drugiego rośnięcia na ok. 1 godzinę.
Piekarnik nagrzać do 220°C, naparować. Po włożeniu chleba temperaturę obniżyć do ok. 180°C i piec 20 minut. Następnie obrócić formę, bądź bochenek o 180 stopni, żeby przypiekł się równomiernie i piec dalej ok. 20-30 minut.